Blog dla rodziców, którzy chcą wiedzieć więcej
zdrowie

Zbuduj dziecku odporność

Odporność dzieci to zawsze temat na czasie. Za nami pierwszy rok przedszkola. Nie ukrywam, że początek był dla nas bardzo ciężki. Praktycznie co 2 tygodnie przyplątywała się infekcja. Na szczęście były to tylko choroby spowodowane przez wirusy i żadna z nich nie nadkaziła się bakteryjnie. W akcie desperacji kupiłam nawet syrop na odporność z wyciągiem z boczniaka. Niewiele jednak nam pomógł. Dopiero w kwietniu wszystkie choroby nas opuściły. Niedługo znów wrzesień, a my mamy niemowlaka w domu i jak każda mama się martwię.

Dziś rozmawiam z Joanną, prowadzącą bloga www.dietaeliminacyjna.pl, który współtworzy z Instytutem Mikroekologii w Poznaniu na temat alergii i odporności.

Ania: Rodzi nam się dziecko, jest malutkie, bezbronne i wydaje nam się, że nie ma żadnej odporności? Jak to jest?

Natura zadbała o to żeby dziecko nie przyszło na świat zupełnie bezbronne. Mama, będąc w ciąży przekazuje dziecku przez łożysko zestaw startowy: przeciwciała IgG, które mają chronić je w pierwszym okresie, zanim nie nabierze własnej odporności. Warto wspomnieć, że badania wskazują, że pełną dojrzałość system immunologiczny osiąga dopiero w 12 roku życia. Oczywiście dziecko zaczyna wykształcać swój własny system odpornościowy dużo wcześniej, ale w pierwszych latach życia jest on jeszcze bardzo niedojrzały. Od narodzin, z biegiem miesięcy dziecko ma coraz więcej własnych przeciwciał, a coraz mniej matczynych. Co nie zmienia faktu, że własne nie tworzą się tak szybko jak ubywa tych od mamy, nawet jeśli karmi piersią. Mówimy wówczas o tzw. okienku immunologicznym.
Ania: Właśnie to jest mój największy powód do zmartwień. Czy młodszy nie zarazi się czymś od córki, która chodzi do przedszkola?

Bardzo trudno uniknąć infekcji. Niektórzy twierdzą, że to mit, ale prawdą jest, że dziecko aby nabyć odporności musi mieć kontakt z patogenami. Nasz układ immunologiczny działa na zasadzie uczenia się. To właśnie kontakt z patogenami: bakteriami, wirusami stymuluje jego rozwój. Oczywiście choroba niemowlaka to nic miłego i na pewno warto stymulować układ w sposób mniej drastyczny niż narażanie dziecka na infekcje.
Ania: Co możemy zrobić żeby budować odporność u niemowlaka?

Po pierwsze można zadbać o to już wtedy, kiedy dziecko jest w łonie matki, a potem wybierając (jeśli to możliwe) poród naturalny i starając się karmić piersią. Są badania, które pokazują, że jeśli matka przyjmowała probiotyki w 3 trymestrze ciąży to dziecko miało mniejszą szansę na alergię w wieku 5 lat! Mówimy o dzieciach z obciążonym wywiadem alergicznym. Dlaczego mówię o probiotykach? Ponieważ dochodzimy do tematu mikroflory jelit. Mało kto wie, że jedną z jej głównych funkcji jest właśnie kształtowanie układu immunologicznego człowieka. Rodzaj porodu ma ogromne znaczenie, ponieważ przechodząc przez kanał rodny układ pokarmowy dziecka jest kształtowany bakteriami probiotycznymi co wpływa na prawidłowy jego rozwój. Ostatnie badania pokazują nawet obecność bakterii probiotycznych w pokarmie matki! To wydaje się niesamowite, ale tak jest. Dlatego pierwsze, co może zrobić mama to zadbać o swoją mikroflorę, a potem postarać się przekazać ją swojemu dziecku.

Jak przekazać taką mikroflorę? Więcej info tutaj

Ania: Co może osłabić odporność u niemowlaka? Czego absolutnie nie robić?

Obecnie przyjmuje się, że jednym z głównych problemów, które mogą powodować problemy z odpornością, a co za tym idzie rozwój alergii, chorób autoimmunologicznych i nawracających infekcji jest nadmierna higienizacja. Wyparzanie, sterylizowanie wszystkiego powoduje, że układ immunologiczny po pierwsze nie ma jak trenować, a po drugie nie ma z kim walczyć. W efekcie zaczyna atakować albo komórki własnego organizmu (choroby autoimmunologiczne), albo zupełnie niegroźne cząsteczki np. pokarmowe (alergie). Duże spustoszenie sieje też wczesna atybiotykoterapia. Wiadomo, że czasami jest ona niezbędna, ale wtedy szczególnie mocno powinniśmy zadbać o mikroflorę dziecka podając probiotyki. I to nie przez miesiąc, ale dłużej i różne szczepy. W badaniach widać, że mikroflora potrzebuje ponad roku, żeby dojść do równowagi po jednym cyklu antybiotyków!

Tutaj dwa artykuły, które rozszerzają temat:

Brudne dziecko to zdrowe dziecko
Budowanie odporności u dziecka

odporność
Ania: Pamiętam, kiedy mieliśmy tylko jedno dziecko było o wiele łatwiej trzymać porządek. Nie było sterylnie czysto, ale jednak. Jak myślisz czy takie środowisko sprzyja budowaniu odporności?

Tak jak wspomniałam powyżej – lepiej żeby nie było zbyt czysto! Badania pokazały, że znacznie lepszą odporność mają dzieci, które: posiadają rodzeństwo, wychowują się ze zwierzętami i mieszkają na wsi.

odporność

Ania: A co ze stosowaniem przez dorosłych i dzieci mydeł i żeli antybakteryjnych? Słyszałam, że nie jest to dobra praktyka, bo zabijamy też te dobre bakterie?

Ja tego nie zalecam i nie praktykuję. Oczywiście, czasami trudno mi się było powstrzymać, żeby po jeździe tramwajem nie wyczyścić dziecku rąk płynem antybakteryjnym, ale powstrzymywałam się jak mogłam☺ Wyjątkiem jest sytuacja, kiedy w domu ktoś jest chory. Wtedy bezwzględnie należy myć ręce jak najczęściej, starać się, żeby dziecko nie miało kontaktu np. ze szklanką z której piła osoba chora. Wtedy też dobrze jest zwiększyć częstotliwość mycia rąk☺

Ania: Czy wyparzać i sterylizować smoczki, butelki? Czy jeżeli smoczek upadnie na ziemię to możemy go najzwyczajniej na świecie włożyć go sobie do buzi i podać dziecku?

Pewnie robi tak większość mam;) A przynajmniej przy drugim dziecku, co pokrywałoby się z teorią, że drugie dzieci mają lepszą odporność. Oczywiście, że w pierwszych miesiącach należy dbać o higienę, zwłaszcza aby nie dopuścić do rozwoju chorób ze strony układu pokarmowego. Ważne, żeby zachować rozsądek. Kiedyś wyczytałam w internecie, że należy co tydzień sterylizować zabawki, albo, że rodzice kupują specjalne lampy odkażające, takie jak są w przychodniach. To zupełnie zbędne i zdecydowanie nie sprzyja kształtowaniu odporności.

Ania: Czy dieta ma wpływ na budowanie odporności? Jakie produkty podawać dzieciom?

Oczywiście, że tak! Dlaczego? Ponieważ odporność płynie z jelit i ze zdrowej mikroflory. W przypadku niemowląt najlepsze jest mleko mamy. Oczywiście nie oznacza to, że dzieci „butelkowe” są źle odżywiane. Jednak nadal nie ma mieszanki, która idealnie „podrobiłaby” kobiecy pokarm. Dlatego warto w takim przypadku zadbać o rozwój mikroflory dziecka np. podając odpowiednie probiotyki. Nie trzeba chyba wspominać, że w przypadku starszych dzieci dieta ma ogromne znaczenie, a wysokoprzetworzona żywność to nie jest czynnik sprzyjający zdrowym jelitom. Są badania, które porównują obecność dobrych bakterii jelitowych dzieci z krajów wysoko rozwiniętych i dzieci z krajów uboższych (przepraszam za uogólnienie). Wykazały, że dzieci z krajów biedniejszych mają dużo lepszą mikroflorę ponieważ w ich diecie nie brakuje błonnika, który stanowi główne pożywienie dla bakterii.

odporność

Ania: W okresie zachorowań można stosować jakieś suplementy diety żeby wspomóc trochę odporność naszych dzieci?

Ja w okresie wzmożonych zachorowań stosuję probiotyki. I to nie tylko z popularnymi szczepami Lactobacillus i Bifidobacterium (chociaż są one bardzo ważne), ale także ze szczepami które działają immunostymulująco. Są to na przykład niepatogenne szczepy Escherichia coli. Za wspomaganie układu odpornościowego warto zabrać się wcześniej, żeby sezon przeziębień nas nie zaskoczył.

Tutaj o tym jak wybrać probiotyk, bo to wcale nie takie łatwe☺ Co to są probiotyki i jak je stosować?

Dziękuję za rozmowę

Ten wpis ma 17 komentarzy

  1. Magda

    Genialny post z bardzo ważnymi informacjami. Dzięki Ania. Całuski :*

  2. Bernadka

    Jak dla mnie najlepszy Twój wpis;) Gratuluję! Jedyne stwierdzenie, które jest najprawdziwszą prawdą, że zdrowie budujemy w jelitach. Wszystko zaczyna się od jelit. Każde schorzenie powinniśmy zacząc leczyć od jelit. Wyeliminować toksyny, oczyścić wątrobę i zabierać się za leczenie konkretnej dolegliwości. Chociążby alergia- to nic innego jak chore jelita, które przepuszczają nierozłożone na cz.pierwsze składniki pokarmowe, których nasz organizm nie zna i zaczyna je atakować. Tak więc leczenie powinno zacząć się od podowanaia enzymów i probiotyków;) a nie jakichs syropików….

    • Nebule-Ania

      Dziękuję bardzo! Temat nurtował mnie od dawna, a teraz jeszcze bardziej, bo mam małego szkraba w domu:)
      Asia właśnie mówiła o tym żeby dieta była bogata w błonnik. Dlatego zaczęłam robić puddingi z chia. Lilce bardzo smakują, a do tego są zdrowe.

      • Bernadka

        Ja mam drugorodnego, ale prawie rok ma. Od września Laura zaczyna przedszkole i też się boimy, bo coś ost odporność nam siadła. A temat alergii na czasie… a o pierzdze słyszałaż? My już jakiś czas podajemy ją Laurze.
        Chia też zaczniemy podawać, polecam olej z wiesiołka i czarnuszki.

  3. Monika Mamorki

    Zwięźle i na temat. Teraz tak często popada się w różne paranoje. Jak słyszę ile chorują dzieci znajomych, to patrzę na to swoje dziecko i się zastanawiam co to za cud ;P. W półtorarocznej karierze żłobkowej pochorowała na początku (pierwsze 3 miesiące) a potem wręcz jak mały żołnierz, nie licząc naprawdę jakiś mniejszych infekcji. U nas umiarkowanie sprawdziło się w 100% (łącznie z zasadą 3 sekundy na ziemi nie leżało). Ale też roczne karmienie piersią, miesiąc z dzieckiem nad morzem, spacerki i ten cały odpornościowy pakiecik 😀

  4. Natinelka

    Fajny tekst! Potrzebny! Chętnie poznam nazwę tego probiotyku z e-coli!

  5. patka

    Bardzo ciekawy wpis. Szczególnie o tych probiotykach. Nie byłam świadoma jakie to ważne. Do tej pory dawałam je tylko w czasie brania przez córkę antybiotyku i trochę po nim (tzn,do końca opakowania). Czyli teraz jak to ma być jak się dziecko przeziębi to dawać probiotyki (różne kupić i dawać naprzemiennie)? Czy jak?

    • Nebule-Ania

      Poproszę Asię o odpowiedź.

    • Nebule-Ania

      Ważne, żeby kupować te które mają przebadane szczepy i raz na jakiś czas zmieniać. Stosować dłużej niż do końca opakowania.

      • Asia

        fakt, ja probiotyk stosuję w ilości dwóch opakowań. Najważniejsze by go podać regularnie a efekty przychodzą same i odporność naprawdę wzrasta.

  6. Kinga

    Świetny tekst! Dziękuję 😉

  7. Ania

    Poradź, bo już się w tym wszystkim gubię 🙁 Moi chłopcy dostają codziennie tran i witaminę D, do tego ich dieta jest bogata w naturalne probiotyki (uwielbiają jogurty naturalne i kiszone ogórki, jedzą właściwie codziennie) i prebiotyki (banany, płatki owsiane). No i nie wiem, czy włączać jeszcze jakieś apteczne probiotyki/prebiotyki? Czytałam polecane przez Ciebie artykuły, ale chyba za dużo informacji naraz… Nie wiem, co wybrać, czy w ogóle jeszcze coś jest potrzebne, nie chcę przedobrzyć.

    • Nebule-Ania

      Aniu, nie potrafię odpowiedzieć Ci na to pytanie. Moja córka nie lubi niczego kiszonego, więc zdecydowałam,że w tym roku będę dawała probiotyki i witaminę D.

  8. Anka

    Rewelacyjny artykuł! Rzadko kiedy można spotkać tak rzetelnie zebrane i zredagowane informacje. Co do probiotyków to ja polecam linię Coloflor. Zaczełam od produktu Coloflor Cesario dla dzieci urodzonych przez cc. I potem wierna marce przeszłąm na Coloflor Baby. Do tego jeszcze witamina D d-vitum i mam świetny zestaw dla malucha.

  9. Karolina

    Zgadzam się z artykułem, z wyjątkiem tego zdania “jeżeli smoczek upadnie na ziemię to możemy go najzwyczajniej na świecie włożyć go sobie do buzi i podać dziecku” – nigdy nie należy tego robić!!! W ten sposób roznosimy próchnicę!

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *