fbpx
Blog parentingowy dla rodziców, którzy chcą wiedzieć więcej
jak mieć więcej energii
zdrowie

10 naturalnych metod, jak mieć więcej energii – moje sprawdzone sposoby

Jeżeli cierpicie na brak energii to ten wpis jest dla Was! W okolicach października – listopada miałam spore deficyty mocy, więc wdrożyłam różne ciekawe sposoby, które postawiły mnie do pionu.

W dzisiejszym wpisie przeczytacie o tym, co zrobić żeby powróciła Wasza energia.

Zacznę od podstawowej rzeczy – jeżeli gorzej się czujecie to najpierw polecam wizytę u lekarza.

Zróbcie sobie wyniki badań z krwi. Ja oprócz podstawowych oznaczam też:

  • poziom wit. D3
  • hormony tarczycy (to one często są odpowiedzialne za złe samopoczucie)
  • jeżeli nigdy nie badaliście, czy macie insulinooporność to zróbcie krzywą cukrowo-insulinową

A co zrobić jak wszystkie wyniki są w porządku?

Ja tak miałam właśnie jesienią. Wyniki w porządku, jestem zdrowa, a energii brak. Zaczęłam się wtedy przyglądać moim nawykom, czytać sporo artykułów naukowych i powoli zaczęłam wdrażać wszystkie zmiany.

Po miesiącu czułam już różnicę

Jakie są moje metody żeby mieć więcej energii?

1.Suplemenetujesz witaminę D3?

Tak, ja też brałam – raz w tygodniu, albo i rzadziej. Jak z ręką na sercu przeanalizowałam częstotliwość, to przyznałam sama przed sobą, że nie ma w tym ani regularności ani sensu. Do tego zamieniłam suplement diety na lek i naprawdę zaczęłam się przykładać (codziennie i w odpowiedniej dawce ustalonej przez lekarza). Efekty poczułam już po miesiącu.

uśmiech na brak energii. Kobieta z cytrynami na oczach

2. Jak długo śpisz?

Choćby ktoś robił cuda i przyjmował różne rzeczy, to jak nie będzie dosypiał, to będzie zmęczony. Moje dzieci w miarę przesypiają noce, ale wstawałam do nich, jak się budziły. Teraz po prostu machnęłam ręką i jak się budzą to wołam je do naszego łóżka. Po prostu śpią z nami. Mam też takie podejście, że mój sen to ważna sprawa: ważniejsza niż serial, praca, składanie prania. Mój organizm nie funkcjonuje dobrze poniżej 7 h snu i bardzo o to dbam.

3. Jak dużo pijesz wody?

W okresie jesienno-zimowym nie chce się tak pić jak latem. Widzę to bardzo wyraźnie i jak zaczęłam liczyć to wychodziło mi dziennie 700 ml (mało prawda?). Nie liczymy tego, a organizm nie ma kontrolki „za mało wody”. Przez to, że nie kupujemy wody, tylko pijemy kranówkę to nie liczymy ile wypiliśmy. Zaczęłam nalewać wodę do dzbanka i stawiam w różnych, często uczęszczanych miejscach w domu. Czy jest lepiej? Zdecydowanie!

4. Jaką dietę stosujesz?

Ja, co prawda jestem już od dawna na diecie z niskim IG, ale zdarzają mi się grzeszki. Jak to działa: węglowodany na śniadanie (owsianka, jaglanka) i brak energii murowany – mam zjazd energetyczny po 1 h. Zamiast tego jem śniadanie białkowo-tłuszczowe i naprawdę czuję ogromną różnicę! Nie będę też pisać, że cukier wpędza nas w koło spadków energetycznych, bo na pewno o tym wiecie;) Staram się trzymać zdrową dietę, bogatą w zielone warzywa. Robię też koktajle i sałatki. Zawsze też dodaję zdrowe tłuszcze, bo kwasy omega 3 zawarte w olejach tłoczonych na zimno mają duży wpływ na nasze samopoczucie. Jeżeli ten temat Was interesuje to przeczytajcie ten artykuł KLIK. Pamiętajcie też żeby wybierać dobre oleje – ja lubię oleje Olini. Olej z czarnuszki z Olini bierzemy w domu wszyscy – pisałam o tym tutaj KLIK

5. Stosujesz naturalne wspomagacze?

Ja tak i to sporo. Jednym z nich jest ocet jabłkowy. Raz dziennie piję ocet z sokiem z grejpfruta i czuję dużą różnicę. Jak działa dobrej jakości ocet?

zdjęciu butelki w której jest ocet jabłkowy Olini, remedium na brak energii
  • pobudza przemianę materii i zwiększa uczucie sytości – pektyny wspomagają trawienie tłuszczy i zwiększają wydzielanie soków trawiennych. Co tu dużo mówić – ocet jabłkowy przyspiesza metabolizm
  • pomaga zachować odpowiedni poziom cukrów we krwi (a nawet go obniża i jest świetny przy insulinooporności)
  • ma działanie antybakteryjne i antyseptyczne

Warto zwrócić uwagę na jakość octu, bo nie każdy dostępny w sklepie będzie miał takie właściwości. Ważne żeby ocet był dojrzały (im dłuższy proces fermentacji tym więcej dobroczynnych substancji i bogatszy smak) i niepasteryzowany – taki ocet jest żywy, bioaktywny – obfituje w żywe kultury bakterii oraz enzymy. Taki ocet będzie cały czas pracował i z czasem nabiera mocy już na Waszej półce.
Octy jabłkowe zamawiam TUTAJ. Dojrzewają ponad dwa lata i mają pyszny smak

Jeżeli jeszcze nie próbowaliście tej metody to bardzo Wam polecam taki energetyczny shot:

wyciskany sok z 1 grejpftuta (lub jednodniowy sok z tegoż) i 2 łyżki stołowe octu – wymieszać i wypić

Octy jabłkowe zamawiam TUTAJ

Polecam Wam też obejrzenie filmiku o octach jabłkowych i ich właściwościach:

6. Czy ruszasz się?

Przyznaję się bez bicia, nie lubię ćwiczyć! Ale jak się już przemogłam (3 razy w tyg po 30 min na orbitreku) i do tego 10 000 kroków dziennie to było WOW. Ja naprawdę nie znoszę ćwiczyć, ale uwielbiam moje samopoczucie po ćwiczeniach. Nie wiem czy to endorfiny z faktu, że już przestałam męczyć moje ciało, czy może faktycznie są to potreningowe moce. Ale to działa! Wcześniej ćwiczyłam bez większego przekonania, ale jak kupiłam sobie smartwatch (tego) to wszystko ruszyło ze zdwojoną mocą. Zamykam codziennie pierścienie i ruszam się 2 razy więcej.

ćwiczenia jak antidotum na brak energii, motywator w postaci smartwatcha

7. Czy bierzesz probiotyki?

Ja też się do tego nie przykładałam, ale jak przeczytałam wyniki tych badań KLIK to się zdziwiłam, że probiotyki mają wpływ na nasze samopoczucie, a nawet są zalecane przy depresji. U chorych zaobserwowano też zmiany biochemiczne, które sugerują zmianę tryptofanu do serotoniny. Ja też widzę poprawę samopoczucia odkąd piję zakwas, jem więcej kiszonek i biorę probiotyki.

8. A może za dużo kawy?

Wbrew pozorom kawa nie daje aż takiego energetycznego kopa. Przekonałam się o tym, jak na 2 miesiące całkowicie odstawiłam kawę. (Nie wierzę, że to piszę, ale naprawdę pierwszy raz od 20 lat nie piłam kawy). Jak ma się do tego brak energii? Zaczęłam o tym czytać i byłam w szoku: kawa powoduje stymulację nadnerczy, a co za tym idzie wydziela się nam kortyzol (hormon stresu). Jak wiadomo stres wyostrza nasze zmysły i mamy wrażenie pobudzenia, ale jest to chwilowe. Ja oczywiście wróciłam do picia kawy (bardziej chodzi o nawyk i celebrację chwili dla siebie) ale piję max 2 dziennie.

Do tego mam świetną metodę, która naprawdę działa (spróbujcie kiedyś) – jak czuję, że mam spadek energii to zamiast kawy piję szybko i na raz 2 spore szklanki wody. Do tego ta metoda działa, jak zaczyna mnie boleć głowa (na samym początku).

ręka trzyma filiżankę kawy

9. Pijecie zieloną herbatę?

Będzie Wam trudno uwierzyć, jak Wam napiszę, że potrafię łatwo rozróżnić wieczory kiedy w ciągu dnia wypiłam zieloną herbatę? Nie wiem jak to się dzieje, ale mam więcej energii, nie zasypiam na siedząco i czuję moc. Kiedyś byłam fanką herbaty owocowej, ale spróbowałam jednej zielonej herbaty i się zakochałam. Uwielbiam za smak, aromat i tę czystość umysłu po niej.

Pamiętajcie tylko, że zielona herbata pobudza kiedy jest parzona nie w 100 stopniach tylko 90 i przez 2-3 min. Jeżeli zostawicie „fusy” na dłużej to taki napar Was zamuli. Zieolona herbata do tego zawiera wyjątkowy zestaw polifenoli o różnorodnym działaniu oraz katechiny, silne antyoksydanty. Są też garbniki, alkaloidy, lipidy, aminokwasy, teina, witaminy (A, B, C, E), liczne mikroelementy (wapń, potas, miedź, cynk, mangan, fluor).

10. A może poszukaj nowej pasji?

Nic nie dodaje takiego kopa motywacyjnego jak nowości w życiu (albo tylko u mnie to działa?). Przeprowadzka, nowe studia, nowy sport i naprawdę to czuję. Zaczęłam grę w tenisa, wróciłam po 12 latach na narty i czuję, że żyję.

To już wszystkie moje metody by zwalczyć brak energii, ale wciąż szukam nowych. Myślałam nawet o ashwagandzie – może Wy ją stosowaliście? Napiszcie o swoich odczuciach.

Jeżeli spodobał się Wam ten wpis to kliknijcie „Lubię to” i udostępnijcie ten wpis znajomym – może też potrzebują energetycznego kopa!

A jeżeli macie chęć spróbować mocy zakwasów, olei i octów jabłkowych to możecie skorzystać z rabatu do Olini. Na hasło NEBULE macie -10% przez cały rok:) Korzystajcie do woli.

Ten wpis ma 17 komentarzy

  1. Ania

    Fajny wpis,a jakie probiotyki uzywasz?Poza kiszonkami 🙂

  2. Paula

    Super artykuł. 😉 sama mam zdiagnozowana od grudnia insulinoodpornosc. I nie umiem się zmobilizować. O ile NAWYKI zywieniowe jako tako ok. . Tak z ruchem poza pracą ciężko 😉 Powies z co to za zegarek? Może takie cudo by mnie ruszyło ;p

  3. Magdalena

    Mówił Ci już dzisiaj ktoś, że jesteś Fantastyczna?! No bo jesteś i bądź z nami dla nas jak najdłużej bo robisz kawał pięknej roboty! Dziękuje

  4. Marta

    Świetny tekst! Czekałam na ten wpis. Nie wiedziałam, że będziesz polecać ocet, ale ostatnio na olini wrzuciłam do koszyka. Pijesz go na czczo?

    Pozdrawiam, Marta!

  5. Justyna

    A możesz polecić jaką wit. D3 zażywasz? I jąką zażywają Twoje dzieci?

  6. Marta

    Aniu a zdradzisz co to za zielona herbata?

  7. Ola

    A mnie właśnie postanowił na nogi Twój artykuł. Dzięki

  8. Anna

    Fajny wpis. Dzieki. A jakiego orbitreka uzywasz? Zastanawiam sie nad kupnem, ale wolalabym poznac opinie kogos kto uzywa niz sprzedawcy w sklepie 🙂

  9. on

    Ashwaghanda jest „the best”, ma duży wpływ na przemianę materii – metabolizm i uregulowany sen!

  10. Magda

    Super wpis obitej porze roku? Poproszę o nazwę tych probiotyków ?

  11. Martyna

    Ciekawe z tą zielona herbatą

  12. Sylwia

    Polecam książkę Projekt Zdrowie szwedzkich autorów. Tam jest pięknie wytłumaczone co się dzieje w czasie wysiłku fizycznego i po. Ćwicząc myślę właśnie o tych dobrych rzeczach, i bynajmniej nie jest to tylko spalanie tłuszczu, i to mnie motywuje do działania

Leave a Reply

%d bloggers like this: