fbpx

Choroba lokomocyjna – jak sobie z nią radzić?

  • ZDROWIE
  • 3  min. czytania
  •  komentarze [16]

Choroba lokomocyjna może uprzykrzyć każdy wyjazd, niekoniecznie wakacyjny. Kto miał z nią do czynienia, wie że nie należy do przyjemnych. Szczególnie ciężko przechodzą ją dzieci. W dzisiejszym wpisie napiszę czym jest, jakie są objawy choroby lokomocyjnej i jak sobie z nią radzić.

Wpis powstał w oparciu o własne doświadczenia oraz wiedzę nt. Integracji sensorycznej

Choroba lokomocyjna 

inaczej kinetoza jest chorobą zmysłów. Jest to zespół niezbyt przyjemnych dolegliwości (mdłości, wymioty, złe samopoczucie, brak apetytu), które mogą wystąpić na skutek poruszania się środkiem lokomocji (samochód, samolot, statek, a nawet wózek dziecięcy).  Przyczyną pojawiania się tych objawów jest brak zgodności przy odbieraniu bodźców w czasie podróży. Zmysł wzroku rejestruje poruszające się obrazy i mózg odbiera je jako ruch, a narząd równowagi nie czuje żadnych zmian w położeniu ciała. Te wszystkie informacje prowadzą do pobudzenia układu przywspółczulnego i wystąpienia w/w objawów.

Układ przedsionkowy  rozróżnia dwa typy ruchu:

  • liniowy – do przodu do tyłu, do góry do dołu, w bok po linii prostej np. huśtanie na huśtawce, jazda samochodem, jazda wózkiem, podróż samolotem
  • rotacyjny –  kręcenie się wokół własnej osi, kręcenie się na karuzeli

Kiedy byłam dzieckiem, fatalnie znosiłam podróże zarówno autem, autobusem, autokarem, jak i pociągiem. Pisałam na ten temat tutaj. Niestety nic mi nie pomagało, jedynie lekarstwa na chorobę lokomocyjną. Jednak one powodowały lekkie otępienie i senność.

Choroba lokomocyjna najczęściej dotyczy dzieci. Wraz z dojrzewaniem układu nerwowego objawy są coraz słabsze. Bardzo rzadko utrzymuje się do dorosłości.

Warto napisać o chorobie lokomocyjnej w kontekście zaburzeń SI. Jest ona jednym z objawów nadwrażliwości przedsionkowej. Jeżeli Wasze dzieci mają chorobę lokomocyjną oraz inne zachowania, które mogą świadczyć o zaburzeniach przetwarzania bodźców- warto udać się na specjalistyczną diagnozę.

Co może pomóc w zapobieganiu lub łagodzeniu nieprzyjemnych objawów?

  1. Przed podróżą nie należy jeść obfitych i ciężkostrawnych posiłków, które „zalegają” na żołądku. Gazowane i słodkie napoje również mogą wzmagać mdłości. To samo dotyczy jedzenia w czasie jazdy- mają być lekkostrawne, a do picia najlepsza jest woda.
  2. Przewożenie tyłem do kierunku jazdy mimo tego, że jest najbezpieczniejsze – wzmaga chorobę lokomocyjną. Kupując fotelik RWF, zwróćmy uwagę czy ma również opcję zamiany przodem do kierunku jazdy. U nas właśnie tak było. Ponad rok temu córka kilka razy wymiotowała w czasie kilku tras. Byliśmy zmuszeni do przełożenia fotelika. Od tamtej pory objawy ustały.
  3. Zasłoń szyby przyciemniającymi zasłonkami. Słońce, które świeci prosto w oczy nie pomaga przy poprawie samopoczucia.
  4. Dzieci o wiele lepiej znoszą podróż w czasie snu, kiedy zmysł wzroku jest wyłączony. Warto tak zaplanować podróż, aby jak najdłuższy czas dziecko spało.

5. Pozycja półleżąca poprawia komfort jazdy.

  1. W czasie jazdy dzieci nie mogą oglądać książeczek, bajek na tabletach czy telefonach. Skupianie wzroku na przedmiocie jeszcze BARDZIEJ wzmaga objawy choroby lokomocyjnej. Zdecydowanie lepsze są audiobooki. Tu znajdziecie TOP 15 – Audiobooki dla dzieci a tu Piosenki dla dzieci
  2. Dobra atmosfera w czasie podróży. Ciągłe dopytywanie: „Czy boli Cię brzuch? lub „Czy będziesz wymiotował?” nie poprawia samopoczucia, a wręcz może je pogorszyć.
  3. Zestaw awaryjny (worki, chusteczki, ubranie na zmianę) szykujmy tak aby dziecko tego nie widziało. Może tym razem uda się przejechać bez potrzeby użycia tegoż?
  4. Podobno umiejscowienie fotelika po środku, tak żeby dziecko mogło patrzeć na horyzont, pomaga. Jednak rzadko kiedy na środkowym siedzeniu jest Isofix.
  5. Przystanki na świeżym powietrzu pomagają na objawy choroby lokomocyjnej.
  6. Starszym dzieciom w razie potrzeby można dać cukierki o zdecydowanym, mocnym smaku. Najlepsze będą miętowe lub imbirowe, które dodatkowo lekko hamują mdłości.
  7. Mniej znanym sposobem, o którym chciałbym napisać jest zaklejanie pępka. Jest to dość kontrowersyjny sposób, bo wcale nie udowodniono jego działania, ale wiem, że niektórym baaaardzo pomaga. Najlepiej włożyć do pępka dziecka monetę jednogroszową i szczelnie zakleić plastrami. Znam 2 osoby, które w ten sposób pozbyły się choroby lokomocyjnej, więc warto spróbować. Działanie tej metody polega na ucisku jak w kinesiotypingu. Układ nerwowy koncentruje się wtedy na czym innym i „odwraca” uwagę od przykrych objawów.
  8. Opaski akupresurowe przeciw mdłościom dla dorosłych i dzieci. Słyszałam o nich niedawno i wiem, że również pomagają. Moja znajoma stosowała je również w ciąży przy łagodzeniu mdłości.

A Wy macie swoje sposoby na chorobę lokomocyjną?

Na pocieszenie mogę dodać, że ja wyrosłam z baaardzo silnej choroby lokomocyjnej około 10 roku życia. Teraz jedynie nie mogę czytać  w podróży i czuję się dobrze.

Pracujemy nad jeszcze piękniejszym nebule.pl jak wiecie - 2020 nie rozpieszcza:) dziękujemy za Waszą cierpliwość!