fbpx
Blog parentingowy dla rodziców, którzy chcą wiedzieć więcej
alternatywny kalendarz szczepień

Alternatywny kalendarz szczepień

Na wstępie pragnę nadmienić, że oczywiście nie jestem lekarzem i ten post jest tylko w celach informacyjnych.
Kiedy byłam już na finiszu ciąży zaczęliśmy się zastanawiać, co będziemy robić z tym trudnym tematem. Moje obawy były nie tylko poparte informacjami z internetu. Ale osobiście (z racji zawodu) spotkałam się Niepożądanymi Objawami Poszczepiennymi. W całym naszym rodzicielstwie stosuję metodę złotego środka. Zawsze z mężem rozważamy drogi jakimi możemy pójść. Tak też było ze szczepieniami.
Przepytaliśmy wszystkich znajomych i od razu można było zauważyć 2 obozy: pierwszy- szczepimy wszystkim czym się tylko da, najlepiej na raz i drugi: nie szczepimy na nic. No tak i bądź tu rodzicu mądry. Żadna  z  tych opcji nie wydawała mi się sensowna. Uważam, że szczepienia są jak najbardziej potrzebne. TYLKO Z GŁOWĄ
Na szczęście mam jedną bardzo dobrą znajomą z Małopolski, która też miała takie stanowisko jak my. Podzieliła się ze mną swoim kalendarzem szczepień, który otrzymała od znajomej neurolog.
Ta lekarka uważa, że pediatrzy nie mówią o NOP-ach, bo normalnie tego nie widzą. Dzieci z zaburzeniami neurologicznymi, które pojawiły się po szczepieniach nie idą do pediatry. Idą właśnie do neurologa.
Postanowiłam się z Wami tą tajemną wiedzą podzielić
 Tak dokładnie szczepiliśmy Lilę:
1. wzw B- po porodzie w szpitalu wykupiliśmy Engerix B- jest szczepionką mniej zanieczyszczoną niż koreański Euvax B (edit Euvaxem szczepi się tylko w PL, w innych krajach jest wycofana)
2. gruźlica- BCG-  w PL nie ma innej szczepionki
3. po 6 tygodniach od wzw B i BCG szczepiliśmy na wzw B- druga dawka Engerix B
4. po 6 tygodniach od wzw B szczepiliśmy na krztusiec, błonicę i tężec- szczepionka Infanrix DTPa- jest szczepionką acelularną, czyli martwą i jest bardziej bezpieczna
5. po 6 tygodniach- kolejna dawka na krztusiec, błonicę i tężec- Infanrix DTPa
6. po 6 tygodniach- polio- szczepionka Imovax Polio
7. po 6 tygodniach 3 dawka Infanrix DTPa
8. po 6 tygodniach polio- druga dawka Imovax Polio
9. po 6 tygodniach wzw B- Engerix B
10. po 1 r.ż. Hib- Hiberix lub ActHib – jedna dawka
11. odra, świnka, różyczka- Priorix
Tak to wygląda. Wybieraliśmy najmniej skojarzone szczepionki, a  na każdej wizycie tylko jedno wkłucie.
Zapytacie pewnie dlaczego Hib dopiero po 1 r.ż. Otrzymałam informację, że długie kp (przynajmniej do roku) i brak kontaktu z patogennym środowiskiem (żłobek, przedszkole) w dużym stopniu chroni przed zachorowaniem na Hib. Po 1 r.ż jest już wtedy tylko jedna dawka, a nie 4 jak w normalnym kalendarzu.
Nie szczepiłam też nigdy w upały i duże mrozy, bo wtedy organizm jest osłabiony.
Nie szczepiłam też na żadne dodatkowe szczepienia. Przez chwilę myślałam o pneumokokach, ale z racji tego, że Lila nie poszła do żłobka to sobie odpuściliśmy.
Pewnie też zapytacie, czy mieliśmy z problemy w przychodni. Owszem na początku lekarki próbowały nas przekonać do szczepień skojarzonych. Jednak pewni swego powtarzaliśmy, że taki sposób wybraliśmy i z niego nie zrezygnujemy.
Co do szczepienia na odrę, świnkę, różyczkę ciągle zwlekamy- Lil ma chyba alergię i dopóki tego nie wyjaśnimy to szczepienie odkładamy(edit zaszczepiliśmy przed 2-gimi urodzinami). Najchętniej zaszczepiłabym ją tylko na odrę, ale w Pl nie ma szczepionki monoskładnikowej na tę chorobę, a na różyczkę dopiero w okresie dojrzewania.
Ostatnio też zajrzałam do mojej książeczki zdrowia i mogę śmiało stwierdzić, że te schematy są podobne.
EDIT: Julka też tak szczepimy, tylko zdecydowaliśmy się na 4 dawki Hib, bo Lilka może coś przynieść z przedszkola.

Ten wpis ma 123 komentarzy

  1. Listopadowa

    O rany temat szczepien mnie tez starsznie meczyl…
    W Niemczech na szczescie nie szczepi sie dzieci po porodzie, szczepienia na gruzlice nie ma i generalnie wszystkie szczepionki sa refundowane.
    Felix pierwsza szczepinke 6 w 1 dostal w 8 tygodniu zycia lacznie z pneumokokami. 6 w 1 to Infanrix a pneumokoki to Prevenar. Tydzien pozniej dostal na rota z Rotarix. Pneumokoki i Rot nie chcialam. Ale w 7 tygodniu zycia Felix mial sepse i spedzilismy tydzien w klinice do tego wyszlo w prawej nerce ma podwojna miedniczke nerkowa. Co za tym idzie? Czeste wizyty w klinice. Stad te pneumokoki i rota.
    MMR mi przez kilka miesiecy spedzal sen z powiek. Co ja sie naczytalam i nasluchalam…mialam taka sieczke w glowie na koniec ze nie mialam juz sil poruszac tego tematu. W koncu zaufalam naszemu lekarzowi i zaszepilam Felka jak mial 13 miesiecy. Lekarz sie wkluwal a ja ryczalam… lzy mi lecialy jak grochy. Dzieki bogu zadnych NOP!
    Teraz w niedalekiej przyszlosci czeka nas druga dawka i na sama mysl mi slabo…
    Czemu mimo obaw zaszczepilam na MMR? Bo u nas panowala odra. Dlatego.
    Ospe wietrzna mu podarowalam. Nie wiem co robic z meningokami. Nie wiem.

    • An.

      O matko! Nie wiedziałam, ze Felix miał sepsę. Nie potrafię sobie wyobrazic jak sie balas! To dobrze, ze wsio ok! A u Was chyba mozna kupic monowalentna na odre?

    • Anonymous

      Czy w Niemczech szczepienia sa też przymusowe?

    • Listopadowa

      An nawet nie chce sobie przypominac tego czasu…Po prostu w nocy nagle dostal 40 stopni goraczki. Doytkalam go ciagle bo mielismy lozeczko dostawke, nawet nie chce wiedziec co by bylo jakby spal w lozeczku normalnym… Poziom leukcytow w moczu mial pnad 5000 gdzie norma jest ponizej 5… Na szczescie przez caly pobyl lekarze tylko mowili ze Felix ma infekcje. Dopiero w aucie na parkingu jak juz wyszlismy przeczytalam wypis. A tam jak byl uro sepsa. Kolana mi sie ugiely ale w sumie bylam wdzieczna ze mi nie powiedzielo co on ma bo bym nie byla w stanie normalnei funkcjonowac. Dzieki bogu to juz za nami.

      Tak, od 2012 firma Sanofi odnowila produkcje pojedynczej szczepionki. Niestety po „starej” recepturze… a co za tym idzie (tak mi to przekazal Felkowy pediatra) ma bardzo duzy poziom aluminium. Nie radzil nam jej brac.
      Ale „kupic” mozna:) Kasa chorych jednak zwraca za nia pieniadze.

    • Listopadowa

      Tak, od 2012 firma Sanofi odnowila produkcje pojedynczej szczepionki. Niestety po „starej” recepturze… a co za tym idzie (tak mi to przekazal Felkowy pediatra) ma bardzo duzy poziom aluminium. Nie radzil nam jej brac.
      Ale „kupic” mozna:) Kasa chorych jednak zwraca za nia pieniadze.

    • Listopadowa

      Anonimowy- nie, szczepienia nie sa przymusowe. Szczepisz jesli chcesz badz wybierasz na co chcesz szczepic.

    • emilia

      W 7 tygodniu Feliks miał sepsę a już w 8 zaszczepiłaś na wszystko? nie pomyliłaś się?

  2. Anonymous

    Moja przyjaciółka wiąże szczepionkę MMR z autyzmem swojego synka bo w tym okresie pojawiły się objawy tej choroby u małego ;/

  3. Marta Danigier

    My zdecydowaliśmy się na podstawowe szczepienia. Nie obyło się bez kąśliwych uwag pielęgniarek jak i pani dr. A dlaczego nie wybraliśmy szczepionek skojarzonych? Bo naszej znajomej neurolog odradził 6w1 i postąpiliśmy zgodnie z jego radą. Rota też odpuściliśmy, a w związku z tym że Krzyś nie idzie do żłobka (teraz ma 6mies) pneumo i meningi też nie będą szczepione. Tu pani dr. postraszyla nas ze w swojej wieloletniej praktyce (fakt, kobieta pamięta ere dinozaurów) zdarzyły się nawet 3 przypadki smiertelne. Ale nas nie interesuje napędzanie przemysłu farmaceutycznego 😉

    • An.

      Ja tez kulka razy spotkałam sie z kąśliwymi uwagami lekarzy. Aż któregoś dnia trafiłam na pediatrę, ktora powiedziała: ” jak pięknie Pani szczepi”. Wmurowalo mnie!

  4. Anonymous

    Niestety nie masz racji, że autyzm ma związek ze szczepieniem. Mój mąż jest lekarzem, a ja jestem w ciąży, więc zagłębiliśmy się w temat. Badania na stronie pubmedu (międzynarodowa strona ze WSZYSTKIMI przeprowadzonymi na całym świecie badaniami) wyraźnie mówią, że nie ma związku z zachorowaniem na autyzm a szczepionką. Powiązanie to wynika tylko z tego, że pierwsze objawy autyzmu pojawiają się mniej więcej w okresie szczepienia, ale nie w jego wyniku, po prostu w takim wieku można zaobserwować u chorych dzieci pierwsze objawy choroby. Jeśli chodzi o meningokoki i pneumokoki to nie ma nad czym dyskutować, mąż zawsze ucina dyskusje wśród znajomych, że zaprasza do szpitala i pokaże chore dzieci, później możemy rozmawiać. Byłam nie raz, widziałam i wolę oszczędzić tego dziecku. Trzeba wiedzieć, że zawsze mniejsze jest ryzyko tego, że wystąpią jakieś niepożądane reakcje po szczepieniu niż to, że dziecko bez podania szczepionki zachoruje. Nie mam wiedzy, więc zdaje się na lekarzy, ale nie cierpię tego, że ludzie bez wiedzy medycznej wypowiadają się na temat. Znasz się na montessori-genialnie, pisz o tym na blogu bo pomysły masz świetnie i aż chce się patrzeć, jak się angażujesz i jak ogromną masz na ten temat wiedzę, ale odpuść temat tak kontrowersyjny skoro nie masz wiedzy medycznej, albo wykup dostęp do pubmedu i opieraj się na badaniach a nie internecie!

    • Anonymous

      tylko ciekawe kto przeprowadzał te badania i kto je sponsorował…. koncerny farmaceutyczne a nie niezależni naukowcy, mikrobiolodzy, neurolodzy itd… wiec trzeba tez się zastanowić czy czasem nie przelano na papier tylko to co chciało przelać a resztę zwyczajnie nie ujawniono. dziwnym trafem coraz więcej dzieci choruje na autyzm i choroby neurologiczne… ja nie wierze w to, że ryzyko powikłań jest mniejsze od ryzyko zachorowania dziecka na daną chorobę, powikłania u nas nie są zgłaszane więc statystki tutaj w ogole nie są rzetelne

    • Anonymous

      To ciekawe dlaczego tylko jeden przypadek został uznany we wloszech? Co z cała reszta? A w USA?

    • Anonymous

      Ja właśnie widziałam tez dzieci chore w szpitalu na meningokoki i pneumokoki, rota itp. które były wcześniej szczepione. Moje dziecko przebywało z dzieckiem chorym na pneumokoki ( o czym wcześniej nie wiedzieliśmy) i nic się nie stało, nie zachorowała. Co do szczepień niestety jesteśmy w grupie gdzie za każdym razem były powikłania w postacie bezdechu i dopiero po roku specjalistycznych badań, wykluczeni wad wrodzonych i zmianie neurologa przeczytałam ulotkę szczepionki gdzie było jasno napisane ze rzadko ale występuje bezdech u dzieci jako NOP. A ja od samego początku przez prawie rok czasu żyłam w stresie czy moje dziecko przeżyje kolejną noc pomimo że miałam monitor oddechu.

    • Anonymous

      Wcale się nie dziwię, że tyle chorych dzieci u Pani męża na oddziale skoro ludzi z ulicy zaprasza na oddział dziecięcy 😉 Swoja drogą, również pracowałam na klinice pediatrii. Chyba źle trafiłam przez te 5 lat mojej pracy tam, gdyż zakażenia najczęściej dotyczyły dzieci zaszczepionych, a rotawirusy dzieci otrzymywały jako bonus na oddziale. Zdaje się, że strzeliła Pani/Pan posta sponsorowanego. ile płacą 60 gr za jeden? I żeby nie było, że wymyślam

    • An.

      Haha, no zarobie 3 złote na kawke;)
      Tak swoją droga, dałam ten wpis bo wiele osób mnie o to pytalo, a nie zeby ludzi straszyć.

    • Anonymous

      Kiedyś lekarze wykonywali ciężarnym kobietom rentgena, aby sprawdzić wielkość miednicy mniejszej. Te kobiety – które zaufały kompetentnym lekarzom – rodziły dzieci bez kończyn.
      Nie można bezgranicznie ufać w wiedzę lekarzy.

      Bardzo rozsądne podejście do kalendarza szczepień, An.!

    • Anonymous

      Piszesz, że mąż jest lekarzem. Ja mam też znajomą lekarkę, która odradza szczepienia: meningo pneumokomi i rotawirusy, jeśli dziecko nie idzie do złobka. Poza tym polecam obejrzeć sobie rozmowę w DTVN z pediatrą, która też nie widziała NOPów dopóki nie zaczęła zajmować się rehabilitacją dzieci, z którymi właśnie po szczepieniach coś złego zaczęło się dziać. Ile rodziców tyle opinii i każdy ma prawo do decyzji. A większość lekarzy powinna być bardziej obiektywna i mieć także swoje przemyślenia, nie tylko sponsorowane.

    • Anonymous

      Ten przypadek z Włoch dotyczył dziewczynki, która została jednorazowo zaszczepiona przeciwko 7 chorób, w tym MMR. Tam nie było dokładnie powiedziane, że autyzm jest konkretnie od MMR, Rodzice wygrali odszkodowanie.

    • Kahaha

      Czytam wiele na temat szczepień ponieważ niestety NOP dotyczy mnie bezpośrednio i dziwnym trafem taki komentarz jak twój Anonymous dosłownie słowo w słowo pojawia się w wielu miejscach…historyjka o mężu lekarzu,jego ogromnej wiedzy oraz straszenie pełnymi szpitalami dzieci. Jest jeszcze druga o dziecku którego rodzice nie zgodzili się na szczepienia i umarło. Zmienia się miejsce i czasami choroba ale historyjka jest żeby postraszyc. Nie wszyscy którzy nie szczepia to konowaly bez wiedzy medycznej i niedoinformowani. Wielu z nich to właśnie lekarze.

      • Nebule-Ania

        Raczej nie zaglądam na inne tematy związane ze szczepionkami, bo już mi się cierpliwość skończyła. Ale może rzeczywiście tak jest:)

  5. mo wie

    Skomplikowana sprawa…Niestety wydaje mi się, że poruszamy się w tym temacie bardziej w kategoriach wiary a nie ugruntowanej wiedzy, bo i skąd możemy coś wiedzieć na pewno. Myślę, że medycyna tę zagadkę kiedyś rozwiąże i da jednoznaczną odpowiedź. A teraz każdy z nas sam musi podjąć decyzję. My zaszczepiliśmy Tymka w 15tym mscu na MMR z wiarą, że będzie ok. I było.
    A co do autyzmu, to siostra męża, która pracuje w usa w ośrodku diagnozującym u dzieci spectrum autyzmu, opowiadała że zazwyczaj te cechy dobry specjalista widzi już u kilkumiesięcznych dzieci (jeśli ma szansę je w tym wieku diagnozować, bo np. lekarza pediatrę coś zaniepokoiło. Rodzice podobno z rzadka potrafią sami rozpoznać tak wczesne symptomy).

  6. Anonymous

    Szczepienia…trudny temat…ile lekarzy, rodziców tyle opinii…różnica taka, że lekarz opiera się na badaniach, a rodzic na doświadczeniu innych, bliskich osób. Może dlatego tyle strachu. My również nie szczepiliśmy skojarzonymi. Pojedynczo, powoli, co kilka tygodni…Mogę Ci zadać być może głupie pytanie? choć podobno głupich pytań nie ma…czy z racji tego, że Lila nie zaszczepiona na MMR unikasz większych skupisk ludzi, hipermarkety, centra handlowe itd., czy „żyjesz normalnie”? Czy dużo masz znajomych, którzy w ogóle na nic nie szczepili? Lila ma uczulenie na białko kurze pewnie. pozdrawiam Was dziewczyny, M.

    • czilisztuka

      My nie szczepimy. Mamy dzieci 3,5 roku i 1 rok. Córcia od skończenia 1 roku chodzi do klubiku – przedszkola i nie omijamy „skupisk ludzkich” 🙂 Wręcz należymy do bardzo aktywnych i towarzyskich. I … jest dobrze, a nawet lepiej niż można by pomyśleć, jeśli porównam zachorowania moich dzieci do innych znajomych dzieciaków – wypadamy korzystniej. Pozdrawiam 🙂

    • Anonymous

      my nie szczepimy, jesteśmy towarzyscy, córka chodzi do przedszkola i … wszystko jest dobrze 🙂 pozdrawiam
      Marta

      • Milena

        Bo inne dzieci są zaszczepione i bazujecie na tym.

    • An.

      My tez raczej nie unikamy dzieciowych skupisk;)

    • Anonymous

      Dzieki dziewczyny za odpowiedzi 🙂 pozdrawiam!

  7. Josephine

    A jakie to mogą być zaburzenia neurologiczne?
    My szczepimy na podstawowe kolejno tak jak mówi lekarz i dodatkowo na rotawirusy.

    • An.

      A najróżniejsze: wzmożone/obniżone napięcie mięśniowe, drgawki, po uszkodzenia mózgu.

  8. józek witek

    nie szczepiłem dziecka na nic od początku. córcia ma 10 dni. ciągle się zastanawiam! tym bardziej że epidemia gruźlicy na Ukrainie podobno.