fbpx
Blog parentingowy dla rodziców, którzy chcą wiedzieć więcej
RODZICE

Jak radzić sobie ze stresem – 10 moich sprawdzonych sposobów

Nastały dziwne i trudne czasy, kiedy z każdej strony bombardują nas informacje, które nas stresują. Mam wrażenie, że większości z nas towarzyszy ciągłe poddenerwowanie. Ja też jestem w takim stanie, ale się nie poddaję – wciąż próbuje sobie radzić na wszystkie znane mi sposoby.

W dzisiejszym wpisie razem z marką Avène  chciałabym się z Wam podzielić moimi sprawdzonymi metodami na uspokojenie i odzyskanie równowagi.

Chcę też Wam się do czegoś przyznać – 2 lata temu byłam o krok od nerwicy. Ten stan trwał kilka miesięcy, a ja się zawzięłam – podjęłam ciężką pracę na wielu poziomach i udało mi się wygrać.

Napiszę Wam też coś ważnego – jeżeli nie czujecie się na siłach albo nie wiecie jak sobie poradzić, to koniecznie skonsultujcie się ze specjalistą. To wszystko, co wypisałam poniżej jest tylko moim środkiem zapobiegawczym i myślę, że osobie potrzebującej pomocy psychoterapeuty nie pomoże.

Ale mi w obecnej sytuacji te wszystkie sposoby bardzo pomagają i za każdym razem jak robię coś z listy poniżej to sobie powtarzam „Robię to dla siebie i to mi pomaga”.

10 sposobów na radzenie sobie ze stresem:

1. Sport

Jak wiecie, nie jestem fitness freakiem i od zawszę stronię od sportu. Nie lubię się męczyć, więc bardzo długo nic nie ćwiczyłam. Doszło do tego, że każde podniesienie pulsu mój organizm traktował jako zagrożenie i sytuację stresową. Musiałam nauczyć moje ciało, że szybsze tętno nie zawsze oznacza zagrożenie. Zaczęłam ćwiczyć 3 razy w tygodniu po 30 min (lekkie cardio). Ruchem podnosiłam sobie puls tak do 140 u/m i mój organizm się nauczył, że podwyższone tętno to nic złego. Do tego zauważyłam, że po treningu czuję się doskonale – jestem spokojniejsza i mam lepszy humor.

Co ćwiczę? Wcześniej mieliśmy orbitreka, teraz mamy bieżnię. 3 razy w tygodniu włączam sobie lekki bieg, a przy okazji oglądam serial. Dwa razy w tygodniu chodzę też na pilates. A czasami włączam trening wideo.

2. Dbam o moją skórę

Zapytacie pewnie, co ma skóra do stresu? A ja Wam odpowiem, że ma bardzo dużo wspólnego. Nie zastanawialiście się dlaczego np. w sytuacjach stresowych wychodzą Wam czerwone plamy na dekolcie? Albo zaczynacie się nerwowo drapać?

Skóra jest bardzo ściśle powiązana z układem nerwowym, bo rozwija się z tego samego listka zarodkowego. Dlatego często można zaobserwować, że WWO (Wysoko Wrażliwe Osoby) mają też wrażliwą skórę.

Tak też jest ze mną – jestem wrażliwcem i od urodzenia mam problemy ze skórą. Od zawsze miałam suchą skórę, do tego skłonną do podrażnień i swędzącą po kąpieli.

Na podstawie moich doświadczeń i wiedzy z SI wiem, że można regulować układ nerwowy odpowiednio zajmując się skórą. Okresowo mam bardzo suchą skórę, której żadnej olejki nie pomagają. Albo odczuwam tak silny świąd po kąpieli, że drapię się do krwi.

Ale mam też moje remedium – poznane już jakiś czas temu demorkosmetyki Avène z linii Xera Calm A.D. Jest to gama produktów marki Eau Thermale Avène. Jest to pielęgnacja specjalistyczna, dedykowana dla skóry suchej, skłonnej do atopii i świądu.

Produkty z z tej serii i woda termalna Avène koją, łagodzą podrażnienia, nawilżają i odżywiają skórę. Dermokosmetyki sprawdzają się też w pielęgnacji niemowląt, dzieci i dorosłych. Możecie je kupić bez recepty w aptece.

Mam dwóch ulubieńców z tej serii: XeraCalm A.D Balsam Uzupełniający Lipidy – łatwo się rozsmarowuje, zostawia na długo nawilżoną skórę, a do tego łagodzi uczucie swędzenia. Próbowałam wielu balsamów, ale tylko ten spełnia moje wymagania.

Do tego zamiast żelu pod prysznic używam Olejku uzupełniającego lipidy XeraCalm A.D. Delikatnie myje i pozostawia skórę mocno nawilżoną. A najważniejsze jest dla mnie to, że po kąpieli skóra nie swędzi.

Wodę Termalną Eau Thermale Avène na pewno znacie – ten produkt jest w mojej kosmetyczce od wielu lat. Lubię ten moment, kiedy wieczorem po zmyciu makijażu pryskam twarz.

3. Kąpiel w wannie

Przez ponad rok mieliśmy tylko prysznic i dopiero teraz odkrywam, jak bardzo wieczorna kąpiel mnie relaksuje. Kiedy dzieci już śpią, ja mogą zapalić świece, wlać olejek nawilżający, wziąć książkę, herbatę i spokojnie poleżeć. Włączam cichutko muzykę i te 20-30 minut mnie relaksuje. Kiedy leżę w wannie i moje zmysły są zajęte to myśli się uspokajają. (Dodam jeszcze, że przy mocno wrażliwej skórze trzeba uważać na temperaturę wody, ja staram się żeby woda nie była gorąca – tylko przyjemnie ciepła)

4. Spacer

Ostatnio praktykuje 20-minutowe samotne spacery i uważam, że to jest niesamowite – jak taka prosta, darmowa czynność potrafi uspokoić. Gdzieś czytałam, że wystarczy 20 minut dziennie patrzenia na naturę żeby się odstresować. Wcześniej nie przepadałam za spacerami, a teraz kiedy mamy dużo ograniczeń to jedna z moich atrakcji w ciągu dnia.

Polubiłam tez zwykłe spacery z dziećmi – bez konkretnego celu. Chodzenie po parku lub lesie zawsze pomaga mi złapać dystans i się uspokoić.

5. Kwiaty

Jeszcze dwa lata temu uważałam, że nie mam ręki do kwiatów i nie potrafię o nie dbać. Teraz wiem, że moje podejście wynikało z niewiedzy. Kiedy zaczęłam więcej czytać i rozmawiać na ten temat to złapałam bakcyla. A moje zielone kwiaty i dbanie o nie wpływają na mnie kojąco. To właśnie 2 lata, kiedy nie radziłam sobie ze stresem wkręciłam się w roślinki i miałam mniej czasu na moje trudne myśli.

6. Prasowanie

Taaak wiem, ja też nie lubię codziennego prasowania i nie prasuję już od kilku lat. Ale odkryłam coś takiego, że jak jest wkurzona, zła, zestresowana to muszę robić coś takiego, żeby szybko było widać efekt mojej pracy. Wtedy… rozkładam deskę i prasuję. Czasem włączam podcasty na telefonie, a czasem serial na tablecie. Kiedy wyprasowane stosiki wkładam do szaf, to naprawdę czuję satysfakcję i mam wrażenie, że trochę napięcia w czasie tej czynności schodzi.

7. Rozmowa

Tak wiem – to banalne. Ale zdaję sobie sprawę, że czasem nasze lęki i obawy, o których ciągle myślimy urastają do wielkich rozmiarów. Kiedy zaczniecie o nich mówić i zostaniecie wysłuchani to często się okazuje, że po samym wypowiedzeniu jest lepiej. Ja też tak mam i zauważyłam, że po wypowiedzeniu głośno moich lęków one stają się mniejsze.

8. Zdrowa dieta i suplementacja

Staram się jeść rozsądnie i zdrowo – co nie znaczy, że raz na jakiś czas nie pozwalam sobie na smakołyki. Natomiast widzę bardzo wyraźnie, kiedy zdrowo jem, dbam o suplementację (witaminy z grupy B, witamina D3 i magnez) to znacznie lepiej czuję się psychicznie i fizycznie, a do tego mam większą odporność na stres.

9. Puzzle

Na samym początku epidemii wróciłam do mojego dawno hobby – zaczęłam układać puzzle. Jest to czynność, która oczyszcza moją głowę i uspokaja. Kiedy układam puzzle nie jestem w stanie myśleć o niczym złym. Może też macie jakieś dawne pasje, które Was zajmowały i warto do nich wrócić?

10. Odkładam telefon

Już dawno wyłączyłam 90% powiadomień i uważam, że jest to w obecnych czasach dobry sposób na higienę psychiczną. A kiedy czuję się przytłoczona, zestresowana to odkładam telefon w miejsce, którego nie widzę. Taka prosta czynność, a pomaga mi złapać balans.

To już wszystkie sposoby na radzenie sobie ze stresem. Wiem, że każdy ma swoje sprawdzone, dlatego mam do Was prośbę – napiszcie swoje pomysły.

Jeżeli spodobał się Wam ten post i chcecie żebym kontynuowała taką tematykę, to kliknijcie „Lubię to” lub udostępnijcie go znajomym – podziękują Wam.

Ten wpis ma 7 komentarzy

  1. Marta

    Ja się z tym borykam już około roku, tzn aktualnie prawie nie czuję stresu ale widzę, że organizm wciąż potrzebuje regeneracji.
    Mi bardzo pomogły rozmowy z przyjaciółką psycholożką, porządna suplementacja Wit d, b, olejek z konopii cbd, czas dla siebie. Nie chciałam brać leków, udało mi się pokonać nerwicę bez tego.

  2. Joanna

    Czy polecasz jakiś konkretny orbitrek?

    • Kasia

      Aniu poproszę o wpis na temat roślinek, chciałabym zacząć, ale nie wiem od czego…możesz też polecić jakieś naturalne świece…może jak odzyskam węchu (korona) naturalne, pachnące świece przyniosą ukojenie:/

  3. Ols

    Mi pomaga gotowanie.
    A kosmetyki z avene znam od 10 lat kiedy córka urodziła się z azs. Polecam z czystym sumieniem.

  4. Malgorzata

    Super ! Część punktów też są „moimi ” ❤️ oby tak dalej !

  5. Natalia

    U mnie malowanie obrazów wyłącza mózg od zbędnego myślenia 😉

Leave a Reply

%d bloggers like this: