Blog dla rodziców, którzy chcą wiedzieć więcej
Testujemy

Bugaboo Cameleon – wózek idealny?

Poszukiwania wózka idealnego trwały u nas baaardzo długo. Po dogłębnym researchu, który przeprowadziłam w sieci i wśród znajomych zdecydowaliśmy się na Bugaboo Cameleon. Przed zakupem założyliśmy, że będziemy używać wózka długo. Najpierw skorzysta z niego L., a później pewnie przyszłe rodzeństwo. W związku z tym nie wahaliśmy się wydać sporej sumy pieniędzy na wózek.

Dziś po 2 latach użytkowania mogę Wam w końcu zrecenzować nasz wózek i napisać rzetelną opinię. Zapraszam!

 anigif

Cameleon zmienia się jak… kameleon.


Bugaboo Cameleon

Model, którym posiadamy jest z drugiej generacji. O szczegółowych różnicach możecie przeczytać tu

Tak, jak się pewnie domyślacie nie ma wózka idealnego. I taki też jesz nasz  Bugaboo Cameleon. Pierwszym, podstawowym atutem są gabaryty po złożeniu. Tylko ten wózek zmieścił się do mojego mikroskopijnego bagażnika. W pół minuty mamy zdjęte kołka i odmontowaną górną część.

Drugą kwestią jest jego funkcjonalność. Jest to wózek od urodzenia (ma najdłuższą gondolę dostępną na rynku- idealny dla dzieci urodzonych jesienią, które w gondoli będą jeździły przez pół roku) do ok 3 lat. L. urodzona we wrześniu rzeczywiście jeździła nim do końca marca.

Mamy możliwość dokupienia adapterów do fotelika samochodowego i zamontowaniu na stelażu wózka. Czyli można powiedzieć, że jest o tzw. wózek 3w1.

Za co jeszcze uwielbiam holenderską markę Bugaboo? Design! Mamy wersję limitowaną Missoni, która jeszcze mi się nie znudziła. Dodatkowo do Bugaboo można dokupować różne elementy zmieniające wygląd lub poprawiające funkcjonalność. W ofercie są budki, nakładki na siedziska, parasolki, uchwytu do kubków torby… Jest w czym wybierać! Mamy uchwyt na kubek. Już go nie używam, bo ciągle spadał i obdzierał aplikację z bidonu. Teraz używamy super funkcjonalnego organizera na wózek J.L. Childress  o taki.

Kolejną kwestią jest łatwość jego użytkowania. Składanie, rozkładanie jest płynne i lekkie. Ten wózek nie jedzie lekko. On jedzie SAM. Nie trzeba go pchać, tylko pilnować żeby nie odjechał.

Tylne koła są pompowane i bardzo duże. Można obrócić je przodem do kierunku jazdy i sunąć przez błoto. Przednie, obrotowe  kółka mają możliwość blokady (na wertepy). Dodatkowo mają amortyzacje. Dlatego jazda po warszawskich dziurawych chodnikach to bajka zarówno dla dziecka jak i mamy.

Rączka ma możliwość regulacji co niesamowicie ułatwia użytkowanie. Hamulec ręczny lekko się zaciąga, a i może służyć jako hak na torbę z zakupami;) Oooogrmony kosz na zakupy. To jest wg mnie największy atut tego wózka. Zmieści tygodniowe zakupy dla 3 osobowej rodziny i wózeczek spacerówkę dla Lali:)

Siedzisko można ustawiać w różnych konfiguracjach: przodem lub tyłem do kierunku jazdy  oraz w pionie, półpionie i poziomie. Można również wózek ustawić jak przyczepkę. Używaliśmy go w taki sposób na plaży na Krecie.

Buda jest spora, ale nie do końca chroni przed słońcem kiedy siedzisko jest w pozycji poziomej. W 3 generacji budki są inne (!).

Rączka jest całkowicie odpinana. Dwa razy odjechałam z nią na dachu auta, bo zapomniałam schować. Również w 3 generacji jest to poprawione.

Kolejną sprawą są 5-cio punktowe pasy bezpieczeństwa. Niestety klamerki zjeżdżają i po chwili pasy są luźne. W 3 generacji jest już ok.

Jak widzicie Bugaboo dąży do perfekcji i każdy kolejny model jest coraz lepszy i bardziej funkcjonalny.

Dużym minusem wg mnie jest bardzo utrudniona dostępność do kosza na zakupy kiedy jest przypięta gondola. Dosłownie trzeba klękać:) Mam nadzieję, że i to w kolejnej generacji będzie poprawione.

Wg mnie Bugaboo Cameleon to wózek uniwersalny. Świetnie się sprawdza w mieście jak i na wsi. Na bardziej hardcorowe tracki wybrałabym Bugaboo Buffalo (nowy model z ogromnymi pompowanymi kołami).

Ten wózek służy przez lata, a i później zawsze chętni się na niego znajdą!

Często mnie pytacie gdzie w Warszawie można kupić wózek? Polecam  ten sklep. Przeszkolona kadra pomoże Wam w wyborze wózka idealnego. Jest to również jedyne miejsce w stolicy gdzie można żywo zobaczyć Bugaboo Buffalo (robi wrażenie)!

Bugaboo Cameleon Bugaboo Cameleon Bugaboo Cameleon Bugaboo Cameleon

DSC_2862 DSC_2901 DSC_2971 DSC_2974

DSC_2956

DSC_2987

Ten wpis ma 43 komentarzy

  1. moniokap

    skąd ja znam ten mostek;)

  2. Alicja

    my tez mamy Cameleon tyle ze 3.
    fantastyczny wozek.
    bardzo polecam

  3. Marta

    Mam Bugaboo Donkey Duo dla moich chłopaków (20mny różnicy) i UWIELBIAMY go Mężem!! Mieści się wszędzie. Wózek z gondolą i spacerówką, nie składając sama wrzucam do bagażnika Opla Zafiry. Sam jedzie. Polecam każdemu 🙂

  4. Paula

    Skąd kamizelka i rękawiczki Liluni ? Na Bugaboo Cameleon też byłam “napalona” ale każdy z otoczenia pukał się w głowę jak usłyszał cenę hehe więc pod naciskiem zrezygnowałam kupiliśmy inny wózek co było wielką pomyłką przemęczyłam się z gondolą i sprzedałam czym szybciej 😀 Jak będzie rodzeństwo dla naszej Myszy na pewno będzie woziło się tym wózkiem 🙂

    • Nebule-Ania

      Kamizelka Lilki z Next, a rekawiczki z Primarka( slabe sa-spadaja okrutnie). Fajne widzilam teraz w h&m z podobnhm motywem.
      My przez bqrdzo dlugi czas chcielismy kupic uzywany, ale jak zobaczylam Missoni to przepadlam!

  5. Ola

    Cena wózka jest olbrzymia,nie na przeciętna polską kieszeń.

  6. Ana

    A nie przeszkadzało Co to, że gondola jest w nim zamontowana dosyć nisko?
    Poza tym wózek jest cudny i żałuję trochę, że się na niego nie zdecydowałam.
    P.S. Absolutnie uwielbiam Twojego bloga i codziennie czekam na nowe wpisy i cusowne zdjęcia!

  7. Kasia

    Jestem posiadaczką cameleona z tzw. drugiej ręki. Cena używanego w dobrym stanie z adapterami do maxi cosi, śpiworkiem, parasolką i zapasową budką to 1600zł. Trzeba tylko cierpliwie i z determinacja przeszukiwać allegro;) Jeździmy nim już prawie rok i w życiu nie zmienię tego wózka na inny. Pokochała go też moja mama, a mój mąż nadzwyczaj chętnie go prowadzi. Zgadzam się co do kosza na zakupy- ogromny i niesłychanie pakowny. Drugie dziecko też będziemy wozić cameleonem.

  8. Ewelina

    W 3 generacji koła nie są pompowane i to ich podstawowa zaleta, przynajmniej dla mnie 🙂 pozdrawiam!

      • Ewelina

        Nie ma opcji przebicia opony :). Ja użytkuje już 27miesiec, mieliśmy jeszcze babyhome emotion polecany m.in u Ciebie Aniu, Makoweczki – ale to była pomyłka. Moja L duża i zastanawiam sie co począć bo jednak sporo jeździmy w wózku i jeszcze na pare M-cybjakis by nam sie przydał…

      • Nebule-Ania

        No to my na koniec mieliśmy quaxa- cały czas jeździ w bagażniku

  9. mamolada

    witaj,
    też go mamy. i szczerze, jedyną wadą jest ten koszmarny kosz na zakupy. mamy bugasa jedynkę i przeszedł z nami na prawdę sporo. w zasadzie jest niezniszczalny, ale ten kosz. trzecia wersja już ma sensowniej uniesiony drąg – łatwiej zaglądnąć. i ja z młodą i torby obok, a w koszu siedzi pies. i jedziemy. i ten kosz mnie dręczy. ale wózka bym już nie oddała. nikomu.
    pozdrawiam ciepło w ten mroźny poranek.
    p.s: cudak zaczęła raczkować. polecane jajeczka – super sprawa, bardzo dziękujemy!

  10. es

    Tak czytam Twoją recenzję setny raz i mimo wszystko ciąglę się zastanawiam, czy gondola nie jest za nisko i nie jest to kłopotliwe?

    Wózek wydaje się być idealny aż trudno uwierzyć, że jest taki 😀

    Pozdrawiam

    • Nebule-Ania

      Jedyny minus to własnie gondola. Aleee! To jedna z najwiekszych na rynku. 7-miesieczna Lilka bez problemu sie miescila, a to rzadkość

  11. entliczek

    uwielbiam takie kolorowe wózki 🙂

  12. Weronika

    Witam,
    ja rowniez zakochałam sie w tych wóżkach jednak cena jest olbrzymia dlatego chętnie odkupie wózek bugaboo donkey duo. prosze pisać na werci_a20@wp.pl.

  13. Marta

    Hej
    Wasza córeczka chciała jeździć w wózku w ogóle?
    My kupiliśmy Cameleona 3 a nasz mały – dziś 5-miesięczniak – jeździć w gondoli dwa miesiące z przyjemnością i koniec.
    Wózek zaczął parzyć żywym ogniem chyba. Tylko chusta, mama i tata.
    Śpi też na mamcie albo tacie – designerskiego kosza nienawidzi.
    Czytałam Twój artykuł o HNB – może tu przyczyna.
    Przesiedliśmy go ha ha do spacerówki w piątym miesiącu i ona też parzy, więc dla nas inwestycja dość nieopłacalna, zwłaszcza że nie wiem, czy będzie drugie baby.

    • Nebule-Ania

      Hej, były takie okresy, że nie przepadała, ale nie aż tak. Do spacerówki przesadziłam ja jak sama usiadła czyli ok 6 miesiąca. Generalnie lubiła jeździć wózkiem, a przede wszytskim w nim spać.

      • Marta

        Fajnie mieliście 🙂

        No małego właśnie wózek parzy, gondola i spacerówka; z łóżeczka nie korzysta; z kosza Mojżesza też nie…
        Wszystko wertykalnie, może kolki nas tak zalatwiły.
        pozdrawiam!

    • swienta

      Marta a może chcesz sprzedać? Poszukuję Cameleona 3

    • Gośka

      A czy zamierza Pani sprzedać swojego Cameleon a? :))

  14. Ania

    Taak,ja tez mam bugaboo i nie moge sie póki co z nim rozstać tak bardzo go lubię. Mam pytanie kiedy definitywnie sie z nim rozstałas? Tzn kiedy Lilka juz nie była w nim wozona? Nasza córka ma 1,5 roku,wiele osób także bugaboowych(mieszkam w NL wiec co drugi-trzeci wózek to bugaboo;))przesiada sie w tym wieku dziecka na spacerówki,a ja nie mam ochoty ciagle 😉 N. sie w niej jeszcze mieści,moze po drugim roku?dzieki za odpowiedz .Ale widziałam tez takie starszaki w tym wózku wiec wozić sie można trochę;)

    • Nebule-Ania

      Oj jakos jak max do 2 lat. Gabarytowo jest za duzy jak na spacerówkę. No tak, jak bylismy w Eindhoven rok tem to same Bugaboo spotykaliśmy:)

  15. sylwia

    Hej, dzisiaj obejrzalam bugaboo cameleon 3 generacji na żywo i mogę śmiało stwierdzić, że to była miłość od pierwszego wejrzenia, chociaż wcześniej miałam wiele obiekcji głównie co do niskiej gondolki. Na nowy jednak chyba szkoda mi pieniędzy, tym bardziej że bobas będzie już naszym drugim i gore bierze rozsadek. Gdyby ktoś chciał sprzedać wózek w dobrym stanie, proszę o info sylwiarup@gmail.com

  16. magdalena

    Dla pierwszego synka kupiliśmy z mężem Bugaboo Caleleon 3 i sprawdził się rewelacyjnie, teraz kiedy rodzina się powiększyła planuję zakup Bugaboo Donkey Duo, chętnie odkupię jeśli któraś z Was moje drogie jest w jego posiadaniu 🙂

  17. Alicja

    Bardzo dlugo zastanawialismy sie, czy kupic ten wozek, czy nie. Powod: wysoka cena, ale po dlugich rozwazaniach i ogladnieciu innych marek, zdecydowalismy sie na Bugaboo. Stwierdzilismy, ze to inwestycja na kilka lat dla jednego dziecka, a w przypadku dwojki (drugie dziecko w drodze), to nawet na dluzej. Nic bardziej mylnego!
    Poczatkowo bylismy bardzo, bardzo zadowoleni: wozek lekki, zgrabny, bajecznie lekko sie prowadzil po roznych nawierzchniach (praktycznie sam jechal po asfaltowych chodnikach czy alejkach). Latwo sie skladal, w bagazniku nie zajmowal sporo miejsca, posiadal wiele praktycznych funkcji. Kazdemu rekomendowalam wozek, bylam z niego nieslychanie zadowolona, uwielbialam go i podkreslalam to na kazdym kroku!
    Czar niestety prysnal dwa tygodnie temu, gdy sprobowalismy odwrocic raczke i zlozyc wozek do bagaznika (nie podrozujemy zbyt czesto samochodem z Bugaboo) i niestety – okazalo sie to niemozliwe: cos jakby zacielo sie w stelazu po lewej stronie.
    Skontaktowalismy sie z dystrybutorem, ktory skontaktowal sie z producentem i co? Najprawdopodobniej zlamal sie zawias w stelazu, ale poniewaz Bagaboo nabylismy dwa i pol roku temu, to jego okres gwarancji minal, wiec koszt naprawy musimy poniesc sami. Wielkie rozczarowanie. Przede wszystkim mowimy o wozku, ktory kosztowal ponad 4000 zl, a to naprawde sporo i ma tylko 2 lata gwarancji (czyli krocej niz okres uzytkowania przez jedno dziecko, nie mowiac o ewentualnym drugim). W tym miejscu dodam, ze dwa lata temu producent nie oferowal przedluzenia gwarancji o dodatkowy rok – w instrukcji obslugi jest wyraznie napisane, ze gwarancja jest na 2 lata bez mozliwosci jej przedluzenia. Po drugie – sam fakt, ze tak drogi wozek sie popsul tez zle o nim swiadczy. Wydajac tyle pieniedzy na wozek niejako sie zaklada dozywotnia (a przynajmniej dluuuuga) sprawnosc i funkcjonowanie bez usterek. Po trzecie – wozka w zaden sposob nie da sie samodzielnie naprawic, bo nie ma srub, tylko nity. Wprawdzie na youtube’ie kraza filmiki instruktazowe, jak rozkrecic Bugaboo, ale skad wziac zapasowe czesci i zlamane zawiasy?
    Podsumowujac: wielki zawod, ze producent w zaden sposob nie chce pomoc, wykrecajac sie minionym okresem gwarancji, rozczarowanie, ze wozek ma tylko 2 lata gwarancji, ze oprocz wspomnianych 4000 zl bedziemy musieli poniesc dodatkowe koszty serwisowania lub zakupu nowego stelaza (dodatkowe 1300 zl). Za te pieniadze mozna smialo kupic 2 (a moze nawet 4) tansze nowiutkie wozki dla kazdego dziecka i nie miec zalu, gdy sie wozek popsuje.

    • Ania

      Uważm,że 2 lata to włąsciwiemaksymalny czas użytkowania typu wóżka. Tez go posiadam choćz drugiej ręki,kupiony w idealnym stanie,niedługo nam minie 2 lata i nie narzekam. Nawet najlepszy sprzet ma prawo psie zepsuc i najdroższy vide sprzet Apple tylko rok gwarancji i bardzo droga naprawa komponentów. Taki jest już przywilej skadinąd luksusowych mark, że trzeba się liczyć z tym że naprawa do tanich nie należy( dla przykładu naprawa mogeo ipada w tej chwili ledwo kilka m-cy po gwarancji to 170 e).Powodzenia z naprawa,ale skoro dobrze ci się go używało nie mozesz jednym stwierdzeniem,że coś się ułamało całkowicie przekreślać wózka,takie rzeczy się zdarzają najlepszym sprzetom nawet.

    • Asia

      Mój Bugaboo kupiony w tym roku ma 3 lata gwarancji…

  18. Kasia Wronowska-Białecka

    Hej, znalazłam wózek Bugaboo Cameleon Missoni mam pytanie dotyczace dodatkowych wkładek kolorystycznych i budki czy do tego wózka bedą pasowały akcesoria Bugaboo Cameleon 3

  19. Asia

    A czy mogłaby Pani napisać coś o dostawce? Jak się sprawuje? Ile miesicy/lat miała starsza córka kiedy zaczęliście jej używać?

  20. Asia

    Czy mogłabyś coś napisać o dostawce? Jak się sprawdza? Ile miała starsza córka kiedy zaczęliście jej używać?

    • Nebule-Ania

      Asiu, pisze powoli wpis z recenzją wózka i podstawki. Lilka cały czas na niej jeździ (ma 4 lata 4m) używam jej w sytuacjach podbramkowych, czyli np. jak idę z dwójką na zakupy. Ogólnie jest świetnym wyjściem. Ma tylko jeden minus (jak jest przyczepiona to to nie da się zjechać z ostrego podjazdu (u mnie w bloku) i muszę ją zawsze odczepiać.

  21. Paula

    Ja mam wózek Monte z Adamexu i jak dla mnie jest to wózek perfekcyjny i idealny! Jest bardzo funkcjonalny, wygodny w prowadzeniu, lekki i bardzo kompaktowy. Szybko i łatwo się go składa i rozkłada.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *