fbpx
Blog parentingowy dla rodziców, którzy chcą wiedzieć więcej
uroda

Pielęgnacja skóry dojrzałej – moje hity kosmetyczne

Wygląda na to, że od tego roku mam już skórę dojrzałą (35+) – gdzieniegdzie pojawiło się więcej zmarszczek i widzę utratę jędrności. Staram się je opóźniać i robię co mogę!

Dziś zapraszam Was na wpis o mojej pięlęgnacji

Pięlęgnacja skóry dojrzałej:

U mnie nakłada się na nią wiele kwestii i poniżej je wyjaśnię

  • złuszczanie kwasami – wprowadziłam delikatne kwasy do domowego użytku (w kremie i w formie toniku) – widzę ogromną poprawę kolorytu skóry i zmniejszenia porów
  • nawilżanie i odżywanie – stosuję mgiełki nawilżające serum i kremy odżywcze codziennie na dzień i na noc
  • demakijaż – zawsze
  • peeling – od niedawna stosuję regularnie drobnoziarniste peelingi z kwasami i dzięki nim skóra wygląda świetnie
  • maski – raz na tydzień lub dwa używam masek w płachcie lub w kremie
  • ochrona UV – przy tej pielęgnacji, którą stosuję jest konieczna. Kremu z filtrem używam codziennie, a w dni mocno słoneczne po południu dokładam jedną warstwę

Moje ulubione kosmetyki, których używam do w/w pielęgnacji:

Ochrona UV

Bardzo trudno jest znaleźć idealny fitr, który:

  • nie bieli
  • nie zapycha
  • nie ma okropnego zapachu
  • łatwo się rozsmarowuje
  • nie powoduje błyszczenia

Ale ja go w końcu znalazłam i w końcu nakładanie filtra nie jest zmorą

krem z filtrem

Mowa o Clinique Superdefense, który ma filtr SPF 40 – ja nie wystawiam twarzy bezpośrednio na słońce, więc 40 jest zupełnie wystraczająca. Ten krem rozprowadza się jak marzenie, jest miękki i jedwabisty – skóra po nałożeniu jest nawilżona i ujędrniona. Ma też antyoksydanty i witaminy, które spowalniają procesy starzenia.

krem z filtrem
konsystencja jest żelowo-kremowa

Polubiłam ten krem od pierwszego użycia i na długo ze mną zostanie. Spokojnie można później nałożyć na niego podkład lub puder mineralny – krem się nie roluje i zostaje na twarzy. Polecam, bo to pierwszy krem z filtrem, który używam z wielką chęcią, a nie z przymusu.

A jak się nie maluję to rano nakładam tylko krem z filtrem i Clinique ID

Kwasy w pięlęgnacji

Pierwszy raz wprowadziłam kwasy do regularnego stosowania jesienią. Moja skóra polubiła je od pierwszego użycia.

Moje ulubione płyny z kwasami

tonik z kwasami

Zaczęłam od populranego Pixi, ale nie dawał u mnie pożądanych efektów, więc zaczęłam stosować inne – płyn Clinique Lotion 2 – zdecydowanie ma mocniejsze działanie i widziałam efekty dość szybko – złuszcza i zmniejsza widoczność porów – po nałożeniu czuć lekkie mrowienie

Drugi produkt, który używam od 2 tygodni

KRAVE Kale-Lalu-yAHA Tonik  – ten tonik jest łagodniejszy, ale działanie ma naprawdę dobre: złuszcza martwy naskórek, wyrównuje koloryt. Bardzo go lubię i na pewno zamówię kolejny.

Krem z kwasami Origins Clear Improvement

Ten krem to mój ulubieniec – mocno nawilża, a przy tym oczyszcza. Ma kwas salicylowy i węgiel. Skóra jest po nim odżywiona i wygląda bardzo zdrowo – to moje 3 opakowanie i jeszcze mi się nie znudził. Zamówiłam podobny krem z Purito, ale nie ma się co równać do Origins

Kremy nawilżające, serum i mgiełki

U mnie same kremy nawilżające już nie działają tak dobrze, jak kiedyś, dlatego trochę dodałam do mojej pięlęgnacji. Na noc teraz stosuję serum EL Advanced Night Repair i na to krem nawilżający: albo Clinique Moisture Surge albo Resibo. Rano po umyciu skóra jest mocno nawilżona i napięta. Obecnie nie używam kremu pod oczy tylko stosuję te preparaty

Mgiełki nawilżające

Polubiłam się z nimi bardzo – kiedyś używałam hydrolatów, a teraz mam mgiełki.

Pierwsza z nich to COSRX z wąkrotką – używam jej rano po umyciu buzi i przed kremem – nawilża i łagodzi. Lubię też ten odświeżający podmuch sprayu na twarzy – od razu mnie budzi. Powoli mi się już kończy i mam nowy Mac fix +.

Demakijaż

Kiedyś byłam fanką Bioderma Sensibio, ale odkąd wypróbowałam ten płyn micelarny to zmieniam mojego ulubieńca. Nacomi pięknie pachnie, dobrze zmywa makijaż i zostawia świeżą skórę – lubię w nim absolutnie wszystko

Peelingi

Stosuję raz na tydzień i od razu widzę różnicę. Mój ulubieniec to Kate Sommerville – ale jest trudno dostępny i drogi (małe opakowanie), ale działanie ma fantastyczne – złuszcza i oczyszcza skórę doskonale.

Już mi się kończy, więc mam zamiennik z Clinique – peeling, który ma bardzo podobne działanie.

Maski

Używam też masek i maseczek – od dawna lubię Origins Drink up, a od niedawna polubiłam maski w płachcie. Mam swoje ulubione KLIK – najbardziej lubię wersje masek 2-etapowych, gdzie najpierw nakłada się rozgrzewający „Clay” a później maskę właściwą.

ta jest 2-etapowa

Chociaż uważam, że sama pielęgnacja to za mało – a o moją skórę dbam też od wewnątrz – pisałam o tym w tym wpisie 10 naturalnych metod jak miec wiecej energii

To by było na tyle 🙂 A u Was co jest hitem w pielęgnacji twarzy?

Ten wpis ma 6 komentarzy

  1. Ania

    Pani Aniu,
    Czy kremu z kwasami Origins Clear Improvement używa Pani tylko na noc?
    Pozdrawiam.
    Ania

    • nebule-Ania

      Teraz tak, ale w okresie jesien zima używałam też na dzień pod makijaż – super się sprawdza.

      • Justyna

        Dziewczyny myslicie ze na pewno mozna na noc w okresie letnim? Wczoraj zakupilam krem a pozniej przeczytalam ze w okresie letnim lepiej z kwasu salicylowego zrezygnowac.

  2. Justyna

    super wpis 🙂 dzieki 🙂

  3. Maria

    Ania, masz sprawdzony sklep w którym zaopatrujesz się w krem Origins Clear Improvement? W Sephora produkt jest już wyprzedany.

Leave a Reply

%d bloggers like this: