Blog parentingowy dla rodziców, którzy chcą wiedzieć więcej
dom

Jak sprzedawać rzeczy? Moje sposoby i tricki na odgruzowanie mieszkania

Dwa razy w roku przychodzi taki moment, że mam wielką ochotę wywalić wszystko z szafek, przejrzeć ubrania, przymierzyć zapomniane sweterki i przemyśleć, czy na pewno tego potrzebuję.

Jak wiecie nasze mieszkanie ma 50-metrów i nie jest z gumy. Nie jestem też typem zbieracza i od zawsze sprzedaję, oddaję i wymieniam ciuchy, zabawki i inne rzeczy. Robię to regularnie i sprawia mi to ogromną radość.

Mało tego, mam wrażenie, że po takie wyprzedaży o wiele ostrożniej podchodzę do kolejnych zakupów i mocniej się zastanawiam, czy jest to mi potrzebne.

Dziś zdradzę Wam moje sposoby i sekrety, jak robić to skutecznie.

Gdzie warto sprzedawać ubrania, zabawki, buty, rzeczy do domu?

  • Allegro – tam wrzucam np. elektronikę i bardziej wartościowe rzeczy (ubrań już tam nie wystawiam, bo mam zawsze dużo i prowizje wychodzą całkiem spore) – do tego jest sporo roboty przy robieniu aukcji
  • OLX – wiedzie prym – fajne jest to, że można szukać lokalnie i np. podjechać po daną rzecz
  • Insta wyprzedaże – to też jest super opcja i chyba najszybsza. Jest cała masa kont z wyprzedażami: wystarczy, że w wyszukiwarkę wpiszecie „szafa” i wyskoczy Wam masa kont. Sami też możecie założyć takie konto. Insta wyprzedaże są super, bo jak trafimy na kogoś, kto ma np. dzieci starsze od naszych o rok to idealnie te ubranka będa pasować na nasze (trzeba tylko takie znaleźć)
  • Grupy na Facebooku – bardzo je lubię, bo są dedykowane zazwyczaj konkretnym markom np. grupa Risk made in Warsaw lovers (tam kupicie i sprzedacie ciuchy z Riska) albo grupa marki Kloo by Booso

Zacznę od trochę innej strony, ale wg mnie jest to jeden z ważniejszych aspektów udanego wyprzedawania.

Nauczona doświadczeniem wiem, że sukces sprzedaży lub drugiego życia danego przedmiotu jest zależny od jakości i często marki.

Tak, to prawda!

Ja często kupując daną rzecz, myślę o tym jak wyjdę z tej „inwestycji”. Wiem, że jak kupię droższą, markową rzecz, to jest bardzo duża szansa na to, że jak moje dzieci wyrosną np. z kaloszy to wiem, że je szybko sprzedam i nie będą mi zalegać w szafie.

Ludzie, którzy kupują na portalach aukcyjnych lub na OLX szukają konkretnych marek.

Dzieje się tak dlatego, że kupują to co znają lub marzy im się lepsza marka. Szkoda im pieniędzy na nowe lub uważają, że nie ma co kupować. Ja też tak czasami robię i np. kalosze Bisgaard kupiłam Julkowi na OLX.

Nowe kosztują 170 zł, a te kupiłam za 50 zł. Mało tego, wiem, że za rok jak Jul wyrośnie też sprzedam je za 50 zł. Wiele ludzi właśnie tak robi. Kupują na portalach aukcyjnych, używają, a później sprzedają za tyle samo lub nawet drożej.

Dla przykładu kupiłam kiedyś kalosze w Decathlonie, niemarkowe – zupełnie normalne za 30 zł. Julek pochodził w nich rok, miały kilka śladów użytkowania, bo jednak jakość była gorsza. Wrzuciłam je na OLX za pół ceny (15 zł) i nikt ich nie chciał. Więc tak naprawdę 30 zł wydałam i do mnie nie wróciły.

Ludzie naprawdę szukają markowych ubrań i one sprzedają się bardzo szybko. Dlatego zaglądają na takie portale żeby mieć coś ekstra za małą kasę. Daje to bardzo dużą satysfakcję i zaspokaja łowczy instynkt.

Podsumowując ten wątek: wiem, że jak kupię coś markowego używanego lub nie to jest duża szansa, że szybko to sprzedam i odzyskam część (lub całość pieniędzy).

Kwestia druga – regularność

Kiedyś po Lilce odkładałam prawie wszystkie ubranka dla „przyszłego rodzeństwa”. Urodził się Julek i przez 4 lata ubranka zdążyły pożółknąć i nawet wyjść z mody (!). Kiedy wzięłam się za wyprzedaż nikt tego już nie chciał i straciłam sporo pieniędzy. Dlatego teraz sprzedaję ubrania, buty, zabawki itd. regularnie. Często coś jest w modzie teraz, a za rok już nie i wtedy będzie mi to zalegać w szafie. Staram się robić też sezonowe wyprzedaże, czyli przed zimą sprzedaję ciepłe rzeczy, a latem letnie.

Trzecia kwestia – zdjęcia, opis

Weźmy np. OLX – warto zwracać na to uwagę. Jeżeli mamy już odłożone rzeczy na sprzedaż (dodam, że ja sprzedaje tylko te lepsze rzeczy, takie sprzed kilku lat, których sama bym od kogoś nie kupiła nie sprzedaję, tylko oddaję).

Wracając do zdjęcia – nie musicie mieć super aparatu czy umiejętności. Pokażę Wam kilka tricków, które pomogą Wam zrobić lepsze zdjęcie telefonem:

  • ja przed sprzedaniem zawsze wszystkie rzeczy piorę i pod światłem przeglądam, czy nie mają dziurek lub plam
  • jeżeli mają to staram się je naprawić i spróbować odprać z wybielaczem
  • staram się ubranko wyprasować, wtedy wygląda zdecydowanie lepiej
  • możesz powiesić je na małym wieszaczku (zawsze wygląda wtedy lepiej)
  • nie rób zdjęć z lampą lub przy świetle sztucznym
  • jeżeli chcesz mieć jasne, wyraźne zdjęcie: to po pierwsze przetrzyj aparat w telefonie (nawet bluzką), najładniejsze zdjęcia wychodzą przy oknie (ja często podsuwam ubranie pod okno np. na podłodze)
  • najładniejsze zdjęcia wychodzą na jasnym tle – jeżeli macie ciemną podłogę, to podłóż np. jasny koc i go wygładź. Telefonem wceluj tak żeby nie było widać podłogi

Tu pokażę Wam różnice – zdjęcia bez żądnych obróbek, zrobione telefonem.

Takich fotek nie róbcie! One zniechacaja! Zrobione przy świetle sztucznym, wygniecione, podłoga świeżością nie grzeszy (nie hejtujcie, zdjęcie stylizowane;), w rogu nocnik.

Te same spodnie, położone na jasnym kocyku, przy oknie w dzień.

Tak wygląda szerszy kadr

Zdjęcia na wieszaku zawsze lepiej wyglądają. Ja zawieszam na szufladzie komody.

Szerszy kadr tego samego zdjęcia wygląda tak:

To tyle, nie musisz obrabiać zdjęcia, jeżeli zrobiłeś tak, jak napisałam to z pewnością jest jasne.

Opis: w tytule napisz rozmiar, markę itd.

W opisie możesz napisać wymiary, jeżeli ich nie napiszesz to jest duże prawdopodobieństwo, że ludzie będą prosić o zmierzenie (czasami jest to upierdliwe;).

Ważne! Ludzie zwracają uwagę nie tylko na kondycję ubrania, ale też chętniej kupują jeżeli zadeklarujecie, że w Waszym domu nikt nie pali i nie ma zwierząt. Jeżeli tak jest, to zadbajcie żeby nie było śladów na ubraniu. Możecie też napisać, w jakim środku pierzecie (Lovela jest zawsze mile widziana).

Jakie marki dobrze się sprzedają: polskie! To jest fenomen – sama też takich szukam z drugiej ręki, bo je znam, wspieram polski rynek, a do tego wiem, że są zazwyczaj dobrej jakości. Dużo osób szuka też np. starszych kolekcji (ja też!)

Do tego są takie marki, na które ludzie mają ustawione powiadomienia. Czyli jak my coś wstawimy, to ta osoba dostaje powiadomienie. Jakie są to np. marki?

  • Newbie (Kappahl) to jest hit! Ludzie często kupują te ubrania właśnie dlatego, że później dobrze się sprzedają
  • Lindex
  • Carter’s
  • Next
  • Wszystkie polskie handmade dla dzieci: Pan Robak, Kukukid, Booso, Miszkomaszko, Pan Pantaloni, Kids on the moon itd.
  • buty: Converse, Hunter, New balance, Adidas itd….

A co jeżeli mamy bardzo dużo ubranek np. niemowlęcych w danym rozmiarze i nie chce nam się wystawiać wszystkiego pojedynczo?

Ja robię często paczki i tam dodaję markowe ciuchy i niemarkowe. Wtedy jest większa szansa na sprzedaż np. 5 body rozmiar 62 ( i tam np. Newbie, a reszta Next) i całość za 50 zł.

Podsumowując, jak dobrze sprzedać ubranka, buty, zabawki, wózki, akcesoria?

  1. Już na poziomie zakupów warto przemyśleć, czy kupić używane markowe (zawsze jest to eko wybór!), markowe nowe, czy może nie zwracać na to uwagi i na przykład później oddać.
  2. Sprzedawać regularnie i sezonowo. Nie trzymajcie rzeczy w szafkach albo liczcie się z tym, że później rzeczy mogą nie nadawać się do noszenia.
  3. Dobrze przygotować ubranka (wyczyścić, uprać, można uprasować)
  4. Zrobić jasne, ładne zdjęcie
  5. Zrobić dobry opis. Tytuł: marka plus rozmiar, a w opisie podać wymiary i w jakich warunkach było noszone. Podać stan: idealny, bardzo dobry, dobry (zrobić zdjęcia ewentualnych wad).
  6. Dotrzymywać obietnic (np. wysłać w umówionym terminie)
  7. Często jest tak, że kupujący zapisują sobie nasz profil i piszą wiadomość zwrotną „Dawno nie kupiłam ubranek w tak dobrym stanie i pachnących. Jak będzie Pani coś jeszcze sprzedawać to proszę o info.” – jeżeli kupujący będą zadowoleni to będą do Was wracać!
  8. Takie sprzedawanie ubrań uczy Was również tego, że kolejna nowa rzecz będzie oznaczała wysiłek włożony w oddanie lub sprzedaż i dzięki temu inaczej będziecie podchodzić do zakupów. Naprawdę!

W kolejnym wpisie (myślę, że w przyszłym tygodniu) napiszę o tym, gdzie oddawać ubrania, zabawki, książki dla potrzebujących lub jak wymieniać ubrania bezgotówkowo.

Jeżeli coś Was jeszcze interesuje to koniecznie dajcie znać.

Ten wpis ma 5 komentarzy

  1. Magda

    Bardzo dziękuję za wpis😀 od dawna zastanawiałam się jak zrobić porządek z rzeczami, szczególnie ubraniami. Mam część rzeczy nowych, w ogóle nie noszonych, które były dość drogie i chciałabym odzyskać trochę pieniędzy. Rady z artykułu na pewno mi pomogą. Jestem tez bardzo ciekawa Twojego kolejnego postu, o którym wspominasz.

  2. Baska

    Swietny wpis! Dzieki.
    Niestety zbieram sie juz od jakiegos czasu, glownie ze wzgledu na przeprowadzke, ale nie umiem sie zebrac. :/ wiec glownie oddaje.
    W naszym przypadku niestety wiekszosc rzeczy ulega zniszczeniu. 🙁 Tylko u nas? 😉 glownie to plamy po farbach, ziemi, trawie, jedzeniu. 🙁 Mieszkamy w miasteczku. A i dziury! Niestety czesto dla drugiego dziecka musze kupic drugie ubrania. Bywa, iz od razu kupuje 2 szt. Wiek prawie 7l rozm.buta 31. Maz (r46) mowi, ze na duzych stopach latwiej sie niby buty zdzieraja. 😛
    Najgorze j bylo w sezonie, gdy uzywana byla biegowka, wszystkie czubki obdarte.

  3. Dzieciaki z Potencjałem

    Twój wpis mnie również zmotywował do porządków w szafach. Piętrzące się kartony z ubraniami po dzieciach niedługo przestaną się mieścić na regałach a co sezon jest ich więcej i więcej… Miałam już kilka podejść ale ilość pracy jaką trzeba w to włożyć skutecznie mnie zniechęcała. Tym razem decyzja zapadła. Dzięki! 🙂

  4. Marta

    Ja muszę dodac że jest fatalna jakość teraz ubrań. Cena i firma już niczego nie gwarantują. Szczerze ja wolę już kupic w ciucholandzie za grosze niż drożej odkupić. Chyba, ze dziecki założyło rzecz raz góra dwa.

  5. Artur Małopolski

    U nas OLX jest niezawodne – zawsze można coś przymierzyć, zwłaszcza jeśli chodzi o obuwie dziecięce. Wiem, że sporo osób przesiaduje też na Vinted, ale ja jakoś nie umiem się tam odnaleźć 😛

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *