Wychowanie

Dlaczego dzieci biją innych? Zrozum swoje dziecko.

Dlaczego dzieci biją dzieci, dorosłych, siebie? Chyba nie znam dziecka, które nigdy w życiu nie podniosło na nikogo ręki. Nie dalej jak w ubiegłym tygodniu spotkałam się z koleżanką i jej dziećmi w kawiarni z salą zabaw. W rogu sali siedziała dziewczynka, około 2,5- letnia i bawiła się klockami. Była zajęta swoją pracą i nie zwracała uwagi na innych. Po chwili podeszła do niej 18-miesięczna córeczka mojej znajomej. Niewiadomo po co przyszła, ale ni z tego ni z owego zarobiła od starszej dziewczynki ogromnym klockiem w głowę. Trwało to dosłownie sekundę, a ja widziałam to kątem oka. Moja znajoma była przerażona, bo guz na głowie rósł bardzo szybko, a jej córka strasznie płakała. Widziałam w oczach jej mamy ogromną złość i współczucie dla swojego dziecka, a jednocześnie ogromne zdenerwowanie na zaistniałą sytuację.

Dlaczego dzieci biją?

Chyba każdy z nas doświadczył lub jeszcze doświadczy takiego uczucia, kiedy ktoś bije nasze dziecko lub to nasze dziecko krzywdzi inne.

W dzisiejszym wpisie  chciałabym spróbować wyjaśnić mechanizmy jakie władają dziećmi podczas takich sytuacji, aby w przyszłości móc im zapobiegać.

Zawsze pierwszy podnosi rękę ten, który się boi.

Pamiętajcie, to jest bardzo ważne stwierdzenie. Boi się, że druga osoba może coś nieprzyjemnego, niemiłego zrobić. W sytuacjach zagrożenia aktywuje się odruch walki lub ucieczki. Dzieci, które jeszcze nie nauczyły się innych sposobów „walki” w postaci słów, czyli np. powiedzenia do innego dziecka:

„Ja się teraz tym bawię.”

„To moje”

„Poczekaj na swoją kolej”

Często używają swojego ciała żeby się obronić. Nawet dziecko, które potencjalnie im nie przeszkadza, nie wykonało jeszcze żadnego ruchu, ale możliwe, że to zrobi. Małe dzieci nie potrafią jeszcze przewidywać, że ktoś nie ma złych zamiarów. W obronie własnej potrafią ugryźć, uderzyć lub rzucić przedmiotem. Przecież to bardzo skutecznie odstraszy zagrożenie. Tylko konsekwencje tego czynu nie będą miłe, ale małe dziecko tego nie przewidzi. Nie zdaje sobie również sprawy, że zadają ból i nie wiedzą dlaczego biją dzieci.

Dzieci biciem mogą reagować na te wszystkie emocje:

  • złość, bo ktoś dotknął ich zabawki
  • ból, bo ktoś lekko je potrącił
  • skrępowanie, szczególnie w nowym miejscu poziom stresu może się podnieść
  • zlekceważenie i próba zwrócenia uwagi na siebie
  • irytacja, bo klocek nie przyczepił się w dobrym miejscu
  • obawa, bo on może mi coś zabrać
  • lęk i poczucie zagrożenie, bo nie potrafi przewidzieć zachowania drugiego dziecka

Dzieci naprawdę nie są świadome, że wszystkie te zachowania sprawiają ból fizyczny. Dlatego, ja zawsze powtarzam, że „TO BOLI!”

Takie reakcje ze strony dzieci najczęściej występują kiedy obciążony jest ich układ nerwowy np. kiedy są już zmęczone, chore lub będą zaraz chore, przestymulowane. O pretekst jest wtedy o wiele łatwiej.

Dlaczego dzieci biją? Żeby rozładować emocje.

Jak widzicie nie użyłam nawet tego słowa na „a”.

Według mnie takie zachowania nie są agresją. To my, dorośli patrzymy na to z tej perspektywy: oprawcy i ofiary i dlatego aż tak bardzo przejmujemy się takimi sytuacjami. Nakładamy na takie zachowania swoje filtry i dorabiamy ideologie. Dzieci nie postrzegają tego w ten sposób. Według ich toku rozumowania jest to normalne. Bronią się jak potrafią. Kiedy są starsze i nabywają innych umiejętności komunikowania to np. z języka ciała potrafią wyczytać, że drugie dziecko im nie zagraża. A kiedy już potrafią werbalizować swoje obawy, to jest o wiele łatwiej, już z daleka mogą powiedzieć, że:

„Jak skończę to Ci dam”

„Poczekaj na swoją kolej”,

„Zabolało mnie, jak stanąłeś na mój palec”.

Kora przedczołowa u 4-latka nie pozwoli mu zwerbalizować komunikatu: Mamo, kocham Cię, ale chciałbym Cię uderzyć, bo zabrałaś mi zabawkę.

Warto też wspomnieć, że dzieci, które same doświadczają w domu przemocy, będą tak samo postępować na zewnątrz.

Nie ma absolutnie niczego złego we wściekaniu się i byciu sfrustrowanym. Potrzeba jedynie odpowiedniego języka, który to wyrazi bez obrażania innych osób wokół. Chodzi mi o bardzo osobisty język, który opisuje sytuację z naszego punktu widzenia i wyraża wprost to, co nam się podoba, a co nie, czego chcemy, a czego nie.

Jesper Juul

Jak sobie z tym radzić i pomóc zrozumieć dlaczego dzieci biją?

  • bycie blisko – jeżeli Wasze dzieci już wcześniej wykazywały takie skłonności i możecie się po nich takich zachowań spodziewać – nie zostawiajcie ich w niepewnych sytuacjach np. w kawiarni w sali. Ja zawsze czuwam i obserwuję. Ewentualnie staram się zapobiec (np. kiedy widzę, że Lila pracuje przy stoliku, a Jul pakuje się żeby jej „pomóc” to go zabieram, bo wiem, że z tego może coś wyniknąć nieprzyjemnego dla obu stron. Przy okazji tłumaczę, żeby nie przeszkadzać jak ktoś pracuje)
  •  jeżeli już tak się zdarzy, że Wasze dziecko kogoś uderzyło lub ktoś je uderzył – ZACHOWAJCIE SPOKÓJ i mówię to poważnie. Dzieci bardzo szybko przejmują nasze nastroje i jeżeli będziemy przeżywać to bardziej niż one, to nie pomożemy.
  • nazywać EMOCJE – obszerny wpis pisałam o tym TUTAJ, a książka która szczegółowo tego dotyczy jest TUTAJ
  • krótko po wydarzeniu (dziecko w stresie nic i tak nie zrozumie) pogadać o tym co się stało, czy kogoś bolało i ktoś płakał. Samo „NIE WOLNO BIĆ” nie wystarczy.
  • mocne przytulanie – taki uścisk uspokaja układ nerwowy i pomaga się uspokoić (chyba, że ktoś za tym nie przepada)
  • KARA czy BRAK NAGRODY- nie jest rozwiązaniem, bo możliwe, że i tak dziecko nie będzie wiedziało, że zrobiło coś źle. Tak jakbyśmy je karali za swoje emocje. Czy nas ktoś karze, że krzyknęliśmy na dziecko? To jest bardzo podobna sytuacja, bo my też podnosimy głos kiedy się denerwujemy.

Rodzice często nie zwracają uwagi, co mogło być przyczyną. Tylko wałkują sam skutek (czyli uderzenie). Warto pytać, co się stało jak do tego doszło. Czasami pomagam moim dzieciom zrozumieć intencje drugiego dziecka i mówię np. „Chodź weźmiemy inną zabawkę, bo chłopiec nie chce żebyś brał jego traktor”.

A co jeżeli dziecko jest starsze i wciąż bije dzieci, rodziców, przedmioty?

W tej sytuacji trzeba poszukać przyczyny gdzieś głębiej np. w integracji sensorycznej lub szukać pomocy u psychologa. Dzieci, które potrzebują takiej stymulacji, aby rozładować napięcie trzeba obserwować:

  • w jakich sytuacjach zdarza się to najczęściej?
  • czy bije innych bez wyraźnej przyczyny?
  • czy bicie innych sprawia mu przyjemność? bo tak też może być
  • co się dzieje z dzieckiem po takim wydarzeniu?
  • czy bije również siebie? uderza głową, ciałem np. o ścianę lub podłogę?

Dlaczego dzieci biją?

Dzieci, które tak postępują, mogą potrzebować różnych bodźców, których codzienne sytuacje nie są w stanie im dostarczyć. Z bardzo dużym prawdopodobieństwem dziecko  w ten sposób dokonuje samoregulacji, a co za tym idzie organizuje układ nerwowy. Dzieci dostarczają sobie bodźców, których tak bardzo potrzebują. Może to być lekko przerażające, ale tak właśnie jest. Uderzenie dostarcza bodźców z układu czucia głębokiego, którego receptory są umieszczone w mięśniach i ścięgnach. Silny ucisk, zderzenie pobudza ten układ i dlatego dzieci w ten sposób szukają stymulacji. To uczucie można porównać do pragnienia: musimy się napić i zaspokoić naszą potrzebę. Dzieci mają tak samo, tylko nie potrafią powiedzieć: „Muszę poczuć swoje mięśnie i ścięgna” tylko walą prosto w głowę młodszego brata lub siostrę.

Nasilone zachowania są najczęściej spowodowane ogromnym zapotrzebowaniem na bodźce. Niektóre  dzieci w tak mocny sposób mogą okazywać swoją czułość i miłość. Nie potrafią wyregulować napięcia i np. podczas bardzo przyjemnej zabawy kogoś ugryźć. Takie doznanie sensoryczne znacząco poprawia ich samopoczucie.

Jeżeli macie podejrzenia, że to jest  ten powód dlaczego dzieci biją, to warto je obserwować pod tym kątem. Nie muszą to być od razu zaburzenia integracji sensorycznej. Pamiętajcie, że wszyscy ludzie mają preferencje  sesnoryczne i u wszystkich występują obajwy sensoryczne. Jest to zupełnie normalnie.

W jednym z kolejnych wpisów zapropnuję Wam ciekawe zabawy, które pomogą dostarczyć takich bodźców w warunkach domowych.

A na koniec Julek, który jest zły 🙂

Ten wpis ma 18 komentarzy

  1. AgA

    Dziękuję Ci za ten artykuł!!!

  2. Karolina

    Aniu,dziękuję bardzo za ten post!pozdrawiam serdecznie!

  3. MM

    Mam trójkę dzieci i zgadzam się w 100%. Prośba o info czy jeżeli bicie wynika z zaburzeń integracji sensorycznej to samo z wiekiem to przejdzie czy zawsze konieczna jest terapia?

  4. Joanna

    Bardzo kompleksowe spojrzenie,czekam z niecierpliwoscia na kolejny wpis😀

  5. mala_Mi

    Super i bardzo przydatny wpis! Pod strzechy z nim, a zwłaszcza do ojców (im trudniej zrozumieć sferę emocji, bo poprzedni model wychowania tłumił emocje u mężczyzn… „uderzyłeś inne dziecko? To ja uderze Ciebie, żebyś zapamiętaj, że się nie bije!” – …a logikę stąd wywiało).
    Dzięki za wpis, rozsyłam znajomym 🙂

  6. Mancipi

    Dzieki za swietny wpis, poczulam soe jak w domu. My mamy ten problem na codzien od 3 lat. Po urodzeniu corki syn -prawie 3 letni bardzo zle przyjal zmiane sytuacji i wielokrotnie zdazylo mu sie uderzyc ja lub przypadkowe dziecko- szczyt osiagnal gdy zdzielil przypadkową dziewczynke w paskownicy lopata. Pracowalismy wspolnie z przedszkolem i teraz syn ma nastawienie mocno pacyfistyczne. Problem z mlodsza siostra, ktora teraz majac prawie 2 i pol roku stosuje rozwiazania silowe. Niestety interakcje pomiedzy rodzenstwem sa czeste- sytuacje podobne jak opisalas-walka o zabawki, przeszkadzanie w pracy- z obu stron, co u niej wywoluje czesto reakcje w postaci bicia. Walczymy, ale nie jest latwo.

  7. Agnieszka

    Ania, dziękuję za ten wpis. Kiedyś wspomniałaś, że napiszesz (tzn. ja prosiłam o taki wpis) o wychowaniu bez nagród i kar oraz jak „wyegzekwować” dane zachowanie u dziecka bez stosowania nagród i kar (nie wiem czy dobrze to ujęłam). Napiszesz jak u Ciebie to wygląda i czy się sprawdza. Pozdrawiam!

  8. Malgosia

    Dziękuję za ten wpis!
    Mnie ciekawi temat bicia w szkole, moje najstarsze dziecko jest w pierwszej klasie i to co dzieje się w szatni, troche przeraża, dzieci się popychają, czasem chłopcy biją, kopia.
    Niestety nasza szkoła słabo jest przystosowana do dzieci:( za duży tłok i rzeczywiście dzieci biją się z lęku o przetrwanie.

    • Hania

      Mieszkam w UK, tu tez widze czeste popychanie u dzieci na przerwie (ok 9l).
      Moim zdaniem nasze dzieci wychowuja sie w nielatwych czasach. Pamietam jak jako 10latka po Tychach biegalam z kolegami. Teraz dzieci maja byc „grzeczne”, nie przeszkadzac, nie biegac, nie krzyczec i siedziec w domu :/

  9. Hania

    Maz boi sie, ze skoro teraz zdarzy mu sie oberwac to co dopiero bedzie pozniej. Sama zaczelam sie obawialac, ze ma racje 🙁

  10. matkatrzech

    Dziękuję Aniu, kolejny kolejna dawka bardzo potrzebnych informacji, zastanawiam się jak przemycić tą treść do przedszkola, a konkretnie do pań przedszkolanek;) Słowo agresja, pojawia się nazbyt często w ich ustach:/

  11. MartaG

    Trafiłam na Twój blog po tym jak poleciła go na instastory mamalekarz;) I naprawdę potrzebowałam takiego wpisu i to przeczytać go właśnie dziś, kiedy mój syn po raz 262882 uderzył młodsza siostrę a przy próbie tłumaczenia ze nie wolno również i mnie. Teraz to rozumiem, dziękuje!:)

  12. Sylwia

    Najbardziej potrzebny i pouczający wpis jaki kiedykolwiek przeczytałam.
    Wpadłam pierwszy raz i zostaje. Dziękuję Ci. 😀

  13. Geny po ojcu

    Bardzo ciekawy i życiowy tekst, masz rację wszyscy rodzice wcześniej czy później będą mieli z tym tematem doczynienia – dziękuję 😊

  14. kamila

    dziękuję za ten wpis. czekam na te domowe sposoby na zabawę która daje ten ‚wycisk’ sensoryczny 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *