Blog parentingowy dla rodziców, którzy chcą wiedzieć więcej
Zabawa

Symfonia B.toys – czy warto ją kupić?

Jak już pewnie wiecie nie przepadam za interaktywnymi zabawkami. Tu się naciśnie, tam zagra i zaświeci. Czasami nawet niespodziewanie o północy potrafi takie ustrojstwo zagrać „Dla Elizy” włączone przez kręgiel w koszu zabawkami. Przyznam Wam szczerze, że jeszcze nigdy nie trafiłam na fajną, ładną, a do tego ciekawą plastikową zabawkę interaktywną. Staram się ograniczać plastik do minimum. Inwestuję w zabawki drewniane lub wykonane z dobrej jakości tkanin. Zależy mi żeby moja córka miała styczność z różnorodnymi fakturami i materiałami. Dodatkowo strasznie mnie drażnią dźwięki takich zabawek i mam ochotę zatykać uszy podczas takiego koncertu. Wyjmowanie baterii, wkładanie + do – lub udawanie, że zabawka się zepsuła też nie wchodzi w grę, bo nie oszukuję swojego dziecka. Poszłam po najmniejszej linii oporu. Moje dziecko nie ma ani jednej takiej zabawki… Trochę to też egoistyczne zachowanie. Dla mojej higieny psychicznej nie kupuję zabawek grających.

Ale, że tylko krowa nie zmienia poglądu… U znajomej miałyśmy okazję pobawić się zabawką, która była interaktywna. Świeciła, grała i zachęcała do interakcji z zabawką jak i drugą osobą. Czyli wszystko to, czego nie lubię w zabawkach. „Wow!”- pomyślałam po 15 min zabawy nie miałam ochoty walić głową w ścianę. Te melodie wpadły mi w ucho. Mało tego, podobały mi się szalenie.

Ok, zdecydowałam się na niąSymfonia od B.Toys jest z nami od 2 tygodni, a ja ją uwielbiam. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta! Bo jest to mądra zabawka!

Najtaniej można ją kupić TUTAJ

DSC_3955 DSC_3956

Całą zestaw  składa się z konsoli oraz 12 instrumentów podzielonych na grupy (przy naciśnięciu przycisku podświetlają się wszystkie z danej grupy):

– dęte drewniane: klarnet, flet

-dęte blaszane: tuba, trąbka

-perkusyjne: bęben, talerze, ksylofon

-klawiszowe: fortepian, akordeon

-strunowe: sitara, gitara, koto, skrzypce

DSC_3963

Instrumenty są ruchome, lekko gumowe. U podstawy mają kształt, który również trzeba dopasować do odpowiedniego miejsca (trudniejszy sorter). Można regulować głośność oraz tempo.

Uważam, że jest to zabawka doskonała. A jak wiecie, nieczęsto zdarza mi się używać takich określeń.

Kształtuje słuch muzyczny, uczy rozpoznawania dźwięków tylko na drodze słuchowej oraz stymuluje wzrokowo. Lilka bawi się nią sama, ale często też zaprasza nas na quiz muzyczny. 

Pulpit dyrygenta uczy jak powstaje muzyka. Pomagają to zrozumieć dwa przyciski „melodia” i „akompaniament”

Ustawiamy do 6 instrumentów na pulpicie, naciskamy „play” i mamy koncert. Podczas trwania utworu możemy instrumenty ustawiać lub zdejmować. Różnica w dźwięku następuje natychmiastowo. Symfonia uczy słuchania muzyki.

Do tego dźwięki są realne, przyjemne dla ucha. Czuję się jak w filharmonii!

A tu nasze zabawy. Uznałam, że same zdjęcia to za mało żeby zaprezentować „moc” tej zabawki.

DSC_4063

Solo

W duecie

 

Symfonia B.toys- dostępna w Fabryce wafelków tu

Ten wpis ma 22 komentarzy

  1. Monika

    Lilka wymiatasz- ja bym nie zgadła połowy:) Szacun!!!!

  2. mama-granda

    Widzisz, bo są zabawki interaktywne i zabawki interaktywne… 🙂 Ja jestem złą matką, bo gdy dostajemy taki świecąco- grający plastik – albo udaję, że się popsuło, albo chowam na dno kosza z zabawkami, albo oddajemy po czasie ” innej dziewczynce”, żeby też się pobawiła – tu akurat faktycznie ląduje u potrzebującej dziewczynki, której mama nie jest tak zafiksowana jak ja i bierze wszystko co dają. 😉

    • Nebule-Ania

      Teraz już wiem! W ofercie B.Toys znalazłam jeszcze kilka perełek:)
      My nie dostajemy takich zabawek, bo wszyscy się boją strasznej matki pedagoga;)

  3. Ania

    A te zajączki w tle na ostatnim filmiku to co to? 🙂

  4. Ania

    Właśnie sprawdziłam cenę tej Symfonii…. aaaaa!!!

    • Nebule-Ania

      Ja też tak zrobiłam jak zobaczyłam ile kosztuje. Ale mam wrażenie, że to zabawka na lata. 8-latki też się tym bawią:)

  5. Mała Mi

    Moje dziecko ma mamę psychologa, a i tak czasem dostaje Fisher Price’a 🙁 To pewnie przez to, że nie jestem psychologiem dziecięcym, to znajomi się nie boją.
    A tak serio mam na tą symfonię chęć od dwóch lat (od kiedy synek się urodził), przeraża mnie tylko cena i może po trosze myślałam, że jeszcze do nie nie dorósł, ale Lila radzi sobie bardzo ładnie. U nas plastik występuje głównie w wersji Duplo i właśnie b.toys. Mamy 4 nakręcane samochodziki i są super, a mnie osobiście podobają się jeszcze produkowane przez nich instrumenty muzyczne.

  6. K

    Wiem, wiem, to zboczenie zawodowe. Ale dzieciątko nieprawidłowo siedzi – asymetrycznie i w siadzie W. Może to wskazywać np. na obniżone napięcie. Lepiej to sprawdzić u fizjoterapeuty lub terapeuty SI .

    • Nebule-Ania

      Dzięki za spostrzegawczość. Tak się akurat składa, że jestem terapeutą SI. Lilka tak siada bardzo rzadko i zawsze ją poprawiam. Akurat tu, nagrywałam film i nie chciałam się odzywać;) A tak btw miała WNM.

  7. Kinga

    Ojj nie jeden logopeda wykorzystałby to cudo do terapii 🙂

  8. Moja Lenka

    Zamierzaliśmy kupić tą zabawkę na 2 urodziny ale jakoś się nie udało. Swoim wpisem przypomniałaś mi o tym 🙂 Też nie lubimy interaktywnych zabawek dlatego jak już coś grającego to coś sensownego aby dziecko nauczyło się czegoś przy tym.

  9. Ola z Róża marzy...

    Bardzo, bardzo się cieszę, że tu do Ciebie trafiłam przez niedzielne spotkanie. Rewelacyjny ten Twój blog, już wiem, że będę stałym gościem :))

    A symfonia swietna, ja sama chciałam ją kupić, ale młodej się nie podobała w sklepie, bo ona nie lubi grających zabawek… musimy z wszystkiego wyciągać baterie na jej prośbę (czasem jakaś grająca zabawka od kogoś się zdarzy). Ale muszę ją jeszcze raz nakłonić do tej orkiestry, bo u Was wygląda i brzmi świetnie. U nas za to Mikołaj ma przynieść GITARĘ, takie jest zamówienie 😉

  10. kika1983

    Fajne ale ta cena ?! Kurna kogo na to stać ??? ponad 3stówy a raczej prawie 4 na bądź co bądź ale zabawkę – wolę prawdziwe instrumenty w takim przypadku.

  11. ottto

    Symfonia jest cudna! Posiadamy od niedawna (choć marzyła mi się już chyba z 2 lata;)
    Bałam się, że dzieci nie podzielą mojego entuzjazmu, ale jest naprawdę super! Fakt, że okrutnie droga, ale wolę jedną taką zabawkę niż dziesięć kucponów czy innych tego typu gratów.

  12. Katarzyna Steliga-Bryła

    Zakochałam się w ostatnim filmiku! Lilka jest genialna 🙂

  13. justyna

    Witam,
    pierwszy raz zamieszczam komentarz 😉 a odwiedzam Cie regularnie od ok roku..teraz musze się ujawnić, ponieważ mam pytanie..szukam zabawki dla naszej 17 miesiecznej Córeczki, która jest mocno umuzykalniona i zainteresowana instrumentami..czy ta zabawka jwg Ciebie już mogłaby być dla niej, czy jeszcze za wcześnie… 🙂

    • Nebule-Ania

      Witaj Justyno! Myślę, że mogłoby by się jej spodobać zwłaszcza, że teraz dostępna jest tylko wersja z mniejszą ilością instrumentów.

  14. Aga

    Co się stało, że nie jest już dostępna wersja z większą ilością instrumentów?

    • Nebule-Ania

      Nie mam pojęcia, B.toys zrobiła 2 mniejsze. Dziewczyny na Facebooku pisały, że ta stara wersja jest teraz bardzo poszukiwana i na aukcjach kosztuje nawet 1000 zł 😉

  15. Aga

    Stara wieksza wersja dostepna jest aktualnie na Amazonie:) Gdyby ktos szukał…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *