Blog dla rodziców, którzy chcą wiedzieć więcej
Montessori

Prace domowe #4

Dziś w roli głównej sorter kolorów. Lila ma na nie od jakiegoś czasu okres sensytywny (i na kolory, i na sortery). Wykorzystałam małe metalowe szczypce, formę do muffinek, kolorowe pomponiki (4 kolory podstawowe), kolorowy blok techniczny (4 kolory podstawowe), dwustronna taśma klejąca, mały słoik z szerokim…
emel

Wiosno, czekamy!

Ah jak nie możemy się doczekać wiosny. Kiedy narzucimy lekką kurteczkę i pójdziemy przed siebie. W feralny poniedziałek poszłyśmy jeszcze rano na spacer. Od tamtej pory Liluta chora:( Co za czas? Wasze dzieci też tak chorują? Ja przestałam już zauważać kiedy właściwie jest zdrowa. Przed…
My

Nasz pierwszy dzień w pracy

Ten dzień wyobrażałam sobie od dawna. Właściwie od początku wiedziałam, że chcę wrócić do pracy. Najbardziej zależało mi na tym, żeby Lila miała możliwość uczęszczania do placówki Montessori. Uważałam, że tylko tam będzie miała możliwość rozwijania się w zgodzie ze sobą, bez kar i nagród,…
Uncategorized

Kim jesteście?

Pod poprzednim postem pojawiło się wiele komentarzy... Niektóre nawet od stałych czytelniczek, które odważyły się pierwszy raz skomentować. Nasunęło mi to pewien pomysł. Chciałabym Was lepiej poznać! Jeżeli macie chęć w komentarzu zostawcie kilka słów o sobie. A może chciałybyście żebym o czymś dla Was napisała? Zapraszam:)
Dla mamy

Nasza mleczna droga i jej koniec

Nasza mleczna droga niedawno dobiegła końca. Przestałam karmić Lilę jak miała 15,5 miesiąca. Trochę czasu musiało minąćzanim byłam gotowa na napisanie tego posta.Dlaczego? Bo jest to dla mnie sprawa bardzo intymna. Nie byłam mamą karmiącąpublicznie z podciągniętą bluzką na środku galerii handlowej.Zacznę może od początku.…
My

Siedemnaście

Dziś kończysz siedemnaście miesięcy. Niby mało, ale ja już nie pamiętam kiedy Cię nie było na świecie. Uwielbiam  kiedy rano (po 7:) budzisz mnie wtykając palec w oko i wymieniasz "oko", "oko", "pip"- nos, "kocik"-kolczyk, "kocik"-kolczyk. Siadasz na łóżku i tak zaczynamy dzień. Jemy wspólne śniadanie. Nigdzie…