hello
Gadżety dla mamy

Hello styczeń!

Czyli jak zwykle lekko spóźniona garść inspiracji na styczeń.

W ubiegłym roku wisiał na lodówce kalendarz strażacki, a w tym roku ten pozytywny od Mamarak. Można go wydrukować tutaj:

 

DSC_3260

Gra „Zgadnij co to jest?” do pobrania za free na różne smartfony- dla wszystkich, którzy lubią gimnastykę komórek mózgowych.

Od dawna jestem wielbicielką gier słownych, a ta jest po prostu genialna. Coś jak jednoosobowe kalambury:)- do tego świetne ilustracje i zaskakujące hasła.

DSC_3265

Netflix w końcu w Polsce!

Nie mogłam się już doczekać kiedy wprowadzą ten serwis do Polski. Za niewielkie pieniądze 8, 10 lub 12 euro (tyle co jednorazowy bilet do kina) mamy dostęp do nowych seriali zza wielkiej wody. Nie spodziewałam się, że będzie tak duża oferta dla dzieci. Przedwczoraj nadrabialiśmy Madagascar 3 (z dubbingiem). Nie wszystkie filmy i seriale mają dubbing lub napisy, ale widzę, że jest tego coraz więcej. Ściągnęliśmy również Netflix na Playstation i oglądamy bez specjalnego podłączania. Jeżeli nie macie konsoli do komputera możecie podpiąć  TV za pomocą kabla HDMI. Z członkostwa można zrezygnować w każdym momencie bez żadnych konsekwencji. Oglądając coś na Netflix ma się wrażenie, że film jest puszczony z płyty. Nic się nie tnie i nie wiesza, jak przy innych serwisach online. Na razie nie widzę żadnych minusów. No i w końcu Lilka może obejrzeć Mother Goose Club- świetny program z piosenkami do nauki angielskiego.

A jak kino domowe to koniecznie domowy popcorn.

Dostaliśmy na Święta od znajomych taką maszynę do popcornu. Nie dość, że stylowo wygląda to sprawdza się w 100%. Wsypuję zwykłą suchą kukurydzę i wyskakuje pyszny popcorn. Maszyna nie potrzebuje nawet grama tłuszczu, więc można powiedzieć, że  jest dietetyczny:)

DSC_3277-side

Moje lektury na najbliższe miesiące

DSC_3282

Oraz nowe produkty do pielęgnacji włosów.

Niestety Planeta organica ostatnio bardzo mi przesuszyła skalp i szukałam czegoś nowego. W ulubionej drogerii w Rzeszowie wpadłam na nowości Insight (można znaleźć online). Skład powalił mnie na kolana i od miesiąca używam tego zestawu. Jest moc!

DSC_3287

I moje nowe hobby, o które nigdy bym siebie nie podejrzewała! 

Kwiaty.

Aż śmiać mi się chce jak sobie o tym pomyślę, bo chyba się starzeję. W domu były do tej pory dwa kwiatki: bonsai z 3 listkami i drugi, którego nazwy nie znam. Dba o nie mąż:)

A tu z nowym rokiem ja się za to wzięłam i szukam nowych ciekawych gatunków. Poluję również na doniczki:) Ten piękny sukulent wypatrzyłam u teściowej, która ma niesamowitą rękę do kwiatów. Mam nadzieję, że go nie zepsuję, bo będę próbować go przesadzić. Szukam teraz czegoś do Lilki pokoju żeby sama mogła o niego dbać.

DSC_3290

Film.

Wybieram się z przyjaciółkami na „Moje córki krowy”– świetna obsada i doskonałe recenzje przekonały mnie już dawno. Teraz tylko musimy zgrać terminy.

tutaj

Ten wpis ma 29 komentarzy

  1. Justyna

    Fajne lektury 🙂 Czytałam „Bezcennego”, „Nie strach się bać” i ‚Dziewczynę z pociągu” 🙂 Na półce czeka „Matrioszka Rosja”

    • Nebule-Ania

      O to super! Zaczęłam kiedyś bezcennego na tablecie, ale mi nie szło czytanie. A poprzednie jego książki połknęłam w kilka dni. mam nadzieję, że z wersją papierową będzie lepiej. A teraz czytam „Jesteś marką”- inne czekają na swoją kolej.

      • Justyna

        Hmmm może być różnie 🙂 Tzn. mam na myśli, że „Bezcennego” czyta się ciężej niż „Ziarno prawdy” i inne części serii 🙂

  2. markdottir

    Kalendarz juz druknełam. Rewelacja! I karty do nauki rysowania. 😉 Dzięki!
    A ja mam pytanie o smak popcornu: nie jest za suchy? My robimy w garnku, więc bez łyżki oliwy się nie obejdzie.
    A jeśli chodzi o sukulent, to nazwy nie znam, ale to twardy zawodnik. ja ubijam wszystko, a tego miałam cały paraper, a jeden, którego niechcący zostawiąłm na zimę w piwnicy nawet zakwitł. ;o)

    • markdottir

      Przepraszam za literówki. Tajniaczę w pracy. 😉

    • Nebule-Ania

      Ja też muszę wydrukować te karty, bo beztalencie ze mnie straszne:) Popcorn rzeczywiście jest lekko suchy, ale Lilka taki wcina jak szalona i boję się, że po takich ilościach tłuszczu bolał by ją brzuch.
      hahha, to ja też tak mam. Jest w domu jeden (z dwóch kwiatków), który mam już może 3 lata i dopiero teraz zakwitł jak mąż się zaczął się nim opiekować.

  3. Karolina

    O, piękna ta maszynka, w przypływie impulsu zakupiłam wczoraj w Biedronce, nie sądziłam że są takie ładne buuuuu:(
    A nowego hobby gratuluje, ja sama nie wiem czy mnie bardziej kręcą kwiaty czy doniczki. A poniżej link do koleżanki z diy jak zrobić betonową, geometryczną doniczkę:)
    http://plachaart.blogspot.com/2015/09/betonowa-doniczka.html#more
    Pozdrawiam serdecznie życząc samych sukcesów w Nowym Roku:)
    Karolina

    • Nebule-Ania

      O widzisz, może można zwrócić? Ja też się nie spodziewałam, że tak często będzie używana. Ale ostatnio córka mnie poprosiła żeby iść do kina na sam popcorn:)
      Ale świetna ta doniczka! Może się odważę ją zrobić. Dzięki:)

  4. joanna

    Powodzenia z kwiatami👍
    Dzięki za kalendarzowy cynk!

  5. Ola

    dziewczyna z pociągu jak dla mnie przereklamowana 😉 dość fajnie się czyta, ale szybko domyśliłam się kto był sprawcą 😉 pozdrawiam. Zazdroszczę maszyny!

    • markdottir

      Ja też byłam rozczarowana, że kapnęłam się wcześniej, kto zabił, bo na okładce mnie zapewniali, że tak się nie stanie. Za to czyta się doskonale.

    • Nebule-Ania

      Jestem bardzo ciekawa, bo marketing ma rzeczywiście mocny:)

  6. nadworny ogrodnik nebule

    dzieciaki największą frajdę mają z powiększania rodziny roślinek i patrzenia jak z liścia, małej żyworódki czy innej sadzonki powstaje nowa roślina. Dlatego polecam dla dzieci np: fiołki afrykańskie (nowa roślina wyrośnie z liścia umieszczonego w ziemi), żyworódkę – kalanchoe pinnata, albo włąsnię tę modną znów pileę pieniążek, którą wytwarza nowe mini roślinki przy korzeniu. na gasterię uważaj teraz bo lubi zimą chłód.. Ewa

    • Nebule-Ania

      Ewa, ten nick:)
      żyworódkę miałam i ją przelałam:( muszę wziąć skądś sadzonkę. Ostatnio bolało Lilkę ucho i ciocia poleciła wkropić żyworódkę. Pomogło! Ale na Pileę poluję już od dawna:)

  7. atram86

    Aniu,
    Ale sypnęłaś inspiracjami! 🙂 Maszynki do popcornu może sobie nie sprawię, ale już kalendarz i aplikację na iPhone’a, czemu nie? 🙂

    Jeśli chodzi o Twoją nową pasję, to w pierwszej chwili pomyślałam o For Rest – minimalistycznej, ale jakże wdzięcznej porcelanie i ceramice. Może akurat coś z ich oferty przypadnie do gustu Tobie i/lub Lili: http://pl.dawanda.com/shop/for-rest

    I wiesz, też się wybieram na „Moje córki krowy” – po sobocie możemy wymienić opinie. 🙂
    M.

    • Nebule-Ania

      Aplikacja jest świetna, sama zobaczysz:) For Rest nie znam, ale już googluję. Ale cuda!!! może sam coś zrobię:) Mam nadzieję, że uda mi się do soboty pójść do kina.
      Pozdrowienia

  8. natu

    Miłoszewski dobry na wakacje….”Jesteś marką” konkretna i rzetelna. „Sztuka umiary” słabasza niż „Sztuka minimalizmu”, ale mam dużą słabość do autorki. Miłej lektury! 🙂

    • Nebule-Ania

      Miłoszewskiego właśnie trzasnęłam w wakacje. Została mi tylko ta. „Jesteś marką” właśnie czytam- bardzo ciekawa pozycja.”Sztukę umiaru” właśnie czyta mój mąż i się zachwyca. A może polecisz jakieś swoje typy?

  9. paula

    Ale mi zrobiłaś smaka na popcorn! Chyba poślę męża po kukurydzę 😉 uwielbiam zapach świeżego popcornu – jeśli robię w domu, to czuję się jak w kinie. Pozdrawiam!

  10. Agnieszka

    Witam, może Pani zdradzić gdzie w Rzeszowie kupuje Pani ekologiczne kosmetyki?

  11. coverbaby

    Chyba sobie sprawię tę maszynę do popcornu. Odkąd młody skończył 3 lata non stop chce go jeść 🙂

  12. Izabela W

    Och ! Rzeszów , nawet nie wiedziałam, że tam bywasz 🙂 pozdrawiam 🙂

  13. Ela Juchno

    Całkiem fajne urządzenie do popcornu, chyba się skuszę..
    Właśnie dwa dni temu zaczęłam czytać „Jesteś marką” i też powoli przekonuję się do naturalnych kosmetyków.

  14. ewelka

    Moja mama miała kiedyś takiego kwiatka 🙂 To chyba coś z rodziny kaktusowatych, to powinien się dobrze chować 😉

  15. LaMama

    Muszę sobie zainstalować tę aplikację, zawsze się przydają takie rzeczy np. jak się czeka w kolejce.
    Niedawno wprowadziliśmy się do nowego domu i z tej okazji dostaliśmy telewizor i na pilocie jest przycisk Netflix, więc od razu wykupiliśmy abonament i od kilku dni Netflix pożera nasz wolny czas 😉 musimy jeszcze zaopatrzyć się w taką maszynę do robienia popcornu. No i koniecznie musimy zobaczyć co to jest to Mother Goose Club i za kilka/kilkanaście miesięcy zacząć puszczać Hani.
    Co do kwiatów to też nigdy nie byłam nimi specjalnie zainteresowana, bo większość padała po krótkim czasie, ale odkąd się przeprowadziliśmy to rozglądam się za czymś fajnym. Najgorsze jest to, że my często jesteśmy w podróży, a to trochę utrudnia opiekowanie się roślinkami.
    Co do filmu to się nie ustosunkuję, bo w kinie nie byliśmy od września zeszłego roku, czyli od porodu, niestety najbliższe kino mamy 1h od naszej miejscowości, więc to już za długa wyprawa żeby komuś podrzucić Hanię na tyle czasu, jeszcze jest za mała na to. Co prawda często jesteśmy w Warszawie, ale tutaj nie mamy do nikogo tyle zaufania żeby ją zostawić.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *