Blog parentingowy dla rodziców, którzy chcą wiedzieć więcej
My

Wspomnienia z wyjazdu

Uwielbiam wyjeżdżać. Każdą wyprawę traktuję jako nową lekcję. Ten wyjazd był wyjątkowy. Odżyły wspomnienia i skłoniły mnie do wielu refleksji.
 

Nasze stare krakowskie mieszkanie.


Nudy w podróży, czyli collage warzywny na kolanie.


 

Cafe Moment na Kazimierzu
 
Sklep Bukowski przy Rynku



















Spacery po Rynku

 

 

















Lanckorona i najlepsze pierogi w Arce






















My Sunshine




Cieplutki chleb prosto ze starej piekarni w Lanckoronie

 
Pierwsze lekcje muzyki z wujkiem
 
Włoski Cyrk Medrano 
 
i ich show motorowe, które wbiło mnie w krzesło


 


Ten wpis ma 10 komentarzy

  1. pinezki

    Bardzo lubię czytać, co u Was, i cieszę się, że nie tylko zdjęcia dziecka, ale i czegoś innego, miejsc, przedmiotów… Lubię patrzeć na Lilkę, na to, jak jest ubrana, ale cieszę się, że panuje tu względna równowaga :))

    • An.

      Dzięki! My też lubimy do Was zaglądać, ale coś ostatnio cisza na pinezkach… Ciekawa jestem co miałaś na myśli, pisząc, że panuje u nas względna równowaga.:)

    • olga i okolice

      no no zabrzmiało jak komplemet, chyba, że się mylę;) a w końcu pinezka ostatnimi czasami niczym wyrocznia ;D

    • An.

      Haha, no nie wiem. Niech Aliszia sie wypowie;)

  2. Anonymous

    ja też uwielbiam, codziennie zaglądam po kilka razy czy jest coś nowego 🙂 mam córę w podobnym wieku, też się już od dwóch lat zamierzam na założenie bloga, ale coś mi nie wychodzi 😛 pozdr, sylwia

    • An.

      Sylwia, to zabieraj sie do roboty;) ja swojego założyłam jak po kilka razy dziennie wchodziłam na blog Olgi:)

    • Anonymous

      masz rację chyba muszę się w końcu za to zabrać 🙂 ostatnio za sprawą Twojego posta zamówiłam małej doidy cup, chciałąm różowy brokat a przysłali nam fiolet, ale tak czy siak mała jest zachwycona 😀 pozdr

  3. olga i okolice

    an Ty mnie nie bajeruj, że moja majówka w dechę, skoroś sama po krakowach się rozbijasz! światowo u was i widowiskowo, choć na blogu Was pooglądam, bo telefonu nie mam:)
    p.s. może jednak na tę krakowską chałupę się zniosę zamiast się budować, bo tak tam uroczo

    • An.

      Hehe, no to ładnie! To do Ciebie teraz tylko listy słać mozna.
      P.s. Do tigera sie wybieram niedługo. Zajrzyj na stronkę czy cos chcesz:)

  4. Ania

    Ah te wyjazdy, chwile odpoczynku… a potem te wszystkie wspaniałe wspomnienia… uwielbiam!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *