Blog parentingowy dla rodziców, którzy chcą wiedzieć więcej
Testujemy

Woom 4 – lekki rower dla dziecka – nasz test

Woom 4 to rower dla dzieci, który zwraca uwagę. Kiedy w tamtym roku Lila wystartowała na rowerze, to od tamtej pory często jeździmy na wycieczki. Dziś napiszę o naszych wrażeniach z testowania tego roweru.

Jak pewnie dobrze pamiętacie, w tamtym roku mieliśmy Woom 3 (pisałam o nim TUTAJ) i miałam wielką nadzieję, że rower i na ten rok będzie dobry. Okazało się, że Lila wyskoczyła w tym roku trochę mocniej i była w górnej granicy wzrostu, jakiej rekomenduje producent (118 cm).

Zdecydowaliśmy, że jednak czas na większy rower, bo dzięki temu będzie jej łatwiej nadążać za nami. Rower Woom 4 ma kilka udogodnień dzięki którym lepiej się jeździ niż na Woom 3. Napiszę Wam o nich poniżej.

Czym się różnią te dwa rowery?

  • Woom 3 jest mniejszy i dedykowany dzieciom o wzroście 105-120 cm, ma mniejszą ramę i koła 16 cali, waży 5,3 kg
  • Woom 4 jest większy i dedykowany dzieciom o wzroście 115-130 cm, ma większą ramę, koła 20 cali i waży 7,3 kg
  • Woom 3 jest świetnym rowerem na początek, bo jego konstrukcja i stelaż ułatwiają naukę na rowerze (mojej przyjaciółki córka pojechała prawie z marszu mając 4 lata)
  • Woom 4 jest kolejnym rowerem, który jest już bardziej zaawansowany

Woom 4, czy się charakteryzuje?

Ten rower waży 7,3 kg, więc dla ważącej niecałe 18 kg Lili jest idealny. Sama jest w stanie go podnieść, przenieść, wjechać nim po podjeździe dla rowerów.

Rower ma większą ramę i większe koła – dzięki temu łatwiej się na nim jeździ na długim dystansie. Dziecko nie musi aż tak mocno pedałować żeby nadążać za nami.

Rower ma też przerzutki – ma 8 biegów, które bez problemu dzieci mogą obsługiwać bez odrywania ręki z kierownicy. Dzięki temu dzieci mogą się uczyć, jak dostosować odpowiedni bieg do nawierzchni i warunków. Jest to super opcja, bo dzięki temu łatwiej się jedzie.

Siodełko jest regulowane szybkozaciskiem, czyli nie potrzebujecie żadnych narzędzi to tego żeby wyregulować siodełko. Jest to idealne rozwiązanie, bo dzięki temu zawsze i wszędzie możecie je dopasować. Jest też wąskie – dopasowane do wieku dziecka.

Hamulce są tak zaprojektowane, że mała ręka dziecka jest w stanie bez wysiłku ją złapać i zahamować. Nie potrzeba też dużo siły żeby to zrobić. Hamulce działają bardzo lekko.

Woom 4 jest świetny i co tu dużo pisać – idealny dla dzieci. Jedynym minusem jest cena, która w porównaniu do innych rowerów jest duża. Natomiast wiem, że ten rower za 3 lata odziedziczy Julek ( czeka na niego też Lilki Woom 3). Chociaż Lila marzyła o fioletowym, to poprosiłam ją żeby wybrała taki kolor, który spodoba się też bratu.

Obserwuję też używane rowery Woom na OLX i widzę, że wciąż trzymają cenę: używany Woom 3 kosztuje około 1200 zł, a Woom 4 kosztuje 1500 zł, więc nawet jak Julek przesiądzie się na większy, to nie stracimy pieniędzy. Kiedy rodzina i znajomi mojej przyjaciółki pytali ją o prezent na urodziny dla córeczki powiedziała, że zbierają na rower. Dzięki temu udało się uzbierać część sumy, a resztę dołożyli – myślę, że to jest też super pomysł.

Rowery Woom są dostępne TUTAJ

W tym roku Lila wyrosła też z kasku i postanowiłam przetestować kask Woom. Jest to kask odpowiednia na rower i do uprawiania innych sportów. Ostatni kask jaki miała to był orzeszek z Decathlonu, który jest sporo cięższy i ma mniej wywietrzników.

Kaski są w różnych kolorach TUTAJ

Kask jest bardzo głęboki i różni się od typowych rowerowych kasków. dzieki tem dobrze chroni głowę z każdej strony. Ma wiele otworów, które zapewniają dobrą wentylację. Dziurki mają też siatkę, tak żeby wleciał tam owad (dobry pomysł).

Zapięcie kasku jest bardzo innowacyjne, bo jest na magnes. Kilka razy zdarzyło mi sie przyciąć brodę dzieciom standrdowym zapięciem – a w tym kasku to się nie wydarzy.

Kask ma też gumowy daszek, który po pierwsze chroni oczy przed słońcem, a po drugie pomoże chronić twarz przy upadku. Ten daszek jest gumowy (jak plaster miodu) i dzięki temu zamortyzuje uderzenie.

Kask ma odblaski i regulację z tyłu.

Co jest świetne – w końcu nie musimy się martwić przekręconymi paskami w kasku. W tym modelu macie sznurek, który nie jest w stanie się obrócić.

Tak jak w poprzednim wpisie o Woom 3 mam też dla Was rabat, który jest stały (bez ograniczenia czasowego).

Rabat na całe zakupy do sklepu (nie tylko na Woom) – wszystkie marki objęte są rabatem rowerystylowe.pl

Na hasło:

Nebule25 rabat na 25pln na zakupy od 350pln
Nebule50 rabat na 50pln na zakupy od 650pln
Nebule100 rabat na 100pln  na zakupy od kwoty 1300pln

Jeżeli myślicie o kupnie Woom to Was zachęcam, bo raczej nigdzie nie ma rabatów na ten rower, ale mi się udało załatwić dla Was.

Ten wpis ma 9 komentarzy

  1. Emilia

    Woom 4 jest genialny. Kupilismy go 5-latce jako pierwszy rower. Pań w sklepie zarekomendować nam od razu 4, bo 3 była na styk. Jedyne co, to zmieniliśmy siodełko na takie, które jest troszke niżej, żeby dziecko o wzroście ok 110 cm dosiegalo nogami ziemk. Nie miałam ciśnienia na to, żeby moja córka nauczyła się jeździć na rowerze i trochę nie dowierzalam, ze tak szybko się nauczy. Minął nieco ponad miesiąc od rozpoczęcia uzytkowania i juz jezdzimy na krótkie wycieczki. Motywacja córki była duża i wczesniej kilka sezonów jeździła na biegowce. Jednak jestem przekonana, że lekkość Woom 4 sprawia, że jezdzi jej się łatwo. Na razie ma ustawiona jedną przerzutkę, przyjdzie czas na ogarnianie tego. U nas rower był skladkowym prezen yem na urodziny, trochę też połączony z Dniem Dziecka. Cena jest wysoka, ale nie żałuję ani jednej złotówki. No i ty trochę posłuży, a potem można sprzedać.

  2. ania

    3 ,5 roku i rower z decathlo, jak się chce to można. Rower do nauki jazdy za 1500 zł to jednak przesada jak na większość z nas. Wiem, że fajny i lekki i co nie tylko ale za drogo. I stać na to niewiele z nas…

    • MB

      Drogi, prawda, ale za jakość trzeba zapłacić. Poza tym cena przestaje być takim wielkim problemem, kiedy zainwestowane pieniądze można odzyskać odsprzedając rowerek na rynku wtórnym. My sprzedaliśmy nasz Woom 2 po jednym sezonie, tracąc ledwie 150 zł wartości, a nasze dziecko nauczyło się błyskawicznie i miało frajdę z użytkowania najlepszego rowerka na rynku. Pieniądze ze sprzedaży przeznaczyliśmy na woom 3 🙂

  3. Agajen

    Super rower! Do tej pory nasza córka jeździła na rowerku Puky zarówno biegowym jak i na większych modelach. W tym roku zdecydowaliśmy się na używany Woom4 i nie zawiedliśmy się. Ten rower jest jak mercedes wśród rowerów 😉 lekki, przerzutki łatwo się zmieniają i hamulce rzeczywiście są czule i nie wymagają od dziecka jakiejś super siły. Żałuje ze wcześniej nie kupiliśmy wooma- cena nas skutecznie odstraszała ale z perspektywy czasu widzę, ze woom to dobrze zainwestowane pieniądze. I co ważne- jestem pewna, ze rowerek dobrze się sprzeda na rynku wtórnym.

  4. Aga

    Moj syn mial 3.5 roku jak zaczal sam jezdzic, na jakiejs pozyczonej 12”. Teraz, rok pozniej, jezdzi na aluminiowym Puky 16” i tez jest super.

  5. Marta

    Marka roweru nie ma żadnego znaczenia. Oprócz artykułów reklamujących produkt. Mój syn nauczył się jeździć przez czysty przypadek na zeszłych wakacjach na rowerku kolegi, którego rodziców nie było stać na dobry. Na szczęście Jasiowi zupełnie nie imponował rower tylko niezwykle sprawny sportowo chłopiec.

    • admin

      To zależy dużo od dziecka, moja córka jest bardzo drobna i nie dała rady nauczyć się na 10 kilogramowym. Ale ona ważyła wtedy 16 kg.

    • MB

      Oczywiście, tak jak w przypadku np. butów. Można kupić skórzane, lekkie wygodne, oddychające, albo Chińską gumę lub plastik na bazarku. I to i to buty, w obu parach można chodzić, ale komfort zgoła inny.

  6. Edyta

    Mój syn też jest bardzo drobny i świetnie poradził sobie z nauką jazdy na 10kg Puky.Nie przeceniałabym w tej kwestii wagi roweru.Ważna jest raczej ogólna sprawność dziecka,nastawienie i umiejętność radzenia sobie z porażkami.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *