Blog dla rodziców, którzy chcą wiedzieć więcej
Dla mamy

Ja nie mam na to czasu! Jak się organizować będąc mamą?

Znacie to porzekadło, że więcej czasu ma się dopiero przy drugim dziecku? Ja znałam, ale wcale w to nie wierzyłam. Jak to możliwe, że przy większej ilości obowiązków masz więcej czasu? Niemożliwe! A jednak tak się stało – przy dwójce dzieci lepiej radzę sobie z organizacją

Oczywiście, dodacie, że dzieci są różne, ale tak naprawdę są takie sposoby, które można wykorzystać z powodzeniem w wielu domach.

Dziś chciałabym napisać o tym jak się organizuję będąc mamą, która pracuje w domu. Wcześniej przy pierwszym dziecku nie wpadłyby mi te pomysły do głowy. Przyznam szczerze, że drugie dziecko nauczyło mnie większej organizacji i dzięki tamu udaje mi się wiele rzeczy zrobić w ciągu dnia.

Oczywiście wcale nie uważam, że jestem super zorganizowaną mamą i zdarzają mi się wpadki. Te patenty działają u mnie i wcale mogą nie zadziałać u kogoś innego – zdaję sobie sprawę, ale czasami jest tak, że nie możemy wpaść na coś prostego, a tak rewolucyjnego.

Jak to wygląda u nas

Kalendarz lodówkowy

Jest to mój kalendarz, który wisi na widoku cały czas. Zapisuję tam najważniejsze wydarzenia rodzinne, wizyty lekarskie, eventy, spotkania. W tym kalendarzu wszystko mam na widoku w czasie kiedy jestem w kuchni. Wcześniej używałam kalendarza drukowanego – miesięcznego, ale od jakiegoś czasu mam magnetyczny ze suchościeralnym mazakiem. Sprawdza nam się świetnie i żałuję, że nie zamówiłam go wcześniej. Z racji tego, że głównie pracuję w domu to nie muszę mieć wersji mobilnej mojego kalendarza.  Kalendarz i dodatki są z Familiowo.

Notatki w telefonie

Robię je bardzo często używając funkcji głosowej. Ja dyktuję – notatnik zapisuje. Tak samo przygotowuję się do pracy. W ciągu dnia zbieram pomysły, gotowe zdania w notatniku. A póżniej kiedy Julek śpi – spisuję je. Jest mi tak o wiele łatwiej. Notatnik mam kompatybilny z komputerem (Mac), więc często kopiuje je prosto do wpisu lub meila.

Mniej rzeczy

Średnio raz na 2 miesiące robię selekcję rzeczy, które mamy. Dotyczy to zarówno zabawek, ubrań, przedmiotów domowego użytku. Kiedy mamy w domu MNIEJ rzeczy – mamy mniej obowiązków. Naprawdę tak to działa: mniej ubrań do prania, mniej zabawek do sprzątania, mniej talerzy do zmywania itd.

Plan dnia z dziećmi

Wyrobiłam sobie nowy plan dnia, odkąd jest z nami Julek i wydaje mi się, że działa. Otóż jednym z patentów, który stosuję jest drzemka w domu. Julek śpi około 2h do 2,5 w ciągu dnia i dzień zawsze rano planuję tak:

czas do drzemki (sprzątanie, zakupy, praca, pranie)

drzemka w domu (poświęcam ten czas na pracę lub czas dla mnie)

czas po drzemce: obiad, odebranie Lili, plac zabaw, rytuały wieczorne.

Kiedy mam na przykład umówione spotkanie to właśnie przed lub po drzemce. Zawsze tego pilnuję i dzięki temu mam sporo czasu dla siebie. Taki nawyk wypracowałam i sprawdza nam się znakomicie. Dodam, że jak jest weekend i gdzieś jedziemy, to Julek już nie umie spać w wózku przy hałasie – budzi się po 40 minutach i później jest niewyspany. Z Lilką nie umiałam aż tak ustalonego dnia i dlatego gorzej się organizowałam. Co będzie jak przestanie spać w dzień? Już teraz zaczynam powoli wdrażać pracę po śniadaniu. To jest ten czas, kiedy dzieci mają najdłuższy czas koncentracji i potrafią bawić się same (przy przystosowanym otoczeniu).

Przystosowane otoczenie

Czyli przestrzeń w mieszkaniu, która wymaga niewielkiej naszej pomocy aby dziecko mogło się uczyć samodzielności. Staram się aby dzieci mogły korzystać same z toalety, zlewu, kosza na śmieci itd. To naprawdę wiele daje, a efekt jest taki, że ja nie muszę chodzić za nimi krok w krok, a one dzięki temu wzmacniają poczucie własnej wartości.

Obowiązki domowe

Każdy z nas ma swoje obowiązki i tak samo uczę dzieci, że np. podlewamy kwiaty, zanosimy brudne rzeczy do pralki, wkładamy talerz do zlewu po jedzeniu itd. Każdy z nas mieszka w tym domu, a ja nie chcę robić tego wszystkiego za nich. Małe czynności powodują, że dzieci do tego się przyzwyczajają. A później kiedy są starsze jest to dla nich zupełnie naturalne i nie doznają szoku, że w domu to wszystko  robi się samo. Wspominałam Wam też kiedyś i przyznaję się do tego, że mam pomoc do sprzątania, bez niej byłoby mi zdecydowanie trudniej i jeden cały dzień w tygodniu musiałabym poświęcić na sprzątanie. Do tego: nie prasuję, obiady gotuję raz na dwa dni lub kupuję w barze mlecznym, odkurzam kilka razy w tygodniu i piorę 3 razy w tygodniu (żeby zapełnić suszarkę bębnową zbieram pranie).

Rezygnacja z telewizji

To zmieniło się około 2 lata temu i mogę śmiało powiedzieć, że dzięki temu mam więcej czasu. Zupełnie nie odczułam jej braku, a zyskałam naprawdę sporo wolnego. Pamiętam, jak Lila była mała to dzień zawsze zaczynałam od telewizji śniadaniowej. I tak czas do godziny 11 przechodził mi przez palce – dosłownie. Teraz do 11 mam już tyle zrobione, że naprawdę jestem w szoku.

Mniej bezsensownego siedzenia na telefonie

Oczywiście jest mi trochę trudniej, bo nawet zwykłe przeglądanie Facebooka mogę podciągnąć pod moją pracę, to staram się być czujna, kiedy po prostu marnuję czas. Kontroluję czas spędzony w internecie sprawdzając w ustawieniach baterii w telefonie. Nadal zajmuje mi to dużo, bo odpowiadam na Wasze wiadomości, komentarze, ale jest to dla mnie wartościowy czas. Kiedy widzę, że zaczynam bez sensu scrolować ekran to odkładam telefon.

Nie mam wyrzutów sumienia

Kiedyś je miałam i przez to trochę gorzej szła mi organizacja czasu dla siebie. Nie miałam go prawie wcale, a i tak miałam wyrzuty sumienia. Teraz, tak szczerze, to nie zastanawiam się, że mogłam coś zrobić lepiej, czy się nie przyłożyłam. Akceptuję to jak jest i staram się nie myśleć. Przestałam dążyć do ideałów i jest mi z tym zdecydowanie lepiej. Mam takie dni, że przedkładam niektóre czynności nad drugie i jest mi z tym dobrze. Kiedyś  miałabym z tego powodu wyrzuty sumienia, że wolę pracować niż np. zrobić obiad. Teraz nie mam i bardzo mi to pomaga.

I zawsze planowanie zaczynam od KAWY 🙂

Cały czas się uczę i dużo czytam o organizacji czasu

Od dawna należę do największej grupy na Facebooku o organizacji czasu i naprawdę wiele z niej czerpię. Ola Budzyńska, znana jako Pani Swojego Czasu dosłownie mnie zaraziła chęcią do bycia Panią Swojego Czasu i słuchajcie to naprawdę działa. Ja nie chcę żeby mi dni uciekały przez palce (a i tak uciekają). Kiedy dowiedziałam się, że Ola planuje kurs dla mam to dosłownie krzyknęłam z zachwytu. Kto jak kto, ale my- mamy potrzebujemy zawsze tych kilku godzin dodatkowych w ciągu doby żeby ze wszystko ogarnąć. I tak jest już: Kurs Mama ma czas.

Do tego Ola Budzyńska zaprosiła mnie do stworzenia bonusa dla uczestników, którzy kupią ten kurs z linków na dole tego wpisu. Jeżeli zdecydujecie się na naukę organizacji czasu to dostaniecie materiały, które przygotowałam dla Was. A są to:

  • Początki macierzyństwa – jak to zrobić żeby od początku dobrze się organizować
  • Lista prezentów (0-6 lat) do druku – zrobiłam Wam ściągę prezentów z podziałem na wiek do 6 roku życia. Dzięki temu będzie Wam o wiele łatwiej szukać czegoś wartościowego dla dziecka
  • Przystosowane otoczenie – lista miejsc domu z podziałem na wiek, które warto przystosować do potrzeb dziecka, czyli np. co 2 latek jest w stanie zrobić sam

Ja już mam do niego dostęp i mogę śmiało Wam polecić, bo to co w nim jest może zrewolucjonizować życie niejednej rodziny. Dlaczego? Bo pokazuje, że to nie chodzi o to żeby Mama wszystko sama ogarniała i do tego miała czas dla siebie. Dzięki kursowi spojrzycie na cała swoją rodzinę i dostaniecie gotowe narzędzia do pracy. Jest tam całe mnóstwo wskazówek, które mogą Wam pomóc. Co najlepsze jest to kurs online, który robicie we własnym tempie. Każdy moduł jest w różnych formach: video, audio, pisany. Możecie audio puścić w drodze do pracy lub podczas zmywania. Ja np. jestem wzrokowcem i muszę mieć tekst przed oczami żeby się czegoś nauczyć.

Znajdziecie tam też ciekawe wskazówki odnośnie wychowywania dzieci, które bazują na Pozytywnej dyscyplinie. Mnie osobiście zachwyciła lista na lodówkę dla całej rodziny zachowań, które można poprawić i cały wykład o tym, dlaczego dzieci zachowują się źle (a to wszystko przez ten mózg) albo jak motywować dzieci. Cały kurs jest spójny i bardzo ciekawy.

I teraz tak, są dwa pakiety:

Standard za 319 zł dostępny TUTAJ

i

Premium za 419 zł dostępny TUTAJ

Możecie wybrać ten, który bardziej Wam odpowiada.

Sprzedaż kursu trwa od 28 maja do 4 czerwca.

Cały kurs jest naładowany po brzegi ciekawymi informacjami i jest dla rodziców, którzy chcą wiedzieć więcej! A do tego sposób podania tej wiedzy jest tak ciekawy, że aż się chce włączyć kolejny moduł i zacząć wdrażać te sposoby w życie.

Ten wpis ma 11 komentarzy

  1. Justyna

    Ciekawy i przydatny wpis. Jednak o funkcji głosowej do spisywania notatek nie mam pojęcia – mogłabyś troszkę dodać informacji? Z góry dziękuje

    • admin

      Justyna, na klawiaturze w telefonie (iPhone) mam obok spacji mikrofon. Zamiast pisać – mówię, a telefon zapisuje tekstem.

      • Justyna

        Super, dobrze o tym wiedzieć po prawie 4 latach bycia posiadaczka IPhona 😂🙈

      • admin

        Przydatne to bardzo😊 bo paluchami nie trafiam w litery więc mówię 😊

  2. ola

    Pomoc do sprzatania- moje marzenie 🙂 zainteresowało mnie to, że dla dziecka najlepszy moment na pracę jest rano, my zazwyczaj rano jesteśmy na placu zabaw do południa, potem coś jemy i drzemka. Hmm zastanawiam się czy coś pozmieniać?

  3. Marta

    U nas wszystko podobnie (Nie mam pani do sprzatania) i niestety ostatnio popuscilam w oglądaniu bajek i nie mogę z tego wybrnąć. Przystosowane otoczenie i obowiązki mamy od małego, ale ostatnie dwa tygodnie, to jakiś koszmar. Wszystko z mama, siku z mama, bawić z mama, lubi tylko mamę 🤪😵 itd. Idzie oszalec.

    • admin

      Są i u nas takie momenty:) wtedy jestem dla nich więcej- pranie czeka, praca też, po jakimś czasie wszystko wraca do normy

  4. Kasia

    Układanie planu dnia biorąc pod uwagę drzemkę – super sprawa. Też tak robiłam, jak byłam na urlopie macierzyńskim:) niestety takie układanie dnia sprawdzi się jedynie dla mam pracujących w domu. A co z tymi, które wracają do pracy poza domem? może jakiś dodatkowy post o tym:) niestety moje dziecko drzemkę ma w żłobku, jak wracamy do domu ma ochotę bawić się z rodzicami i to uważam za normalne. Czas po pracy poświęcamy dziecku, ale niestety czas na inne obowiązki jest dopiero wieczorem 🙁

  5. Olga

    Czy Ola Budzyńska będzie jeszcze prowadziła sprzedaż kursu albo nową jego edycję?

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *