Blog parentingowy dla rodziców, którzy chcą wiedzieć więcej
Miejsca przyjazne dzieciom

I like Chopin

 Pogoda sprzyja wycieczkom (tym bliższym i dalszym). W ten weekend wybraliśmy się do Żelazowej Woli. Urocze miejsce. Kto jeszcze nie był, serdecznie polecamy (szczególnie tym co robią co jakiś czas trasę PZN- WAW:). Po spacerze i zwiedzaniu domu Chopina udaliśmy się do Polki Gesslerowej, gdzie Lila pochłonęła brukuły i kalafiora. Pani kelnerka pomyliła ją z chłopcem, bo często zwracamy się do niej per Czaruś (z racji roztaczania czaru;). Hehe i pani myślała, że to jej imię. 
  

I telefonowe:

Ten wpis ma 6 komentarzy

  1. dookola nas H.G.K.

    I Wy widzę ciągle w trasie:-) no i jak można było pomylić Liluchnę z chłopcem, toż Ona symbol kobiecości jak się patrzy!! Piękna jest i te stópki przesłodkie!! No i piwonie – kocham!!!! Buziaki od Mikolajka :-*

  2. Milowe Wzgórze

    Lilka bedzie pianistka… Bosko!

  3. alex ka.

    A gdzie tam Lila wygląda na chłopca? Z takimi rzęsami???:)
    A co do Żelazowej Woli to potwierdzam, ekstra miejsce, bylismy dwa razy i nie zamierzamy na tym poprzestac:)

  4. -klara

    hehe, musie czarusia na czarodziejkę zmienić! ale dołączam się do alex ka – z takimi rzęsami?!!!! rozbój w biały dzień!

    a miejsce urokliwie, a Wy wszyscy czarujecie! aż miło patrzeć!

  5. mo wie

    Ależ rośnie ten mały Czaruś:) A Tymek z kolei robi za płeć piękną, chyba z racji nie-szaro-burej garderoby;)

  6. olga i okolice

    ale dużo zdjęć twawów bosko, miodzio dla oka!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *