Blog dla rodziców, którzy chcą wiedzieć więcej
kleszcze

Jak chronić się przed kleszczami?

Jak chronić się przed kleszczami skutecznie? Gdyby istniała jedna, sprawdzona metoda to wielu z nas spałoby spokojnie. Niestety kleszcze już się aktywowały, a my musimy nauczyć się z nimi żyć.

Wiem, że wiele osób się boi kleszczy, ja też się bałam. Czym był powodowany mój strach?

  • niewiedza – im człowiek wie mniej, tym bardziej się boi
  • powszechnie powtarzane mity
  • osoby w otoczeniu z aktywną boreliozą (często źle diagnozowaną)

Byłam przerażona doniesieniami o kolejnych zachorowaniach na boreliozę i Kleszczowe Zapalenie Mózgu. Dlatego postanowiłam, że dowiem się na ten temat jak najwięcej żeby „oswoić wroga”. Kiedy zobaczyłam, że dr Ozimek organizuje konferencję w Warszawie „Nie dam się kleszczom” to podjęłam decyzję o szybkim zapisie. Stronę dr. Ozimka obserwuję od dawna i wierzę w jego wiedzę i doświadczenie.

Dowiedziałam się wielu ciekawych rzeczy, które otworzyły mi oczy na pewne sprawy i zamierzam je stosować.

Zacznę od pytania tyułowego – zgodnie z zasadą, że lepiej jest zapobiegać niż leczyć

Jak chronić się przed kleszczami?

Kleszcze już są aktywne i możecie np. zobaczyć TUTAJ, w których miejscach jest ich najwięcej. Czy warto unikać takich miejsc tylko ze względu na kleszcze? Wydaje mi się, że nie – natomiast właśnie w miejscach, w których jest więcej kleszczy trzeba być bardziej czujnym i lepiej się chronić.

Pan dr. podał też dane, że np. 46% kleszczy w Łazienkach Królewskich jest zarażonych boreliozą. Podobnie jest w warszawskim Zoo. Czy te dane spowodują, że się tam już nigdy nie wybiorę? Oczywiście, że nie. Natomiast będę stosowała wszystkie możliwe metody ochrony.

  • odpowiedni ubiór – czyli tak, jak kiedyś ubierała mnie mama do lasu: długie spodnie, dłuższe skarpetki i włożone do nich nogawki, kryte buty, nakrycie głowy. To MIT, że kleszcze nie siadają na białych czy kolorowych ubraniach – one są ślepe. Natomiast na białych ubraniach lepiej jest widać dorosłe osobniki i możemy ich szybciej się pozbyć. Larwy i nimfy są mniej widoczne i trudniej je dostrzec
  • przed wsiadaniem do auta, tuż po wyjściu z parku lub lasu TRZEBA się otrzepać, pan dr. używa dodatkowo rolki czyszczącej do ubrań, do której kleszcze idealnie się przyczepiają.

Kleszcz po tym, jak na nas usiądzie to często mija 2 h i wtedy dopiero się wbija. Dlatego warto pamiętać o zasadzie 2 h – pan doktor mówi, że działa w 100%, dlatego tak ważne jest oglądanie ciała po powrocie z lasu.

  • po powrocie do domu trzeba zdjąć ubranie, wytrzepać w wannie i wrzucić do prania na więcej niż 60 stopni. Pan dr mówił, że doskonale działa suszarka bębnowa – żaden kleszcz nie wyjdzie z niej żywy.
  • jeżeli byliśmy w ubraniu, którego nie pierzecie za każdym razem to warto je dokładnie wytrzepać w wannie.
  • po zdjęciu ubrania trzeba wziąć prysznic i dokładnie się obejrzeć. Znacie dokładnie miejsca, które najbardziej lubią kleszcze? Są to miejsca pod pachami, w pachwinach, pod kolanami, w okolicach uszu. Te miejsca trzeba sprawdzić za każdym razem.

Co można robić jeszcze profilaktycznie, wychodząc w takie miejsca:

  • warto unikać spróchniałych korzeni drzew, nie pozwalajcie dzieciom na nie wchodzić – w takich miejscach samice składają jaja i jest ich tam najwięcej, „złapanie” kleszcza w takim miejscu wzrasta do 800%
  • najwięcej kleszczy jest na granicy 2 biotopów – czyli np. gdzie się kończy trawa, a zaczynają drzewa lub krzaki
  • larwy i nimfy znajdują się najniżej ściółki i przechodzą na nas po butach. Dorosłe osobniki znajdują się na wysokości do 150 cm. Pamietajcie kleszcze nie skaczą z drzew, ale wyczuwają nas z odległości 30 m(!!!).
  • dużo kleszczy znajduje się w niepozornych miejscach takich jak np. leśny parking. Bądźcie czujni, bo według nas nie jest to miejsce potencjalnie zagrożone, a jednak pan dr. mówił, że właśnie tam jest ich ogrom, a my niczego nieświadomi nie zabezpieczamy się i nawet później nie sprawdzamy. Zjadamy kanapki, rozprostowujemy kości, wsiadamy do auta i jedziemy dalej. Ilość kleszczy jest uzależniona od zwierząt, a te bardzo często przychodzą na leśne parkingi wyjadać jedzenie z koszy na śmieci.
  • są również określone gatunki drzew, które „przyciągają” kleszcze. Są to: dęby (bo mają żołędzie, a zwierzęta przychodzą po nie), leszczyny, bo mają orzechy, ksztanowce, orzechy włoskie. Do tych drzew podchodzą zwierzęta = jest więcej kleszczy.

Jak się chronić dodatkowo?

ŚRODKI CHEMICZNE:

  • REPELENTY – ja do tej pory używałam TEGO preparatu. Jednak pan dr. powiedział, że tylko TEN  działa na kleszcze. Te z niższym stężeniem zwyczajnie są za słabe. A mocniejszy preparat nie jest dobry dla dzieci i nie można go używać. DEET w takiej dawce jest toksyczny dla układu nerwowego i może powodować uczulenia.
  • IKARYDYNA – bardzo polecana przez pana doktora i w tym roku kupię właśnie TEN preparat. Jest bezpieczny i bezzapachowy. Nie można go mieszać z DEET.
  • PERMETRYNA – to substancja, które nie odstrasza TYLKO zabija kleszcze – impregnuje się nią buty i ubrania. Jest bardzo skuteczna, używa się jej do impregancji obuwia i mundurów w armii USA. Jak znajdę preparat to zaaplikuję dzieciom na buty. Permetryna jest bardzo szkodliwa dla kotów i przez kontakt z tą substancją mogą umrzeć.

URZĄDZENIA:

Odstraszacz kleszczy Tickless.

My używamy ich trzeci sezon. A zaczęło się od tego, że Julek u mojej mamy w ogródku złapał 2 kleszcze. Mocno się wystraszyłam, ale na szczęście szybko je wyjęłam. Od tamtej pory zaczęłam zwracać uwagę na właściwie zabezpieczenie przed kleszczami i wtedy zamówiłam Tickless.

Jak działa?

Kleszcze mają narząd Hallera, który jest ich głównym zmysłem. Dzięki niemu czują nasz pot, perfumy, odczuwają wilgotność i temperaturę z 30 m (!). Jak działa urządzenie? Produkuje ultradźwięki, które zagłuszają naszą obecność i stajemy się niewidzialni dla kleszczy.

Kleszcz w ten sposób odbiera nas z włączonym Ticklesem

Czy urządzenie działa?

Według mnie działa, od tamtej pory nikt z nas nie miał kleszcza, kiedy Tickless był włączony. Trzeba jednak stosować go zgodnie z instrukcją:

  • ma być włączony i głośniczek nie może być zasłonięty

Ja traktuję ten gadżet WSPOMAGAJĄCO – nie zastępuje on dokładnego sprawdzania po powrocie.

Polecam jeszcze recenzję Tatologii

Jaki Tickless wybrać?

  • w tamtym roku mieliśmy te dla dorosłych, które za każdym razem trzeba włączyć. Klips jest bardzo mocny, ale i tak Julkowi udało się go zgubić u babci w ogrodzie, na szczęście ma mocny kolor, więc go znaleźliśmy
  • w tym roku wolałam zamówić dzieciom wersję Baby, bo nie trzeba jej włączać za każdym razem i można przyczepić go np do suwaka w bluzie.

NATURA:

Niektórzy wolą wspomagać się naturą i piją różne zioła, których zadaniem jest zmiana smaku krwi i potu. Jednak pan doktor mówi, że nie ma żadnych badań potwierdzających ich skuteczność i wg niego warto wspomagać się innymi metodami.

  • czystek (podobno są jakieś badania, które potwierdzają, że czystek nie działa)
  • witamina B complex
  • Coccus Cacti extract
  • kocimiętka
  • czosnek niedźwiedzi
  • oregano
  • trawa cytrynowa

Repelenty naturalne (olejki do spryskiwania):

  • geranium
  • pelargonia
  • oregano
  • goździk
  • eukaliptus
  • drzewo herbaciane
  • oczar
  • cytryna
  • mięta
  • lawenda
  • rozmaryn
  • cytronela
  • tymianek
  • szałwia
  • paczuli
  • słodkie migdały

OLEJKI ETERYCZNE to silne alergeny, więc z nimi uważajcie, szczególnie z dziećmi. Do tego szybko się ulatniają.

Pamiętajcie, że bardzo ważna jest zasada 2 h – kleszcze tyle czasu chodzą po nas i szukają miejsca. Wg dr. Ozimka ta metoda sprawdzenie plus prysznic działa w 100%. Dlatego ZAWSZE sprawdzajcie ciało i zmieniajcie ubrania. Pan dr mówił też o zasadzie 12 h – po tym czasie spada do 48%.

Jak wyjąć kleszcza i czy jechać do szpitala?

Nie jedźcie, bo wydłużacie czas usunięcia.

Najlepiej jest zachować spokój, zrobić 5 głębokich wdechów i mieć specjalne urządzenie. Ja takie noszę w portfelu, drugie ma mój mąż. Mam dokładnie TAKIE i poleca je pan doktor.

Tak działa



Nie wolno:

  • szarpać kleszcza
  • smarować masłem itd.
  • wyciskać
  • dusić wacikiem nasączonym spirytusem

Czy warto oddać kleszcza na badanie?

Pan dr. uważa, że tak. Polecał TO laboratorium w Warszawie (macie w 48h wynik). Oczywiście nawet jeżeli badanie wykaże, że kleszcz był zarażony boreliozą lub KZM to może nas nie zaraził. Wynik dodatki traktujemy informacyjnie, a wynik ujemny daje spokój.

Po tym jak wyjmiecie kleszcza to warto zabezpieczyć jamkę wydzielniczą, czyli miejsce po ukąszeniu.

Można ją odessać TAKIM urządzeniem i dodatkowo jeszcze opracować ranę termicznie czymś takim KLIK  lub TAKIM.

Czy po tym, jak wyjęliśmy kleszcza warto pójść do lekarza po antybiotyk?

Ten temat przewinął się już w poprzednim wpisie i wiem, że jest dość kontrowersyjny. Wolę jednak słuchać specjalisty (dr. Ozimka) niż polegać na opiniach z internetu.

Pan Doktor mówi o dwóch sytuacjach, kiedy jednak warto podać antybiotyk profilaktycznie: kleszcz był wbity długo (powyżej 12 h) i złapaliśmy go w miejscu gdzie jest duży odsetek zarażonych kleszczy. Pan doktor mówi, że można pójść na kompromis i w takim przypadku podać antybiotyk (Azytromycynę), który podaję się tylko 3 dni, ale krąży w surowicy aż 10 dni i w miarę skutecznie chroni i nie jest bardzo inwazyjny.

A kiedy pojawi się rumień od 8 dni do 8 tyg. po ukąszeniu to mamy pewność, że mamy boreliozę.

Niestety tylko w 50% u dorosłych i 30 % u dzieci występuje rumień mimo aktywnej boreliozy.

Według Pana dr. aktywną boreliozę powinno się leczyć dwoma antybiotykami, do tego stosować odpowiednią dietę, wspomagać się probiotykami, protokołami ziołowymi. Wspominał również o propolisie, liposomalnej wit.c, czystku podjęzykowo.

Temat kleszczy może budzić strach i wiele pytań, ale wiem, że warto szukać na nie odpowiedzi żeby wiedzieć, jak się zabezpieczać i postępować w razie ukąszenia.

Jeżeli spodobał się Wam ten wpis, kliknijcie „Lubię to”, wtedy dotrze do większej liczby osób.

Ten wpis ma 36 komentarzy

  1. Mama Carla

    A ja właśnie im więcej wiem, tym bardziej się boję…

  2. Agnieszka

    Jaka jest opinia doktora na temat Tickless?
    PS Popraw kropki po dr 😊

    • admin

      Używa i poleca:) niego na stronie też są:) Te kropki są użyte poprawnie- tam gdzie są, to jest skrót od „doktora”, a nie od „doktor”. Chyba, że coś przeoczyłam 😉

  3. Beata

    Dzięki za artykuł 🙂

  4. Emilia

    Z tym ubiorem to trudna sprawa. Nie wyobrażam sobie, żeby dało się ubrać tak siebie albo dziecko za każdym w czasie wyjscia do lasu (albo do zoo, Łazienek lub przydomowego parku). My mieszkamy przy lesie, czasem idziemy tam spontanicznie wracając z przedszkola na przyklad. Czasem spędzamy wakacje w lesie np tydzien na biwaku. W lesie bywamy też nad jeziorem, gdzie się kąpiemy. No i przede wszystkim.mojej córki nie da się naklonić do nalozenia skaroetek, gdy tego nie chce. Ona nie nosi skarpetek nawet czasem zimą a co dopiero latem jak jest no 30 stopni ;)) Mnie mama nie ubierala tak do lasu, no bo w lesie bywaliśmy na co dzien. Chodzilo się do lasu jak do parku. Czasami mieszkalismy np pol wakacji w domku znajomych i biegaliśmy tak w jakimkolwiek ubraniu. Albo jezdzilismy lub chodziliśmy nad jezioro polożone w środku lasu.

    • admin

      Rozumiem, ja w takich sytuacjach, kiedy nie mamy chociaż tej ochrony to staram się być mniej niż 2 h, a póżniej zmieniam ubranie.

      • Emilia

        Dla nas las to takie trochę środowisko, w którym staramy się żyć i zachowywać normalnie 🙂 Nie ograniczac pobytów w lesie, nie unikać, itd za to mieć i stosować repelenty i środki przeciw kleszczom i komarom. Po ich użyciu jeszcze nie zdażyło się, żeby ktokolwiek z nas miał kleszcze. Rok temu zrobiłam rozeznanie i właśnie zaczęliśmy używać ikarydyny. DEET też znamy, ale u córki stosowałam go tylko na ubranie, nawet w niskim stężeniu. Nie wiedziałam, że na kleszcze działą tylko taki 50%. Takiego silnego to nawetdla siebie bym chyba nie użyła 😉 Mieliśmy też środek z olejkiem citronella, pozostały po jakimś wyjeżdzie. No i zawsze ale to zawsze się oglądamy, to właściwie nawyk.

        Ja nie panikuję jakoś bardzo w związku z kleszczami. Sama miałam kleszcza chyba z 10 razy, licząc od dzieciństwa, nie boję się ich, umiem je wyjmować, nic mi nie jest. No ale kiedyś nie było tak rozpowszechnionej boreliozy.

        Moja córka w zeszle lato miala 2 razy kleszcza. Raz, gdy byliśmy w lesie dosłownie 15 minut (wracając z jeszcze innym dzieckiem i jego mamą z jego przedszkola, Jedna z tras do nas prowadzi przez las).
        I drugi raz, gdy byliśmy przez tydzień na biwaku pod lasem. Nie chcę rezygnować z takich rzeczy po prostu 🙂 Ostatniego dnia dzieciaki bawiły sięnie jak zwykle na polance, tylko bardziej w lesie,był straszny upał, więc ciężko było wytrzymać cały dzień w długich spodniach i pełnych butach. A ja zapomniałam o użyciu repelentów. No i wtedy wróciła z kleszczem :/
        Na szcześćie dzięki uważnemu oglądaniu oba dość szybko je wyjęliśmy, po konsultacji z lekarzem nie przyjmowała antybiotyków, nie robiliśmy badań.
        W zeszłe lato również mojego męża bratanica miała kleszcza. Po tym jak byli u nas i poszliśmy do jednego z warszawskich parków. My chodzimy do tego samego parku ciągle i spędzamy tam pół dnia na piknikach, placach zabaw itd. Moja córka jako niemowlę pełzała i raczkowała tam po trawie. Oni byli może 4 czy 5 raz i trafił się kleszcz.
        Za każdym razem w tych 3 przypadkach zapomnieliśmy o użyciu środka przeciw kleszczom i komarom (no a na to, żeby użyś środkóœ przeciw kleszczom do parku nawet nie wpadliśmy).

  5. Ewa

    Ciekawy wpis. Córka znajomego w ubiegłym roku była na wyjeździe i spędziła kilka dni w lesie pod namiotem. Jako jedyna miała takie urządzenie jak tickless i jako jedyna nie miała żadnego kleszcza.

  6. MARIA

    A ja mam pytanie o okulary które ma synek śliczne jaka to firma? Dziękujemy za artykuł my w tym roku już mieliśmy kleszcza 🙁

  7. Gosia

    Zdecydowanie polecam zamiast antybiotyków zabiegi biorezonansu, który nie szkodzi a leczy. U mnie mąż i 2 dzieci tak leczone. Nikt nie brał antybiotyku.

  8. Kamila

    No to jeszcze bardziej się boję…zwłaszcza po przeczytaniu koñcówki artykułu. Synek złapał kleszcza w tym roku:-(niestety nie od razu go zauważyliśmy.dopiero następnego dnia rano:-(od ra u pojechaliśmy do przychodni żeby go usunąć.byl malutki i jeszcze się nie napił krwi.Na nasze pytanie co należy zrobić Panie nam odpowiedziały ze obserwować i tyle…..a tu w artykule czytam o tylu rzeczach które przegapilismy:-(
    Teraz to chyba pozostaje nam czekać cztery tygodnie i zrobić badanie.
    Dziękuję za artykul…szkoda że go wczesniej nie przeczytalam.na pewno nie popełniłabym tylu błędów:-(

  9. Seso

    W tamtym roku moje dziecko przyniosło na sobie kleszcze (cudem je zauwazylam, jak chodzily po nim) ze zwyklego spaceru. Nie wyobrazam sobie, ze pod blok ubieram je w stroj ochronny a potem od razu prysznic, przeglad itp Jak zyc? Ja w ticklessa nie wierze, ale odkad poszla w ruch ta slabsza Mugga bylo ok.

  10. Jola

    A co ze szczepieniami przeciwko boreliozie? Czy na ten temat pan dr też się wypowiadał? Widziałam w tv jakąś akcję społeczną na ten temat i nie wiem, czy warto.

    • admin

      Nie ma szczepień przeciwko boreliozie. Są przeciwko Kleszczowemu Zapaleniu Mózgu.

      • Jola

        Faktycznie. Coś dzwonilo, tylko nie wiedziałam gdzie. Dzięki za wpis.

  11. Joanna

    Proszę o informacje o tikless a ciąże? Czy jest bezpieczny? Nigdzie nie ma odpowiedzi na to pytanie, a jedynie enigmatyczne że jest bezpieczny dla ludzi. Będę bardzo wdzięczna i czekam na odpowiedz.

  12. Katarzyna

    ja sie bardzo zastanawiam nad skutecznościa tego urzadzenia, fakt kupiłam je w tamtym roku, kleszcza nie złapalismy- moze tickless, moze szczęscie— natomiast zaczełam sie zastanawiać, ponieważ widziałam kilka artykułow mowiących o tym, że to zwyczajna ściema— tutaj jeden z nich, przy czym na koncu artykulu mamy wypowiedz lekarza z Instytutu Zdrowia Publicznego https://www.radiozet.pl/Nauka-i-Technologia/Technologia/Czy-ultradzwieki-odstraszaja-kleszcze-Nie-daj-sie-nabrac. Mama Pediatra tez odradza ultradzwięki, poniewaz nie maja udowodnionej skuteczności. W tym roku nie zakupię, nie zachecaja mnie do zakupu tego urzadzenia badania i opinie blogerek 🙂 jednak bardziej przemawiaja do mnie opinie specjalistow, ktorych niestety w internecie nie znajduje. Życze roku bez kleszczy 🙂 my juz jestesmy po pierwszym szczepieniu.

    • admin

      Mnie zastanawia, jak przeprowadzić taki test żeby był wiarygodny lub niewiarygodny. Trzeba było złapać kleszcze położyć sobie na skórę przy włączonym Ticklessie i wtedy sprawdzić – myślę, że nie byłoby żadnej osoby chętnej na takie „badanie”. Czytałam te opinie i nie są poparte właśnie badaniami. A radio zet wytłuściło to, co chciało – ja tam też widzę takie zdanie: Badacze upierają się, że choć teoretycznie istnieje możliwość, że urządzenie pomoże, to jednak nie powinniśmy spodziewać się po nim zbyt wiele. Ja też traktuje to urządzenie jako przypomnienie automatyczne – ma Tickless to muszę i tak sprawdzić czy nic się nie wbiło. Na pubmedzie znalazłam badanie, które linkuje Pan tabletka, ale dotyczy komarów, a komary nie mają narządu Hallera.

      • admin

        Dodam też, że mam znajomych którzy używają Ticklessa na zwierzętach i widzą działanie bardzo dobrze. Bo tak jak pies wracał z 5-6 kleszczami, to teraz nie ma żadnego albo z jednym niewbitym.

      • markdottir

        Do mnie przemówił zalinkowany przez Ciebie filmik tatologii. MZ ma racje: ludzie używają ticklessa i myślą, że już mogą się nie sprawdzać i kleszcze atakują po zdjęciu lub wyłączeniu urządzenia, kiedy nas zobaczą.
        Co do repelentów, od dwóch lat używamy REPEL 50 DEETfree (odkąd córka starsza była wystarcząjaco duża aby go używać). Pomimo, że chodziła do przedszkola niemal w Lesie Kabackim i byli tam codziennie,zero kleszczy. Kupiłam go po dużym reserchu w necie – bardzo polecany przez leśników i ludzi pracujących w lesie. Także jestem zaskoczona opinią doktora.
        Zastanawiam się teraz nad ochroną młodszej. Na silne repelenty jest za mała, ale obawiam się, że tickless nie zda egzaminu, bo nikt jej w przedszkolu nie będzie oglądał po powrocie z ogrodu…

  13. Karolina

    A ja polecam badać kleszcze w laboratorium Amplicon.

  14. Kasia

    Niestety u nas 2h nie zadziałały. Córka miała kleszcza wbitego w brzuch jeszcze zanim wróciliśmy do domu. Cudem zauważyliśmy przy zmianie pieluchy:/

  15. markdottir

    Dziękuję za artykuł.
    nie znalazłam w nim niestety odpowiedzi na nurtujace mnie pytanie: jak zabezpieczyć moją dwulatkę w przedszkolu. Na repel jest za mała. Tickless MZ nie zda egzaminu, bo w pzredszkolu nikt jej nie będzie dokłądnie oglądał i przebierał po powrocie z ogrodu i zdjeciu ubranka z zabezpieczeniem. 🙁

  16. Magda

    A ja trochę z innej beczki: z jakiej firmy Julek ma kurtkę? Wiem ze była o tym mowa na stories ale nie zapamiętałam…
    Ps. Świetny wpis na temat kleszczy. Pozdrawiam!

  17. Janek

    Skuteczność działania ultradzwięków (jak powyżej wspomniano) jest dyskusyjna. Ponadto ultradzwięki są szkodliwe dla zwierząt a tym bardziej ludzi – to że ich nie słyszymy nie oznacza że są bezpieczne. Młody rozwijający się organizm dziecka narażony na ultradzwięki przez cały czas trwania spaceru….hmmmm…na zdrowie mu to raczej nie wyjdzie.

  18. Janek

    Ale z jakiejś przyczyny lekarze zalecają ograniczać USG do minimum. A w niektórych krajach nie zalecają wykonywania USG.

  19. Janek

    Ciekawy „na szybko” artykuł:
    http://www.birthtakesavillage.com/wp-content/uploads/2015/12/Benefits-and-Risks-of-Ultrasound-in-Pregnancy-1.pdf
    Nie ma 100% pewności że ultradzwięki są obojętne/ nieszkodliwe dla ludzi – stąd też zalecenia by ograniczać je do minimum w odpowiednim natężeniu, odpowiedniej częstotliwości tak by ograniczyć ich potencjalny efekt termiczny, chemiczny bądź mechaniczny.

    Tyle tylko, że przykładowe USG trwa kilka minut. Spacer 2-3 godziny X 7 dni…..hmmm

    Druga sprawa to czy rzeczywiście deklaracja producenta dot. specyfikacji emitowanego promieniowania tych „naszyjników” jest zgodna z rzeczywistością tj. czy jest zapewniona jakakolwiek spójność pomiarowa urządzenia, jakieś świadectwo wzorcowania potwierdzone przez kompetentną jednostkę….hmmm…wątpie

  20. katarzyna

    https://pantabletka.pl/ultradzwiekowe-odstraszacze-komarow-i-kleszczy-opinia/ i chyba jednak utwierdza mnie to w przekonaniu ze to zwykly marketing, choc przyznaje mielismy ticklessa w zeszlym roku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *