Blog parentingowy dla rodziców, którzy chcą wiedzieć więcej
Wychowanie

Dzieciństwo napędzane grą w gumę i gumą w kulkach

Siedzę zapłakana na klatce schodowej w moim bloku. Łzy spływają mi po policzkach, które jeszcze chwilę temu były obklejone gumą balonową. Ściskam w ręku opakowanie po piciu w woreczku, a w drugiej ręce mój segregator. Mój skarbiec, paszport do bycia fajniejszą koleżanką i dowód na to, że jako 8-latka mam niezłe umiejętności handlowe.

Jednak nie tym razem. Agnieszka z ostatniej klatówki, nie chciała się wymienić na karteczkę do segragatora z koniem. Pachnącą. I z brokatem.

Do powrotu do wspomnień z mojego cudownego dzieciństwa zaprosił mnie Disney Channel Polska

Mam 8 lat i sensem mojego życia jest gra w gumę. Moją gumę kupiła mi mama w pasmanterii i jest niczym innym jak elementem bieliźnianym. Kiedyś była biała i sprężysta, a teraz jest szara i wyciągnięta, bo gramy  w nią non stop w Smik smak smok, przedeptujemy gumę do nierównego chodnika.

Kreszowy dres na wycieczce w Warszawie

Kreszowy dres na wycieczce w Warszawie

Mam 8 lat i kiedy tylko rzucę plecak w kącie w domu lecę na podwórko. W jednej kieszeni mam wspomnianą wcześniej gumę, a w drugiej paczkę czarnych pestek. Mam bardzo poważne problemy takie jak np. brak 3 osoby do gry w gumę. Wtedy zawiązujemy ją o trzepak – miejsce bardzo ważne w hierarchii na naszym podwórku. To właśnie tu przesiadujemy z chłopakami i gadamy o poważnych sprawach. Zupełnie nie przeszkadza nam smród ze śmietnika, który stoi obok. Na trzepaku toczy się życie towarzyskie całego osiedla. Mięśnie mam wytrenowane od zwisu w dół i fikołka do tyłu. Poważne, egzystencjalne dywagacje na temat wyższości gry w chowanego nad podchodami przerywa niechciany krzyk: „Ania, do domuuuu” i wtedy nie ma już zmiłuj. Idę i już.

Na kolację jem kanapkę z pasztetową, która bardzo mi smakuje, bo ilość wybieganych kilometrów w podwórkowej grze w „Policjantów i złodziei” napędza mój apetyt.

Kąpię się w wannie i podziwiam wszystkie otarcia, siniaki i rany, które są pamiątką po grze w klasy na nierównym betonie. Siniaka na dłoni zarobiłam podczas niezbyt udanej próbie zabawy z Tiki tiki. Oj bolało jeszcze dwa tygodnie. Kolano, które zdarłam podczas jazdy na wrotkach nie chce się zagoić od dwóch tygodni. Wtedy o tym jeszcze nie wiem, że te wszystkie szramy będą pamiątką na całe życie. Pamiątką, którą życzę każdemu dziecku, bo świadczy o tym, że miałam wyjątkowo aktywne i udane dzieciństwo.

Po kolacji wyczekiwana przez cały dzień Dobranocka, a tam serial animowany „Kacze opowieści”

i już leci:

Dzioby w górę, zgodnym chórem

Kaczki! (uuu-uuu)

Raz na wozie, raz pod wozem

Kaczki!

To jest dopiero coś! W szarym-betonowym dzieciństwie, gdzie kolory sami sobie rysujemy kredą na chodniku – bajki i seriale animowane są czymś niezwykle ważnym. Każdy odcinek przegadujemy póżniej na trzepaku lub na huśtawkach bujając się do pety.

Mój pierwszy rower nazywa się AUCM. Tak go nazywam.

Mam 8 lat i potrafię sama zapleść bransoletkę z muliny i ze starej skarpety zrobić mojej lalce strój na bal. Mam też zeszyt, który krąży wśród moich koleżanek. Zapisują tam swoje Złote myśli, które naprawdę są na wagę złota i bez tych informacji NIE DA się żyć („na jutro masz przynieść!)”:

Jaką zupę najbardziej lubisz?

Jaki zespół najbardziej lubisz?

Byłaś/eś kiedyś na kolonjach? (pisownia oryginalna)

Jaki masz numer w dzienniku?

Czy mnie lubisz?

Czy na wszystkie pytania odpowiedziałaś szczerze?

Wtedy jeszcze nie wiem, że kilkanaście lat później będę to miała na wallu na Facebooku.

Mam 8-lat i marzę o psie. Mama mówi, że nie możemy go mieć w bloku, a u babci są 3 psy i jeden może być mój. Ale ja nie chcę takiego. W zamian proponuje kupić chomika. Zgadzam się bez wahania i już następnego dnia taszczę wielki słoik po ogórkach kiszonych z rudym gryzoniem do domu. Po dwóch tygodniach zmieniam mu trociny z wielką niechęcią i bez krzty miłości. Nie jest to pies, a ja nie potrafię cieszyć się z tego gryzonia. Nie mogę go wyprowadzać pod blok, a tam spędzam większość dnia, więc po co mi on. Koleżanka z 4 piętra mówi, że ona chciałby mieć chomika. Bez wahania proponuję jej intratną transakcję i pozbywam się „szczura” w zamian za 2 złote. Z radością na twarzy biegnę do sklepu „na schodki” i kupuję 6 paczek pestek i gumę kulkę. Mama jest zdziwiona początkami mojej przedsiębiorczości.

Wakacje z kuzynami u babci. Spaliśmy w namiocie, bo tak było fajniej.

Na podwórku jesteśmy razem, bo lubimy to samo: piosenki zespołów nagrywanych z radia, kolorowe warkoczyki, które farbujemy mazakami. Siedzimy na ławce i gramy w anse kabanse do zmroku lub do głośnego „Aniaaa, do domuuu” z okna.

Mam 8 plus 25 lat i wciąż się ekscytuję nowym długopisem, który ma 10 kolorów w jednym. Kupiłam go sobie córce. Na podwórku pod blokiem mam trzepak, na którym pokazuję dzieciom, jak powinno się go używać (głową w dół). Do tego cieszę się bardzo, że znów będę mogła obejrzeć Hyzia, Zyzia i Dyzia, czyli siostrzeńców Kaczora Donalda w telewizji, bo premiera serialu „Kacze opowieści” już tuż tuż – 9 kwietnia o 18:30 w Disney Channel.

Ten wpis ma 5 komentarzy

  1. Monika

    Hej, ale Kacze opowieści były w sobotę przed południem a nie na dobranockę.

    • admin

      Fakt, kiedyś były na dobranockę. A w tym czasie były w sobotę w serii „Walt Disney przedstawia” 🙂

  2. Ilona

    Muszę to skomentować. Popłakałam się. Mam osiem plus dwadzieścia trzy lata i właśnie ktoś opisał moje dzieciństwo;) aj low już:*

  3. Sady

    Eh a teraz… Mam 8 lat i mam lepszy telefon niz ty. Mam 8 lat mama kazała mi wyjsć na dwór nudzę się. Mam 8 lat boję się wejśc na trzepak, zresztą nie mogę się bawić bo się pobrudzę. Najsmutniejsze: Mam 8 lat i mam tyle zadania domowego a potem jeszcze grę na pianinie i dodatkowy angielski, w wolnej chwili wolę pograć bo nawet nie zdążę wymyśleć zabawy.
    A co do bajek Mam 8 lat na dobranoc ogladam Trudne sprawy itp. Wszystkie przykłady z życia wzięte… Pracowałam jako nauczycielka i słysząc to szkoda mi tych dzieci…

  4. Olga

    Nie mamy telewizora, ale trochę mi smutno, że dzisiejsze dzieci nie wiedzą, czym jest dobranocka.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *