fbpx

Lunchbox dla dzieci – test 5 pudełek śniadaniowych

Lunchbox dla dzieci to jeden z punktów wyprawki do szkoły, który może sprawiać rodzicom kłopot. Na rynku dostępnych jest mnóstwo modeli, a im większy wybór tym trudniej podjąć decyzję. Dziś pokażę Wam 5 pudełek dla dzieci, na które warto zwrócić uwagę.

Jak wybrać najlepszy lunchbox dla dzieci?

Najlepiej jest określić nasze potrzeby przez zadawanie pytań sobie i dziecku

  • Co najczęściej do jedzenia nosi dziecko do szkoły? Czy ciepłe posiłki, czy kanapki, czy owoce?
  • Jak duży ma być? W zależności czy dziecko je posiłki w szkole, jak długo w niej przebywa? Najlepiej wybrać taki lunchbox, który mieści wszystko
  • Zwracajcie uwagę czy lunchbox dla dziecka ma oznaczenie bez BPA (plastikowe pudełka z dyskontów często nie mają tej naklejki, a jest to ważne)
  • Waga – są duże i ciężkie lunchboxy, które nie są poręczne

Dziś pokażę Wam modele, które testujemy i mam nadzieję, że pomogą Wam wybrać najlepszy lunch box dla dziecka

1. Lunchbox B.box

Dostępny w najlepszej cenie TUTAJ

(jeżeli zdecydujecie się go zamówić to zwróćcie uwagę czy nie zamawiacie MINI, który jest tańszy i mniejszy, a wygląda z zewnątrz identycznie)

  • Cena: od 72 zł
  • Wielkość: 23,5 x 21,5 x 6,5 cm
  • Waga: 445 g
  • Pojemność: 2 L
  • NIE zawiera BPS, PVC, BPA i ftalanów
  • Dodatkowe atuty: po ponad roku używania wygląda bardzo dobrze (był myty w zmywarce), ma wystarczającą ilość przegródek i pomaga rodzicom komponować różnorodne posiłki (aż się chce włożyć coś do każdej z przegródek), ma wkład chłodzący, który jest przydatny przy wysokich temperaturach, mieszczą się w nim bez problemu wysokie muffinka lub całe jabłka, ma uszczelki i nie przecieka
  • Minusy: jest duży

2. Lunchbox B.box MINI

Dostępny w najlepszej cenie TUTAJ

  • Cena: od 60 zł
  • Wielkość: 6,7 x 17 x 18,5 cm
  • Pojemność: 1 L
  • Waga: 323 g
  • NIE zawiera BPS, PVC, BPA i ftalanów
  • Dodatkowe atuty: jest mniejszy i lżejszy – jeżeli dobrze zaplanujecie posiłek, to może Wam wystarczyć, ma uszczelki i nie przecieka, zajmuje mało miejsca w plecaku. Idealny dla małych dzieci.
  • Minusy: jeżeli dziecko nie ma posiłków w szkole to może być za mały

3. Pojemnik na przekąski B.box

Dostępny w najlepszej cenie TUTAJ

  • Cena: od 41 zł
  • Wielkość:5,7 x 16,5 x 11 cm
  • Waga: 163 g
  • NIE zawiera BPS, PVC, BPA i ftalanów
  • Dodatkowe atuty: jest najmniejszy z rodziny bboxów i wg mnie super już dla niemowląt. W letnie dni służy mi jako pudełko na owoce i orzechy, kiedy idę z dziećmi na spacer lub krótką wycieczkę. Mieści się w małych plecaczkach i torebkach
  • Minusy: nie widzę

4. Lunchbox dla dzieci Sistema Snack Attack

Dostępny w najlepszej cenie TUTAJ

  • Cena: od 26 zł
  • Wielkość: 158 x 197 x 60 mm
  • Pojemność: 975 ml
  • Waga: 173
  • Nie zawiera BPA
  • Dodatkowe atuty: bardzo dobra jakość w stosunku do ceny, można myć w zmywarce i podgrzewać w mikrofali, jest lekki
  • Minusy: mało przegródek (trzeba użyć np. silikonowych foremek do owoców i warzyw), pokrywka jest zdejmowana całkowicie (dla mnie to minus bo często mi się gubią)

5. Lunchbox Yumbox Panino

Dostępny w najlepszej cenie TUTAJ

  • Cena: od 140 zł
  • Wielkość:  220 x150x50 mm
  • Waga: 486 g
  • Pojemność: 0,72 L ( mała pojemność w stosunku do rozmiaru i wagi)
  • Nie zawiera BPA, BPS i ftalanów
  • Dodatkowe atuty: design, wyjmowana tacka, możliwość dokupienia elementy na wymianę
  • Minusy: jest dość niski i nie mieści nawet 3 wafli ryżowych, jest ciężki, uszczelka nie jest wyjmowana i mam wrażenie, że będzie się ciężko myć, jest dość drogi

Tak wyglądały nasze testy – napiszę szczerze, że po lunchboxie Yumbox spodziewałam się trochę więcej. Wymiary, co prawda mogłam sprawdzić, ale to, że nie da się wyjąć uszczelki do mycia jest dla mnie dużym minusem. Podsumowując najlepszą opcją w super cenie jest Sistema, a drugim wyborem duży B.box.

A tu łapcie przegląd Plecak do pierwszej klasy

SMARTPARENTING - nebule.pl dla rodziców, którzy chcą wiedzieć więcej

[instagram-feed num=4 cols=4 showheader=false showfollow=false showbutton=false]

Takich książek sensorycznych jeszcze nie było – HIT dla maluchów

  • KSIĄŻKI
  • 3  min. czytania
  •  komentarze [1]

Dziecko od chwili narodzenia się poznaje świat za pomocą zmysłów: smaku, zapachu, dotyku, wzroku i słuchu. Eksponując malucha na nowe bodźce, dostarczamy mu doznania, które wpływają na kształtowanie mózgu. Dzięki temu mały człowiek lepiej się rozwija i eksploruje otoczenie. To wspaniały okres w życiu!

W odniesieniu do tej wiedzy powstały nowe książeczki zapachowe z serii „Akademia Mądrego Dziecka”, które pobudzając zmysły, wpływają na rozwój malucha.

Nowa seria to cztery książeczki zapachowo-kolorowe, oddziałujące na zmysł węchu, wzroku i dotyku.

Każda strona to nowe odkrycie kolorów, połączone z doświadczaniem zapachów.

Podobno to właśnie zapachy najbardziej zapadają w pamięci i wywołują wspomnienia. Węch jest więc wyjątkowym zmysłem.

Seria książeczek zapachowych składa się z 4 części:

  • „Moja pachnąca książeczka. Pierwsze zapachy”,
  • „Moja pachnąca książeczka. Zapachy świata”,
  • „Moja pachnąca książeczka. Na targu”,
  • „Moja pachnąca książeczka. Owoce”.

dostępne np. TUTAJ

Każda ze stron książeczek ma inny kolor. Znajdują się tam owoce, warzywa, rośliny, przedmioty i zwierzęta związane z określonym kolorem. Jest też oczywiście to, co wyróżnia te książeczki – zapach. Wystarczy, że dziecko potrze paluszkiem stronę, by poczuć piękną woń, związaną z tematyką strony. To połączenie obrazu i zapachu wpływa na lepsze kojarzenie i zapamiętywanie. Bardzo pobudzające i stymulujące do rozwoju.

Książeczki przeznaczone są dla dzieci od 3 do 5 lat. Są to wydania kartonowe, a więc odporne na uszkodzenia.

Dzieci mogą więc także samodzielnie poznawać świat barw i zapachów z nimi związanych, co jest niewątpliwą zaletą tej serii 😉

 Mądre zajęcie na jakiś czas gwarantowane i chwila dla rodziców również. Można bawić się nimi także wspólnie z dzieckiem. Zapewniam Was, że sami chętnie poznacie te piękne zapachy!

Jak już wspomniałam, książeczki te wydane są w lubianej serii – którą opisywałam wam zresztą we wpisie „Akademia Mądrego Dziecka”. Cała seria to kilkadziesiąt różnych książeczek dla dzieci, wydanych w wielu seriach tematycznych. Przeznaczone są one dla dzieci w różnym wieku. Wspomagają rodziców we wczesnej edukacji dzieci przez zabawę. Budują kompetencje matematyczne, uczą mówienia, czytania, usprawniają pamięć i spostrzegawczość. Pokazują świat od najmłodszych lat, aż do wieku szkolnego, zarażając maluchy pasją do poznawania otoczenia.

W ramach serii „Akademia Mądrego Dziecka” dzieci poznają zwierzęta, pojazdy, kolory, części ciała, ale nawet podstawowe prawa fizyki. Książeczki zapachowe są jej świetnym uzupełnieniem, wprowadzając nowy bodziec do procesu nauki poprzez zabawę już od wczesnego dzieciństwa.


Pomysł z zapachem książeczek uważam za świetny. Nawet starsze dzieci są zafascynowane i z przyjemnością odkrywają zapachy na kolejnych stronach. Najmłodsi będą z pewnością zaintrygowani.

Znacie serię Akademia Mądrego Dziecka? Jakie są ulubione książeczki Waszych maluchów z tej serii?

SMARTPARENTING - nebule.pl dla rodziców, którzy chcą wiedzieć więcej

[instagram-feed num=4 cols=4 showheader=false showfollow=false showbutton=false]

Kącik szkolny – jak urządzić?

Chciałabym napisać, że nie mogę się doczekać września, tak jak moje dziecko. Zawsze był to mój ulubiony czas. Chodzenie do szkoły i powrót do koleżanek to coś, na co czekałam już od połowy wakacji. Wybieranie zeszytów, przyborów szkolnych i porządkowanie biurka były tak ekscytujące, że odliczałam dni.

A teraz ktoś mi odebrał tę radość.

Zastanawiam się jak to będzie i kiedy wejdą zdalne lekcje.

Ale kiedy pytam moje dziecko, to widzę w jej oczach wielką radość, ciekawość przed nowym i naprawdę aż trudno mi uwierzyć, że tak pozytywnie do tego podchodzi.

Partnerem dzisiejszego wpisu jest marka Jotex.pl

Przygotowania do szkoły – inne niż do tej pory?

Kiedy opublikowałam post z plecakami, to kilka osób napisało, że nie ma sensu go kupować, bo i tak będą zdalne lekcje. Poczułam wtedy lekkie ukłucie, bo uważam zupełnie inaczej.

W świecie, w którym zaburzony jest spokój, musimy zrobić wszystko żeby zachować resztki normalności.

Staram się snuć normalne plany na wrzesień i nie wprowadzać już teraz nerwowej atmosfery.

Nie mam zamiaru przenosić moich lęków na dziecko, a robię wszystko żeby było jak dawniej.

U nas początek sierpnia to zawsze czas przygotowań do szkoły i przedszkola. Lubię mieć wszystko gotowe kiedy wracam z ostatniego wyjazdu wakacyjnego.

W tym roku oprócz szykowania przyborów szkolnych postanowiłyśmy również wprowadzić niewielkie zmiany przy biurku. Raczej jest pewne, że lekcje będą odbywać się również tutaj. Jeszcze kilka lat temu nie przyszłoby mi do głowy, że biurko dziecka w klasie 1-3 będę przystosowywać pod komputer.

Dziś chciałabym Wam pokazać, jakie nieduże zmiany wprowadziliśmy żeby praca przy biurku była przyjemniejsza.

Więcej miejsca na biurku

Nie wiem jak u Was, ale u mnie na biurku zawsze jest masa rzeczy. Czasem zupełnie niepotrzebnych, czasem przypadkowych, a tych, które faktycznie powinny tam być jest tylko ułamek. Przez to sprzątnięcie biurka zajmuje dużo czasu, a przez to nie mam na to chęci.

Kiedy wybierałam biurko, to zależało mi na kilku schowkach, szufladach tak żeby mieć wszystko pod ręką ale schowane. Dzięki temu łatwiej jest zachować porządek i odkładać rzeczy.

W tym biurku są głębokie szuflady i nadstawka, która jest bardzo przydatna.

Przymocowaliśmy nową półkę na książki i zeszyty – po to żeby na biurku było miejsce na laptopa i książki. Wszystkie nieużywane w danym momencie są wyżej i dzięki temu nie przeszkadzają.

  • Półka MONTHEY KLIK

Oświetlenie przy biurku

Na górze mamy kinkiet, ale potrzebne było jeszcze dodatkowe źródło światła, które może przesuwać i regulować. Taka fajna lampka daje sporo światła, a do tego można powiesić na niej słuchawki lub zapiąć klipsy do papieru.

  • Klipsy do papieru, które mogą służyć jako wieszaki na prace CLIPPY KLIK

Upewnij się też Czy twoje dziecko siedzi prawidłowo przy biurku

Pojemniki na przybory szkolne

Większość przyborów jest w szufladach, a te najpotrzebniejsze umieściłam w niedużych pojemnikach. Są zawsze pod ręka i dzięki temu, że są nieduże to łatwo wszystko ich znaleźć.

  • Pojemniki żyrafy z żywicy CALLIE KLIK

A fajnym dodatkiem jest też pojemnik w kształcie kangura, u nas wykorzystany na plastelinę, a w przyszłości będzie pasował na telefon

  • Figurka w kształcie kangura ROO KLIK

Drobne rzeczy pochowaliśmy w kartonowych pudełkach – dzięki temu są pod ręką, a nie zajmują miejsca na biurku.

  • Komplet 3 pudełek DIZZY KLIK

Przy biurku są też kosze: 1 na papier kolorowy, a drugi na śmieci

  • Kosze metalowe AXÅN KLIK

Po drugiej stronie biurka są dwa kosze – są głównie po to żeby zachować wizualny porządek. Można tam trzymać plecaki, artykuły papiernicze, kable i ładowarki.

  • Kosz z juty i bawełny pomponami POMPOM KLIK

Tu mam dla Was kod rabatowy  NEBULEAUG30 – który daje aż 30% rabatu* na całe zamówienie + 5% dodatkowego rabatu* dla cen na czerwono.

*Warunki: Jednorazowa promocja dla każdego klienta. Ważny do 30.09.2021.

Strefa do czytania

Pod oknem jest też pufka, która przydaje się przy czytaniu książek lub słuchaniu muzyki

Tak wygląda kącik naszej córki – jest wesoły i funkcjonalny, mam nadzieję, że będzie dobrze jej służył.

Wszystkie dodatki wymienione w poście są z Jotex.pl – znajdziecie tam mnóstwo skandynawskich dodatków do domu z ciekawym designem i w niebanalnej formie.

SMARTPARENTING - nebule.pl dla rodziców, którzy chcą wiedzieć więcej

[instagram-feed num=4 cols=4 showheader=false showfollow=false showbutton=false]

„Basia i Franek” – kultowa seria dzieciństwa naszych dzieci

Książeczki o rezolutnej Basi, którą trapią różne problemy i spotykają rozmaite przygody, moje dzieci znają od dawna i nieustannie uwielbiają. Wiem, że Wasze też. To seria dla dzieci w wieku przedszkolnym.

Powstała jednak także seria książeczek przeznaczonych dla młodszych dzieci, w wieku do 3 lat.

To urocze przygody Basi i jej młodszego brata Franka. Tu Basia jest autorytetem dla Franka i tłumaczy mu rzeczy, które już wie. Książeczki te różnią się od tych „basiowych”. Przede wszystkim formą, co jest niezwykle ważne. Są to trwałe książeczki kartonowe, by już kilkumiesięczne maluchy mogły swobodnie je oglądać, bez obaw, że je zniszczą. Twarde strony z pięknymi ilustracjami w „basiowym” stylu przyciągają uwagę.

Do tej pory w serii „Basia i Franek” wydano 6 tytułów:

Ostatnie z serii książeczek mają właśnie premierę:

To jeszcze cieplutkie, nowe tytuły do serii teraz już 8 książeczek dla najmłodszych.

Specjalnie dla was – mam kody rabatowe na książki o Basi na taniaksiazka.pl 😊 Na kod NebuleBasiaTK – który będzie aktywny do 17 sierpnia macie dodatkowe 5% rabatu od ceny, która jest w serwisie.

Tym, co wyróżnia książeczki o Basi i Franku, jest duch Montessori.

To prawdziwość i realność świata w nich przedstawionego, wraz z problemami, które mogą napotkać najmłodszych. Już same tytuły wskazują, że jest w nich mowa o tym, co dotyczy małych dzieci. Jest tu oczywiście przekaz edukacyjny. Każda książeczka uczy dzieci innych umiejętności i przysparza nowej wiedzy: o zwierzętach, pojazdach, kolorach, ale także o tym jak zakończyć przygodę z pieluchą i dlaczego sen jest ważny. W premierowych książeczkach Basia uczy Franka liczyć i ubierać się samodzielnie.


Podoba mi się wszechstronność tych opowiastek, które nie ograniczają się wyłącznie do przekazywania takich umiejętności jak właśnie nazywanie kolorów czy liczenie, ale także wspierają dzieci w osiąganiu samodzielności. Przykładem jest premierowa książeczka o ubieraniu się.

Takie proste czynności, choć początkowo zajmują maluchom sporo czasu, dają im poczucie sprawstwa i budują ich pewność siebie. Choć moje dzieci już są starsze, nadal jest wiele czynności, które wykonują wolno, co czasem budzi zniecierpliwienie, ale trzeba pamiętać, że dla nich są to nowe, niełatwe umiejętności, których zdobycie buduje ich własne JA.

Niewątpliwą zaletą książeczek z serii „Basia i Franek” są ich pogodne, zabawne ilustracje Marianny Oklejak.

Zachęcam Was do czytania dzieciom tych opowieści, a także umożliwienia im samodzielnego ich przeglądania. Spokojnie, są wystarczająco trwałe, by nawet kilkumiesięczne dziecko mogło je oglądać, a nieco starsze udawać, że czyta, bo niektóre dzieci już po kilku razach znają je na pamięć. Podobnie jak rodzice😉.

Inne wpisy opisujące serię o Basi znajdziecie tu: Basia i choroby albo tu: Wielka Księga Basi i Franka

Znacie tę basiową serię dla maluchów? Teraz można skompletować własną biblioteczkę pierwszych, wartościowych książeczek tekturowych dla dziecka.

SMARTPARENTING - nebule.pl dla rodziców, którzy chcą wiedzieć więcej

[instagram-feed num=4 cols=4 showheader=false showfollow=false showbutton=false]

Dzieci go kochają, a rodzice nie rozumieją fenomenu – Pop it

  • ZABAWKI
  • 4  min. czytania
  •  komentarze [3]

Ot, zwykły kawałek silikonu dostępny na każdym straganie od Bałtyku aż po Tatry. To dlaczego jest na nie taki szał? W dzisiejszym wpisie znajdziecie odpowiedź na to pytanie i moją opinię na temat Pop it.

Pop it – co to jest i skąd się wziął?

Pamiętacie Fidget spinner, który opisywałam Wam 3 lata temu? Nie byliśmy tego świadomi, ale zapoczątkował trend na tzw. fidget toys. 

Fidget toys są to ciche zabawki sensoryczne, które pomagają w samoregulacji. Przyszły do nas z USA, gdzie są powszechnie używane przez terapeutów i nauczycieli. Dla kogo są dedykowane? Dla dzieci, które mają trudności ze skupieniem się na lekcji. 

Czyli dla dzieci, które ciągle się kręcą, odwracają, rozmawiają. Są także pomocne dla dzieci z ADHD. 

I tak, dobrze czytacie – Pop it można używać na lekcjach, bo pomagają w koncentracji. Oczywiście każda szkoła ma swoje zasady dotyczące używania fidget toys. 

Mało tego, odchodzi się od nazwy „toys”, a zaczyna się stosować „tool”, czyli narzędzie. Jak się okazuje może on być doskonałym narzędziem do nauki, ale to pokażę Wam później.

Czy w takim razie Pop it fidget toy ze straganu jest zabawką godną uwagi? Uważam, że tak i to bardzo!

Choć są dostępne na każdym straganie – jeśli akurat ich nie widziałaś to parę przykładów TUTAJ, TUTAJ i TUTAJ

Jakie funkcje może mieć ta zabawka?

  • pomaga się skoncentrować i wydłużać czas koncentracji
  • wpływa na samoregulację (uspokaja)
  • pomaga aktywnie słuchać
  • rozwija koordynację ręka – oko
  • stymuluje dotyk
  • wykorzystywany przez edukatorów/pedagogów/terapeutów może mieć doskonały wpływ na naukę i przebieg terapii
  • zastępuje tablet/telefon
  • może być pomocny przy oduczania nawyku obgryzania paznokci

Na straganach jest pełno zabawek, które szybko się psują i są kolejnym śmieciem, a w tym roku są też Pop it. I jak macie już coś dziecku kupić to niech to będzie to. 

Poniżej Wam udowodnię, że można go wykorzystywać na wiele sposobów.

Jeżeli nigdy jeszcze nie pykaliście silikonowych bąbelków, to możecie nie rozumieć ich fenomenu. Ale jak tylko dotknięcie ich pierwszy raz, to gwarantuję, że i Wam się spodoba.

W 100% rozumiem dzieci, które opanował szał na Pop it!

Pstrykanie folią bąbelkową to tylko namiastka tego, co daje ta zabawka. 

Pop itjakie ma walory edukacyjne?

Po wakacjach moda na Pop it fidget toy będzie kwitła i chciałbym aby nauczyciele też przyjrzeli się tej zabawce. Dzięki temu zyskają uwagę dzieci, a kiedy jest motywacja wewnętrzna i zainteresowanie dzieci to nauka idzie w mig. 

Pamiętajcie, że jest to silikon i w domu możecie wykorzystywać go na różne sposoby.

1. Foremka (umyjcie dokładnie przed użyciem)

  • możecie razem z dziećmi zrobić czekoladowe Pop it
  • możecie wlać tam wodę i zamrozić
  • możecie zrobić razem galaretkę
  • możecie użyć do robienia ciasteczek

Czekolada z M&Ms w Pop it (można użyć też orzechów laskowych)

Wystarczy rozpuścić czekoladę w kąpieli wodnej i wlać do Pop it, zostawić do wystygnięcia

2. Foremka:

  • do robienia mydełek
  • do robienia świeczek 
  • do odbijania ciastoliny
  • do odbijania masy solnej
  • do zabawy ze slime
Mydełka we wzór Pop it

3. Motoryka mała

Tutaj możecie wykorzystać go do wzmacniania mięśni rąk i koordynacji ręka-oko

Co jest potrzebne: 

  • małe elementy: pomponiki filcowe, fasola, kamyczki
  • szczypce lub mała łyżeczka

Pokazujemy dziecku jak ma przenosić małe elementy

Kolejną świetną zabawą jest przenoszenie kropelek wody pipetą lub małą strzykawką – gwarantuje, że ta zabawa zajmie dzieci na długo

4. Nauka z Pop it

Silikonowe bąbelki możecie wykorzystać do nauki:

  • kolorów (również kolory po angielsku)
  • liter (na zewnętrznej stronie wypiszcie litery)
  • powtarzania głosek na terapii logopedycznej
  • liczenia (wciskanie określonej liczby bąbelków)
  • tabliczka mnożenia (przy kwadratowej formie)

Możliwości jest masa i dlatego uważam, że Pop it to świetna zabawka, która daje mnóstwo możliwości. 

Jeżeli pracujecie z dziećmi to też kupcie tą zabawkę, gwarantuje, że na terapii lub lekcji od razu zyskacie uwagę dziecka.

A jeżeli się znudzi?

Możecie używać jej w domu np. jako mydelniczka lub zabawka do kąpieli. 

Jeżeli spodobał Wam się ten post udostępnijcie ten post znajomym – podziękują Wam

SMARTPARENTING - nebule.pl dla rodziców, którzy chcą wiedzieć więcej

[instagram-feed num=4 cols=4 showheader=false showfollow=false showbutton=false]