kontakt i współpraca
Miejsca na najlepszych campingach wyprzedają się bardzo szybko i to jest właśnie ten czas, kiedy warto zrobić rezerwację. Jeśli szukasz miejsca na wakacje w domku, kamperem lub pod namiotem i zależy Ci na sprawdzonych rekomendacjach, ten ranking najlepszych kempingów powstał właśnie dla Ciebie.
Muszę przyznać, że na wakacje na kempingi jeździmy od niedawna. Przez lata wybieraliśmy hotele lub apartamenty, bo wydawały się prostszym i bardziej oczywistym rozwiązaniem. Ale odkąd pojechaliśmy pierwszy raz na camping, coś się zmieniło. Dziś trochę dziwnie czujemy się w hotelu. Brakuje nam tej swobody, przestrzeni, porannej kawy przed kamperem i pięknych widoków od razu po wstaniu.
Co wyróżnia ten kemping?
Camping jest bardzo duży i oferuje wiele atrakcji – można tu spędzić cały tydzień bez nudy, nie wychodząc za mury.
Więcej info TUTAJ
tu macie cały wpis z naszego pobyty w Marina di Venezia
Z całego serca polecamy ten kemping na pierwszy wyjazd – to miejsce, które w najpiękniejszy sposób pokazuje, jak mogą smakować wakacje w rytmie slow. Jestem pewna, że kiedy poczujecie tę wolność, poranną kawę na świeżym powietrzu i wieczory pełne spokojnej, rodzinnej atmosfery, trudno będzie wrócić do innego stylu odpoczywania. To właśnie tutaj można naprawdę zakochać się w kempingu – i już zawsze chcieć podróżować w ten sposób.
więcej szczegółów TUTAJ
a tu nasz wpis z pobytu na Camping Istra Premium Resort
Co wyróżnia ten camping?
hu Park Albatros village w Toskanii to miejsce, które od pierwszej chwili daje prawdziwy wakacyjny klimat – dużo zieleni, sosnowy las i spokojna okolica blisko morza (do morza jest 800 metrów).
Niesamowite są baseny tzw. lagunowe. To oznacza, że nie są wyłożone płytkami, ale taką miękką okładziną. Naprawdę jako rodzic możesz się całkowicie wyluzować i nie martwić o chlapiące się w nim dzieciaki.
więcej info TUTAJ i TUTAJ
a tu nasza relacja z pobytu na kempingu hu Park Albatros Village
Ten kemping jest naprawdę wyjątkowy – byliśmy tu kilka dni i naprawdę odpoczęliśmy. Niestety nie można tu wjechać kamperem lub autem z przyczepką. Dla gości dostępne są tylko domki w różnych standardach.
Wyobraź sobie, że codziennie budzi Cię szum fal, bo stoisz kamperem w pierwszej linii brzegowej – nie musisz nawet chodzić na plażę – po prostu na niej mieszkasz. Niesamowite uczucie 🙂
więcej info TUTAJ oraz TUTAJ
tu macie wpis z naszego pobytu na Mon Perin
Ten camping jest naprawdę wyjątkowy i jeżeli szukacie klimatycznych miejsc to bardzo go polecamy – szczególnie jeżeli lubicie jeździć na rowerach.
strona kempingu TUTAJ
tu nasza relacja z pobytu na campingu Maroadi
Co wyróżnia ten camping:
Camping Porto Sole to świetny wybór dla tych, którzy marzą o wakacjach tuż przy Adriatyku, z widokiem na turkusową wodę i klimatyczne miasteczko Vrsar w tle. Kemping łączy bezpośredni dostęp do morza z dobrą infrastrukturą – są baseny, restauracje i sporo aktywności, ale bez przytłaczającego resortowego klimatu. To miejsce, w którym naprawdę czuć śródziemnomorski luz i można odpocząć w swoim tempie.
a tutaj nasz wpis o pobycie na campingu Porto Sole
Jeżeli szukacie miejsca na odpoczynek to Camping gorący potok będzie idealny. Choć większość miejsc to pitche na kampery i przyczepy macie też możliwość spania w domkach.
więcej informacji TUTAJ
Caravan Park Sexten to camping, który pokazuje, że caravaning może mieć naprawdę luksusowe oblicze. Położony w sercu Dolomitów, zachwyca widokami, świetną infrastrukturą i strefą wellness, która pozwala odpocząć po dniu w górach. To miejsce dla tych, którzy chcą połączyć bliskość natury z wysokim komfortem i wyjątkowym klimatem alpejskiego resortu.
Tutaj nasz wpis z pobytu na Caravan Park Sexten
Camping Union Lido Mare to jedno z najbardziej znanych i rozbudowanych miejsc kempingowych w Europie – nad Adriatykiem, który oferuje coś znacznie więcej niż standardowy pobyt pod namiotem czy w kamperze. Jest naprawdę duży i nie da się tu nudzić.
Więcej szczegółów TUTAJ i TUTAJ
Najlepsze kempingi to nie tylko piękne miejsca na mapie Europy, ale przede wszystkim przestrzeń do odpoczynku – bez pośpiechu, bez hotelowych schematów i bez kompromisów. To wakacje, w których liczy się swoboda, bliskość natury i czas spędzony razem.
Jeśli zastanawiasz się, które najlepsze campingi wybrać na rodzinny wyjazd, mam nadzieję, że to zestawienie pomoże Ci podjąć decyzję z większą pewnością. Każde z tych miejsc zostało sprawdzone w praktyce – z dziećmi, z kamperem, z realnymi oczekiwaniami wobec jakości i komfortu.
Bo najlepsze campingi to nie te z największą liczbą gwiazdek, ale te, do których chce się wracać. A kiedy raz poczujesz ten styl podróżowania, bardzo możliwe, że stanie się on Twoim ulubionym sposobem na wakacyjny reset.
Tu łapcie relację z naszej wizyty w LEGOLAND Billund a tu oddzielnie z LEGOHOUSE
A tu polecam Najlepsze parki rozrywki w Europie – lista TOP 10
Jesień i zima to czas, kiedy gramy najwięcej w planszowe. Długie wieczory w domu aż same się proszą o to, żeby zrobić herbatę, usiąść przy stole i spędzić razem czas. Przyznaję – to nasz ulubiony sposób na cieszenie się wspólnymi chwilami. Granie w gry to jeden z najprostszych sposobów na wartościowy czas z rodziną.
Dziś przygotowałam Wam zestawienie naszych ulubionych gier planszowych i karcianych, które ostatnio najczęściej lądują u nas na stole.
Jeśli szukacie pomysłu na rodzinny wieczór bez ekranów, inspiracji na gry planszowe dla dzieci 9-12 lat albo tytułów, które naprawdę wciągają całą rodzinę – jesteście w dobrym miejscu.
Ta gra, tak bardzo nam podeszła, że mamy ją w 3 możliwych wersjach:
Splendor to jedna z tych gier, które mają bardzo proste zasady, ale dają zaskakująco dużo satysfakcji z planowania kolejnych ruchów. Wcielamy się w kupców handlujących klejnotami – zbieramy żetony, kupujemy karty dające bonusy i musimy wyprzedzić innych graczy.
To idealna propozycja, jeśli szukacie gry planszowej dla dzieci i dorosłych. Nie jest ona skomplikowana, a jednocześnie nie nudzi się po kilku partiach. U nas regularnie wraca na stół – szczególnie wtedy, gdy mamy ochotę na coś szybkiego, ale wciągającego.
Mała i poręczna gra karciana, która jest też idealna na wyjazdy. Sabotażysta to świetna gra karciana, w której każda partia zamienia się w ekscytującą przygodę pełną nieoczekiwanych zwrotów akcji. Gracze wcielają się w krasnoludów szukających złota w podziemnych korytarzach – ale uwaga! Wśród Was mogą czaić się sabotażyści, których celem jest pokrzyżowanie planów górników i uniemożliwienie dotarcia do skarbu. Gra opiera się na układaniu kart tuneli i zagrywaniu akcji, które mogą pomóc – albo zaszkodzić.
U nas Sabotażysta to zawsze ogrom śmiechu, bo nikt nie wie, komu naprawdę można zaufać aż do samego końca. Dzieci szybko łapią klimat gry i świetnie czują się w roli „tajnego sabotażysty”. Za to dorośli doceniają element dedukcji i strategicznego blefu. Partia trwa zazwyczaj krótko, ale emocje rosną – jedno zagranie może kompletnie zmienić układ sił na stole.
Sabotażysta jest dostępny – EMPIK TUTAJ 99,90 PLN
Jest to wersja angielska naszej ulubionej gry karcianej. Niestety obecnie wersja polska jest niedostępna – mamy ją w naszych zbiorach. Jednak jeżeli Wasze dzieci już trochę mówią i czytają po angielsku to jest to doskonała karcianka na rodzinną rozgrywkę.
Nie znam drugiej tak wciągającej gry karcianej, która ma wszystko to, co lubimy w grach. Celem jest skompletowanie trzech pełnych zestawów nieruchomości, jednak droga do zwycięstwa rzadko bywa spokojna. Karty akcji pozwalają pobierać czynsz, podkradać własności czy zmieniać zasady w najmniej oczekiwanym momencie. Wszystko to sprawia, że sytuacja przy stole potrafi odwrócić się w jednej turze!
To świetna propozycja dla osób, które lubią strategię, negatywną interakcję i szybkie decyzje – bez długiego tłumaczenia zasad. Gra jest prosta, ale na tyle angażująca, że trudno skończyć na jednej rundzie.
Monoply Deal znajdziesz na – AMAZON TUTAJ
Oprócz tego, że jest to fajna gra rodzinna to uważamy, że jest to genialna gra imprezowa. Jest to to dynamiczna gra towarzyska oparta na blefie, dedukcji i uważnej obserwacji innych graczy. Każdy otrzymuje tajną rolę, ale tylko część informacji jest jawna – resztę trzeba odkryć, analizując zachowania i wypowiedzi przy stole.
Celem gry jest rozszyfrowanie, kim są pozostali uczestnicy, jednocześnie sprytnie ukrywając własną tożsamość. W trakcie rozgrywki pojawiają się pytania, sugestie i subtelne próby manipulacji, które potrafią skutecznie namieszać. Jedno nieostrożne słowo może zdradzić więcej, niż planowaliśmy.
Na pewno warto dodać, że to gra, która bardzo szybko rozkręca atmosferę przy stole 🙂 Nietrafione podejrzenia, oskarżenia i zaskakujące zwroty akcji sprawiają, że co chwilę wybuchamy śmiechem. Często dopiero po rundzie okazuje się, jak bardzo daliśmy się komuś podejść – albo jak skutecznie sami wprowadziliśmy innych w błąd.
Ukryta tożsamość dostępna – CENEO TUTAJ ||| EMPIK TUTAJ 120,17 PLN
To sprytna gra karciana, w której wcielamy się w budowniczych własnego miasta, ale sama strategia to dopiero połowa sukcesu. Kluczowe jest przewidywanie ruchów przeciwników, wybieranie odpowiednich postaci i odrobina blefu.
Każda runda przynosi nowe wyzwanie! Nigdy nie wiadomo, czy nasza postać nie zostanie okradziona, zablokowana albo całkowicie wyeliminowana z tury. To właśnie ta niepewność sprawia, że gra wciąga już od pierwszych minut i zachęca do planowania kilku kroków naprzód. Gra ma różne warianty, dlatego w ogóle się nie nudzi.
Na koniec warto dodać, że negatywna interakcja jest w „Cytadeli” ważnym elementem rozgrywki – ale podanym w lekki, często zabawny sposób. Podkradanie złota, blokowanie postaci czy burzenie dzielnic potrafią wywołać oburzenie i salwy śmiechu jednocześnie.
To właśnie te drobne „złośliwości” budują emocje i sprawiają, że przy stole cały czas coś się dzieje. Gra uczy też dystansu – bo dziś ktoś pokrzyżuje nasze plany, a w kolejnej rundzie role mogą się całkowicie odwrócić 🙂
Cytadela dostępna – CENEO TUTAJ ||| EMPIK TUTAJ 119,90 PLN
Idealna gra dla fanów LEGO. Monkey Palace to gra, która od razu wciąga i wywołuje sporo emocji. Budowanie pałacu dla małpek brzmi niewinnie, ale szybko okazuje się, że oprócz pomysłu przyda się też dobra strategia.
Dzięki elementom LEGO młodsi gracze mogą przy okazji poćwiczyć precyzję ruchów i sprawność dłoni. Samo budowanie schodów nie jest przypadkowe – trzeba trzymać się określonych zasad, co naturalnie uczy myślenia przestrzennego i planowania kolejnych kroków
Zasady są na tyle proste, że praktycznie od razu można zacząć grać, ale z każdą dołożoną częścią napięcie rośnie.
Monkey Palace znajdziesz na – AMAZON TUTAJ ||| CENEO TUTAJ ||| EMPIK TUTAJ – 119,99 PLN
Gry planszowe i karciane to coś więcej niż tylko sposób na spędzenie wolnego czasu. To moment zatrzymania w codziennym pędzie, okazja do bycia razem i tworzenia wspólnych wspomnień. Niezależnie od tego, czy wybieramy dynamiczną grę pełną śmiechu, strategiczne budowanie czy lekką rywalizację – najważniejsze jest to, co dzieje się przy stole: rozmowy, emocje i autentyczna radość z bycia w swoim gronie.
Daniel ostatnio dodatki do gier albo gry kupuje w języku angielskim i tak przemyca Julkowi naukę języka – a tu zobaczcie nasze rutyny na Naukę angielskiego dla dzieci
Przyznaję, nigdy by nie wpadło mi do głowy żeby pojechać na camping na narty. Owszem: hotele, apartamenty lub pensjonaty, ale camping? No w życiu! To była spontaniczna decyzja i mieliśmy mnóstwo obaw. A czy wyjazd się udał i czy polecamy taki sposób na wyjazd na narty? O tym właśnie jest ten post.
Miałam zapisanych kilka miejsc, ale wybraliśmy właśnie TEN, bo spełniał wszystkie nasze kryteria na wyjazd zimowy! I to była bardzo dobra decyzja. Spaliśmy w naszym, nowym kamperze, który odebraliśmy tego same dnia z salonu. Nasz kamper ma pakiet zimowy Northautokapp. Jest to parę udogodnień, które sprawiają, że nawet na największym mrozie w naszym domku na kołach jest cieplutko i przytulnie.
Co miało wpływ na wybór tego campingu na narty:
Jako, że to miał być nasz pierwszy wyjazd na camping na narty wybraliśmy miejsce, które spełnia te wszystkie warunki! Wybraliśmy się do Caravan Park w Sexten we włoskich Dolomitach i też was tam zapraszamy!
Tak, jest potrzebna. W takich miejscach sezon jest cały rok i warto zrobić rezerwację. Natomiast jako, że nie znaliśmy dokładnej daty kiedy uda się nam zarejestrować campera – robiliśmy naszą rezerwację na raptem 5 dni przed przyjazdem.
Za 5 dni na parceli comfort za naszą czwórkę podstawowy pakiet kosztował 275 euro – skibusy dla całej rodziny na cały pobyt są już w cenie!
O tym będzie dalej więcej w szczegółach, ale my wybraliśmy droższy pakiet – z basenem i saunami. Caravan Park Sexten ma niesamowite wręcz SPA a dbając o to, aby nie było w nim tłumów, limitują ilość gości przez ograniczenie wizyty do 2,5h dziennie – i wymuszają rezerwację o której godzinie chce się przyjść.
My wybierając wolność wyboru – wzięliśmy pakiet od razu z opłaconymi basenami/saunami. Wtedy można przychodzić na basen bez umawiania się! Zapłaciliśmy za ten wygodny pakiet 400 EUR w przypadku naszej rodziny (2 dorosłych i 2 dzieci). To cena sumaryczna i za pobyt i za baseny naturalnie!
Kiedy przyjechaliśmy na miejsce przywitała nas piękna, zimowa aura. Wlaliśmy wodę do campera (robimy to po przyjeździe na miejsce 100l wody to dodatkowe 100kg wagi) i pojechaliśmy na naszą parcelę (nasz numer to 58). Była przepiękna! Chyba nigdy nie staliśmy w tak uroczym miejscu. Z tyłu szumiał malutki górski strumyk, a my byliśmy otoczeni z każdej strony górami. Pitche na campingu Caravan Park Sexten mimo sporego obłożenia – zapewniają spora dozę intymności.
Odwiedziłam jeszcze campingowy sklep i zobaczyłam, że jest tam naprawdę szeroki asortyment. Zaczynając od lokalnych produktów spożywczych przez akcesoria campingowe, po ubrania outdoorowe.
Rozłożyliśmy się i utrudzeni po podróży popędziliśmy regenerować się na basen. Strefa basenowa znajduje się w centralnej części campingu i muszę to przyznać: TO NAJLEPSZY BASEN NA JAKIM BYLIŚMY W ŻYCIU.
Absolutnie fenomenalne miejsce pod każdym względem. Zaczynając od designu, który łączy w sobie surowy kamień, drewno i ogień. Tak, zarówno w strefie basenowej, jak i w saunach są paleniska opalane drewnem – robią niesamowitą atmosferę.
TIP: jeżeli chcecie uniknąć dużej ilości osób, to pójdźcie na 2,5 h przed zamknięciem
Na środku znajduje się duży basen gdzie chodząc po jego dnie – nie idziemy po płytkach – tylko po DROBNIUTKICH CIEPŁYCH KAMIENIACH, które masują zdrożone nartami stopy! To prosty a wręcz genialny patent, z którym do tej pory nie spotkaliśmy się nigdy i nigdzie…
Przez rozsuwane drzwi możecie wypłynąć na zewnątrz i wyobraźnie sobie ten widok: śnieg, góry i surowy klimat Tyrolu. MAGIA!
Wokół basenu są również: kamienne jacuzzi, lagunowy brodzik dla dzieci z piaskiem i zabawkami, zimna studnia z wodą, mniejszy basen. Ale to nie wszystko: w tej strefie są zawieszone leżaki nad wodą – cudownie jest się tam zrelaksować po całym dniu.
Ale to nie wszystko: jeżeli pójdziecie na górę to znajdzie tam 2 duże jacuzzi zewnętrzne z hydromasażami.
Saunarium: ważna rzecz – ta strefa jest beztekstylna – do saunarium wchodzi się w ręczniku, a poźniej wchodzi do konkretnej sauny siada się na nim. To miejsce wpuszcza gości od 14 roku życia, ale 2 razy w tygodniu jest Family Day i można wejść z dziećmi (wciąż beztekstylnie).
Znajduje się tam aż 9 różnego rodzaju saun. Najwięcej jest saun fińskich, ale każda z nich jest na swój sposób wyjątkowa – są więc sauny klasyczne, ziołowe, ziemne, z sianem oraz biosauny. Mój mąż powiedział, że są to bezapelacyjnie najlepsze sauny w jakich był w życiu…
Wyobraź sobie, że jesteś w typowym parterowym domu z czasów Imperium Rzymskiego… otwarty dach, otaczają cię ceglane mury, jest wieczór. Siedzisz pod gwiazdami w ciepłej parującej wodzie, masującej twoje utrudzone (beztekstylne) lędźwia. W środku basenu ktoś ustawił palenisko. Ogień wesoło skacząc emituje obezwładniający zapach palonych szczap drewna. Para wodna z ciepłego basenu miesza się aromatami z paleniska. Powietrze wokół, orzeźwiające, górskie, mroźne – ale ty siedzisz cieplutko otulony przyjemnie ciepłą wodą i owiany balsamicznym, upajającym bukietem…
NIGDY w życiu nie byłem w tak magicznym miejscu – zamykasz oczy i przenosisz się w czasie. Nie wolno tam nigdzie robić zdjęć w tej części naturalnie ze względu na prywatność – tu więc tylko jedno, jakie udało mi się znaleźć na bookingu Caravan Park Sexten:
więcej zdjęć z tej części Wellness znajdziecie TUTAJ
Na terenie campingu są dwie restauracje: my korzystaliśmy z tawerny. Sprawdźcie godziny otwarcia, bo mogą być różne w zależności od terminu. Znajdziecie tam dania kuchni południowego Tyrolu, a także dania kuchni międzynarodowej (jest też menu dziecięce). Można również zamówić pizzę na wynos.
Camping jest bardzo dobrze przystosowany: są nawet łazienki dla psów.
Możecie wypożyczyć tam narty, narty biegowe, a od maja do października rowery górskie i elektryczne.
Jedna z kluczowych kwestii przy wyborze campingu na narty musi być dostępność stoków! Na Carvan Park Sexten – przez małą kładkę nad strumykiem wyjdziecie na uroczą ścieżkę w lesie. Tak naprawdę więc, ubieracie się w sprzęt w camperze – wyżej wspomnianą ścieżką w jakieś 15 min dojeżdżacie sobie na stok! A tam macie już 2 wyciągi na 2 strony gór i niniejszym połączenie do kilkunastu tras!
Po całym dniu jazdy wracacie sobie busikiem ten 1 przystanek na camping. Autobusy jeżdżą co pół godziny. Na koniec mój mąż zjechał z 2000m na zupełnie inny przystanek – ale i tak wygodnie i za darmo wrócił na camping. Te najbliższe stoki są otwarte do zmroku – teraz było to do około 16tej.
Jeśli nie jeździsz na nartach – możesz przejść się na spacer w kierunku stoków narciarskich (to około 40 min spacer). Polecam restaurację Zin Foux przy stoku albo możesz spróbować sił na nartach biegowych.
Na campingu Caravan Park Sexten znajdziecie 3 bardzo duże sanitariaty. Są bardzo ciepłe i komfortowe – w tym który był najbliżej nas pali się również kominek. To oddaje starania Caravan Park `Sexten o przytulność!
Możecie też zarezerwować prywatne łazienki – jest ich dużo. Jest bardzo czysto i przyjemnie. Jest też pralnia i miejsce do mycia naczyń. W sanitariacie znajduje się też maszyna do opróżniania chemicznej toalety (koszt to 2 euro i sam proces trwa 2 minuty).
Jeżeli zdecyduje się na ten camping na narty, to macie tu mnóstwo miejsc do jazdy. Spod campingu odjeżdża co pół godziny skibus (bilety są w cenie campingu). Przy meldunku dostajecie rozkład jazdy i przystanki.
Zaledwie dwa kilometry od Caravan Park Sexten mieści się dolna stacja wyciągu narciarskiego Signaue (1440 m n.p.m.). Należy ona do rozległego ośrodka Tre Cime / Drei Zinnen Dolomites. Stąd nowoczesna, ośmioosobowa gondola wwozi narciarzy na szczyt Stiergarten / Orto del Toro, położony na wysokości 2100 m n.p.m., gdzie czekają na Was trasy dopasowane do różnych poziomów zaawansowania. Cały kompleks Tre Cime/Drei Zinnen Dolomites oferuje aż 115 km tras rozmieszczonych na pięciu szczytach. Korzystanie z nich wszystkich umożliwia jeden wspólny skipass.
Jeżeli dopiero zaczynacie przygodę z narciarstwem i szukacie rodzinnego stoku to polecamy wysiąść na przedostatnim przystanku Baranci / Haunold. Stok jest położony przy miasteczku Innichen/San Candido. My również skorzystaliśmy z wypożyczalni nart na dole stacji. Jest tam kilka tras niebieskich, ale także czerwone i czarne. Są tam też restauracje, a wjedziecie wyciągiem krzesełkowym i orczykami. W okresie letnim jest tam dużo atrakcji dla dzieci. Polecam ścignięcie aplikacji 3 Zinnen Dolomites.
tu macie link do aplikacji Drei Zinnen – Apple, Android
Jednego dnia wybraliśmy się na wycieczkę do miasteczka, przespacerować się między klimatyczną zabudową południowego Tyrolu. Miejscowość słynie z urokliwego centrum z kameralnymi uliczkami, kawiarniami i sklepikami, w których łatwo poczuć lokalny, południowotyrolski klimat.
Jeżeli chcecie kupić pamiątki z wyjazdu lub kupić lokalne przysmaki, to polecam odwiedzić piętrowy sklep Schäfer (Eurospar) – każdy znajdzie coś dla siebie. Jeżeli Wasze dzieci są fanami włoskiej marki akcesoriów papierniczych Legami Milano, to właśnie tam je znajdziecie.
A po spacerze wstąpiliśmy do bardzo dobrej restauracji Haunold. Położona przy stoku Baranci / Haunold (po drugiej stronie ulicy – narciarze też z niej korzystają). Pyszne Tiramisu! A jeżeli będziecie z dziećmi, to zejdźcie na dół i po lewej stornie znajdziecie drewnianą salkę zabaw – Haunold Warrior.
W Caravan Park Sexten – link TUTAJ – spędziliśmy 5 dni i uważam, że jest to idealny camping na narty. Samo miejsce, jak i okoliczne atrakcje tak nas zauroczyły, że z pewnością tam wrócimy i to nie tylko w sezonie zimowym.
Jeżeli zastanawiacie się czy wyjazd na narty na camping to dobry pomysł – odpowiadamy bez wahania: to pomysł doskonały.
Jeśli jesteście jednak zwolennikami luksusu w tradycyjnym hotelowym wydaniu – rzućcie okiem na najlepszy hotel w górach dla rodzin z dziećmi w jakim byliśmy w Polsce!
A tu z kolei ukryta perełka niespełna 45 min od granicy Polski gdzie na nartach można jeździć CAŁY ROK – Druskienniki