fbpx

Suntago – czy warto odwiedzić największy park wodny w Europie?

  • PODRÓŻE
  • 6  min. czytania
  •  komentarze [6]

Długo nam zeszło żeby sprawdzić, czy warto pojechać do parku wodnego Suntago, ale w końcu udało się! Byliśmy i dziś podzielimy się z Wami naszą opinią. Chociaż jest otwarty już od 4 lat to dopiero teraz odważyliśmy się tam pojechać.

Myślę, że duży wpływ na nasze wrażenia z pobytu w Suntago ma niedawny pobyt w sierpniu 2023 w Tropical Island pod Berlinem. Nie da się nie porównywać obu miejsc.

Tropical Island czy Suntago?

Odpowiedź na to pytanie mam ochotę dosłownie wykrzyczeć. Nie podobało nam się zupełnie w Tropical Island. Nie spodziewałam się, że w takim miejscu można chodzić w butach z podwórka, jest brudno, w przebieralniach są odrapane ściany, a zapachy, które się unoszą w przebieralniach i toaletach są obrzydliwe. Tak samo jedzenie: drogie, tłuste i niesmaczne. Przyznam szczerze, że absolutnie żadne miejsce mnie tak nie rozczarowało jak Tropical Island.

Być może dlatego Suntago zrobiło na nas lepsze wrażenie. Oczywiście są rzeczy, które nie do końca nam się podobały – o nich na koniec. Ale jeżeli miałabym ocenić Suntago to dostałby 7 punktów na 10, a Tropical Island 0 na 10.

Suntago park wodny – od ilu lat?

Oczywiście, nigdzie nie ma rekomendowanego wieku dzieci, ale po naszym pobycie muszę Wam o tym napisać. Nie pojechałabym do Suntago z jednym dzieckiem, które ma mniej niż 4 lata. Naprawdę to samo macie w miejskich basenach dla takich maluchów. Ale jeżeli młodsze dziecko ma starsze rodzeństwo lub np. zabieracie ze sobą dziadków i sami będziecie mogli skorzystać – to jak najbardziej tak.

Dla małych dzieci są przewidziane dwie strefy (zdjęcia poniżej). Nie są zbyt imponujące, w Sunatgo zdecydowanie lepiej będą się bawić starsze dzieci.

W jaki dzień najlepiej odwiedzić park wodny Suntago i w jakich godzinach?

Najlepiej wybrać się w dzień powszedni – w ten sposób unikniecie tłumów. My byliśmy w czwartek w ferie zimowe – obawialiśmy się, że będzie bardzo dużo ludzi, ale nie było tak źle. Co ważne: najlepiej być punktualnie o godzinie 10. Dlaczego? Nie dość że nie ma kolejek na wejściu, to w środku jest zdecydowanie mniej ludzi.

Dopiero po godzinie 14 zaczęliśmy odczuwać, że robi się tłoczno w niektórych strefach. Kiedy wychodziliśmy po 17, to było naprawdę dużo ludzi.

Jak najlepiej kupić bilet do Suntago?

My kupiliśmy je dzień przed przyjazdem online. Biletów nie trzeba drukować, wystarczy pokazać QR kod dołączony do biletów. Dla naszej 4-osobowej rodziny kupiliśmy bilety na cały dzień:

Ja i mąż kupiliśmy też wejście do strefy 16+ i zmienialiśmy się przy dzieciach.

tak wyglądał cennik Suntago (luty 2024):

tu macie link do całego cennika Suntago – TUTAJ

Jeżeli lubicie szukać okazji to na Black Friday można kupić bilety na konkretny termin o 40% taniej. Podobno są też oferty na Groupon.

Przy wybieraniu konkretnego dnia na przyjazd zwróćcie uwagę na godziny otwarcia zjeżdżalni:

Ale w okresie ferii godziny otwarcia zjeżdżalni były inne:

Co trzeba wziąć do Suntago?

Oprócz rzeczy oczywistych, takich jak kostium kąpielowy, klapki, ręcznik można też wziąć (lub wypożyczyć na miejscu) szlafrok i żel pod prysznic.

Nie trzeba czepków kąpielowych, ani specjalnych kąpielówek. Są dostępne makarony do pływania.

TIP: Weźcie ręczniki szybkoschnące. Między leżakami rozstawione są suszarki do ręczników, które potrafią je wysuszyć w godzinę.

Dzieciom do lat 3 i z alergiami możecie wziąć własne jedzenie.

Ja zawsze biorę dodatkową suszarkę do włosów.

Czy w Suntago jest zimno?

To jedno z najczęściej zadawanych pytań – i w pełni je rozumiem. Jeżeli nie zamierzacie się kąpać, a tylko leżeć na leżaku, pilnować małego dziecka itd. To będzie Wam gorąco. Ja przez pierwsze 2 h chodziłam w szlafroku i było mi tak ciepło, że wychodziłam na zewnątrz się ochłodzić. Moje dzieci są ciepłolubne i po wyjściu z basenu okrywały się ręcznikiem, dlatego fajnie, że można go wysuszyć.

Mamy też porównanie z węgierskimi termami i musze przyznać, że w Suntago nie jest zimno, jak niektórzy się obawiają. Porównując z basenami miejskimi to jest nawet gorąco. Byłam nawet zaskoczona, że duży basen z falami ma wodę w temp 32 stopnie.

Jedzenie i napoje

Dzieciom do lat 3 i z alergiami możecie wziąć własne jedzenie.

My korzystaliśmy z restauracji, wybraliśmy kuchnię chińską i naprawdę nam smakowało. Jedzenie jest na wagę, nakładacie na talerz i przy kasie jest ważone. “Płacicie” swoją opaską, którą rozliczacie przy wyjściu. My piliśmy kawę 2 razy, plus napoje dla dzieci i dwa razy dzieci jadły w restauracji, a my raz. Przy wyjściu dopłaciliśmy 250 zł.

Są również bary w basenach. Możecie usiąść tam przy barze i sobie coś zamówić.

Co jest dodatkowo płatne w parku wodnym Suntago?

Zabiegi w SPA

Nasz syn chciał spróbować Air Surfingu, zapisaliśmy go na lekcję na konkretną godzinę i bardzo mu się podobało.

15 minut kosztowało 25 złotych – zapłaciliśmy opaską, a rozliczyliśmy się przy wejściu.

Jakie są atrakcje w Suntago?

Znajdziecie tam 3 strefy, zapoznajcie się z nimi zanim kupicie bilety:

  • Jamango – dla dzieci i bez ograniczeń wiekowych
  • Relax – dla osób 16+
  • Saunaria – dla osób 16+, sauna parowa jest strefą beztekstylną, tylko ręcznik
  • strefa na zewnątrz, czynna również zimą (część Jamango)

W strefie Jamango możecie spędzić cały dzień. Są zjeżdżalnie, duży basen z falą (uruchamia się 2 razy na godzinę), bar w wodzie, rzeka przygód (nasza ulubiona), duże jacuzzi, strefa odpoczynku, restauracje. My byliśmy na miejscu od 10 do 17. Co prawda moje dzieci nie były chętne na duże zjeżdżalnie, więc nie stały w kolejkach. Chciały spróbować zjechać na zjeżdżalni tęczowej, ale okazało się, że są za lekkie – limit od 42 kg. Duże zjeżdżalnie są od 120 cm wzrostu.

Pod tym linkiem KLIK możecie sprawdzić ograniczenia każdej zjeżdżalni

Strefa relax 16+

Cisza, spokój, prawdziwy relaks

Jak nam się podobało?

Przyznaję szczerze, że po przeczytaniu wielu negatywnych opinii i niedawnym pobycie w Tropical Island jechaliśmy do parku wodnego Suntago bez większych oczekiwań. Spodziewaliśmy się tłumów, długich kolejek, ogromnej drożyzny, okropnego jedzenia, przykrych zapachów itd.

Tymczasem nic takiego nie zauważyłam.

Jest, co prawda kilka miejsc, które może nie do końca mi odpowiadały i mogłyby być lepsze, ale bez przesady:

  • alkohol w barze w basenie w strefie Jamango – dla mnie mogłoby go nie być, bo dziwnie jest patrzeć jak ktoś pije piwo w basenie o godzinie 12, a przy nim pływa dziecko
  • bardzo mało miejsca w strefie ze zjeżdżalniami (pomiędzy dużymi zjeżdżalniami, a strefą piracką)
  • przejście na strefę relax przez restaurację Poleczka

Bardzo na plus:

  • woda termalna, ozonowana – nie czuć w ogóle chloru, moje dziecko ma AZS i po każdej wizycie na basenie ma zaostrzenie. Po wizycie w Suntago wszystko było ok
  • przepiękna i zadbana roślinność – to wszystko jest prawdziwe, nawet storczyki przy basenie
  • dużo leżaków
  • suszarki na ręczniki
  • sporo ratowników, którzy szybko reagują na przekraczanie zasad bezpieczeństwa
  • smaczne jedzenie w chińskiej restauracji
  • bardzo dobrze widoczne oznaczenia głębokości wody
  • obsługa
  • czystość bez żadnych zastrzeżeń

Najbardziej nam się podobała rzeka z pontonami. Płynie się spokojnie, tylko woda się leje na głowę 🙂

Czy warto pojechać do Suntago?

Myślę, że warto – może niekoniecznie specjalnie z drugiego końca Polski, ale jeżeli będziecie w okolicy to warto zaplanować wyjazd. My wybraliśmy się przy okazji wizyty w Warszawie. Co ważne – wybierzcie się w dzień powszedni i od samego rana – jest wtedy spokojniej i nie ma kolejek. Pamiętajcie – kupcie bilety online i bawcie się dobrze.

a tu łapcie nasze sprawdzone ulubione Hotele dla rodzin z dziećmi

Komentarze

    Byłam kilkukrotnie. Wszystkie zjeżdżalnie mamy sprawdzone. Wszystkie są super. Mini parki dla dzieci są świetne. My z nich nie korzydtaliśmy ale są tuż obok i widać jak na dłoni. Basen zewnętrzny w części dla osób z dziećmi jest fajniejszy. Jeśli lubisz aktywność, ta część jest dla Ciebie.
    Na odpoczynek pod palmami warto iść do strefy dla dorosłych. Tam jest cicho, spokojnie, mnóstwo wolnych leżaków których nie uświadczysz w strefie poprzedniej, bo towarzystwo rozkłada się z rana i nie korzystając zajmuje je na wszelki wypadek.

    Drinki dobre, jedzenie średnie ale świeże. Naleśniki z nutellą- porażka. 23zł za gumowate ciasto z tanim kremem który o istnieniu nutelli nie ma pojęcia. Wolała bym zapłacić drożej ale zjeść coś dobrego.

    Są dni gdzie kolejki się piętrzą, ale wypad rodzinny na cały dzień pozwala na skorzystanie ze wszystkich atrakcji wielokrotnie. A wieczorem… niebo pod gwiazdami 🙂 I nie zapominajmy o dodatkowych możliwościach w saunie itp.

    Pamiętaj że do strefy relax wchodzą osoby po 16r.ż. Sprawdzane są dowody, legitymacje. Ostatnio ktoś znowu podmieniał między sobą “zegarki” żeby weszły tam dzieci i na szczęście szybko ochrona się zorientowała.

    Szczupłe dzieci nawet w 6 klasie podstawki mają ograniczona ilość zjeżdżalni przez minimalna wagę. To miejsce dla grubasków:( po mimo wzrostu nie łapią się na samodzielne zjeżdżanie- najgorsze że limit jest na rainbow gdzie niema kolejek…

    Miejsce przereklamowane😴 większość obiektu wogole nie użyteczna bo zamknięta przez jakieś śmieszne ograniczenia wiekowe. Tak jakby małe dzieci miały wejść same do sauny 🥴 restauracje tylko włoska i tajska gdzie małe dzieci nie mają szans na jakaś normalna chociażby zupe. Baseniki dwa dla najmłodszych całkiem fajne gdy by nie to że w jednym z nich jest duży kubek wody wylewający się po napełnieniu i robiący przy tym straszny chalas dorosły by się wystraszył a co dopiero małe dziecko jeszcze z nadwrażliwością sensoryczna🤢 z kolejki drugi basenik był wyposażony w chlapiącego non stop muchomora gdzie też nie umiałam skorzystać przez to z baseniku z dzieckiem bo się bało. A i trzeba strasznie uważać przemieszczając się z basenów do szatni bo po drodze są spryskiwacze do stóp których nie da się ominąć a przez to woda jest przenoszona na płytki do szatni w której średnio ktoś tam ogarnia ta mokra posadzkę i dzięki temu uległam straszne u upadkowi z dzieckiem na ręku. Szczerze byłam tam pierwszy i ostatni raz!!!!!!

    Ograniczenie wagi jest uzasadnione względami bezpieczeństwa.Dziecko poniżej tej wagi może wypaść z toru i zrobić sobie krzywdę.Co do limitu zrostu to w każdym aquaparku są takowe, tylko nie zawsze są respektowane przez oblugę która nie chce się kłócić z rodzicami maluchów. Jednak w razie wypadku mogą być duże problemy z uzyskaniem odszkodowania ze względu na nie przestrzeganie limitu.

    Co do saun to błędnie napisaliście. Tu trzeba być odważnym. Sauny suche ręcznik to maksymalnie, tak żeby ciałem nie dotykać desek. Jeden sauana parowa, prysznic calla i kilka basenów obok to już 100% nago. Tak jak wyżej pisałem, strefa dla nie krępujących się.

    To i ja dodam komentarz… Bywałem w podobnych miejscach obiekt jest duży i ma potencjał ale niestety moja opinia jest bardzo negatywna Bardzo brudno ze względu na ludzi którzy ten brud sami tworzą po prostu obiekt nie nadąża ze sprzątaniem. Osobiście więcej tam nie pojadę strefa saunowa powiedzmy że czystsza ale jednak przewala się tam bardzo dużo ludzi którzy nie potrafią nie wiedzą jak poprawnie saunować jak korzystać z obiektu moja opinia w skali od 1 do 10 marne 6.. tylko za czystość taka niska ocena

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

SMARTPARENTING - nebule.pl dla rodziców, którzy chcą wiedzieć więcej

Bądź z nami na bieżąco
Dołącz do nas na Facebooku
NEBULE NA FACEBOOKU
Możesz zrezygnować w każdej chwili :)
close-link