Blog parentingowy dla rodziców, którzy chcą wiedzieć więcej
Miejsca przyjazne dzieciom

Czy na wakacjach z dziećmi da się odpocząć?

Też widzicie w tytule dwa przeciwstawne słowa?;) Dzieci + odpoczynek, to się chyba nie może udać? Wróciliśmy niedawno z wakacji w Kołobrzegu i powiem szczerze, że pierwszy raz udało nam się odpocząć. A jak tego dokonaliśmy napiszę w poście poniżej.

Wakacje z dziećmi – nie mylić z odpoczynkiem?

Każdy z nas ma inne definicje odpoczynku. Powiedzmy sobie o tym szczerze – dla mnie odpoczynek to:

  • spokojne czytanie książki
  • przeglądanie gazety
  • rozwiązywanie sudoku
  • leżenie na leżaku przy basenie
  • drzemka na plaży
  • spokojne spożywanie pysznych posiłków
  • cisza i spokój
  • długie spanie
  • wieczorne pogaduchy w barze z przyjaciółmi

Tak wyglądały moje wakacje sprzed dzieci, mój mąż również te „aktywne” pasje podziela i doskonale odnajdywaliśmy się na wspólnych wypadach wakacyjnych.

I wtedy zostaliśmy rodzicami.

Z naszych ulubionych sposobów odpoczynku zostały tylko strzępki, urywane gdzieś na drzemce lub wieczorem, kiedy padamy na twarz. Myślę, że ludzie którzy aktywne spędzali swoje wakacje przed dziećmi mają znacznie łatwiej, są przyzwyczajeni do takiej dynamiki.

Tak naprawdę wakacje z dziećmi niewiele zmieniają. Nadal opiekujemy się dziećmi, nadal rozwiązujemy konflikty i nadal musimy je ubrać, nakarmić i pilnować. Zmienia się tylko miejsce gdzie to robimy.

Ja na wakacjach z dziećmi mówię, że odpoczywam! Odpoczywam od: prania, sprzątania i gotowania. To mi nawet wystarcza;)

Ale z ostatniego wyjazdu do Kołobrzegu wróciliśmy naprawdę wypoczęci – teraz widzę to wyraźniej dlaczego tak było. Zaprosił nas Hotel Aquarius żebyśmy sprawdzili, czy faktycznie jest to możliwe.

W styczniu odwiedziliśmy Aquariusa (relacja z naszego pobytu KLIK) po raz pierwszy i było świetnie. Zupełnie nam nie przeszkadzało, że jest zima. Podobało mi się, że miasteczko jest wyludnione i nie ma tłumów. No i pierwszy raz w życiu byłam zimą nad Bałtykiem.

Jak odpocząć z dziećmi na wakacjach? – moja top lista

1.Pojedź ze znajomymi, którzy mają dzieci

My dopiero niedawno odkryliśmy, że wyjeżdżając z innymi rodzicami jest zdecydowanie łatwiej! Dzieci bawią się same, a my możemy spokojnie pogadać. Do tego jak dzieci są odrobinę starsze to czasem nawet 1 rodzic może zostać ze wszystkimi dziećmi, a reszta może odpocząć.

Jak wyjeżdżamy tylko we czwórkę to jesteśmy wieczorem tak zmęczeni, że nawet nie chce nam się wdawać w zawiłe konwersacje, tylko marzymy o tym żeby chwilę pomilczeć. A ze znajomymi jest inaczej: dzieci śpią w pokoju z jednym rodzicem, a drugi może wyjść z koleżanką na pogaduchy do baru.

2. Przestań mieć wysokie oczekiwania

Ja na ten wyjazd jechałam bez specjalnych nadziei, że będę na plaży czytać w spokoju książkę. A tymczasem, dzięki spontanicznym decyzjom udało się i to. Gdybym założyła sobie, że przeczytam Shantaram na wakacjach z dziećmi to byłabym sfrustrowana, a dzięki obniżonym oczekiwaniom byłam przeszczęśliwa, jak dzieciaki były na animacjach, a ja czytałam przez 2 h!

3. Wybierz odpowiednie miejsce z atrakcjami dla dzieci

Jeżeli tak jak ja lubisz poleżeć z książką i mieć tylko oko na dzieci to wybierz hotel z atrakcjami dla dzieci. Dzieciaki będą wniebowzięte, a Ty naprawdę odpoczniesz. W Aquariusie były animacje codziennie w różnej tematyce i każdy mógł dobrać coś pod siebie. Był trening piłki nożnej, warsztaty decupage, pieczenie babeczek, dyskoteka, a wieczorem codziennie kino dla dzieci. Jednego dnia wypożyczyliśmy też rowery z hotelu i wybraliśmy się na wycieczkę – super sprawa! Podczas naszego pobytu była impreza dla dzieci: Kolorowe Otwarcie Lata: był koncert, animacje i festiwal kolorów holi.

4. Zwróć uwagę, czy miejsce jest przyjazne dzieciom

W tamtym roku prze nieuwagę zarezerwowaliśmy hotel w Budapeszcie, który nie jest odpowiedni dla dzieci. Byliśmy tam tylko dwie noce, a strasznie się w nim wymęczyliśmy. Ciężko udawać, że dzieci to dorośli i nie czuliśmy się tam swobodnie. Teraz zawsze sprawdzam, jakie są udogodnienia dla rodzin, bo na wakacjach chciałabym się czuć spokojnie. Inni rodzice są też bardziej wyrozumiali kiedy dziecko płacze w restauracji. Podczas naszego wyjazdu w hotelu były prawie same rodziny z dziećmi, więc czasem wystarczyło jedno miłe spojrzenie do mamy, której syn wylał sok na spódnicę. Od razu jest raźniej!

5. Przy rezerwacji wakacji pomyśl, co będziecie robić w razie niepogody

Trafiliśmy w tym roku na niezbyt ładną pogodę nad Bałtykiem. Owszem można spędzić jeden dzień w pokoju z dwójką dzieci na głowie. Ale tydzień? Byłoby ciężko. W Aquariusie byliśmy, jak było -10 stopni, więc wiedzieliśmy, że tam się nie będziemy się nudzić w razie niepogody. Dwie sale zabaw dla dzieci, plus basen i animacje zapewniały dzieciom tyle atrakcji, że na wszystko nie starczało czasu.

6. Wybierz miejsce z dostępem do basenu

Moje dzieci uwielbiają pluskać się w wodzie basenowej (niestety nie przepadają za kąpielami w zbiornikach wodnych) i zawsze zwracam uwagę, czy będziemy mieli do nich dostęp. Kilka godzin w basenie sprawia ogromną frajdę, a do tego nieźle męczy (i dzieci szybciej zasypiają;). Podczas tego wyjazdu byliśmy codziennie na basenie! p.s. Na dzieci w hotelu czekają aquariusowe piłki, szlafroki, a nawet kapcie.

7. Zwróć uwagę na jedzenie i pory posiłków lub znajdź miejsce gdzie będziecie się stołować

Nasi znajomi byli rok temu na Sycylii z dwójką małych dzieci w designerskim hotelu. Kolacja była podawana od 20! Niektóre dzieci już o tej porze śpią. Do dziś wspominają, jak poprosili dla córki „polpetta”, mając nadzieję na pulpeciki. Wyobraźcie sobie reakcję córki, która czekała ponad godzinę na swoją kolację i dostała wielki krwisty steak.

W czasie naszego wyjazdu jedliśmy głównie w hotelu (śniadanie i obiadokolacja jest w cenie). Jedzenie było przepyszne, bardzo różnorodne i dostosowane do potrzeb dzieci, a co najważniejsze w formie bufetu. Nie wiem czy Wasze dzieci też tak mają, ale nasze jedzą dość szybko i po 10 minutach chcą wychodzić. Na szczęście w rogu restauracji jest kącik zabaw. Dzięki temu nie musieliśmy się spieszyć. Dla dzieci były nawet na deser lody.

8. Zawsze bierz coś do czytania (chyba, że nie lubisz)

Za każdym razem jak wychodziłam z dziećmi z pokoju miałam ze sobą gazetę lub książkę. Dzieciaki tak się zajmowały na animacjach lub sali zabaw, że naprawdę miałam czas dla siebie. Nie wiem kto projektował salę zabaw w Aquariusie, ale chyba był rodzicem. Można czytać i pić kawkę, mając dzieciaki na widoku, za szybą.

9. Sprawdź, czy jest plac zabaw

W Warszawie chodzimy codziennie na plac zabaw, więc moje dzieci są do tego tak przyzwyczajone, że bez niego czują się dziwnie. Tam wyładowują prawie całą energię i cieszą się z bycia na zewnątrz. W czasie naszego wyjazdu codziennie korzystaliśmy z drabinek i huśtawek.

10. Znajdź wyjątkową chwilę tylko dla siebie

Każdy ma do tego prawo i wcale nie trzeba przebywać ze sobą non stop. Czy to samotny spacer, czy może masaż. Zależy, co kto lubi. Ja wybrałam się na zabieg na twarz. Już dawno nie leżałam w dzień ponad godzinę. A do tego efekt po nim był rewelacyjny i utrzymuje się do dziś. Jeżeli będzie w tym hotelu, to wybierzcie się do strefy SPA – kosmetyczka sama dobrała mi zabieg (V-lift) i w tym czasie zrelaksowałam się maksymalnie.

Muszę przyznać, że w czasie tego wyjazdu naprawdę odpoczęłam, a dzieci wspominają nasz pobyt do dziś. A Wy jaki macie styl odpoczynku z dzieciakami?

Ten wpis ma 1 komentarz

  1. Magda

    My zawsze byliśmy aktywni, więc wakacje z hasającym trzylatkiem pomagają nam nie marnować poranków na spanie 😉 dlatego głównie wybieramy miejsca niehotelowe właśnie – blisko lasu do szukania patyków i słuchania dzięcioła, z możliwościami pożyczenia rowerów z fotelikiem i dobrze widziany jakiś akwen w okolicy. Ale plac zabaw, albo przestrzeń ogólnie do zabawy też jest super uzupełnieniem – wtedy mam książkę i siedzę na świeżym powietrzu, a młody rozbija resztki energii. 🙂 Ale z jednym dzieckiem to inna historia niż z gromadą… Łatwiej jak jest więcej rodziców niż dzieci 🙂

    Z jednym mam tak samo jak Ty – wakacje ze znajomymi którzy mają dzieci to jest sztos! Dzieciaki zajmują się sobą nawzajem, a Tobie kończą się już tematy z dorosłymi, bo tyle macie okazji na rozmowy haha. 🙂
    Fajny wpis.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *