Blog parentingowy dla rodziców, którzy chcą wiedzieć więcej
5 roczego dziecka

Must have na wiosnę

Dziś 1.04 i ta data dopiero kojarzy mi się z wiosną. Przygotowałam Wam małe zestawienie rzeczy, których będziemy używać i nie wyobrażamy sobie bez nich wiosny.

 
1. Kolory– Harve Tullet wydawnictwo Babaryba– najnowsza książka francuskiego ilustratora i autora. Czekamy i nie możemy się doczekać naciskania, potrząsania i klaskania.
 
2. Plui– piłka deszczowa do zabawy w wannie. Wykorzystuje proste prawa fizyki, ale wywołuje mnóstwo śmiechu u Lilki jak i u nas. Napełniamy ją wodą i zatykając górną dziurkę puszczamy strugi deszczu. Genialne w swojej prostocie i formie. Na basen też ją będziemy zabierać, a co?!
 
3. Okularki Beaba Junior Glossy Girl– odkąd odetkały się Lilce kanaliki łzowe ma bardzo wrażliwe oczy. Często jej łzawią na podwórku. Dlatego też będziemy używać tych  gogli:) Recenzja pojawi się niedługo.
 
4. Hulajnoga Mini Micro– kupiona wczoraj w sklepie Aktywny smyk, a już mogę powiedzieć, że nie rozstaniemy się z nią przez najbliższe miesiące. Wpisy na ten temat będą się pojawiać już niedługo, a na razie jest to jeden z tematów top of the top w naszej rodzinie.
 
Jak widzicie kolor żółty dominuje na wiosnę u nas.
 
A tu jeszcze retro Lily w okularkach Beaba
 
 
 A Wy co planujecie na wiosnę?
 

Ten wpis ma 24 komentarzy

  1. jej cały świat

    Ciekawa ta piłka deszczowa 🙂 No i bombowe okularki!

  2. dookola nas H.G.K.

    hulajnoga super, myślę, że u nas jeszcze ciut za wcześnie nią, Miko dopiero ogarnął samodzielne zjeżdżanie ze ślizgawki;D okulary odpadają, ściąga wszelakie. Kolory też do nas lecą;-)

    • An.

      Zawsze mozecie obejrzeć wersje z siedoNkiem. Ciekawa jestem strasznie tej nowej ksiazki!

  3. Mama SynAlka

    Piłka mnie zainteresowała …baaaardzo 🙂
    Kolory też planujemy zdobyć 🙂

  4. Ewelina W.

    Herve Tullet „Naciśnij mnie” – to muszę zakupić. Niebawem będziemy też szukały idealnego i wygodnego krzesłka do karmienia – prawdopodobnie bedzie to Inglesina Zuma. Poza tym na bieżąco uzupełniamy naszą garderobę – teraz na ta[ecie są kombinezony na lato – to mój HIT:)! Pozdrowienia dla Was.
    ps. An. czy takim małym dzieciaczkom jak Lilcia można w tym wieku zakładać okularki? Czytałam, że nie ale może są wyjątkowe odstępstwa?

    • An.

      Hej Ewelina! A jaka metoda bedziecie rozszerzać? Jezeli blw to bardzo Ci polecam Antilop z ikei. Kosztuje 50 zł o jest swietne, łatwo sie czysci, składa. Same plus, a koszt niewielki.
      A jakie kombinezony kupujecie? Rampersy?
      Co do okularów to zgadzam sie, ze nie mozna dzieciom w ogole zakładać okularów, ktore nie posiadają filtrów. Lepiej juz zalozyc czapke z daszkiem niz zalozyc okularki z H&m (bedzie większa ochrona). Te okulary, ktore ma Lila maja filtry bardzo wysokie ( takie jak okulary himalaistów) i sa bardzo bezpieczne. Firma Beaba ma nawet okularki dla malutkich szkrabow. Napisze o tym jeszcze:)

    • Ewelina W.

      An., co do rozszerzania diety to mam nadzieję, że będzie to BLW ale na wstępie -z racji obawy o możliwość zakrztuszenia się będę próbowała podać słoiczek (przed sezonem nie mam dostępu warzyw które by były wiadomego pochodzenia – choć co jest w słoiczku również jest zagadką)lub coś co przygotuję sama. Póki co kp i rozszerzanie diety przede mną ale już niedługo 🙂 Lenka ma 4 m-ce.
      A krzesełko spędza mi sen z powiek;) – tak jak wcześniej wózek i leżaczek!… taka jestem, ze zanim kupię analizuję do przesady:).
      Widziałam u Ani z Milowego Wzgórza fajne kombinezony letnie z next i podobnych szukam dla mojej L. takie rozpinane w kroku -świetne na upalne dni. Czekam na przecenę w Zara bo u nich jest taki w krateczkę ale kosztuje prawie 100zł – choć kto wie może skuszę się wcześniej.
      ps. robię Twoją owsiankę od dwóch dni 🙂 obkupiłam się w rossie i działam :).
      Pozdrawiam 🙂

    • An.

      Ewelina, a nie wolisz poczekać 2 miesiące i wtedy na luzie zacząć blw? Wtedy beda świeże warzywa i owoce. Rozszerzanie diety od 4 m jest dla dzieci karmionych sztucznie. Najlpeszy pokarm teraz to Twoje mleko.

    • An.

      Aaaa, o rampersy Ci chodzi:)

  5. Million Feet

    Mamy hulajnogę w tym samym kolorze 🙂
    Okulary muszę kupić!

  6. Anonymous

    2. Plui – też mamy i też żółtą – ale powiem Ci że po roku używania robi się okropna ! nie idzie jej nijak wymyć ! w środku jest czarna – brrr i już jej Lili nie daję do kąpieli (choć ją lubiła i nadal lubi). Albo ja nie wiem jak ją myć – może ktoś mi podpowie ??? już moczyłam w różnych środkach a to paskudztwo nie chce wyjść 🙁 Help.

    3. Okularki Beaba – to już też wiesz że mamy tylko w wersji classic 😛 w ubiegłym roku ściągane nagminnie, nie posiedziały na nosie dłużej niż 2-4 sekundy obecnie uwielbiane przez Lile

    / kika1983

    ps. aktywnego smyka mam w planach odwiedzić niebawem 🙂 w celu albo rowerka biegowego albo tej hulajnogi

    • An.

      Z moja nic sie nie dzieje, ale po kąpieli zawsze wkładam ja do takiego koszyczku pionowo zeby woda sciekla.
      A aktywnego smyka baaardzo polecam. Mega fachowa obsługa, sama zobaczysz.

    • Anonymous

      Ja też starałam się wytrzepac wodę ale niniewiele to dało 🙁 może za słabo to robiłam. A długo macie?/kika

    • pinezki

      Anonimie, to Pluia spróbuj wlać wody z octem, chociaż szczerze mówiąc, jeśli grzyb już wszedł, ciężko się go będzie wyzbyć.

    • Anonymous

      Danke Pinezki 🙂
      jestem Kika podpisuję się zawsze ale dzięki za radę spróbuję tak zrobić – może się uda. Ocet w jakimś konkretnym roztworze czy „na oko” ???
      /kika1983

  7. Gosia

    Książki Tulleta są czadowe 🙂 Też mamy w planach zaopatrzyć się w „Kolory”. Pozdrawiam

    • An.

      Świetna jest dla starszych dzieci Zróbmy sobie arcydziełko, kupiłam ja chrzesniakowi. Pozdrowki

  8. pinezki

    Sama się zastanawiam nad tym, czego nam potrzeba w najbliższym czasie z dóbr materialnych i już wiem, że niestety, nie będzie to ani hulajnoga, ani rowerek biegowy, bo gdy tylko Pola widzi takie rzeczy, wygląda, jak „szczęśliwa inaczej” i wrzeszczy energicznie „nie chcę!”. No cóż… ja też nie pałam miłością do rowerów, więc nie mogę tego od niej wymagać, ale bardzo mi szkoda. Mimo wszystko, z hulajnogą jeszcze będę próbować.

    To, co na pewno będzie nam potrzebne, to porządne drewniane grabki, łopatki i motyki 🙂 Grzebanie w ziemi jest cool! 🙂 No i baletki- brązowe zamszowe z Zary długo nie wytrzymają takiej miłości, jaką serwuje im moja córka.

  9. Anonymous

    Okularki super właśnie zamawiam dla moich dwóch Łobuzów. Odnośnie hulajnogi… Dla mnie również była świetna i na każdy spacer Mati z nią chodził. Oczywiście do czasu… Idę na spacer z nim, 2 Miesięcznym synkiem, mężem oraz moim tatą. Mateusz jak zawsze w kasku jedzie dwa trzy metry przed nami. Natrafia na nierówność na chodniku i przelatuje do przodu Uderzając ustami o kierownicę. Wstaje i krew się leje. Całości nie będę opisywać bo nie miejsce. Skończyło się dwoma.szwami na wardze. Dlatego radzę zwracać uwagę na chodnik po.którym się.Jeździ tą hulajnoga. Przepraszam jako anonim ale piszę z telefonu a nie mam profili na żadnej ze stron. Pozdrawiam Kasia

  10. Asia

    Naszym must have był fotelik na rower, dziadziuś jak tylko podłapał temat to szybko pojechał do sklepu, kupił i zamontował na rowerze babci 😉 Czuję, że będzie hitem wiosny, lata i jesieni. Mamy za sobą już 3 przejażdżki, Nela jest zachwycona, bałam się, że kask będzie ściągać, ale jest ok. W zeszłym roku kupiłam jej okularki w decathlonie, wtedy jeszcze nie ściągała teraz nie ma szans, żeby je nosiła. Na Mini Mirco czaję się od grudnia, ale ta cena… 🙁

  11. alex ka.

    My mamy tylko „Nacisnij mnie” ale prawde mówiąc, Zośka za nią nie przepada, ostatnio mamy faze na wiersze Tuwima i Brzechwy, a ze ostatnio książek doszło nam kilkanaście, to poki co mówimy stop:) Tak się zaczełam tez zastanawiac nad naszym wiosennym ‚must have” ale chyba jedyne, to własny pokój, resztę w tym sezonie niestety odpuszczamy… I to nie tylko z powodów finansowych, ale i, hm, innego gustu – co podoba się mamie, to Zosi juz nie bardzo… Oglądalismy ostatnio drewniane wózki dla lalek i Zoska zdecydowanie je odrzuciła, za to plastikowy wózeczek za 15 zł jezdzi z nami nawet na zakupy…;( A najlepsze zabawki to te odziedziczone po siostrze, niezle, zresztą, tkniete zebem czasu. Ogladalismy tez i hulajnoge i Zoska była nią zachwycona ( może dlatego wózeczek był „NIEEEE”), jednak to nasze must have dopiero na przyszłą wiosnę:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *