fbpx

Lily & Mini micro

Od zakupu hulajnogi Mini Micro minęło ponad 5 miesięcy. Pytacie mnie jak się sprawdza, czy Lila na niej jeździ… Jako, że na moim blogu wszystkie posty są pisane bez ściemy taki też będzie ten dzisiejszy.

Na filmiku, który pokazywałam Wam w kwietniu Lila staje na hulajnodze i jedzie 1,50 metra do przodu. To był jeden z pierwszych, jak i ostatnich razów. Hulajnoga stała w kącie, służyła za wieszak na czapki, jeździły na niej miśki i lalki, a nawet Peppa. Lila przewoziła na niej klocki, a nawet filiżanki z „kawą”.

Robiła z nią wszystko tylko nie jeździła. Mimo tego Mini micro była dla niej ważna… Pewnego dnia postanowiłam ją schować do kanciapy. Od razu zauważyła i pytała gdzie jest „hunia”. Także przestawiałam ją dalej z kąta w kąt…

Aż pewno dnia u swojego kolegi przejechała się hulajnogą z siedzonkiem i coś zaiskrzyło.

Podczas wybierania Mini micro wydało mi się bezsensowne kupowanie  Baby seat skoro w sklepie jeździła już bez niego. Wzięłam w końcu zestaw podstawowy + mała rączka.

I właśnie wtedy pożałowałam swojej decyzji. Okazało się, że nie można dokupić samego Baby seat. Było dostępne tylko w zestawie z małą rączką, którą już miałyśmy. Na szczęście moja czytelniczka zaoferowała siedzisko po swoim synku. Tylko zamontowaliśmy Baby seat i Lila już jeździła.

Radzi sobie coraz lepiej. Jeszcze nie umie skręcać, ale myślę, że to tylko kwestia czasu. „Fulajnogę” zabieramy ze sobą często, bo rzeczywiście Lila lubi na niej jeździć.

SONY DSC

Przed jazdą trzeba się posilić:)

SONY DSC
SONY DSC
SONY DSC

Prawie każdy się zatrzymuje żeby zobaczyć co to za pojazd

SONY DSC

Tak L. skręca;) Przestawia MM…

Pracujemy nad jeszcze piękniejszym nebule.pl jak wiecie - 2020 nie rozpieszcza:) dziękujemy za Waszą cierpliwość!