fidget spinner
Zabawa

Fidget spinner – co to jest i dlaczego niektóre dzieci nie powinny go używać?

Fidget spinner – co to jest? Dlaczego dzieci tak go uwielbiają, jaki ma na nie wpływ i skąd się wziął na rynku? W dzisiejszym wpisie znajdziecie odpowiedzi na te pytania oraz napiszę Wam moją opinię na jego temat, czy faktycznie jest taki niebezpieczny.

Fidget spinner - historia powstania

Zabawka wcale nie jest taka nowa. Ma ponad 24 lata, a wymyśliła ją Cetherine Hettinger. W jaki sposób powstał Fidget spinner? Sama Catherine w wywiadzie dla New York post powiedziała, że pomysł na tę zabawkę zrodził się w jej głowie, kiedy zobaczyła dość przykre zdarzenie w Izraelu. Była świadkiem agresji grupy chłopców, którzy obrzucali kamieniami kordon policji.

Hettinger jest wykształcenia inżynierem i pomyślała, że chciałaby stworzyć zabawkę lub przedmiot, który rozładuje napięcie i zajmie dłonie dzieci.

W wywiadzie dla Guardian, zdradziła, że sam projekt narodził się w jej głowie kiedy … zachorowała na chorobę immunologiczną (Miastenię), której jednym z objawów  było osłabienie mięśni. Nie mogła bawić się ze swoją córką, więc wymyśliła Fidget spinner.

W 1993 chciała sprzedać swój pomysł dla firmy Hasbro, jednak oni nie widzieli w tej zabawce żadnego potencjału. Nikt nie mógł się spodziewać, że 24 lata później zabawka będzie takim hitem i firma, która będzie miała je na wyłączność zarobi miliardy dolarów. A sama Hettinger nie zarobiła na nim nawet dolara.

Niewiele osób wie, że jej prototyp znacznie się różnił od dzisiejszego Fidget spinnera. Wyglądał raczej jak rozłożony parasol, który nakłada się na palec i kręci. Catherine założyła niedawną publiczną zbiórkę na jej klasyczny Fidget spinner TUTAJ Sama chce wyprodukować go na nowo. Zobaczcie jak on wygląda:

Skąd więc Fidget spinner, który jest płaski i ma ramiona?

4 maja 2017 roku Scott McCoskery w wywiadzie dla National Public Radio oznajmił, że to on 2014 zaprojektował Fidget spinner i nazwał go Torqbar, który wyglądem przypomina ten dzisiejszy (ale ma dwa ramiona). Stworzył go do zabawy podczas nudnych spotkań  biznesowych, czy długich telekonferencji.

Fidget spinner - co to jest?

Jest to zabawka, która przyszła do nas z USA. Dzieci na jej punkcie oszalały! Wszyscy kręcą nimi w przerwach, po szkole, po przedszkolu. Wiele dzieci ma nawet po kilka Fidget spinnerów. Jej konstrukcja jest oparta na łożyskach, które się kręcą i wprawiają w ruch ramiona zabawki. Są dostępne różne kolory i modele. Są Fidget spinnery świecące, plastikowe, metalowe, kto jakie woli. Ja się o nim dowiedziałam od mojej 4-latki, która przyszła z przedszkola i błagalnym tonem poprosiła:

„Mamo, kupisz mi takiego kręcącego się SpinDera?”

Jestem rodzicem bardzo dociekliwym, dlatego od razu zaczęłam szukać, co to jest i dlaczego moje dziecko uważa, że to atrakcyjna zabawka. Od razu je znalazłam i stwierdziłam, że sama muszę zobaczyć ten gadżet zanim będę miała o nim swoją opinię.

W mediach powielane są informacje, które nie są do końca prawdziwe. Niektórzy nawet przestrzegają przed tą zabawką i uważają, że jest niebezpieczna. Jak jest naprawdę?

Zauważcie, że WSZYSTKIE nowości są tak przyjmowane. Ludzie panicznie boją się rzeczy, których nie znają, nigdy nie mieli ich w ręku, a tylko powielają informacje na ich temat na zasadzie plotki. Każdy o nim mówi, ale nie wie czy to prawda czy też nie. Media donoszą, że są zakazane w wielu szkołach, że szkodzą dzieciom, ale nie próbują dotrzeć do źródła.

Wszystkie źródła podają, że Fidget spinner został stworzony dla dzieci z ADHD i autyzmem, aby rozładować stres. Ma działać tak jak piłeczka do zgniatania i rozluźnić dłonie. Siła mięśni nadgarstków i przedramion wprawia Fidget spinner w płynny ruch, a co za tym idzie automatycznie zmniejsza napięcie. Z tym się zgadzam.

Jednak kiedy zapytałam moją przyjaciółkę, neurologopedę, która na co dzień pracuje z dziećmi autystycznymi, czy uważa, że ta zabawka jest odpowiednia dla tych dzieci. Powiedziała, że nie.

Dlaczego?

Dzieci z autyzmem, bardzo często lubią ruch rotacyjny (kręcenie się, kręcenie przedmiotami). Nadmiernie koncentrują się na szczegółach takich jak np. kręcenie  kół aut, wpatrywanie się we włączoną pralkę i w ten sposób się autostymulują. O objawach autyzmu pisałam TUTAJ

Co to są autostymulacje?

Są to powtarzające się zachowania, które nie służą niczemu innemu jak tylko gratyfikacji sensorycznej. Terapeuci pracujący z dziećmi autystycznymi starają się za wszelką cenę o ZMNIEJSZENIE czasu i natężenie autostymulacji. Takie właśnie zachowania zabierają uwagę dziecka, którą można wykorzystać w inny sposób. Dodatkowo takie epizody autostymulacji są negatywnie odbierane przez otoczenie, bo dziecko jest wtedy w swoim świecie i nie docierają do niego  bodźce z zewnątrz. To bardzo utrudnia procesy związane z nauką i tym samym zaburza terapię.

Wpływ autostymulacji na zachowanie dziecka można śmiało porównać do uzależnienia (w mózgu uwalniają  opioidy).  Ta potrzeba jest tak silna, że dziecko za wszelką cenę będzie dążyło do  niej. W tym czasie nie będzie przyjmowało informacji z zewnątrz, czyli: słuchać poleceń, odpowiadać na zadawane pytania itd.  Dlatego terapeuci starają się eliminować zachowania autostymulujące u dzieci z autyzmem.

Czy Fidget spinner jest w takim razie dla nich?

Myślę, że nie. Jednak warto by było zapytać terapeutę, który pracuje z dzieckiem twarzą w twarz, a nie polegać na doniesieniach z sieci.

Co ciekawe zdrowi ludzie też się autostymulują. Przypomnijcie sobie nudne spotkanie lub szkolenie. Pewnie też w pewnym momencie zaczynacie prowokować różne bodźce: tupać nogą, nakręcać włosy na palec, stukać ołówkiem o kolano. Te wszystkie zachowania służą właśnie AUTOSTYMULACJI.

Różnica jest jednak zasadnicza, że osoby które nie mają żadnych wyzwań rozwojowych potrafią jednocześnie koncentrować się na innej rzeczy, czyli np. słuchać na lekcji, a te zachowania autostymulacyje są zazwyczaj dyskretne do tego stopnia, że np. osoba siedząca obok ich nie zauważy.

U dzieci z ADHD może mieć uzasadnione zastosowanie. W pracy z dziećmi z tym zaburzeniem często się stosuje tzw. fidget toys, czyli zabawki pomagające się skoncentrować. Są to przedmioty ciche, nie wydające dźwięków, ale zajmujące ręce. Stosunek polskiej szkoły do Fidget spinnera nie jest mi jeszcze znany, ale w niektórych szkołach za granicą został zabroniony. Pewnie dlatego, że wiele dzieci (bez wyzwań rozwojowych) używało go podczas lekcji i nauczyciel nie mógł sobie z nimi poradzić i kontynuować swojej pracy.

Tak właśnie działa Fidget spinner. U zdrowych ludzi jest czymś co pozwala się rozluźnić.

Oczywiście są dzieci, które po zabawie będą rozdrażnione i pobudzone, przecież ruch rotacyjny jest dość silnym bodźcem. Rodzice powinni obserwować swoje dzieci i starać się wyłapać takie sytuacje.

Rodzice dzieci z zaburzeniami Integracji senosorycznej wg mnie powinni skonsultować  zabawę Fidget spinnerem z terapeutą. W pewnym wypadkach zabawa nie jest wskazana, a wręcz zabroniona np. świecący Fidget spinner w rękach dziecka  z padaczką.

Terapeuta może pokazać dziecku jak może się nim bawić żeby wspomagać rozwój, a nie szkodzić.

Fidget spinner jest zabawką tak wszechstronną, że dzieciom, które nie mają problemów z przetwarzaniem bodźców może pomóc.

Co ćwiczy dziecko bawiąc się Fidget spinnerem?

  • przekraczanie linii środka
  • angażowanie małej i dużej motoryki
  • koordynacji ręka-oko
  • płynne przechodzenie z pronacji do supinacji przedramienia (odwracanie)
  • dostosowanie siły mięśniowej  do danej czynności pod kontrolą wzroku i bez
  • refleks
  • wydłuża czas koncentracji
  • prawidłowy chwyt

Mam wątpliwości, czy Fidget spinner stymuluje (nadmiernie) zmysł wzroku, bo uważnie obserwowałam kilkoro dzieci  (bez wyzwań rozwojowych) i zauważyłam, że żądne z nich nie wpatruje się w kręcącą się zabawkę, a raczej kontroluje wzrokiem, czy  nie spada.

Jeżeli chcecie zobaczyć, co można z nim robić koniecznie kliknijcie ten filmik:

Myślę, że Fidget spinner może być również pomocny dzieciom, które obgryzają paznokcie (służy rozładowaniu napięcia).

Jak sami widzicie Fidget spinner nie jest dla wszystkich dzieci. Nie powinny go używać dzieci poniżej lat 3, a  rodzice dzieci z zaburzeniami przetwarzania sensorycznego niech skonsultują zabawę z terapeutą. Nie wierzcie mediom o szkodliwości Fidget spinnera, tylko obserwujcie swoje dzieci co się z nimi dzieje po zabawie.

Fidget spinner można kupić np. TUTAJ

Żródła na temat powstania Fidget spinnera:

https://www.theguardian.com/lifeandstyle/2017/may/03/fidget-spinner-inventor-patent-catherine-hettinger

http://nypost.com/2017/05/05/woman-who-invented-fidget-spinners-isnt-getting-squat/

 

Ten wpis ma 5 komentarzy

  1. markdottir

    Hmmm. To może kupię Madame. Imam się wszelkich sposobów, żeby ją odzwyczaić od obgryzania pazurów, ale bezskutecznie.

  2. Ania

    Ooo, końcówka wpisu jakby idealnie dla mnie 🙂 Mój syn póki co nie wie (chyba) jeszcze o istnieniu Fidget Spinnera, ale już wcześniej zastanawiałam się, czy nie byłoby dobrym pomysłem mu go kupić, bo ma chyba potrzebę rozładowywania napięcia za pomocą dłoni właśnie (m.in. obgryza paznokcie). Był nawet diagnozowany w kierunku zaburzeń SI, ale terapeutka z poradni stwierdziła, że odchylenie od normy nie jest duże, zaleciła tylko różne ćwiczenia na dobodźcowanie jamy ustnej i palców. Myślisz, że to jest właśnie ten przypadek, kiedy Fidget Spinner mógłby zdziałać coś dobrego? (Przy czym wiem oczywiście, że Twoja opinia nie zastąpi obserwacji np. przedszkolnego psychologa.)

  3. Aniversum

    Zwykle czekam, aż mnie moje dzieci o coś poproszą (chłopcy mają dwa różne modele wychowania i bywają nieco pasywni), ale ich babcia przyniosła je przy okazji jakiejś wizyty. Dzieci jest troje, ona przyniosła dwa, dała chłopcom i powiedziała, że to nie dla dzieci, więc córka dostała książkę „Jestem księżniczką”. Cóż było robić, załamałam się, chociaż o teściowej mogłabym pisać książki z dreszczykiem (kto wie, kto wie…) i Spinner przywiozłam Emmie z Polski, bo prosiła o niego dniami i nocami.
    Chłopcy swoje spinnery rzucili w kąt już dawno, ona natomiast jego położenie zna idealnie, a ostatnio obudziła się w środku nocy, przyszła do mnie i zapytała, gdzie jest jej „epinerd”.
    Moja mama, nauczycielka w szkole, mówiła, że wszystkie dzieci się tym bawią, ale u niej na lekcji nie mają czasu :- )

    Najgłupszą rzeczą, jaką słyszałam o Fidget Spinnerze jest to, że to zabawka szatana i podczas obracania się zabawki widać trzy szóstki wirujące wokół dziecięcego paluszka. Idzie zapłakać.

  4. Klaudia

    Gdzie można kupić spinner Harry Potter ?
    Harry Potter

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *