Blog dla rodziców, którzy chcą wiedzieć więcej
Dla mamy

Dziecko z bliska idzie w świat- A. Stein

Często mnie prosicie o polecenie książek. Ostatnio czytam w każdej wolnej chwili i moja rodzicielska biblioteczka się rozrasta. Najwięcej pozycji mam z wydawnictwa Mamania. Są to książki najbliższe mi ideowo. Z niecierpliwością czekam na nowości i czerpię z nich wiedzę w ogromnych ilościach. 
Dziś napiszę Wam o najnowszej książce Agnieszki Stein “Dziecko z bliska idzie w świat.” Jest to sequel “Dziecka z bliska”, który również stoi na mojej półce.
Zacznę od cytatu: “Carlos Gonzales w swojej książce “Besame mucho” (…) pisze, że książki dla rodziców dzielą się tylko na dwa rodzaje. Takie, które pisane są założeniem, że dzieci rodzą się złe. I takie, które powstają w oparciu o przekonanie, że dzieci rodzą się dobre”. Ten cytat jest bardzo prawdziwy. Rodzice, którzy uważają, że ich dzieci nie trzeba straszyć, trenować,  karać sięgają po pozycje z tej drugiej kategorii. Taka
jest właśnie ta książka. 
Myślę też, że powinni ją przeczytać rodzice, którzy są przekonani, że Rodzicielstwo Bliskości jest tylko dla rodzin z małymi dziećmi i najlepiej z jedynakami. Często wobec wychowania w duchu AP pojawiają sie zarzuty, że dziecko wychowane według tych wartości w przyszłości jest rozpieszczone, samolubne, skupia się tylko na sobie. Mało tego! Niektórzy uważają również, że te dzieci nigdy nie wyprowadzą się z domu, bo więź z rodzicami jest tak silna. Ta książka obala te mity. Pokazuje, że więź daje siłę do wkraczania w tak trudny wiek dojrzewania i rozpoczynania samodzielnego życia.
Książka dzieli się na 5 rozdziałów:
– Rodzice i dziecko traktuje o tym jak ważny jest kontakt i komunikacja dziecka z rodzicami.
-Rodzice- ten rozdział jest o tych dwóch najważniejszych (czasem jednej) osobach w życiu dziecka. Stein pisze w nim o tym, że rodzic ma prawo do słabości, gorszych dni. Nie musi być w ciągle dobrym humorze. To podejście bardzo mi się podoba, ponieważ media, społeczeństwo w dzisiejszych czasach od nas tego wymagają. A jest to fałszywy obraz rodzicielstwa. W tym rozdziale A.S. radzi również jak sobie radzić z najbardziej (imo) powszechnym uczuciem u rodziców, czyli z poczuciem winy i wewnętrznym krytykiem. Napiszę szczerze, że tę część przeczytałam dwukrotnie i powoli wdrażam w życie. 
Świetny jest również fragment o związkach między dorosłymi. Zainspirował mnie do wielu przemyśleń.
-Dziecko- ten rozdział jest o samym dziecku. O dziecku, które powoli wkracza w świat dorosłych. Stein pisze w nim o bardzo ważnych zmianach, które zachodzą u dzieci rozpoczynających naukę w szkole.  Jeden podrozdział dotyczy motywacji. Z największą chęcią bym go tu przekleiła;)  Ten fragment utwierdził mnie w przekonaniu, że niestosowanie kar i nagród przynosi ogromną korzyść dla dziecka. 
Wg Stein dzieci, które są intensywnie chwalone bardzo często unikają zadań, które są nowe i wydają się być trudne.
Pamiętam też, że na jednym z moich ulubionych blogów wywiązała sie dyskusja na temat wysokiej samooceny w życiu dorosłym i poczucia, że dziecko jest pępkiem świata. Taka sytuacja wg Stein może zaistnieć dopiero wtedy gdy człowiek ma niskie poczucie własnej wartości i kompensuje je wysoką samooceną.
– Dziecko i dzieci- w tym rozdziale opisane są kontakty dziecka z innymi dziećmi. Najabardziej utkwił mi w pamięci podrozdział o rywalizacji i współpracy. Stein pisze o bardzo ważnej kwestii. Często od małego uczymy (czasami nawet nieświadomie), że trzeba z innymi rywalizować. O tym jak zamienić rywalizację na współpracę dowiecie się więcej w tej książce.
-Dziecko i świat- rozdział o relacji, która jest nieunikniona. Moja mama zawsze mi powtarza: “Wychowujesz Lilkę dla świata, nie dla siebie” myślę, że jest to bardzo ważne zdanie. Wielu rodziców o tym zapomina…
Stein w tym rozdziale również obala prewien stereotyp, że dziecko wychowane w duchu RB nie poradzi sobie w pracy, że brak kar i nagród w domu nie nauczy go funkcjonowania w prawdziwym dorosłym świecie. 
Do wielu refleksji i rozmyślań skłonił mnie również rozdział o talentach.
Na końcu książki jest lista książek, linków, filmów związanych z nurtem RB. Na mojej liście są już następne pozycje do czytania:)
Wybaczcie, że tak się rozpisałam. Bardzo chciałam Wam przybliżyć tę pozycję. Z tego co się orientuję to czytają mnie raczej mamy młodszych dzieci. Pomyślicie pewnie, że ta książka nie jest jeszcze dla Was. Ja czytałam ją z ogromnym zainteresowaniem ponieważ miałam wrażenie, że czytam o naszej przyszłości. Po tej lekturze uspokoiłam się, że wychowanie w duchu RB jest doskonałym startem naszego dziecka w dorosłość.

P.s. Przepraszam, że nie odpowiadam na Wasze komentarze i ten post nie jest sformatowany. Jesteśmy na wyjeździe i nadaję z telefonu. Jak tylko usiądę przy komputerze to doprowadzę go do ładu. 
Miłego weekendu!

Ten wpis ma 5 komentarzy

  1. Sylwia Koza

    Kochana jesteś wielka. Pisz pisz duuuuzo!

  2. MM

    Dziękuję za polecenie tej pozycji. Ja właśnie czytam kultową “Pozytywną dyscyplinę”

  3. Anna

    Cieszę się, że piszesz też dla rodziców troszkę starszych dzieci 🙂 Już zamawiam tę książkę!

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *