Blog parentingowy dla rodziców, którzy chcą wiedzieć więcej
My

Magyar

Na początku sierpnia odwiedziliśmy naszych bratanków Węgrów. Wyjazd udał się znakomicie. Lila nauczyła sie tam udawać psa. Auauauauau to teraz rownież gołąb, no i pluszowy miś też.

To temperatura wody, temp powietrza była niższa o jeden stopień.

Ulubiona zabawka Lili- Giena przywieziony z Krety.

Platan

Baby arbuz

Lili Chrzestna:)

Żyrandol w winiarni 

Ten wpis ma 5 komentarzy

  1. dookola nas H.G.K.

    An.z posta na post wyglądasz coraz bardziej promiennie!!! Wakacje Ci służą!! O cudowności Lili już się nie mówi;) zaintrygowały mnie te paluchy:)

  2. -klara

    boski masz plecak ;-D tylko zawartość chyba ciężko by kupić 🙂
    popieram, An. promieniejesz!!z posta na posta wyglądasz lepiej i lepiej 🙂 fajne te Wasze wakacje a Węgry też mam zamiar kiedyś zobaczyć:-)

  3. alex ka.

    O żesz… A co Ci się ze stopami porobiło??? Zdjęcie z huśtawki oraz to ostatnie-top:))

  4. pinezki

    Wstyd mi, bo właśnie sobie uświadomiłam, jak rzadko do Was zaglądam… a przecież śledzenie insta nie wystarczy!

    • An.

      Oj bo sie nie wyświetlamy w bloggerze i nie wiadomo kiedy cos nowego dodałam. Pozdrowki dla Polo

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *