zagroda
My

Tam gdzie czas się zatrzymał- o idealnym miejscu na wyjazd z dziećmi

Uwielbiam wyjazdy. Już sama świadomość, że za jakiś czas opuścimy nasze małe mieszkanie powoduje u mnie nie małą ekscytację. To właśnie w tym czasie jesteśmy tylko dla siebie i nadrabiamy ten, czas, który tak szybko leci pomiędzy śniadaniem, praniem, sprzątaniem i innym  prozaicznymi czynnościami dnia codziennego. Lubię kiedy jest czas na wszystko, nikt się nie spieszy, mniej jest nerwów, a więcej rozmowy i wspólnego spędzania czasu.

Tak też było z naszym wyjazdem sylwestrowym. Chciałam ten czas spędzić wyjątkowo, a nie na kanapie przed telewizorem. Dlatego doszłam do wniosku wraz z moim przyjaciółkami, że możemy ruszyć się gdzieś dalej. Nasze dzieci są już na tyle duże, że bez problemu odnajdą się w nowej sytuacji, a my przy okazji wypoczniemy, nagadamy się za wszystkie czasy i spędzimy fajnie Sylwestra. Wpadłyśmy na pomysł wyjazdu całą ekipą: 6 osób dorosłych, 2 dzieci i kot. Zaczęłyśmy poszukiwania miejsca idealnego. Hotele nie wchodziły w rachubę, ponieważ cena z balem powaliła nas na kolana. A poza tym zależało nam żeby nie zamykać się w swoich pokojach i spotykać tylko na posiłkach, a rzeczywiście spędzić ten czas razem. Zdecydowaliśmy się na agroturystykę- najlepiej bez właściciela w domku. Długo nie musiałam szukać. Nasz domek znalazł nas sam. Pojawił mi się  któregoś dnia na facebookowej tablicy. Weszłam na stronę i już wiedziałam, że  nasz wyjazd spędzimy w Wiejskiej Zagrodzie Podlasie, a był dopiero początek października.

Jak wiecie pochodzę z tych okolic i każdy wyjazd w tamte strony sprawia, że czuję się jakbym wróciła na podwórko do mojej Babci. Podlasie jest miejscem magicznym, kto jeszcze tu nie był musi koniecznie się o tym przekonać. Kiedy sprawdziłam lokalizację domku- byłam już niemal pewna. Białowieża, Narewka, Hajnówka, Puszcza Białowieska to miejsca gdzie spędzałam wakacje- najczęściej na koloniach. Kojarzy mi się wciąż z beztroską i totalnym kontaktem z naturą. Chciałam zabrać rodzinę i przyjaciół w takie miejsce, które będzie dla mnie wyjątkowe.

Sporo w okolicy się zmieniło, więc jak to ja zrobiłam odpowiedni research i zaprosiłam najbliższych na wycieczkę po moim dzieciństwie.

A dziś zabieram również Was.

Kilka słów o Wiejskiej Zagrodzie Podlasie. Kontaktowałam się z właścicielami drogą elektroniczną. Bardzo szybko sfinalizowaliśmy rezerwację, bo bałam się, że ktoś może nam to miejsce sprzątnąć sprzed nosa. Właściciele cierpliwie odpowiadali na 100 meili, które wysyła matka  przed wyjazdem;) Upewniłam się czy wszystko czego potrzebujemy jest na miejscu oraz czy może z nami jechać kot. Dostałam bardzo miłą wiadomość, że kot nawet MUSI z nami pojechać.

Pozostało nam tylko odliczać dni do wyjazdu. Nie było to takie łatwe, bo wszyscy nie mogliśmy się doczekać.

Mikłaszewo jest oddalone od Warszawy o 230 km, więc jest to idealna odległość na podróż z dzieckiem. Zapakowaliśmy walizki i ruszyliśmy na wschód. Z przyjaciółmi spotkaliśmy się na miejscu, a domek otworzyła nam przemiła Pani sąsiadka, która zajmuje się kwaterą. Powitał nas przepiękny, bardzo stary dom urządzony w folkowym stylu. Wciąż jestem zauroczona tym miejscem. Domek jest niewielki, ale bardzo przytulny. Na dole: salon, kuchnia, jadalnia i łazienka, a na górze 3 sypialnie i łazienka. Spokojnie zmieszczą się tu 3 rodziny z dziećmi. W każdym pokoju jest nawet łóżko dla dzieci- odpowiednio przygotowane przez właścicieli. Muszę też napisać o udogodnieniach. W domu jest pralka, lodówka, a nawet zmywarka. Można tu przyjechać na cały tydzień i korzystać z tych wszystkich wygód. Dla dzieci jest wysokie krzesełko, wanienka, a nawet kącik do zabawy ze stolikiem  krzesełkami oraz zabawkami i książeczkami o żubrach. A dla starszych dzieci (lub mężów) jest Playstation.

DSC_2333

DSC_2369-2

DSC_2388

DSC_2442

DSC_2483

DSC_2497

DSC_2616

DSC_2653

DSC_2685

DSC_2691

DSC_2703

DSC_2902
DSC_3045

DSC_3046

DSC_3047

DSC_3048

DSC_3049

Łazienka z małą sauną i pralką

DSC_3060

DSC_3061

DSC_3074

DSC_3021

Teraz trochę o miejscach, które warto odwiedzić. Białowieża jest oddalona o 14 km od domku. Warto wybrać się drogą przez Puszczę Białowieską- cudowne widoki gwarantowane. W Białowieży jest kilka dobrych miejsc na obiad. Jedno z nich to Restauracja Carska- prowadzonych przez Gesslerów. Samo miejsce jest naprawdę urocze, bo restauracja znajaduje się w zabytkowy budynku dworca kolejowego zbudowanego dla Cara Mikołaja. Jedzenie jest bardzo dobre, jednak ceny są dość wysokie. Dlatego też szukaliśmy innych miejsc na obiad. Po skończonym posiłku warto wyjść drugą stroną i zwiedzić zabytkowe wagony kolejowe.

Restauracja Carska Białowieża

DSC_2599

DSC_2573

DSC_2539

DSC_2546

DSC_2534

DSC_2516

DSC_2598

DSC_2584

W samej Białowieży jest jeszcze kilka ciekawych miejsc do odwiedzenia:

Park i Muzeum

Cerkiew z ołtarzem zrobionym w całości z porcelany

Przy parku jest jeszcze Stacja Białowieża Pałac z  edukacyjnym placem zabaw- wstęp jest płatny.

DSC_2998

DSC_2981

DSC_3014

Jeżeli macie chęć na basen to polecam Hotel Żubrówka– świetne spa i basen z brodzikiem dla dzieci.

Na przeciwko tego hotelu jest sklep Jarzębinka- wstąpcie tam po Bułkę białowieską- drożdżowe zawijasy z cynamonem, mniam!

W Białowieży warto jeszcze odwiedzić kawiarnię Walizka i zjeść obiad w Stoczku (zróbcie najpierw rezerwację).

W okolicy Mikłaszewa polecam na obiad Bojarski gościniec– (oddalony o 3 km) bardzo dobra zupa soljanka i pierogi:)

Możecie też się wybrać do Hajnówki- tam polecano mi Restaurację Starówka z kącikiem dla dzieci oraz basen.

DSC_3016

Sioło budy

Za Białowieżą w stronę Tersmisk jest Sioło Budy– przepyszne jedzenie i skansen.

Z racji tego, że podczas naszego temperatura na zewnątrz była mocno na minusie (-19) nie mogliśmy korzystać z dobrodziejstw Puszczy, ale z pewnością warto się tam wybrać z dzieciakami-zobaczyć dziką naturą, a nawet spotkać żubra. W tamtych okolicach sezon trwa cały rok, ale myślę, że na wiosnę może być jeszcze bardziej uroczo.

Serdecznie Wam polecam Wiejską Zagrodę Podlasie na wyjazd z dziećmi. Jestem pewna, że będziecie chcieli tam wrócić, bo z pewnością jeszcze tam zawitamy.

Ten wpis ma 11 komentarzy

  1. Gizanka

    To miejsce wygląda bajecznie, a Wsze zdjęcia Aniu są wręcz zachęcające do tego by od razu zadzwonić i rezerwować termin 🙂

  2. Esk

    Uwielbiam Podlasie. Miejsce bardzo klimatyczne. Cudowna słomkowa ozdoba wisząca na lampie, może wiesz jak się coś takiego nazywa??

  3. Markdottir

    Pająk jest mega! Moja babcia takie robiła. I wata w oknie. Jak u mojej babci. NAJlow. :o) Bo ja jestem pół-Podlaska. 😉
    I czas znów pojechać do Białowieży, bo kilku miejsc nie kojarzę.
    Piękne zdjęcia.

    • Nebule-Ania

      O!!! A skąd dokładnie? U nas jakos nie było pająków. Do Bialowiezy my tez znow sie wybieramy:)

      • markdottir

        Bo je robiła moja babcia pod-krakowska. 😉 A wiszą teraz w jej pod-warszawskim domu urządzonym na góralską chatę, bo mój dziadek jest góral. LOL Klepałam z ipada i mi tak nieskładnie wyszło.
        A moi podlascy dziadkowie są z Ciechanowca. Wydaje mi się jednak, że w ciechanowieckim skansenie też takie wiszą.
        Ja cały czas kombinuje z kim by pojechać, żeby w tym pięknym miejscu zamieszkać. 😉

      • markdottir

        P.S. Tak się teraz przyglądam… Czy one są z bibuły czy z wełny, bo mojej babci były z wełny.

  4. Wiejska Zagroda Podlasie

    Dzień dobry, pająki wykonane są ze słomkowych patyczków, sznurka i cienkiej bibuły. Misterna ręczna robota. Wykonała je Jola z Pracowni Ceramicznej Zapole na wzór pająków sprzed lat. Warto zajrzeć na jej FP. Pozdrawiam ciepło, dziekuje za miłe słowa o Wiejskiej Zagrodzie Podlasie ? i zapraszam. Marlena.
    https://www.facebook.com/pracowniazapole/

  5. Monia I Mamainspiruje

    Tym playstation i huśtawkami w salonie mnie przekonałaś 😀

    Uwielbiamy Podlasie, więc może następnym razem pojedziemy do tej Zagrody 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *