Blog parentingowy dla rodziców, którzy chcą wiedzieć więcej
Wyprawka

Wyprawka niemowlaka – ubranka

Kiedy w połowie pierwszej ciąży dowiedziałam się jak jej płci będzie dziecko, od razu rozpoczęłam zakupowe szaleństwo. Kupowałam wszystko, co mi się podobało, zupełnie nie zważając na przydatność czy wygodę. Po urodzeniu dziecka odłożyłam połowę ubrań, bo uznałam, że są zupełnie nieprzydatne, a 10 par bucików dla noworodka (!) wyrzuciłam do kosza.

Tym razem byłam mądrzejsza o doświadczenia z pierwszym dzieckiem i podeszłam do tego tematu bardzo racjonalnie. Od początku wiedziałam co na pewno nie znajdzie się w naszej wyprawce.

W dzisiejszym wpisie podzielę się moimi doświadczeniami w kompletowaniu ubranek dla noworodka.

Na co warto zwrócić uwagę?

Na rynku jest teraz mnóstwo firm, które w ofercie mają ubranka dla dzieci. Ktoś kto pierwszy raz będzie miał przyjemność kupowania wyprawki może nawet dostać bólu głowy, bo oferta jest taka szeroka.

Pierwsza kwestia to pora roku. Inne ubrania kupuje się dla dziecka urodzonego w maju, a inne dla dziecka ze stycznia. Jest jednak kilka takich podstawowych części garderoby, które sprawdzą się o każdej porze roku.

U mnie podstawą jest body.

Wg mnie ktoś, kto wymyślił body niemowlęce powinien dostać nagrodę. To najlepsze ubranie dla dziecka. Kiedy je podnosimy nic się nie podtacza, nie roluje się pod plecami i dobrze trzyma pieluchę. Body to podstawa każdej wyprawki. Są różne rodzaje, ze względu na wkładanie oraz długość rękawa.

Początkującym rodzicom polecam kupić body kopertowe w najmniejszym rozmiarze. Na początku, kiedy nie potrafimy jeszcze sprawnie i szybko przebierać niemowlaka, takie zapięcie ułatwia założenie. Rozpinamy, rozkładamy na płasko, kładziemy dziecko i zapinamy. Nie trzeba podnosić główki, ani przeciągać przez twarz (dzieci za tym nie przepadają).

20160324-DSC_5808

Najpiękniejsze wg mnie body kopertowe ma polska marka Coodo

Inny rodzaj to body na zakładki przy szyi. Pomagają one na w miarę sprawne przełożenie przez głowę.

20160324-DSC_5809

Trzeci rodzaj to guziczki (napy) po jednej stronie (wg mnie dla bardziej zaawansowanych).

Body, body , body. W każdym rozmiarze mam ich po minimum 8 sztuk. Można nosić je samodzielnie lub pod spód – jako bieliznę. Nauczona doświadczeniem kupuję je z dobrej gatunkowo bawełny, bo piorę i prasuję je cały czas.

Pajace to drugi must have chyba w każdej wyprawce.

Pajace, czyli piżamki. Przy Lilce nie byłam tak wyedukowana i w pajacach „chodziła” w ciągu dnia. Ale to tylko dlatego, że pępek odpadł jej bardzo późno i w takim stroju było jej najwygodniej.

Ta część garderoby również jest u nas w ciągłym użyciu i staram się wybierać dobre gatunkowo pajace.

Pajaców na rynku jest mnóstwo i jest w czym wybierać. Ja najbardziej lubię te zapinane z przodu na napy.

20160324-DSC_5821
20160324-DSC_5825

Pajace, rampersy, czapka i kocyk z przemiłej organicznej bawełny Leorganic

Przy Julku polubiłam też rampersy, czyli pajace bez stóp. Nosi je nie tylko na noc, ale też w ciągu dnia ze skarpetkami.

A do tego:

  • spodenki
  • bluzy z kapturem
  • bluzki
  • skarpetki
  • czapki
  • kombinezon

Standardowym ubiorem mojego syna jest body+spodnie lub rampers, a na noc pajac.

Uwierzcie mi, dziecko więcej nie potrzebuje.

Czym się kieruję przy zakupach ubranek dla niemowląt?

  • skład to zawsze 100% bawełny najlepiej organicznej. Nie kupuję ubrań ze sztucznych materiałów takich jak np. polar
  • nigdy nie kupiłam kaftanika, tak polecanego na stronach wszystkich szpitali
  • zwracam uwagę na brak suwaków, szwów, nap na plecach
  • brak wystających elementów na brzuchu, bo przecież niemowlęta w tej pozycji również spędzają czas
  • wykończenie. Zadziwiające jest to jak producenci potrafią uszyć ubranie dla niemowlaka, który ma najdelikatniejszą skórę. Grube, drapiące szwy są beee, a metki można obciąć lub wyprać.
  • funkcjonalność. Zanim coś kupię zastanawiam się do ilu rzeczy będzie ona pasowała. Jeżeli wymyślę 3-4 zestawy to kupuję. Ostatnio lubię rzeczy klasyczne, w stonowanych kolorach i wtedy pasują do wszystkiego. Można je łączyć i mieszać.

20160324-DSC_5811

20160331-DSC_5947

20160331-DSC_5956

Otulacz bambusowy, rampers i body Coodo

 

 

 

Ten wpis ma 6 komentarzy

  1. Olga Pietraszewska

    Podobnie, jak Ty nie wyobrażam sobie garderoby niemowlaka bez kopertowego body, pajacyków na noc i rampersów na dzień. Lubię też półśpiochy, które w zestawie z body tworzą wygodny zestaw. Ubranka, które wybieram muszą być z dobrej jakościowo, a najlepiej organicznej bawełny, najlepiej w stonowanych kolorach i z jak najmniejszą ilością wzorów. W rampersie Coodo jestem zakochana, od kilku dni nie przestaję o nim myśleć i wiem, że w końcu do mnie trafi. No muszę go mieć 🙂

  2. Ania

    Bardzo na tenat 🙂 przeraża mnie wygląd noworodka w dzinsach z grubachnymi szwami oraz maleńkich dziewczynek, które mają na swoich malutkich , często łysych głowach opaski z kwiatem zasłaniające pół twarzy . Sama namietnie kupowałam opaski będąc w ciąży ale ani jednej nie użyłam. U mnie to było bardzo intuicyjnie. Kaftany są dziwne, ni to bielizna ni bluzka, nie używałam . Ja bym się tylko nie zgodziłam z kupowaniem tego najmniejszego rozmiaru( zbyt wcześnie ) Miałam kilka bodziaków 56 kupionych w czasie kompletowania wyprawki jednak córka się w nie nie zmieściła , szpitalne ubranka były mikrospokojne, mąż kupował ma szybkiego bodziaki 62 bo dziecko miało dokładnie taka długość 🙂
    Co do kolorów uwielbiam szarości , beże , khaki , często słyszałam , że ładnego mam syna 🙂

  3. Magdalena

    Ja sobie chwaliłam kaftaniki! Bodziak z krótkim i w razie potrzeby lub na wieczór hop kaftanik. Przydały się 😉
    Absolutnie nie kumam montowania stójek, kołnierzy, golfików w ubraniach dla niemowląt. Taki sam bezsens jak z zapinaniem na plecach.

  4. Markdottir

    Body, body i jeszcze raz body. 😉 Najpierw kopertowe, potem jak się poczułam pewnie tez zakładane przez głowę. Przy pajacach zwracałam uwgę, żeby obie nogawki były rozpinane. Bardzo lubiłam tez półśpiochy ze stopami lub bez i z szerokim bawełnianym ściągaczem w pasie zamiast gumki.
    Oczywiście kupiłam tez kilka sukienek bo były takie urocze. Teraz są idealne dla lalek. 😛
    Miałam tez 3 kaftaniki muślinowe, które mama schomikowała po mnie. W jednym Madame została ochrzczona, ale na codzień ich nie ogarniałam i jeszcze miały troczki do zawiązywania zamiast napów. 🙂
    A coodo ma przepiękne rzeczy. Kupiłam Madame muślinową chustę czarno-szaro-musztardową, bo nie mogłam się oprzeć urodzie nadruku! Jest najmilsza ze wszystkich otulaczy jakie mamy.

  5. Marta

    Potwierdzam, że najwazniejsze są body i pajace. Wybór wszystkiego jest ogromny ale dla noworodka lepiej kierować się względami praktycznymi – tzn wybierać te wygodne do zakładania i zdejmowania. Poza tym cała masę niepraktycznych a ślicznych rzeczy zazwyczaj dostaje sie w prezencie (często od osób ktore nie maja dzieci ;-)).
    Cała reszta wyprawki zależy od pory roku i tego jaką temperaturę bedziemy mieć w domu/szpitalu. Ja np byłam przygotowana na zestaw body+pajac, a w szpitalu było tak gorąco ze maluch leżał w samym body bez rękawów i skarpetach.

  6. Ania

    Zgadzam się ze wszystkimi wypowiedziami . Ubranka powinny być przede wszystkim wygodne i praktyczne.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *