Blog dla rodziców, którzy chcą wiedzieć więcej
Wychowanie

Przeczytaj jeszcze raz i jeszcze raz – dlaczego czytanie tych samych książek powoduje, że dzieci są mądrzejsze

Chyba każdy rodzic to zna, a ja przynajmniej bardzo dobrze. Mam nawet taką listę książek, które jak widzę to mam ochotę uciekać. Jak można czytać non stop Pucia, Kicię Kocię, Ulicę Czereśniową? Na hasło “Jeszcze raz” mam ochotę wrzucić książkę za szafę. Jak się okazuje powinniśmy zacisnąć zęby i robić to dalej, bo… od czytania wciąż tych samych książek mózg dzieci rozwija się szybciej.

Szokujące, ale prawdziwe.

Kiedy wieczorem Wasze dziecko wybiera swoją ulubioną książkę, które pewnie możecie poznać po tym, że:

a) jest najbardziej zużyta i ma wymiętolone strony

b) ma ślady po zębach, rozlanej wodzie lub innych płynach

c) na widok, której przewracacie oczami

d) wszystkie powyższe

To tak naprawdę przygotowuje się do tego żeby odnieść sukces w późniejszym życiu?

Jak pokazują badania naukowe (KLIK) czytanie tych samych książek w kółko bardzo rozwija słownictwo. Chociaż nam się wydaje, że to wciąż te same wyrazy i czytanie tego po raz kolejny jest stratą czasu.

Dlaczego tak się dzieje?

Po pierwsze mózg ludzki potrzebuje powtarzania.

Inaczej uzna daną informację ze bezużyteczną i ją zapomni. Powtarzanie powoduje, że mózg myśli “To jest ważne, że Pucio mówi o tym, że mam się pospieszyć, bo Pani w przedszkolu czeka”. Zapamiętuje i dzięki temu, że to powtarzamy je nawet kilkanaście razy lepiej je zapamięta.

Czytanie tych samych książek spowoduje, że dzieci szybciej zaczną czytać.

Nie wiem, czy kojarzycie metodę globalnego czytania Glena Domana? Polega ona na tym, że nie uczymy dziecka liter, tylko ono odczytuje słowo jako obraz. Kojarzy daną zbitkę liter ze znaczeniem, które my czytamy dziecku. Po kilkunastu, a nawet kilkudziesięciu powtórzeniach dziecko, które nie zna liter wie, że tam gdzie jest napisane “kot” to ma przeczytać “kot”. Tak właśnie dzieje się przy wielokrotnym czytaniu tej samej książki. Warunkiem jest takie czytanie, aby dziecko dobrze widziało litery, a my możemy nawet śledzić je palcem.

Jeżeli czytamy dziecku wciąż to samo, to jest wielce prawdopodobne, że zacznie naśladować bohatera.

Dlatego warto kupować dzieciom wartościowe książki, a nuż im się spodoba lektura o sprzątaniu, zmywaniu, myciu zębów i ścieleniu łóżka. To jest tak samo jakbyśmy my uczestniczyli w inspirującym szkoleniu. Słuchamy, powtarzamy, a po powrocie mamy ogromną chęć zrobienia tego w domu.

Dostrzeganie szczegółów

Dzięki wielokrotnemu czytaniu tego samego tekstu możemy bardziej dokładnie dostrzegać szczegóły, których nie widzieliśmy za pierwszym razem. Mnie zawsze zadziwiają dzieci, które potrafią dostrzec tak zupełnie niewidoczny (na pierwszy rzut oka) element w książce.

Czytanie tej samej książki w kółko daje poczucie bezpieczeństwa

Jest jak ten kocyk, który możemy przytulić, gdy nam źle. Mózg bardzo szybko zapamiętuje miłe chwile, a te złe wymazuje. Jeżeli czytaniu towarzyszy atmosfera pełna miłości, zrozumienia to dziecko chce ją powtarzać wielokrotnie, bo jego mózg potrzebuje miłości do prawidłowego rozwoju.

Rozwija pamięć słuchową

Znacie to – czytacie i przez przepadek (lub specjalnie) zgubiliście słowo lub kilka słów z tekstu. A Wasze dziecko od razu daje Wam znać, że coś przegapiliście. Tak działa pamięć słuchowa, która jest niezbędna do późniejszej nauki.

Melodia wypowiedzi

Dzięki czytaniu tego samego tekstu dziecko też zapamiętuje ton Waszego głosu, melodię i nic dziwnego, że chce to powtarzać, bo kojarzy ją z czymś dobrym i rozwojowym.

Nasunęło mi się pytanie, dlaczego my często mamy tego dość?

Sprawa jest prosta – my już to umiemy i nasz mózg nie postrzega czytania tej samej książeczki po raz pięćdziesiąty jako atrakcyjnej – dlatego nas to nudzi. Dorośli czytają książki w innych celach i to, że po raz kolejny raz czytamy Kicię Kocię jest zwyczajnie nużące.

Zapytałam Was też na Facebooku i Instagramie o książki, które Wasze dzieci wałkują właśnie po kilkadziesiąt razy. Stwierdziłam, że fajnie jest zebrać je w listę.

Oto złota dziesiątka najczęściej powtarzających się tytułów, na które Wy już nie możecie patrzeć:

  1.  Seria o Puciu
  2.  Seria o Kici Koci
  3.  Seria o Tupciu Chrupciu
  4. Seria “Opowiedz mi mamo, co robią…”
  5. Książki Herve Tulleta
  6. Seria Ulica Czereśniowa
  7. Seria o Basi
  8. Seria Jano i Wito
  9. Seria o Albercie
  10. Idziemy na niedźwiedzia

Tak naprawdę nie jest ważne, jak dużo książek liczy Wasza biblioteczka. Jeżeli czytacie te same książki nawet po kilkadziesiąt razy to może mieć to większy wpływ na rozwój dziecka niż czytanie cały czas czegoś nowego. Dlatego następnym razem, jak dziecko przyniesie znów tą samą książkę to przypomnijcie sobie mój dzisiejszy wpis i pomyślcie, że czytanie dziesiąty raz Pucia sprawia, że Wasze dziecko będzie (jeszcze) mądrzejsze

Jeżeli spodobał się Wam ten wpis kliknijcie “lubię to” i udostępnijcie go swoim znajomym – może też mają ten sam problem i Wam podziękują.

Ten wpis ma 4 komentarzy

  1. Marta

    Mamy 6/10 z Twojej listy 😀 Jak Sara była mała to z kolei wałkowała tysiąc razy dziennie Babo, Lalo i Bintę i pomimo, że nie zagląda do nich od około 1,5 roku to mi nadal niedobrze, jak na nie patrzę 😀

  2. Zuza

    Jestem zaskoczona. Dziekuje za ten wpis ☺

  3. Natalia

    Fajny wpis! A sama zastanawiałam się jak to działa bo wydawało mi się że jak czytamy kolejny raz Pucia 🤗 to Jan coraz więcej opowiada i pamięta a nawet czasem w sytuacjach domowych odnosi się do “PCIU” 😀 z “Opowiem ci mamo co robią pociągi” uczymy się kolorów a na koniec śpiewamy aaa kotki dwa- pociągom rzecz jasna 😉

  4. Joanna

    I niezawodny Kubuś Puchatek w tłumaczeniu Ireny Tuwimowej. Czytany od najmłodszych dni 🙂

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *