fbpx

(Wy)jazdy świąteczne

Przedwczoraj powróciliśmy dopiero z naszych wojaży świąteczno-noworocznych. Uwielbiam święta. Jako, że mieszkamy daleko od rodziny te nasze wyjazdy są prawdziwą eskapadą. Łącznie z dopychaniem kolanem walizki i układaniem w bagażniku wszystkich bobogratów na styk.

Jak już dojechaliśmy na południe szczęściu nie było końca. Lili z babcią i dziadkiem dogaduje się świetnie, a my mogliśmy się wybrać (sami!) na zakupy.

Eh już nie pamiętam, że zakupy można zrobić w spokoju i bez nerwów (nawet w okresie przedświątecznym).Tuż po świętach ruszyliśmy do naszych znajomych. Tam to dopiero się działo. Znajomi mają dwie córeczki w podobnym wieku. Dziewczynki dogadują się świetnie. Ze wzruszeniem przeglądam fotki z tego czasu. Na szczęście to jeszcze nie koniec tej wspaniałej atmosfery.

Jutro ruszamy na wschód na drugie święta, a prezenty dostarczy Dziadek Mróz.

Komentarze

    Poszalejecie. No i podwójne prezenty. Extra. Milka tez miała dwie kuzynki:)

    Super jak towarzystwo w podobnym wieku może się spotkać 🙂 u nas niestety brak kuzynostwa w podobnym wieku.
    Pozdrawiam
    jejcalyswiat.blogspot.com

    Zapraszam na bloga pod inną nazwą. Wciąż ten sam blog ale może na ten adres co masz możesz nie wejść, chociaż pewnie przekieruje na nową stronę, w sumie nic nie szkodzi napisać.

    Przepiękne zdjęcia. Cudowna jest i ładne wnętrza!! Tez mamy te świetne leginsy zarowe w kwiaty:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Pracujemy nad jeszcze piękniejszym nebule.pl dziękujemy za Waszą cierpliwość!