Blog parentingowy dla rodziców, którzy chcą wiedzieć więcej
My

Jak mama…

Kiedy nie miałam jeszcze dziecka, do głowy by mi nie przyszło, że ktoś będzie chciał być mną. Od jakiegoś czasu obserwuję u mojej córki bardzo silną wolę bycia jak najbardziej podobną do mnie. W tej chwili Lila naśladuje mnie jak cień i kiedy już robi dokładnie to co ja z uśmiechem na twarzy rzecze: „Jak mama”.

Jak mama robi zdjęcia.

Jak mama chce nosić stanik.

Jak mama chce się malować pędzlem.

Jak mama ma brązowe buty.

Jak mama pcha wózek.

Jak mama maluje się pomadką.

Jak mama ma jeansy.

Jak mama nosić bluzkę w paski (ulubione).

DSC_3858 DSC_3861

 

Jak mama opiekuje się dzieckiem.

Ta sfera w obecnej chwili  jest  najbardziej rozwinięta. Ma ogromną chęć opiekowania się kimś. Karmienia, kąpania, ubierania i noszenia…

Wręcz z perfekcją kopiuje czynności, które ja do tej pory wykonywałam przy niej. Jest to dla niej bardzo ważne. W ogóle zabawa w naśladowanie dorosłych ma ogromny wpływ na harmonijny rozwój dziecka. Takie kopiowanie dorosłych, ich czynności to atawistyczne zachowania. Dziecko myśli sobie:” Skoro ona/on tak robi ja też muszę postępować tak samo, bo on już urósł i w międzyczasie nie zjadł go dziki zwierz. Muszę postępować tak samo, żeby przeżyć.”. Czyi takie zabawy budzą w dzieciach ogromne poczucie bezpieczeństwa oraz uczą funkcjonowania w świecie.

Zabawy lalką pojawiły się u nas niedawno. Zdecydowałam się na Rubens Barn, dlatego, że  podobał mi się ich wygląd. Cała filozofia powstawania tych lalek zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Kiedyś byłam na wymianie polsko-niemieckiej w Bawarii w szkole specjalnej. Tam właśnie dzieci bawiły się tym szwedzkimi, ręcznie robionymi lalkami. Lalki empatyczne- taka metka do nich przywarła. I bardzo słusznie, bo rzeczywiście te lalki powodują uśmiech na twarzy dziecka oraz wzbudzają opiekuńcze zachowania. Nasza Lala, a właściwie moja wnuczka ma na imię Amelia. Jest mięciutka, ma zdejmowane ubranka i jest towarzyszką zabaw od dłuższego czasu.

Processed with VSCOcam with p5 preset

Wnuczka Amelia                                           Lilia                                                                  Anna

Mamy oczywiście cały arsenał do zabawy „W mamę’.

DSC_3980

DSC_4003 DSC_4006 DSC_4012

DSC_4029

DSC_4015

DSC_4035 DSC_3891

 

DSC_4043 DSC_4047 DSC_4059 DSC_4061

 

Lalka Rubens Barn- tu

Łóżeczko- TUTAJ

Pościel- Ciocia made it

Wanienka- Ikea

Ten wpis ma 15 komentarzy

  1. Anna

    Świetnie wyglądacie! 🙂 widzę, że Lila ma już swój pokój! 🙂
    Serdeczne pozdrowienia!

  2. ewa

    dzieci to świetni obserwatorzy, ostatnio zauważyłam, że mój Jurek używa łyżki do butów, wziął golarkę jednorazową (zabezpieczoną!) i próbował sobie golić pachę i tak codziennie widzę u niego nowe „skopiowane” umiejętności
    słodkie są te wasze minki na zdjęciach !

  3. Ania

    … i jak mama jest piękna!

  4. Kasia

    a skąd takie piękne kosze na ścianie? 🙂

  5. karola

    super ta lalka 🙂 aż bym z chęcią kupiła taką… ale mam 2 synów 😉

  6. moniokap

    Gęba się sama śmieje, jak się widzi tę śmiechulę! Przeurocza! Podobnie jak mama (choć cały tata;)

  7. izabel

    o rety, ale się uśmiałam na widok tego czepka kąpielowego 🙂

    wszystkie piękne BLOND!

  8. Księżniczka w kaloszach

    Świetny wpis, super foty. A wspomniany stanik wywołuje u mnie zaciesz;]

  9. Sylwia

    Pieknie wyglądacie. Nie wiem czy sie martwić? Pati w ogóle nie lubi lalek ani pluszakow. Jedyny kot przytulak ale tylko do przedszkola. Mogłaby tylko rozwiązywać zagadki, malować i lepić. Jest miesiac starsza od Lilki. Martwić się?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *