Blog parentingowy dla rodziców, którzy chcą wiedzieć więcej
Uncategorized

Francuski sklepik #bloggerslovemamissima

Po raz pierwszy zostałam zaproszona do świątecznej edycji akcji organizowanej przez Łednebebe i Mamissima. 24 blogerki wybrały prezenty ze sklepu Mamissima ( w tym ja).

Jest to świetna możliwość do podejrzenia naszych wyborów oraz znalezienia ciekawych inspiracji na świąteczne podarunki. Bloggers4christmas to nazwa tego cyklu.

Dziś zaprezentuję nasz wybór. Pośród bardzo szerokiego asortymentu było mi bardzo ciężko wybrać coś wyjątkowego i niebanalnego. Po przewertowaniu całej oferty sklepu zdecydowałam się na  drewniany sklepik Vilac.

Czym się kierowałam przy wyborze? Przede wszystkim walorami edukacyjnymi i estetycznymi (cała ja;)

Zabawa w sklep, czyli odgrywanie ról to świetny pomysł na długie wieczory.   Zabawki wyglądające jak prawdziwe przedmioty wzmacniają w dziecku poczucie własnej wartości.Opakowania produktów wyglądają jak miniaturki oryginalnych rzeczy dostępnych na sklepowych półkach.
Dbałość o detal i design pozwalają dziecku zamienić się w sprzedawcę małego francuskiego boutique.
Jestem przekonana, że zabawa sklepem przez lata będzie ewoluować. Podoba mi się również to, że dziecko samo może tworzyć do niego dodatkowe elementy np. pieniądze albo dodawać puste opakowania z recyclingu.
Jedynie wyobraźnia może być granicą…

DSC_3288

DSC_3294 DSC_3278

DSC_3303 DSC_3316

DSC_3296

DSC_3321 DSC_3323

 

W związku z tą akcją sklep Mamissima przygotował dla Was promocję na markę Vilac.

 

Ten wpis ma 9 komentarzy

  1. Magda

    Kurcze, jako dziecko zawsze marzyłam o takim sklepiku! <3

  2. Magda

    Ania! Ja tez miałam taką tekturową pocztę, z blankiecikami i innymi gadżetami 😉 To były czasy!
    Ja na ten sklepik sobie ostrzę pazury na następny rok. Na razie mój obywatel nie kuma jeszcze czaczy 😉
    Ten koszyk sklepowy jest jak prawdziwy!

    • Nebule-Ania

      Aaaa! Taką właśnie miałam. Z otwieranymi okienkami;)
      Moja bardzo lubi ten sklepik i często do siebie zaprasza. A koszyk upolwalam kiedyś w Tigerze

  3. ewa

    świetny ten sklepik dla Lili
    a twoją córka taka słodka w tych ciuszkach – przypominają mi się Dzieci z Bullerbyn 🙂

  4. Gizanka

    Sklepik prezentuje się pięknie ale sprzedawczyni i tak go przyćmiewa 🙂

  5. Olla

    Czy Twoja córeczka wciąż bawi się tym sklepikiem? Jak go oceniasz z perspektywy czasu? Zastanawiam się nad jego kupnem dla 3,5 letniej córeczki. Pozdrawiam 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *