minuty
Dla mamy

Te dwie minuty, które zmieniły moje życie

Ostatnio mam sporo przemyśleń na temat swojego życia. Nie chcę żeby czas uciekał mi przez palce, a ja się obudzę po 40, że to już. Od kiedy zostałam mamą- mam wrażenie, że lata mijają jak miesiące, a tylko pojedynczy dzień dłuży się niemiłosiernie (szczególnie podczas chorób). Myślę, że spory wpływ na to ma moja praca związana z blogiem. Chociaż staram się wydzielić sobie „godziny pracy”- bywa z tym różnie, bo nie potrafię na zawołanie wyłączyć np. myślenia o wpisie bądź aranżowania w głowie kadru, który chcę uwiecznić. 

DSC_3479

Perfekcyjna Pani Domu to nie ja

Nie jestem Idealną Mamą, ani Perfekcyjną Panią Domu. Mało tego- nawet nie chcę nimi być! Ani nawet dążyć do ideału, bo wg mnie to unieszczęśliwia. Pogodziłam się z tym jaka jestem, ale też nie zaniechałam pracy nad sobą, bo uważam, że stać mnie na więcej, a moje lenistwo skutecznie ukryty potencjał blokuje. Mam swoje nawyki, których już nic nie zmieni, ale również ciągle poszukuję nowych rozwiązań-takich ułatwiających życie. Magia sprzątania sporo ułatwiła i rzeczywiście widzę jej realny wpływ na organizację dnia codziennego. Jednak wszystkich wskazówek nie udało mi się wdrożyć i przyjęłam to z pokorą. Widocznie nie do końca mi pasowały. Wiele z nich wydała mi się nawet absurdalna! Bo jak ja- matka na full etacie mam jeszcze o tym wszystkim pamiętać. Dlatego wciąż poszukuję ułatwień tak żeby lepiej zorganizować przestrzeń wokół nas oraz czas.

Czysty dom czy szczęśliwe dziecko?

Przyznam Wam  szczerze, że lepiej idzie mi zajmowanie się dzieckiem niż domem. Wiele odpuszczam  tylko po to żeby mieć więcej czasu dla dziecka lub dla siebie. Nie mam siły na codziennie układanie i codzienne porządki. Nie mam Pani do sprzątania i mi z tym dobrze. Sprzątam wszystko jeden raz w tygodniu i jest ok. Wielkich wymagań wobec domowników też nie mam. Dobrze nam się żyje w tym  ekosystemie- jednak wiem, że mogłabym bardziej się do tego przykładać.

Mam kilka swoich „live hacks”, które ułatwiają mi życie. W trakcie zwariowanego dnia Matki, która jest w domu potrzebuję takich wskazówek. Bo jak mam zachować balans pomiędzy byciem rodzicem, żoną i właścicielką dobrze prosperującego bloga? No nie da się. Na koniec dnia zawsze mam jakieś niezałatwione sprawy, których nie udało się dopiąć. Z tym już się pogodziłam.

 „Czasem to my szukamy książek, ale czasem to książki znajdują nas”.

Jest w tym wiele prawdy. Wyobraźcie sobie, że leżę sobie na plaży w Turcji pod słomkowym parasolem. Piję zimnego drinka. Lila w oddali zbiera kamyki z mężem- jest idealnie. Czytam dobry kryminał i tam znajduję zdanie, które odmienia moje życie. „Wszystko co nie zajmuję więcej niż 2 min rób od razu”– mówi postać do głównego bohatera. Czytam jeszcze raz. I jeszcze raz. Nie mam ołówka żeby sobie zaznaczyć ten kawałek. Z Lilki gazety z Peppą wyrywam kawałek i zaznaczam go sobie. Później dużo  o tym myślę. Wracamy do Polski, a ja zaczynam wdrażać to jedno zdanie do mojego życia pełnego chaosu. Jestem pod wrażeniem, jak kilka słów może mieć widoczny wpływ na nasz dzień codzienny.

Te 2 minuty zmienią Twoje życie na zawsze

Wszystko staram się robić wg tej zasady i mam o wiele mniej pracy później, a przez to więcej wolnego czasu. Mało tego, moje sumienie ma się o wiele lepiej. Stosuję tę metodę na wielu płaszczyznach mojego życia i widzę bardzo pozytywny efekt. Wstaję rano- od razu ścielę łóżko, bo zajmuje mniej niż 2 min. 3-4 talerze zmywam od razu. Na meila lub komentarz, który wymaga krótkiej odpowiedzi odpisuję od razu. Przez to nie muszę rezerwować później 2-3 godzin na zrobienie wszystkiego i jestem mniej zmęczona. To działa! A do tego mam wrażenie, że jestem szczęśliwszym człowiekiem.

„Najlepszy czas na wdrażanie zmian jest teraz”.

DSC_3495

Prosiłyście w wiadomościach prywatnych o kilka słów na temat pościeli Maylily. Wypatrzyłam ją jeszcze przed Świętami, ale piszę dopiero teraz, bo musiałam zobaczyć jak będzie wyglądać po kilku praniach.  Czym się różni od zwykłej pościeli? Przede wszystkim składem- bambus ma właściwości antybakteryjne i wpływa na miękkość włókien. Nawet jej nie prasuję. Mam wrażenie, że ma podobne właściwości jak jedwab- rano wstaję z gładką skórą na twarzy.

Jaskółki urzekły mnie totalnie.

DSC_3488

Jeżeli spodobał Ci się ten post zostaw komentarz lub kliknij „Lubię to” na profilu https://www.facebook.com/nebuleblog/ Dziękuję:)

Ten wpis ma 49 komentarzy

  1. Ola

    Nie obraź się Aniu, ale zupełnie nie rozumiem co ma wpis do pościeli…
    Post zapowiadał się jak zawsze dobrze i na końcu zupełnie bez sensu wtręt.

    • Nebule-Ania

      Dostałam chyba 15 wiadomości prywatnych na temat tej pościeli, więc dopisałam swoją opinię skoro występuje na zdjęciach. Nie napisałabym posta o samej pościeli-uznałam, że będzie dobrym p.s.

  2. Katarzyna

    Faktycznie, organizacja w domu to trudna sprawa, ale sama zauważyłam, że jak się łóżka nie pościeli od razu to potem tak zostaje do wieczora. Gorzej jest jak przekłada się te rzeczy „bo tylko szybciutko cośtam ” nad pracę ( chodzi mi o pracę w domu). Czasem warto olać te małe sprawy bo jak się je poskłada do „kupy” to przemija to, co trzeba było najważniejszego zrobić. Ja wolę siadać do pracy, czy zabawy z moją córką ( tak jak pisałaś od razu po śniadaniu – też stosuję u siebie Montessori) i w ramach przerwy od „pracy” ogarniam to i owo ( oczywiście z małą asystentką , która robi czasem przy tym więcej rozgardiaszu niż było, ale z kazdym tygodniem jest coraz bardziej zaradna). Po prostu złoty środek 🙂

  3. Lidka

    bardzo mi się podoba ta zasada:)! jet taka prosta, tylko kilka chwil, a jakże ułatwia życie. Kradnę i sprzedaję dalej:)

  4. Gość

    Przepraszam ale dla mnie Twoje rozważania na temat zachowania balansu w życiu, gdy prowadzi się „dobrze prosperującego bloga” są delikatnie mówiąc śmieszne i nie na miejscu. Co mają powiedzieć matki pracujące na cały etat albo prowadzące własną firmę gdy ty „ledwo” dajesz radę bo tak Ci ciężko reklamując pościel? Spokojnie i tak nie spodziewam się publikacji komentarza.

    • Nebule-Ania

      Są takie dni kiedy chciałabym mieć pracę od 8 do 16. Uwierz mi. Wyjść, wrócić do domu i zająć się domowymi sprawami. A jeżeli mam być szczera to nie reklamuję tej pościeli tylko polecam, bo obiecałam kilka słów o niej 15 osobom, które pisały do mnie wiadomości w tej sprawie.

    • joanna panna

      Uuuu malo sympatyczny komentarz :/ zwlaszcza z rana. Chyba ktos wstal lewa noga 😛
      mZlota rada , ktora ja znam 🙂 „Jesli nie masz nic milego do powiedzenia…”
      🙂
      Milego dnia

  5. Izabela W

    2 minuty : ) ? OKi zaczynam od dzisiaj 🙂 super – jak zawsze 🙂

  6. CoverBaby

    Uśmiałam się bo akurat jutro mam w planie napisanie posta o magii sprzątania 😉 już nawet zdjęcia przygotowałam 🙂 zasada 2 minut jest cudowna. Też już gdzieś o tym słyszałam. Łatwo mi ją wdrażać gdy czynność która jest do wykonania sprawia mi przyjemność np odpisać na maila. Gorzej gdy muszę np wstawić pranie – wtedy wmawiam sobie że zajmie mi to zdecydowanie więcej czasu więc zrobię to później 😉
    Pościel jest piękna. Pozdrawiam

  7. CEGmaRUTka

    „Wszystko co nie zajmuje więcej niż 2 minuty rób od razu” Odkrycie dnia! Zapisuję. Postaram się stosować.
    PS. Pościel piękna 🙂

  8. aliszia

    Nieświadoma istnienia takiej zasady, zaczęłam podglądać uważnie mojego męża (tak, tak, po 15 latach nadal mam co odkrywać) bo zadziwia mnie od zawsze jego tempo działania. Czasem mnie to wkurza, gdy on znów mnie pogania, czasem sie z niego śmieję, ze on nie umie wyluzować i zawsze ma jakiś cel do zrobienia, ale on wlasnie tak funkcjonuje- wszystko, co zajmuje mało czasu, robi od razu. A resztę rzeczy wykonuje zaraz potem. Nigdy nic nie odkłada na pózniej. Nigdy, ani razu, odkąd jesteśmy razem, nie zwlekał z niczym. Albo czegoś w ogóle nie robi, albo wykonuje to natychmiast. Jest w tym okropny, ale tez porażająco skuteczny 🙂

    • Nebule-Ania

      Mężczyźni to są jednak z innej planety. Mój też tak ma- robi od razu albo w nawet sobie głowy nie zawraca. A już na pewno nie robi niczego byle jak. Sporo można się od nich nauczyć:)

  9. aliszia

    PS. Uroczo się robi coraz bardziej w tym Waszym mieszkaniu i lubię to podglądać 🙂

  10. Duskowyswiat

    Wspaniała-logiczna 2-minutowa zasada, zdecydowanie postaram się wprowadzić ją u siebie ? Natomiast zdecydowanie jestem typem dającym się ujarzmić etatowo, sama bym nie potrafiła…

  11. aga

    Oooo zasadę od jutra wprowadzam w zycie? dzieki za wpis

  12. Granda

    To chyba „Gniew”? Ito by pomyślał, że Miłoszewski będzie radził gospodyniom domowym;)

    • Nebule-Ania

      Tak, tak- to był „Gniew” Miłoszewskiego. Bardziej do mnie przemawiają takie ukryte rady niż poradniki typu: „rób tak, a tak nie rób”.

  13. Listopadowa

    Robie tak od zawsze:)) inaczej bym zgineła w chaosie:) zaczyna sie rano:) wychodząc z sypialni ściele łóżko, odsuwam zasłony, otwieram łóżko i pod pachę zgarniam wszystko co musze zanieść do kuchni:) 2 minuty i mam załatwiana sypialnie:) gotując obiad myje i sprzątam kuchnie w trakcie tak ze siadając do posiłku mam czysta kuchnie i wystarczy tylko ponobiedzie wsadzić talerze do zmywarki:))) prasowanie? Prasuje tylko rzeczy dzieci i robie to tez od razu po wysuszeniu:)) tak ze moje prasowanie to 15 min raz w tygodniu a nie dwie godziny raz na trzy tygodnie:)))) wieczorem szykuje rzeczy do ubrania dzieciom i sobie:) wiec rano ogarnięcie dwójki maluchów zajmuje mi 20 min:))) da sie? Da:))) tak jak napisalas kwestia wyrobienia nawyku:))

    • joanna panna

      To ma pani chyba 1 dziecko 🙂
      Ja piore co drugi dzien (przynajmniej!) 🙂 do tego jestem slimakiem, ale dokladna. Taki typ, po mamusi, ze po co mam cos zaczynac jesli mam to zrobic gorzej.
      Niestety to mnie gubi. M.in.dlatego odkladam, bo zaraz dziecko wstanie… itd. A w szafkach w kuchni mam wszystko podpisane, w szklanych pojemnikach ulozone, w sypialniach kolorystycznie i rodzajami ubran w szafie, dlatego czasem poleza kilka dni na szafce niz mam je wlozyc „byle jak”? Jeszcze metka bedzie odstawac czy cos… 😛
      Chce przez to napisac, ze jestesmy po prostu rozni 🙂
      choc… ja rowniez szykuje nam ubrania na przyszly dzien 😛
      co rzeczywiscie ulatwia sprawe 🙂 Zwlaszcza, ze mi sie rzadko spieszy, nawet jesli mam sie spoznic 😛

      • Nebule-Ania

        To wysoko stawiasz sobie poprzeczkę;) Podziwiam. Kiedyś moja znajoma- matka 3 dzieci,powiedziała, że ma teraz więcej czasu wolnego niż jak miała jedno. Myślę, że to kwestia wypracowania sobie pewnych nawyków i organizacji. Ja np. nie szykuje ubrań na drugi dzień, ale nigdy się nie spóźniam:)

    • Nebule-Ania

      Niby to jest takie proste i powiedzieć lub napisać to błahostka. Ale jak przyjdzie co do czego to dziecko ciągnie za rękaw, telefon zadzwoni itd. Dlatego tak jak piszesz to musi być nawyk- utrwalony już od jakiegoś czasu. Mi też już idzie coraz lepiej i widzę efekty.
      Pozdrowienia

  14. Anita

    Pościel fajna, tylko szkoda, że kosztuje 300 zł!!! 🙁

  15. imajica

    Chciałabym zapytać skąd lóżko? Zaciekawił mnie ten podnoszony ‚ zagłówek ‚

    • Nebule-Ania

      To tak naprawdę jest kanapa z funkcją spania. Ma kieszeniowy materac taki jak w normalnych łóżkach. Podnoszony zagłówek jest dużym udogodnieniem. A nazwa to: Colpus Innovation kupiona w Anotherdesign.

  16. Agnieszka

    Super wpis!!! Zresztą jak i wszystkie pozostałe. Sprawdziłam i te dwie minuty faktycznie są tą radą, na którą czekałam i wreszcie jest ❤️ Ogromnie dziękuję, przede wszystkim w imieniu mojego męża ?

  17. markdottir

    Niby banał, ale czasem trudno wpaść na najprostsze rozwiązania. 😉
    Ja jestem mistrzem odkładania i „pomyślę o tym później”, ale tę zasadę spróbuję wprowadzić w życie. Na pewno ułatwia ogarnianie codziennego chaosu. Zasady odkładania wszystkiego na miejsce ciągle nie udaje mi się opanować. 😉
    Na razie pilnuję tylko pościelenia rano łóżek. Czasami mąż się złości, że szkoda czasu, że się spóźnimy, ale uważam, że to miło położyć się w pościeli, która nie była cały dzień zwinięta w kulkę. ;o)
    Jesli chodzi o wybór pomiędzy zabawą z dzieckiem, czasem dla siebie a sprzątaniem, to ja już dawno poświęciłam porządek w domu na rzecz czasu z córką i czasu dla siebie. Etat i dojazdy drastycznie skaracją nam wspólny czas, więc szkoda mi go marnować na sprzątanie. ;P
    Aniu, jak Wam się śpi na tej kanapie? Nadaje się do codziennego spania? Bo jest przepiękna.

    • Nebule-Ania

      Ja też nie jestem w stanie odkładać rzeczy na ich miejsce. O wiele lepiej działa na mnie ta zasada 2 minut- sama nie wiem dlaczego.
      Kanapa- no cóż, byłaby idealna gdyby była 20 cm szersza, ale i tak ją uwielbiam i kupiłabym bez wahania ponownie.

      • markdottir

        Pytam, bo mamy podobną w idei (rozkładane oparcie 2-częściowe i regulowany zagłówek) ale koszmarnie niewygodną. Tylko, że to nie jest materac, tylko jakieś wypełnienie z pianki. No i u nas guziki od obicia bardzo uwierają. A wybrałam ją, bo ładnie wygląda(ła – bo się wysiedziała).

      • Nebule-Ania

        No właśnie- u nas jest to normalny materac kieszeniowy, który nawet nie jest dzielony, więc nie wpada się w wgłębienie na środku, nie ma też guzików.

  18. Asia prezentuje prezenty

    Muszę wprowadzić tę zasadę u siebie – może to jakoś pomoże mi ogarnąć rzeczywistość 😉

  19. Weronika

    A skąd zasłona?I poszewka z kaktusem??

  20. Aga

    Skorzystam z rady- wydaje się bardzo sensowna 🙂

  21. juliaM

    Jest chwilę przed 9, wpadłam na Twojego bloga zupełnie przypadkiem i jestem oczarowana! Tak proste zdanie może niejednokrotnie uratować cały plan dnia, motywuje, sprawia, że prozaiczne czynności przestają przytłaczać, jest genialne, po prostu ge-nial-ne!!!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *