fbpx
Blog parentingowy dla rodziców, którzy chcą wiedzieć więcej
zdrowie

10 błędów popełnianych przy nebulizacji. Jak poprawnie ją wykonywać? (FILM edukacyjny)

Nebulizacja jest jedną z najpopularniejszych metod leczenia górnych i dolnych dróg oddechowych. Jednak nie każdy wie, jak poprawnie ją wykonać. Ja też przez długi czas działałam intuicyjnie i jak się okazuje -popełniłam masę błędów.

Pod koniec ubiegłego roku zostałam zaproszona przez markę Teva do stworzenia filmu edukacyjnego. Pod okiem specjalistów i Prof. Alergologii Adama Sybilskiego zebrałam wszystkie najważniejsze informacje, o tym jak prawidłowo wykonać nebulizację.

A na samym końcu tego wpisu znajdziecie stworzony przez nas film edukacyjny, o tym jak poprawnie zrobić nebulizację.

Dziś napiszę Wam o najczęstszych błędach, ale też pokażę rozwiązanie, czyli instruktaż.

10 najczęstszych błędów popełnianych przy nebulizacji:

Chciałabym się skupić tutaj tylko na nebulizacji lekiem. Jeżeli robimy nebulizację solą fizjologiczną to te wskazania nie są tak rygorystyczne. A jeżeli mamy dawkę z lekiem to musimy przestrzegać niżej wymienionych zasad, bo leczenie nie będzie skuteczne.

Zdjęcia z konferencji „Odetchnij z TEVA”

1.Wybór sprzętu

Jest to jeden z kluczowych błędów, popełniany często nieświadomie. Wybór nebulizatora jest ważny, jak wybór komputera. Jeżeli wybierzemy kiepski model, to leczenie nie będzie efektywne. Dlatego warto go kupić jeszcze zanim dziecko zachoruje. W przeciwnym razie będziemy szukać czegoś na szybko, nie zapoznając się z parametrami.

Na co zwrócić uwagę:

  • Przepływ powietrza jest istotny, gdyż cykl oddechowy jest różny u dzieci w różnym wieku, mają różną pojemność płuc/ pojemność wdechową. Trzeba również zaznaczyć, że jest to istotne dlatego, że podanie leku jest tylko we wdechu. Im dłuższy wdech tym więcej leku dotrze do płuc i tam zostanie.
  • Niedostosowanie przepływu do wieku powoduje utratę leku w procesie nebulizacji – podaż aerozolu jest większa niż zdolność małego pacjenta do jego przyjęcia. 

Dzieci do lat  4 powinny używać nebulizatora z przepływem 4 litry powietrza/ minutę.

Dla dzieci w wieku od 4-12 lat zalecany przepływ to 8 litrów/ minutę,

A dla dzieci powyżej 12 roku życia powyżej 10 litrów/ minutę. 

  • Warto zwrócić uwagę na to jakiej wielości cząsteczki generuje nebulizator. Frakcja drobnocząsteczkowa (2-4 µm) wyrażona jest w %.  Określa jaki procent objętości aerozolu jest zdolny do przenikania do drobnych oskrzeli i najlepszej depozycji. Im parametr wyrażony jest wyższym procentem, tym lepiej. FPF powinno być większe niż 65%.
  • Ostatni parametr to pojemność martwa. Wyrażona jest w ml i informuje, ile leku wlanego do nebulizatora nigdy nie zostanie wykorzystana do wytworzenia chmury aerozolu, tym samym objętość rezydualna powinna być jak najmniejsza. Co ważne przestrzeń martwa powinna każdorazowo zostać dopełniona lekiem. 

Chcę jeszcze dodać kilka faktów (ważnych przy wyborze nebulizatora), których dowiedziałam się pod Prof. Sybilskiego:

  • maska nie powinna mieć otworów bocznych lub powinny być jak najmniejsze
  • maski używamy tylko do 3 roku życia, a później nebulizację robimy przez USTNIK (lek pokonuje wtedy krótszą drogę i nie osadza się w nosie) – jak kupujecie nebulizator zwróćcie uwagę na to, czy jest tam też ustnik
  • nie kupujcie nebulizatorów ze smoczkiem – najwięcej leku osadza się w płucach przy wdechu, kiedy dziecko ssie smoczek dołączony do inhalatora (tego pojemnika na lek) to oddycha głównie nosem
  • jeżeli macie więcej niż jedno dziecko od razu zamówcie dodatkowy inhalator (pojemnik na lek), maseczkę lub ustnik
nebulizacja - ustnik nebulizatora

2. Technika nebulizacji

Zapomnijcie o przykładaniu końcówki bez ustnika do twarzy dziecka. Ja też myślałam, że jak dziecko ma chociaż w pobliżu twarzy końcówkę inhalatora to nebulizacja będzie wykonana poprawnie. Otóż nie! Oddalenie ustnika lub maseczki powoduje straty leku, więc leczenie nie jest skuteczne. Jaka jest prawidłowa technika nebulizacji:

  • jeżeli robicie to pierwszy raz to trzeba dziecko z nebulizacją i nebulizatorem oswoić. Możecie pozwolić dziecku obejrzeć nebulizator, włączyć, wyłączyć. Możecie też zrobić nebulizację na sobie lub pokazać dziecku filmy na YT dzieci, które też to robią. Jest to bardzo ważne, bo jeżeli dziecko nie będzie współpracowało to możliwe jest nieprawidłowe podanie leku
  • jeżeli dziecko płacze to w ogóle nebulizacja nie ma sensu. Wyłączcie wtedy nebulizator. Lek wtedy nie dociera tam gdzie trzeba
  • terapia powinna być prowadzona w przypadku małych dzieci (< 3 roku życia) przez pełną, zamkniętą, miękka, szczelną maskę (bez dużych otworów bocznych, ale z obecnym zaworem wydechowym).  Jest to o tyle ważne, że w trakcie nebulizacji lekiem, duża ilość leku „ucieka” właśnie tymi dziurami.  Maseczka powinna szczelnie przylegać do twarzy dziecka. Pomoże to zarówno zminimalizować stratę leku, ale także uchroni przed niepotrzebną ekspozycją skóry twarzy i spojówek na lek. 
  • dzieci powyżej 3 roku życia powinny mieć nebulizację przez ustnik (lek pokonuje krótszą drogę i nie osadza się w nosie)
  • dziecko powinno być w pozycji siedzącej, a głowa lekko uniesiona (jeżeli dziecko jest w pozycji półsiedzącej to zaciska górne drogi oddechowe i zmniejsza się przestrzeń tchawicy)
  • komora (inhalator) powinna być w pozycji pionowej
przykład nebulizacji

3. Zakłócenia w trakcie nebulizacji

  • nie rozmawiaj z dzieckiem w czasie nebulizacji
  • kiedy dziecko płacze wyłącz nebulizator (oddech jest wtedy płytki i lek nie dociera do płuc)
  • gdy w czasie nebulizacji pojawi się kaszel, duszność, niepokój, to należy zabieg przerwać i wyłączyć kompresor, aby uniknąć starty leku
  • oddalenie maski lub ustnika od twarzy dziecka o 1 cm powoduje stratę leku nawet o 50%

4. Przedłużanie czasu nebulizacji

Gdy cały płyn z inhalatora zostanie zużyty wyłącz kompresor. Zwróć też uwagę żeby całkowity czas nebulizacji nie przekraczał 3-4 min. Dłuższy czas może powodować coraz gorszą współpracę dziecka

5. Udrażnianie nosa przed nebulizacją

Jeżeli dziecko ma zatkany nos, to nie udrażniaj/ nie oczyszczaj go przed nebulizacją. Celem nebulizacji jest dostarczenie leku do krtani, czy też oskrzeli, a przez usta lek ma krótszą drogę do pokonania i unika się niepotrzebnego deponowania leku w nosie. 

6. Zapominanie o umyciu twarzy dziecka i wypłukaniu ust

To bardzo ważny punkt, o którym nawet czasami lekarze zapominają. Zapamiętajcie! Po zakończonej nebulizacji TRZEBA przemyć dziecku twarz (oczy też) i wypłukać buzię. Jeżeli dziecko jest małe i nie umie wypluć płynu, to trzeba dać mu wodę do popicia.

7. Nie oklepywanie po zakończonym zabiegu

Po nebulizacji trzeba dziecko oklepać. Najlepiej położyć dziecko u siebie na kolanach (jedno kolano wyżej, drugie niżej) – tak aby głowa była niżej niż pupa. Jedną ręką przytrzymujemy dziecko za bark. Z drugiej ręki robimy łódkę (rynienkę) i zdecydowanym ruchem oklepujemy od dołu do góry. Oklepujemy w szybkich seriach: 1-2-3 przerwa. Taki zabieg powinien trwać około 3 min.

8. Rozcieńczanie leku solą fizjologiczną

Nie zaleca się rozcieńczania leku solą fizjologiczną, gdyż nie wiadomo jakie właściwości będzie miał powstały aerozol, może to obniżać ilość dostarczonego leku, a także wydłużać czas nebulizacji, co z kolei może być przyczyną gorszej współpracy dziecka i osłabiać efekt zabiegu. 

nebulizacja na modelu

9. Niedbanie o nebulizator

Aby nebulizator dobrze działał i podawał prawidłową dawkę leku trzeba o niego dbać.

  • po zakończonej nebulizacji trzeba umyć komorę inhalatora zgodnie z instrukcją załączoną do sprzętu
  • trzeba również umyć i zdezynfekować maskę lub ustnik, bo w pozostałym roztworze mogą się namnażać drobnoustroje
  • jeżeli z nebulizatora korzysta więcej niż jedna osoba (np. drugie dziecko jest chore) najlepiej mieć dwa podpisane zestawy: maseczka+inhalator (ta część do której się wlewa lek) lub ustnik+inhalator
  • jeden nebulizator nie służy też całe życie, trzeba go raz na 1-2 wymienić

10. Nerwowa atmosfera w czasie nebulizacji

Tak jak mówię w filmie: Tylko spokój nas uratuje.

Jeżeli będziemy spokojni, to i dzieci będą lepiej współpracować. Dlatego w wolnej chwili dokoładnie obejrzyjcie film edukacyjny, który Wam przygotowałam i stosujcie wszystkie porady, a wtedy leczenie przebiegnie szybciej i sprawniej.

P.S. Profesor Adam Sybliski na konferencji przytaczał badania, z których wniosek płynął taki, że nebulizacje puszczane przy bajce są najskuteczniejsze, bo dziecko jest spokojne przez ten czas (3-4 min) i jest największa szansa, że nie będzie strat leku. Link do badań TUTAJ

Poniżej możecie obejrzeć efekt naszej pracy, czyli film edukacyjny, z którego się dowiecie jak prawidłowo zrobić nebulizację.

Jeżeli obejrzeliście film i dowiedzieliście się nowych rzeczy, kliknijcie „Lubię to” na Facebooku i udostępnijcie ten post znajomym – podziękują Wam

EDIT – Po opublikowaniu wpisu – zarówno w komentarzach na mediach społecznościowych jaki i tutaj – pojawiły się różne wątpliwości, pytania, zarzuty. Nie jest moją intencją generowanie ruchu na takich medialnych burzach. Zebrałam więc wasze pytania i poprosiłam organizatorów konferencji o odpowiedź na najczęściej pojawiające się wątpliwości. Jednym celem jest dostarczenie nam wszyskim wiedzy, która jest świeża, zgodna z najnowszymi badaniami i rekomendacjami. Nie będę odnosić się tu do zarzutów w stylu „a ja jestem lekarzem a ty nie”. To nie ja przygotowywałam te rekomendacje, tylko szacowne grono ekspertów. Firma, która przygotowała tę konferencję, pofatygowała się by po prostu, by za pomocą kanałów nebule.pl – dotrzeć do rodziców w całym kraju. Za czasów naszych rodziców, nikomu się o nebulizacji nie śniło. Prawidłowe metody aplikowania leków nie miały jak się rozpowszechnić i utrwalić. Nawet wśród lekarzy.

Oto komentarze i rekomendacje do przesłanych przez was pytań:

Najwięcej pytań dotyczy rozcieńczania – publikacje, które wyjaśniają skąd rekomendacja, żeby tego nie robić to m.in. publikacja prof. Pirożyńskiego – guru nebulizacji w Polsce i za granicą.

W skrócie: podanie leku z nebulizatora pneumatycznego oznacza, że:

1. Część mieszanki zostaje w pojemniku nebulizatora (objętość martwa) i nie jest przetwarzana w aerozol, a nie mamy wiedzy czy w tej objętości jest lek czy sól fizjologiczna, czy ich mieszanka i w jakiej proporcji. Więc może się zdarzyć tak, że z takiej mieszanki większość przetworzona w aerozol to sól a lek został w nebulizatorze, czyli nie podaliśmy odpowiedniej ilości leku.

2. Jak mieszamy ciecze, to nie wiemy jakie właściwości fizyczne będzie miała taka mieszanka. Może się zdarzyć tak, że cząsteczki obu cieczy się połączą i stworzą tak dużą cząsteczkę, która nie ma szans spenetrować do dolnych (wąskich) dróg oddechowych i zostanie na języku i w krtani a do oskrzeli nie dotrze.

PS. Lekarze zalecają rozcieńczanie, bo ich na studiach mało uczą o nebulizacji jako zabiegu, podobnie jak kwestia doboru inhalatora nie jest poruszana na studiach medycznych.

Odnośnie inhalatorów siateczkowych/ membranowych o których również mowa:

komentarz czytelnika: „a mi jednak bez rozcieńczania siateczka zapycha sie i lek nie leci z solą tez czesto sie zapycha i rozwaliłem tak juz dwa inhalatory. Membranowe moim zdaniem w ogole sie nie nadają do leków.

No właśnie w tym przypadku, jak Pani rozcieńcza lek to z siateczki leci sam rozcieńczalnik, a nie lek. Skoro po nalaniu leku nie ma aerozolu, to znaczy że nebulizator jest niewłaściwy do tego leku. Leki mają różną budowę – różną wielkość cząstek -> są takie które są za duże na siateczki dlatego nie ma pary. I co ważne => tanie siateczki są zwyczajnie kiepskiej jakości i się szybko zapychają i zwykle nie da się ich wyczyścić. Są dobre siateczkowe (omron, phillips, pari). Właśnie dlatego póki co FDA zaleca stosowanie dla sterydów wziewnych (Nebbud) tylko nebulizatora pneumatycznego -> bo jest najlepiej przebadany i każdy, nawet tani wytworzy aerozol.

Ad pani Kamila – fizjoteraputa, która pisze iż oklepywanie jest błędem ->

oklepywanie to jedna z podstawowych technik rehabilitacji dróg oddechowych szczególnie u małych dzieci i jest we wszystkich rekomendacjach. Bo są tez inne techniki, np. nauka kaszlu i odkrztuszania, ćwiczenia oddechowe,  ale u małych dzieci, które fizjologicznie nie są w stanie odkrztuszać, bo nie mają jeszcze odruchu kaszlu, są one nie do zastosowania… a u starszych dzieci (7+) zaleca się stosowanie inhalatorów ciśnieniowych, a nie nebulizatorów, m.in. dlatego ze potrafią już koordynować oddech.

Powtórzę tylko to co ujęłam na wstępie do wpisu – za organizacją konferencji, wysiłkiem włożonym w przygotowanie zarówno edukacyjnego filmu jak i recenzją tegoż wpisu stoją lekarskie autorytety pod okiem Prof. Alergologii Adama Sybilskiego

Treści opracowane na podstawie publikacji prof. Michała Pirożyńskiego, prof. A, Emeryka, Prof. A.Sybilskiego + konsultowane z prof. Sybilskim.

Ten wpis ma 13 komentarzy

  1. Agnieszka

    Aniu, to jaki na rynku spełnia te wszystkie wymagania dla dziecka ok.3 lat i dorosłych?

  2. Hanka

    Lubię czasem tu wpadać ale ten wpis traktuję tylko jako reklamę sprzętu. I jak zwykle apeluję nie piszmy o lekach i kuracjach jak nie jesteście lekarzami. Jak zaczyna się choroba udajmy się do lekarza, A nie „do intetnetu”. Pozdrawiam.

    • nebule-Ania

      Pani Haniu, to nie jest reklama sprzętu Nawet nazwa inhalatora została zaklejona 🙂

    • nebule-Ania

      Cały scenariusz film powstał pod opieką profesora Alergologii Adama Sybliskiego.

      • Hanka

        Jestem lekarzem, wiele podanych informacji jest nieprawidłowych. Napiszę ogólnie doradzajmy tylko w sprawach, w których jesteśmy ekspertami. Jak podać lek błagam dopytajmy za każdym razem lekarza. Pozdrawiam

      • nebule-Ania

        Zapraszam do przeczytania odświeżonego wpisu. Po powtarzających się pytaniach czytelników – wróciłam do szacownego grona organizatorów i w wyedytowanym wpisie odpowiedzieli na pojawiające się wątpliwości. Zapraszam do lektury
        Pani Hanno – to nie ja mama Ania, która się na tym nie zna stoję za tymi rekomendacjami:) czy profesor alergologii i ordynator w warszawskim szpitalu jest odpowiednim autorytetem? Również pozdrawiam

    • Karolina

      Tak, jak zaczyna się choroba, to udajemy się do lekarza. Lekarz przepisuje lek i stosujemy je wg zaleceń. Nigdy jednak, żaden lekarz nie udzielił mi porady jak powinna przebiegać prawidłowa inhalacja. Wydaje mi się, że często nie mają na ten temat wiedzy.
      Niestety nie zawsze lekarz jest dobrym źródłem wiedzy, czasem w pewnych dziedzinach więcej wiedzą fizjoterapeuci (pomogli synkowi w kilka miesięcy, a lekarze przez dwa lata doszukiwali się chorób), dietetycy itd.

  3. Dagmara

    Też chciałabym wiedzieć jaki wybrać mając dziecko 11 miesięcy, 4-lata

  4. Kamila

    Nie oklepuje się dzieci ani dorosłych !!!
    Są inne techniki fizjoterapii oddechowej. Oklepywanie jesr obecnie zakazane w niektórych państwach (Francja) gdyz prowdzi do podwichnieć żeber i podrażnienia nerwów miedzyzebrowych.
    Proszę nie wypisywać takich informacji.
    Pozdrawiam
    Fizjoterapeuta

    • nebule-Ania

      Pani Kamilo – po pojawiających się pytaniach i wątpliwościach – wróciłam po odpowiedzi na pojawiające się pytania do organizatorów konferencji. Z przyjemnością wrócili z informacjami i rekomendacjami. Zapraszam do ponownej lektury wpisu – na końcu jest EDIT, z odpowiedziami od szacownego grona ekspertów.

  5. Karolina

    Bardzo cenne porady! Na pewno przy drugim dziecku unikniemy wielu błędów.
    Wolałabym jednak czytać tekst w formie pozytywnego przekazu, jak prawidłowo robić inhalacje. Około 5 punktu zapomniałam, że artykuł jest o błędach i w pewnej chwili nie rozumiałam podtytułów, brzmiały dziwnie.

    • nebule-Ania

      Cenna uwaga. Po prostu taka konwencja dotrze do większej ilości rodziców – ale rozumiem, że pozytywny przekaz byłby sensowniejszy

  6. Dorota

    A ja chciałam się zapytać o negulizacje solą fizjologiczna gdy jest ona zalecana przez lekarza -tez należy to robić przez ustnik?dzieci powyżej 4 lat?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *