Blog parentingowy dla rodziców, którzy chcą wiedzieć więcej
Ciąża

To już koniec pakowania…


Tatko przyniesie jeszcze fotelik z 2 cieńszym ( na wszelki wypadek) kocykiem.

A na foteliku czekają na Lilkę nowi przyjaciele:
Mam nadzieję, że chociaż troche Wam pomogłam. Zapraszam do komentowania. Może macie jakieś przydatne rady? Ja się okrutnie zmęczyłam pakowaniem. Podczas tego długiego procesu popijałam napar  z liści malin, który podobno działa zmiękczająco na szyjkę. Jako, że nie mam zaparzacza pożyczyłam od D. jego bombille do picia Yerba Mate:)
Pozdrawiam,
An.

Ten wpis ma 24 komentarzy

  1. Anonymous

    Kochana a pokaż swój wózek???? Czy to bbo missoni???? 🙂 Pozdrawiam Olka.

  2. An.

    Dokładnie tak! W następnych postach powinien sie pojawic:)

  3. Gosia

    gratulacje, najgorsza rzecz za Tobą 🙂

  4. olga i okolice

    a właśnie jak twoja szyjka?
    moja jest podobno tak spięta, że mój gin straszny, że bankowo przenoszę;/
    mam dużo chodzić, chodzić i chodzić, ale pytam jak?! skoro mam stopy opuchnięte nawet od spodu;/?!

  5. An.

    Te małpki na foteliku? Z TKmaxxa. Szyjka zamknięta, twarda. Nie zapowiada się na razie. W pt. mam wizytę w punkcie konsultacyjnym w moim szpitalu. Będę miała pierwsze ktg i usg żeby sprawdzic ile Lilka waży. Już Ci kiedyś pisałam, że na zmiękczanie szyjki najlepszy oeparol i liscie malinki. Ja od dziś stosuje:) A czy zadziała? Na pewno nie zaszkodzi:)

  6. MATRIOSZKA

    Przeczytałam te wdzystkie posty o pakowaniu i ja chce mieć już drugie dziecko!!!:D żartuje tego jeszcze dobrze mię ogarniam. Pozostaje mi trzymać kciuki i życzyć powodzenia;)

  7. An.

    A ja teraz ciągle się zastanawiam, czy czegoś nie zapomniałam… Nie dziękuję;)

  8. Constance

    Swietny zestwik 🙂 sama bym wskoczyła w taki fotelik z małpiatkami :))

  9. Milowe Wzgórze

    Super torby:) ja bede sie pakować za okolo 4 tyg. Tzn tatuś bedzie:)
    A skad te woreczki z suwakiem?

  10. Kamcia

    Mam pytanie a propos bboo. Jestem jeszcze na etapie poszukiwań, choć nie ukrywam,że bboo jest w ścisłej czołówce:) Czy możesz polecić jakiś stacjonarny sklep w Wawie, w którym można go obejrzeć? Znajomi mieli, ale się pozbyli i nie zdążyłam pojeździć:( Byłam już w kilku sklepach ale niestety…nada…:(
    Pozdrawiam, Kamcia
    PS. podoba mi się ta organizacja,pozwolisz,że podpatrzę szczegółowo w okolicach grudnia?:)

    • An.

      Cameleona ogladliśmy w dwóch sklepach w wawie. Najpierw w Eurobaby na Puławskiej a póżniej w sklepie na al. Solidarnosci 95/99. W tym drugim wzięliśmy nawet wózek na zewn. żeby sprawdzic czy pasuje do mojego małego bagaznika. Byłam nim zauroczona, ale cena mnie odstraszała. Dopiero jak wybraliśmy się na Targi Mother&Baby w czerwcu i zobaczyłam mój bugaboo missoni to nie bylo opcji żeby Lilka jezdziła czym innym. Dodam, że na tych targach były niesamowite zniżki. Wystawiał się tam sklep 4kids z Krakowa. Jeżeli jestes zainteresowana to napisz mi swój email, a wyślę Ci nr do Panaz tego sklepu, który sprzedał nam wózek i zajmował się przesyłką. Na pewno bym się nie zdecydowała na ten wózek gdyby nie ta okazja.

    • Kamcia

      Dziękuję ślicznie za info:)W takim razie jadę oglądać na Puławską:)Sklep z Krakowa też ciekawy-chyba odwiedzę przy najbliższej okazji. Nadal mam wątpliwości czy kupować 2w1 czy osobno- czekają mnie zimowe miesiące w gondoli, muszę się dobrze zastanowić i podpytać jakiegoś „specjalistę”. Missoni prezentuje się rewelacyjnie, zwłaszcza dla dziewczynki:), a u nas chłopiec i bardziej mnie kusi wersja all black:).
      Mój @: kamyczekm@wp.pl-bedę wdzięczna za namiary na sprawdzonego Pana:)
      Pozdrawiam ciepło:)

  11. Havana

    Fajnie,że dopiero ten blog powstał 🙂 Nie trzeba było dużo czytać,a nadrobiłam początki szybko.
    Widzę,że szaleństwo około porodowe u Ciebie trwa na dobre i dobrze przeciez to taki fajny czas 🙂

    Pozdrawiam Cię i zapraszam do siebie,bloga mam zamkniętego,ale mogę podesłać zaproszenie jeśli chcesz.

  12. Kobieta

    Świetne przygotowania do powitania córeczki 🙂
    Ja to samo przeżywałam równo 3 tygodnie temu 😉

    A herbatę z liści malin piłam przez 3 tygodnie przed porodem i namiętnie pamiętałam o niej rano i wieczorem 🙂
    Robiłam też masaż krocza – podobno też pomaga podczas porodu 🙂
    Niestety z powodu zagrożenia życia dziecka (zielone wody płodowe) miałam cesarskie cięcie i nici z moich przygotowań do porodu naturalnego :/ Ale ten okres wspominam bardzo miło 🙂 A herbatę mam w szafce cały czas 😉

    • An.

      Dzięki za miłe słowa. Trochę Ci zazdroszczę, że już masz córeczke przy sobie:) Śliczna jest!

  13. Weronika

    Super opisałaś, co i dlaczego zabrać ze sobą do szpitala 🙂 na pewno mi się przyda 🙂 lubię takie przejrzyste listy 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *