fbpx

40 t.c. i mam nadzieję, że ostatni…

  • CIĄŻA
  • < 1  min. czytania
  •  komentarze [27]

Tydzień ciąży:

40!!! Ale spokojnie… 40 t.c. wg OM, a wg pierwszego usg (najbardziej miarodajne u osób z nieregularnymi cyklami- tak jak u mnie) 39 t.c. i 1 dzień. Chyba Lilce jest bardzo dobrze w swojej kwaterze, bo się nie kwapi wybrać na ten świat. Nic się nie dzieje… Piję herbatę z liści malin, jem Wieśka 9 tabletek dziennie, sprzątam, spaceruję! A nawet dziś zjadłam całego, surowego ananasa. I nic! Nadal w dwupaku. Może znacie jeszcze jakieś domowe sposoby wywoływania porodu???

Waga i wymiary: 

waha się cały czas. A wymiary Lilkowego apartamentu to: o kurczę, 111 cm! 2 cm nam przybyło od ubiegłego tygodnia. 

Rozstępy: 

nie ma nic, mimo, że brzuch nadal rośnie.

Sen: 

z 5 przerwami na wizytę w toalecie. Boli mnie też strsznie miednica jak się przekręcam z boku na bok.


Najlepszy moment tego tygodnia:

wizyta rodzinki:)


Uciążliwe objawy ciąży: 

nie mogę założyć moich nowych Conversów!!! Brzuch mi w tym skutecznie przeszkadza. Nie mam ciepłych ubrań, które by na mnie pasowały. No i szczerze mnie wkurzają telefony i smsy z pytaniami: Czy już urodziłam? Jakbym urodziła to na sto stów bym się podzieliła  z całym światem i wszechświatem!


Nie mogę się doczekać: 

hmmm chyba nikt się nie zdziwi jak napiszę, że już się nie mogę doczekać Lilki. Zwłaszcza jak oglądam fotki cudnego Brunelka u Olgi. Wychodź kochana! Fajnie tu jest! 



Pracujemy nad jeszcze piękniejszym nebule.pl dziękujemy za Waszą cierpliwość!