inhalator dla dziecka
Gadżety dla dzieci

Inhalator dla dziecka. Jak wybrać?

Inhalator dla dziecka jest niezbędnym gadżetem podczas chorowania.Pod ostatnim wpisem na temat Domowych sposobów na katar i przeziębienia pojawiło się wiele komentarzy na temat samego inhalatora dla dzieci. Obiecałam, że napiszę  kilka słów o naszym.

Inhalator dla dziecka

Poprzedni model, który kupiłam na cito, bez czytania żadnych opinii, w aptece osiedlowej doprowadzał mnie już do szału. Dlatego zrobiłam bardzo dokładny research przed wyborem nowego. A Wam dziś na ten temat napiszę, bo jak się okazało to nie jest taki prosty zakup. Nie spodziewałam się również, że tak często będziemy go używać.

Prawie każdy pediatra po diagnozie: infekcja górnych lub dolnych dróg oddechowych zaleca robienie inhalacji. Tak naprawdę są to nebulizacje, ale już tak się przyjęło, że wszyscy mówią na te zabiegi inhalacje.

Inhalacje – w czym nam pomagają?

Ogromną zaletą nebulizacji jest przyspieszenie działania leków oraz zmniejszenie dawki podawanego leku. Te zabiegi może wykonywać każdy w domu (najlepiej po konsultacji lekarskiej). Nebulizatory rozpylają lek pod wpływem sprężonego powietrza

Najczęściej używa się jednak roztworu soli fizjologicznej nazywanej potocznie solą fizjologiczną (NaCl). Sól fizjologiczna jest całkowicie obojętna dla tkanek i nie powoduje podrażnień. Jest bardzo pomocna podczas przeziębień bo rozrzedza wydzielinę oraz ma właściwości antybakteryjne. W Polsce jest to bardzo popularna metoda walki z infekcjami szczególnie u dzieci.

inhalator dla dziecka

 

Inhalator dla dziecka. Jak wybrać?

Tak jak pisałam wcześniej. Poprzedni inhalator dla dziecka kupiłam na szybko, bo był mi potrzebny do wykonania nebulizacji w tym samym dniu. Okazał się bublem – ryczał jak traktor, wyskakiwała rurka oraz ważył prawie 3 kg. Więc kiedy powoli dogorywał – stwierdziłam, że to dobra okazja żeby poszukać czegoś nowego i funkcjonalnego. Przekopałam cały internet i znalazłam inhalator, który spełnił moje oczekiwania.

Inhalator dla dziecka

Na co warto zwrócić uwagę podczas wyboru inhalatora dla dziecka?

  • wielkość cząsteczek na jakie rozbijany jest lek i do jakich okolic układu oddechowego dociera. I tak: -powyżej 8 µm- górne drogi oddechowe, od 5 do 8 µm tchawica i duże oskrzela, od 2 do 5 µm w oskrzelach i oskrzelikach, od 0,3 do 3 µm w pęcherzykach płucnych. (nasz ma 3,8)
  • głośność – to parametr, który był dla mnie ważny, im bardziej cichy tym lepiej, bo nie będzie słychać bajki;) (nasz ma 54 dB, a popularny Pingwinek Pic 61 dB, a nasz poprzedni aż 67 dB)
  • czas nebulizacji wyrażona w ml/min (nasz ma 0,25- 0,32 ml/min)
  • czas pracy– zwróćcie na to uwagę! Niektóre inhalatory trzeba wyłączać po jakimś czasie żeby kompresor odpoczął (nasz ma tryb pracy ciągłej, czyli nie trzeba go wyłączać).
  • wielkość– jeżeli często podróżujecie to najlepiej żeby inhalator nie był duży i ciężki (nasz ma 13,5×15,5×11,5) i jest lekki 1,1 kg
  • akcesoria– koniecznie zwróćcie uwagę na ich dostępność  wymiennych takich jak maski (każdy domownik powinien mieć swoją i wymieniać ją raz w roku). My również z mężem używamy inhalatora przy infekcjach i bardzo nam pomaga.

Inhalator dla dziecka

Nie wiem co mam napisać na temat wyglądu. Wielu rodziców boi się, że inhalator dla dziecka o klasycznym (medycznym) wyglądzie bez zwierzaczków i innych bajerów wystraszy dziecko i nie będzie chciało poddać się zabiegowi. Uwierzcie mi, lepiej brać pod uwagę inne parametry niż tylko wygląd. Nasz pierwszy inhalator nie miał żadnych takich udogodnień, a mimo tego – sprzeciwu nie było. Ale wiadomo- dzieci są różne. Ten, który teraz mamy ma nakładkę z kotkiem, która odrobinę uprzyjemnia ten czas. Zwróćcie uwagę też na wielkość maski. Maska dla dzieci ma być malutka, a nie zasłaniać pół twarzy.

Nasz inhalator dla dziecka to Flaem Nuova GHIBLI PLUS z maską Mr. Cat

Inhalator dla dziecka

inhalator dla dziecka

Apteczka Lassig

Zestaw podróżniczy z kuferkiem kuferkiem Beaba, który mieści wszystkie niezbędne rzeczy

inhalator dla dziecka

inhalator dla dziecka

inhalator dla dziecka

A co zrobić jeżeli dziecko nie lubi inhalacji?

Zebrałam moje sposoby oraz Wasze (dziękuję za komentarze na ten temat na Facebooku) na to, żeby jednak przekonać dziecko:

  • oglądanie bajek lub piosenek w trakcie
  • jeżeli dziecko jest małe to potrzebujemy 2 osób. Jedno trzyma maskę blisko twarzy, a drugie robi występy: piosenki z pokazywaniem, teatrzyki, „nie ma, nie ma jest”- chowamy się za kocem
  • sami sobie najpierw robimy inhalacje
  • robimy inhalacje wszystkim zabawkom (ktoś nawet próbował inhalować psa;)
  • jeżeli dziecko boi się samego dźwięku to możemy najpierw położyć na inhalator poduszkę i założyć dziecku duże słuchawki na uszy np. z włączoną muzyką lub z bajką. Poduchę później trzeba zdjąć, bo nie ma dobrego przepływu powietrza.
  • puszczenie najpierw filmiku na You tube dzieci inhalujących się (Wasz sposób- podobno bardzo skuteczny)
  • namiot do inhalacji. Wg mnie genialny sposób! Możemy użyć gotowego tipi lub samemu zrobić: narzucić duży koc na stół i się pod nim schować. Zdjąć maskę i trzymać niedaleko twarzy dziecka. Możemy zabrać lampkę, książki i spędzić fajnie czas, a przy okazji się inhalować.
  • a to sposób, który zrobił na mnie ogromne wrażenie: „Nasz młody od małego jest nauczony, że leci w kosmos jak astronauci… Jak był mały to nawet zrobiliśmy mu z kartonu rakietę… A ponieważ od urodzenia inhalator jest z nami nieustannie to poprzez zabawę i pokazanie filmików o astronautach szybko zakumał… Teraz to już bez problemu ale to weteran 5 letni

Macie jeszcze jakieś sposoby?

 

Ten wpis ma 26 komentarzy

  1. Małgorzata Woźniak

    Poszukuję dla mojej pół rocznej córki inhalator,jedna próba pożyczonym już była.Niestety mała się bała i był wielki płacz.Nie dała sobie zrobić.

    • Nebule-Ania

      Trzeba próbować różnych metod. Może coś pomoże.

    • Ania

      Gdy byłam z synkiem w szpitalu, w naszej sali leżała niespełna roczna dziewczynka, która też nie dawała sobie zrobić inhalacji – wyrywała się, kopała, krzyczała… Mama musiała ją trzymać z całej siły (i przy tym sama płakała, tak żal jej było córki), tata ją zabawiał, a pielęgniarka trzymała inhalator. Drugiego czy trzeciego dnia mała nagle się przełamała i od tej pory siedziała spokojnie, zdarzyło jej się nawet przysnąć w trakcie inhalacji 🙂

      A tak na marginesie to mieliśmy duże szczęście do naszego domowego nebulizatora – dostaliśmy go w prezencie, a widzę, że ma podobne parametry do Twojego, czyli na tle innych jest cichy i lekki 🙂

      • Ania

        A, no i patent z kosmonautą u nas też się sprawdził, teściowa na to wpadła 🙂 Drugim jej patentem było położenie obok nebulizatora ciastka, włączenie budzika i obietnica, że jak budzik zadzwoni, to będze można wyłączyć sprzęt i zjeść ciastko 😀

  2. Toczka

    U nas temat na czasie, bo właśnie inhalator poszedł w ruch 🙂 Nasz jest niestety dość głośny, ale da radę z nim wytrzymać. Dla nas jedynym skutecznym sposobem okazała się Masza i Niedźwiedź oraz samoogsługa, czyli mała wciska sól fizjologiczną do pojemniczka, zakręca wszystko, wyjmuje i podaje mi buteleczki, włącza inhalator. Dźwięk jej na szczęście nie przeraża, ale maski za nic w świecie założyć nie chce, więc jest bez 🙂

    Natomiast pomysł z kosmonautami jest rzeczywiście rewelacyjny! Aż samemu by się chciało pochorować, żeby móc posiedzieć w rakiecie i poudawać Armstronga 😛

  3. Renia Hanolajnen | Ronja.pl

    Super sposoby! My do tej pory próbowaliśmy tylko pkt 1 (bajki), ale nie zawsze działa – młody narzeka, że maszyna zagłusza dźwięk z TV… Wypróbujemy pozostałe triki, choć mam nadzieję, że dopiero jesienią! 😉

  4. Marta

    bardzo fajnie napisane, ja też kupowałam na szybko nebulizator, ale całkiem dobrze się sprawdza i mamy go już wiele, wiele lat (Medel). Wszyscy chwalą Microlife, ale mnie w nim denerwuje, że nie ma w zestawie pojemniczka z miarką na 1 ml, a tyle codziennie musimy wlać leku. Oczywiście, można sobie dokupić pojemniczek.
    Z naszych sposobów… Młodszy się przyzwyczaił, ale wcześniej musieliśmy go inhalować na siłę, po kilku dniach skapitulował i teraz, po wielu miesiącach sam biegnie do inhalowania, bo w trakcie ogląda filmiki i bajeczki (ma rok). Starszy natomiast boi się do tej pory, wpada w histerię, ale bajka często pomaga. i ustnik nie może mu dotykać buzi, bo ma odruch wymiotny 🙁

    • Nebule-Ania

      A może z maską będzie lepiej? My jakoś nigdy tego ustnika nie używaliśmy.
      O tym microlife też słyszałam dobre opinie. Jednak gabarytowo wypadał większy, a że dużo podróżujemy wybrałam ten.

  5. karolina

    Właśnie rozglądam się za nowym inhalatorem. A jak wygląda w Ghilbi kwestia długości wężyka? Mam przedszkolaka i niemowlaka i młodszą córkę biorę na ręce, wyglądamy przez okno etc. I przydaje się długi wężyk. A druga sprawa czy cały lek schodzi przy inhalacji? Bo w moim obecnym tak trochę zostaje mimo że para nie leci. Martwię się że trochę robi różnicę i chciałabym aby nowy przerabiał cały płyn. I ostatnia rzecz czy nie rozważałaś modelu który daje opcję zmiany wielkości cząstek? Moim faworytem był dostęp pory Pro Sana a teraz znów myślę o ghibli. Te przylegające maseczki to duży atut bo pasują nawet niemowlakowi.

  6. Aga

    a jak wybrać oprawki i okulary dla trzylatka?

  7. Asia prezentuje prezenty

    Jeśli kolejny sezon jesienno-zimowy będzie u nas wyglądał podobnie do tego, który właśnie się kończy to na pewno kupię ten inhalator! A ze sposobów na inhalacje to u nas przy starszej (3,5 roku) świetnie sprawdza się czytanie książek, tylko rodzic musi mieć zdrowe gardło, żeby ‚przekrzyczeć’ inhalator 😉 Przy młodszej zaś (15 miesięcy) pomaga tylko nieustające dawanie jej do rączek nowych, ciekawych przedmiotów, które odciągną jej paluszki do prób ściągnięcia maski 😉 Tylko potem trzeba to wszystko zbierać z podłogi …

  8. M.

    Teraz, gdy dzieci są starsze to aż domagają się inhalacji bo wiadomo, że inhalacja=bajka. Ale jak Starszak był malutki to jedynym uspokajaczem przy inhalacji było rozłożenie odkurzacza (!!!) na częściej pierwsze! 😀 Pozdrawiam!

  9. markdottir

    Moja córka długo zwiewała na widok inhalatora, gdzie pieprz rośnie. Nie pomagało nic. I samo przeszło. Dojrzała i teraz sama obsługuje inhalator. Składa, wlewa sól, włącza i się inhaluje. Uff. 😉 Także żadnymi pomysłami na zachętę nie dysponuję niestety, wiem tylko, że nie należy inhalować na siłę, bo drący się i płaczący dzieciak nie inhaluje się efektywnie (solą przynajmniej).
    My mamy inhalator z Lidla 😉 kupiony „po parametrach” (głównie wielkość cząstek). Teraz, po pierwszej podróży z inhalatorem żałuje, że nie poszukaliśmy czegoś mniejszego i lżejszego. 😉 Nasz w życiu by nie wszedł do kosmetyczki, a mam wielgachną. 😉 No i ma ograniczony czas pracy, co jest uciążliwe, jeśli chorujemy razem z dzieckiem, bo trzeba czekać zanim kolejna osoba się będzie mogła inhalować (nie pomyślałam o tym przed zakupem).

  10. Welka

    Firma Diagnosis ma rewelacyjny model w kształcie rybki (można dorwać w wielu aptekach, przynajmniej u mnie w Krakowie) – nie jakiś mega drogi, a naprawdę u dzieci się sprawdza.

  11. Ala

    Kupowałam inhalator dla synka w Polskim Sklepie Medycznym w Rzeszowie, Panowie pomogli mi bardzo w wyborze i zdecydowałam się na Med2000 CX AeroKid, jestem zachwycona z tego wyboru i wdzięczna za pomoc w wyborze, jak byście szukali inhalatora to zajrzycie na medyczny-rzeszow.pl naprawdę warto

  12. Ania C.

    Hej,
    Sprawdzalas moze Omron? Uzywalismy ponad rok, po czym kupilismy ten, ktory pokazujesz, bo wydawalo mi sie ze nasz sie popsul.. Maja chyba podobne parametry, omron nieco mniejsze czasteczki. Ale jest o wiele cichszy i mniejszy.

  13. K&U

    Dziękuję za ten tekst! Po raz pierwszy lekarz wyraznie zalecił córce (4lata) inhalację i też potrzebowałam na szybko – na szczęście wypozyczyłam z apteki. Wygląda i „chodzi” jak stara farelka! 😉 postanowiłam kupić oczywiście ale nie wiedziałam na co zwracać uwagę a tu proszę! Na pewno chcę coś cichszego bo rzeczywiście bajki nie słychać a tylko ten sposób póki co się sprawdza. Pozdrawiam. Kasia. P.s. słowo „nebulizacja” od razu skojarzyłam z „nebule”… 😉

  14. Anka

    Hej,
    Bardzo fajny, konkretny tekst, ale mam jeszcze pytanie czysto techniczne. W jakiej postaci laduje sie sol fizjologiczna? Na zdjeciach widze ampulki, czy tylko w takiej postaci jest to mozliwe? Czy moze istnieje mozliwosc wlania samodzielnie przygotowanego (oczywiscie wg wskazan lekarza) roztworu soli fizjologicznej?

  15. Zene

    Moim zdaniem dla dziecka najważniejsze jest jednak to, aby inhalatora się nie bało. Coś w kształcie zwierzaka może? No i oczywiście jakaś dobra firma, bo nie ma co stawiać tylko na wygląd. Diagnosis miało przynajmniej kiedyś taka rybkę-inhalator, z tego co wiem u znajomych super się to sprawdzało

  16. Marcin

    A skąd te maskotki przy maseczce ?

  17. Winia

    Czy po roku uzytkowania nadal jesteś zadowolona? zastanawiam się miedzy tym a Omron 803…

    • Nebule-Ania

      tak bardzo jestem zadowolona. Przede wszystkim dlatego, że jest mały i zabieram go na wszystkie wyjazdy. Wszyscy w domu się nim inhalują (mają swoje maski).

  18. Marta

    A my mamy Philips Respironics Innospire Elegance bo taki polecił nam lekarz w szpitalu. Kupiłam przez internet, nietstety rok temu tani nie był ale jestem z niego bardzo zadowolona. Mógłby być tylko nieco cichszy (ma 58 dBA) ale poza tym jest świetny !

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *