Gadżety dla dzieci

Gadżety, bez których nie wyobrażam sobie wyjazdu z dziećmi

Ale macie ze mną dobrze! Sezon dopiero się zaczyna, a my w warunkach wodno-piaszczystych zdążyliśmy przetestować dla Was świetne gadżety, które przydadzą się podczas podróży z dziećmi. A jeżeli nigdzie się nie wybieracie to możecie ich używać nawet na spacerze.

Bambusowe ręczniko-szlafroki Bamboom

Moje odkrycie tego wyjazdu! Nigdzie nie mogłam znaleźć nic sensownego z rękawami, aż trafiłam na te. Są przemiłe w dotyku, dobrze wchłaniają wodę i szybko schną. Do tego zajmują bardzo mało miejsca w walizce. Dzięki temu, że mają dość uniwersalny rozmiar wystarczą na długo. Myślałam, że będę ich używać tylko na basenie, ale przez to, że tak dobrze wchłaniają wodę to zamierzam ich używać również w domu po kąpieli. Zapytacie pewnie jak wypada rozmiarówka. Julian ma 0-2 (a ma 80 cm wzrostu), a Lilka mimo tego, że ma 4,5 roku (105 cm) ma rozmiar 2-4, więc jak widzicie szlafroki wystarczą na dłużej.

Są dostępne  w różnych kolorach i dwóch rozmiarach TUTAJ

szlafroki dla dzieci

Skarpetki z antypoślizgiem Sweakers

Czy Wasze dzieci też nie potrafią chodzić po basenie? Moje są zawsze w biegu… Zawsze się obawiam, że się wywrócą na śliskiej powierzchni i non stop powtarzam: „Chodzimy powoli!”. Jednak moje słowa działają tylko na dwa kroki, później już biegną. W tym roku postanowiłam, że przetestujemy taki wynalazek i powiem Wam, że sprawdziły się znakomicie! Zero upadków, a ja w końcu nie musiałam ich ciągle strofować.  To nic innego jak bardzo dobrze przylegające skarpetki z antypoślizgiem. Wchodzi się w nich do wody. Myślę też, że świetnie się sprawdzą na wodnym placu zabaw, o którym pisałam TUTAJ 

Dostępne w różnych rozmiarach i kolorach TUTAJ

skarpetki na basen

 

Ochrona przeciw kleszczom TickLess

Kiedy tylko zrobi się zielono temat kleszczy powraca jak bumerang. W tym roku zdecydowałam się jeszcze na dodatkową ochronę. To ten mały breloczek przy Lilki plecaku – nazywa się TickLess i aktywowany ma chronić przed kleszczami. Jak działa? Kleszcze oraz roztocza kurzu domowego posiadają specjalny narząd (tzw. narząd hallera), który wykorzystują do namierzania pożywienia/ofiary.
TickLess oraz MiteLess blokują działanie narządu hallera poprzez emisję ultradzwięków. Czyli stajemy się niewidoczni dla kleszczy. Drugie takie urządzenie mam przy wózku Julka, a trzecie przy mojej torebce. Jest jeszcze wersja MiteLess dla alergików na roztocza, które również mają ten narząd hallera.

Więcej na ten temat możecie przeczytać TUTAJ

Turystyczne krzesełko z neoprenu Quaranta Settimane

Junior od dwóch miesięcy ma fazę na chodzenie. Wszystko robi w ruchu, nawet czyta książki i myje zęby. Trochę się obawiałam posiłków podczas wyjazdu i stwierdziłam, że przyda się nam takie składane krzesełko. To był strzał w dziesiątkę! Zajmuje mało miejsca po złożeniu (wsunęłam je pod fotel w aucie), a po rozłożeniu służy jako krzesełko. Na wyjeździe – wiadomo, nie zawsze się je w restauracji i dzięki temu mogłam dać mu spokojnie coś do jedzenia. Na zdjęciach je swoje pierwsze truskawki z widokiem na Balaton. Kiedy się pobrudził to wycierałam je chusteczkami nawilżanymi, a po powrocie krzesełko uprałam w pralce i wygląda jak nowe.

Dostępne TUTAJ

krzesełko podróżne

krzesełko podróżne

Miska i sztućce eKoala

Na każdy wyjazd z dziećmi zabieramy takie zestawy: sztućce, większa miska, kubeczki. Przydają się do zrobienia kaszki, czy też umycia owoców. Teraz zabrałam właśnie ten, bo miska jest trochę większa i może służyć również za talerz. Nie znałam wcześniej tej marki, a jest super – nie wiedziałam, że z kukurydzy można zrobić eko talerze.

Dostępne TUTAJ

Uchwyt na śliniak z BIOplastiku eKoala

Kiedy miałam przed sobą wizję 2 – tygodniowego zastanawiałam się jak będę prać śliniaki, których Julian zużywa po 4 dziennie. Myślałam, żeby kupić jednorazowe, ale akurat nigdzie nie mogłam ich dostać. Tak też znalazłam gadżet idealny! Do uchwytu zamontować można chusteczkę, która zawsze jest dostępna w restauracjach. Na koniec wycieram chusteczką buzię po posiłku i ją wyrzucam. Genialne! Juniorowi służą również jako gryzaki;)

Osłonka przeciwsłoneczna Quaranta Settimane

Podróżowanie z dziećmi autem to czasami spore wyzwanie. Ja mam kilka swoich patentów, które nam je ułatwiają. Często wyjeżdżamy na wieczór żeby dzieci zasnęły w samochodzie. Mam swój sposób, który zawsze stosuję i działa idealnie. Otóż, często światła mijanych samochodów budzą dzieci, dlatego ja zawsze zakładam osłonkę na fotelik, którą montuję przy twarzy dziecka. Wcześniej układałam tam przewijak Skip hop, a ostatnio zamówiłam taką osłonkę, która przyda się również latem podczas jazdy wózkiem. Jest bardzo przewiewna i dobrze się trzyma (na magnesy). Można ją podwijać i przypinać.

Dostępna TUTAJ

Organizer na fotel Skip hop

Ja nie wiem jak my wcześniej bez niego jeździliśmy! To jest genialny wynalazek. W końcu nie muszę 100 razy podawać wody do picia, czy też innych rzeczy. A do tego osłania fotel przed zabrudzeniem od butów. Na samej górze ma przezroczystą kieszeń, do której można włożyć tablet z włączoną bajką. My akurat nie stosujemy takich umilaczy, bo Lilka ma chorobę lokomocyjną, ale innym może się przydać.

Dostępny TUTAJ

organizer do samochodu

organizer do samochodu

Rolety przeciwsłoneczne Skip hop

Do tej pory jeździłam z zupełnie przypadkowymi zasłonkami z reklamą kaszki, które dostałam w gratisie. Niezbyt dobrze zaciemniały, a do tego non stop wypadały. Przed wyjazdem zamówiłam te i są genialne! Dobrze zaciemniają, można je mocować na przyssawki lub zaczepić na szybie. Składają się za pomocą jednego kliknięcia (może to zrobić dziecko zapięte w pasach). Mogłyby być odrobinę szersze, ale to już zależy od wielkości szyb.  W zestawie macie dwie zasłonki.

Pewnie zapytacie w jakim foteliku jeździ Lilka – to Takata Maxi. Przygotuję o nim oddzielny post, bo sprawdza nam się znakomicie.

Dostępne TUTAJ

zasłonki na szybę do auta

zasłonki na szybę do auta

Wkładka do wózka Skip hop Prism

Postanowiłam ożywić trochę nasz szary wózek na wiosnę:) Wkładka jest naprawdę świetna i przyda się latem kiedy jest gorąco. Jakie jest jej działanie:

Wkładka zapewnia odpowiednią temperaturę siedzenia w wózku dzięki trzem elementom: wierzchniej warstwie chłonącej wilgoć, siatce na spodzie, która pozwala na swobodny przepływ powietrza oraz specjalnym zagłębieniom, które odprowadza ciepłe powietrze. Wkładka zaprojektowana jest tak, by zapewniać dziecku wygodę przez cały rok. Posiada wiele otworów by móc ją dopasować do różnych konfiguracji pasów w większości rodzajów wózków. Antypoślizgowy spód sprawia, że wkładka jest nieruchoma.

Dostępna TUTAJ 

Organizer na wózek Skip hop Chevron

Mam go już ponad rok i uwielbiam! Ma dwa miejsce na napoje (moje i np. Juniora), kieszonkę na zamek i dobrze trzyma się wózka. Kiedy wychodzę blisko domu to nie biorę żadnej torby. Pieluchy i chusteczki wkładam do worka Skip hop (TUTAJ), a portfel, telefon do organizera. Można prać go w pralce.

Dostępny TUTAJ

Hulajnoga Mini micro

Zapanowała u nas faza na hulajnogę! Po 3 latach od kupienia:) Zabieramy ją wszędzie, bo Lilka bardzo ją lubi, a do tego po złożeniu zajmuje mało miejsca. Idealnie nadaje się na zwiedzanie miasta, czy też wycieczkę do zoo. Ostatnio zażyczyła sobie dzwonek i upolowałam taki z kolekcji z zagrożonymi zwierzętami Wishbone. Pasuje na każdy pojazd.

Dzwonek TUTAJ

Pojemniki na przekąski Skip hop

Mamy je już dość długo, ale nie miałam okazji Wam pokazać. Co za wynalazek! Pojemniki są 3 – każde z nakrętką i można je ze sobą łączyć. Co w nich nosimy? Różności: pokrojone jabłka, chrupki Julka, a nawet zabieram w nich w podróż suchą kaszkę dla Jula do zalania wodą. Są niewielkie i mieszczą się wszędzie.

Podgrzewacz bez prądu do butelek i słoików Cherubbaby

Tak, przyznaję kupuję Juniorowi jedzenie w słoiczkach do podgrzania (taka ciekawostka, że Lilce kupiłam tylko jeden w życiu). Na spacery zabieram go właśnie w tym podgrzewaczu, w którym za pomocą jednego kliknięcia podgrzewam jedzenie. Bardzo fajny pomysł! Tylko aby go znów „aktywować” trzeba go gotować w garnku lub za pomocą torebki do sterylizowania wygotować w mikrofali. Super pomysł na wyjazd.

Dostępny TUTAJ

podgrzewacz turystyczny

Okulary przeciwsłoneczne Real kids

Mamy już kolejny model. Więcej pisałam o nich TUTAJ Są fajne, lekkie i co najważniejsze mają filtry.

Dostępne w wielu rozmiarach, modelach i kolorach TUTAJ

Buty Bobux

Nie mogłam o nich nie wspomnieć – od kilku sezonów Lilka w nich biega i jestem z nich bardzo zadowolona. To są właśnie takie buty, w których dzieci mogą chodzić cały dzień, co zazwyczaj się zdarza na wyjazdach. Są miękkie, dobrze trzymają się stopy i noga się w nich nie poci.

Julka pierwsze buty to też Bobux – napiszę o nich oddzielny wpis.

Dostępne TUTAJ

Czapki Panpantaloni

Taaak, pogoda nawet latem nad morzem może być… ciekawa, dlatego jeszcze przed wyjazdem zamówiłam im cienkie czapki. Jeżeli szukacie takich to bardzo Wam polecam Pan Pantaloni. Miałam kiedyś dla Lilki jedną od nich i chodziła w niej 3 sezony. Super się pierze, nie rozciąga i nie zsuwa się z uszu.

Zamówiłam też Julkowi legginsy, a Lilce sukienkę, bo paski tej wiosny rządzą u nas w szafie.

Pan Panataloni TUTAJ

Trampki Igor

Lilka przechodziła w nich w tamtym roku całe lato. Zamówiłam je również i w tym, bo pasują do wszystkiego:) Pamiętajcie tylko, że trzeba je zamawiać większe.

To już wszystko. Niedługo dodam jeszcze post o zabawkach i grach podróżnych.

Jeżeli spodobał się Wam ten wpis to koniecznie dajcie mi znać i kliknijcie Lubię to: https://www.facebook.com/nebuleblog/ 

Ten wpis ma 19 komentarzy

  1. markdottir

    Mówisz, że TickLess działa? Rozpoznawałam temat w zeszłym roku, ale oprócz 2 artykułów na blogach p.t. „dostaliśmy do testów, damy znać czy działa” i cisza, nic o „ludziowych” nie znalazłam, a o zwierzęcych opinie były 50/50.
    Skarpetki na basen są mega. Dzięki za pokazane tego produktu. 🙂
    Marki Pan Pantaloni i Bobux znam i uwielbiam. Trampki Igora – dzięki Tobie – też mam i lubimy. 🙂
    Ciekawa jestem, czy u nas też kiedyś hulajnoga będzie hitem, bo na razie stoi pogardzana w kącie. 😉
    A i jeszcze o roletach: mieliśmy rolety i na inspekcji fotelików fotelik.info pan kazał nam je wywalić i zastąpić najlżejszymi, bo w trakcie wypadku takie mogą dziecku zrobić krzywdę z powodu ciężaru, więc zdjęliśmy i teraz mamy takie gówienka na przyssawki, które ciągle odpadają (nasze akurat były gratis do fotelika).

    • Nebule-Ania

      Wiadomo, Thickless używam jako wspomaganie, nic nie zastąpi długich spodni, preparatu i sprawdzania… Skarepetki to nasz hit – będziemy zabierać je do Bajki.
      A te rolety można zaczepić na szybie i wtedy nic się nie ruszą.

      • Iwona

        Aniu, akurat w trakcie wypadku wszystko co nie jest trwale przytwierdzone w aucie porusza się i może stanowić poważne zagrożenie. A wiadomo, że im cięższe przedmioty fruwają, tym większą krzywdę mogą zrobić. Np. taki telefon komórkowy przy prędkości 50 km/h przy uderzeniu w nieruchomą przeszkodę waży…. 6 kg! Ciekawe jak to jest z tymi roletami….
        Dlatego gadżety gadżetami, ale na bezpieczeństwo też trzeba zwrócić uwagę. Stąd też bura również za turystyczne krzesełko wsunięte pod fotel!
        Nie hejtuję, zwracam uwagę, choć sama wiem jak ciężko zapakować samochód na wyjazd….

      • Nebule-Ania

        to wszystko prawda, przyznaję rację. Fotelik wpycham na maxa, tak że nawet nie drgnie i nie ma możliwości wypadnięcia.

  2. Martyna

    Witaj mam pytanie odnośnie podgrzewacza do butelek i słoiczków Cherubbaby. Czy obiadek ze słoiczka jest po podgrzaniu w nim jest naprawę ciepły? Pytam, gdyż np podgrzewanie słoiczków w naszym stacjonarnym podgrzewaczu Avent jest mało skuteczne i jedzenie ( w moim odczuciu) jest zimne. Będę wdzięczna za odpowiedź. Pozdrawiam 🙂

    • Nebule-Ania

      Podgrzewa do podobnej temperatury jak słoik wstawiony do rondelka z wrzątkiem. Jest ok wg mnie, ale nie jest to gorące.

  3. Ania

    Kobieto, pójdę z torbami <3

  4. Kasia

    Super post! Rozwiewa kilka moich wątpliwości 🙂 Mam tylko pytanie odnośnie boboux. Czy one pasują na chude stópki czy raczej te bardziej mięciutkie? Mocno się nad nimi zastanawiam a niestety nie mam gdzie przymierzyć.

    • Nebule-Ania

      Lilka ma szczupłe stopy, ze stosunkowo niskim podbiciem i są ok. Każdy but ma spory zakres regulacji.

    • Justyna

      Moja córka też ma bardzo szczupłą stopę i sanadały kupione rok temu musiałam regulować-pasek wokół kostki- u szewca. ale rzeczywiście super lekkie.

    • Winia

      moja ma szczupłą stopę – i rzeczywiście sandałki Bobouz troszkę za szerokie były ale nie mniej niż wszelkie buty Emel. A to jedyne ładne a do tego przewiewne i zasłonięte paluszki:)

  5. żuk

    Igory większe kupować? o ile?

  6. Ania

    Jeśli można zadać pytanie trochę nie w temacie: na kilku zdjęciach widać fotelik Lilki, jakiej jest marki? Wcześniej jeździła w foteliku BeSafe, prawda?
    Btw. Ładny fotoreportaż 🙂

    • Nebule-Ania

      Aniu, tak – Lilka do niedawna jeździła w Besafe combi isofix, ale on jest do 18 kg i niedawno z niego wyrosła. Teraz mamy świetny fotelik Takata maxi. Niedługo napiszę o nim w więcej, bo sporo z Was już go zauważyło:)

  7. Dominika

    Świetny post! Bardzo przydatna lista rzeczy na wyjazd wakacyjny 🙂 Sama sobie muszę coś takiego zorganizować i chętnie będę się wzorować na Twoim pomyśle, dzięki! 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *