fbpx

Postanowiłam zawalczyć o swoje zdrowie – akcja motywacyjna #tylkojedendzien

Zawsze mi się wydawało, że dbam o zdrowie, używam dobrej jakości produktów, trochę się ruszam i zawsze wybieram zieloną herbatę zamiast słodkiego napoju. Jak się okazało to było za mało, bo w tym roku moje zdrowie podupadło. Wyniki badań jasno pokazały, że muszę się wziąć za siebie i zrzucić 10 kilogramów.

Czasem się zastanawiam, jak to się stało, że osoba w moim wieku ma podwyższony cholesterol i kiepskie wyniki badań. A później kiedy zaczynam analizować swój styl życia to zaczynam widzieć odpowiedzi.

Samochód stał się moim przyjacielem i nawet na 2-kilometrowe wycieczki zawsze wybierałam auto, bo tak jest szybciej i wygodniej. Były takie dni, że aplikacja do monitorowania ruchu pokazywała mi niecałe 2000 kroków. Musiałam się naprawdę wysilić żeby zrobić naturalnie 7000 kroków.

Dietę o niskim indeksie glikemicznym trzymam od 2015 roku i to też widać w wynikach krzywej glukozowa-insulinowej. Ale jak widać to dalej jest za mało żeby zrzucić nadmiarowe kilogramy.

Kiedyś przeczytałam takie zdanie:

Tkanka tłuszczowa zgromadzona w okolicy brzucha jest endokrynnie czynna.

Co to oznacza?

Że nadmiar tłuszczu na brzuchu produkuje hormony i może również przyczyniać się do powstawania nowotworów.

Niestety to się u mnie zgadza, bo w czasie rutynowego badania usg jamy brzusznej na nadnerczu znaleziono guz. Jestem już po pełnej diagnostyce, okazał się niegroźny, ale do obserwacji.

A ja pomyślałam, że to jest właśnie ostrzeżenie – weź się za siebie i bądź zdrowa.

Taki właśnie mam plan.

Tylko jak to zrobić?

Nigdy nie byłam osobą, która stawiała przed sobą wielkie cele i wytrwale do nich dążyła. Wręcz przeciwnie – nie lubię mierzyć wysoko, bo mnie to szybko demotywuje.

Już jakiś czas temu zauważyłam, że jestem dobra w realizacji krótkoterminowych celów.

Jak krótkich?

Właśnie jednodniowych. Przecież potrafię wytrzymać jeden dzień i go odhaczyć.

Tak powstało moje wyzwanie #tylkojedendzien, czyli cel to 1 dzień, kiedy:

  • piję wodę min. 2,5 l
  • robię 10 k kroków lub 30 min sportu
  • trzymam dietę o niskim IG
  • biorę suplementy

Zauważyłam, że skreślanie pojedynczych dni w kalendarzu działa na mnie motywująco i nawet kiedy mi się nie chce to szkoda mi tego nie zrobić.

A zasada jest taka: możesz skreślić dzień tylko wtedy kiedy dopełniłeś wszystkie punkty z listy.

Takie działanie jest super, bo jeden zdrowy nawyk pociąga za sobą drugi i kiedy brakuje nam trochę to się motywujemy.

Macie chęć zacząć ze mną?

Ja mam już za sobą prawie 2 tygodnie i zakreśliłam każdy dzień.

W tym wyzwaniu fajne jest też to, że kiedy mamy gorszy dzień i nie udało nam się go zakreślić, to zawsze możemy zacząć od jutra.

Przygotowałam Wam specjalny kalendarz do druku (luty -grudzień). Tylko pamiętajcie – możecie skreślić dzień wtedy kiedy wszystkie 4 punkty odhaczyliście danego dnia.

Możecie go pobrać poniżej. Wydrukujcie sobie i zaczynamy 🙂

Myślę, że pojawi się sporo pytań o badania. Ja jestem pod opieką endokrynologa, który zalecił mi podstawowe badania:

  • krzywa glukozowa-insulinowa 4-stopniowa (na czczo, po 1 h, po 2 h, po 3 h)
  • TSH, FT3, FT4, aTPO
  • ACTH, kortyzol
  • leptyna
  • morfologia i badanie moczu
  • lipidogram
  • badanie usg jamy brzusznej
  • usg tarczycy

Zrobiłam też znacznie więcej badań, ale jest to związane z nadnerczami.

Moja endokrynolog podjęła decyzję o wdrożeniu u mnie leku z liraglutydem (Saxenda). Lek jest zalecany w PL przy BMI 30 +, ale w USA już np. przy BMI 25+ jako profilaktyka otyłości. Ja jestem na pograniczu, więc postanowiłam spróbować. Zamierzam się stosować do wszystkich wskazań i zacząć od przyszłego tygodnia. Pewnie za jakiś czas podzielę się z Wami efektami i moim samopoczuciem. (EDIT Z DNIA 17.03 – mimo tego, że dostałam receptę to jej nie zrealizowałam. Czekałam na ostatni wynik badań i zaczęłam więcej ćwiczyć i mniej jeść – waga zaczęła lecieć i w miesiąc zgubiłam 4 kg)

O tym leku napisałam Wam tylko i wyłącznie w celach informacyjnych. Decyzję o przepisaniu podejmuje lekarz w oparciu o wyniki badań.

Mam też dobrane suplementy i probiotyki. Obecnie suplementuję:

  • wit D3 w formie leku
  • inozytol z berberyną – dobrze reguluje cukier i mam wrażenie, że hamuje apetyt KLIK
  • wit B complex KLIK
  • magnez KLIK
  • probiotyki i prebiotyki KLIK
  • kolagen Glow me na zdrową skórę i kości

(Na hasło Nebule10 dostaniecie 10% rabatu KLIK)

Picie wody

Najlepiej jest wyliczyć na podstawie wzoru:

30 ml x masa ciała = ilość wody wypijanej dziennie

Zimą w ogóle nie chce mi się pić, więc noszę za sobą wszędzie butelkę z wodą i dzięki temu udaje się to osiągnąć. Mam też wrażenie, że po inozytolu z berberyną ciągle mi się chce pić. Już teraz w ogóle się nie zmusza, bo czuję pragnienie.

Ruch

Założyłam sobie, że dziennie powinnam zrobić 10 k kroków lub zrobić min. 30 min trening. Nie jest to dużo, ale wiem, że jakby cel byłby o wiele wyższy to cieżko byłoby mi go zrealizować. A tak jest łatwiej. Codziennie domykam kółka na moim zegarku (mam ten KLIK, a wcześniej przez kilka lat miałam ten KLIK)

Dieta

Od 2015 roku staram się trzymać dietę o niskim IG i to widać w wynikach. Wyniki krzywej są całkiem dobre i nie mam dużej insulinooporności, ale tak dobrze się czuję po posiłkach z niskim ładunkiem glikemicznym, że ją kontynuuję.

Jeżeli wyjdą Wam złe wyniki i będziecie mieli zalecania diety z niskim IG to na początek polecam tę książkę. KLIK

A jeżeli już dobrze znacie założenia tej diety to polecę książkę dr Luizy Napiórkowskiej KLIK.

I to chyba tyle

Być może w najbliższych tygodniach będę rozwijać te tematy tutaj na blogu lub na moim Instagramie. Jeżeli też czujecie, że to jest dobry czas żeby zacząć dbać o zdrowie to pobierzcie mój kalendarz #tylkojedendzien i zaczynamy.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

SMARTPARENTING - nebule.pl dla rodziców, którzy chcą wiedzieć więcej

Bądź z nami na bieżąco
Dołącz do nas na Facebooku
NEBULE NA FACEBOOKU
Możesz zrezygnować w każdej chwili :)
close-link