Blog parentingowy dla rodziców, którzy chcą wiedzieć więcej
aden+anais

Podróże małe i duże- nasz niezbędnik

Pogoda sprzyja wyjazdom, dlatego dziś będzie post o  podróżowaniu z dziećmi. Jeździmy bardzo często i dużo. Przynajmniej raz w miesiącu jesteśmy w trasie. Chciałam Wam pokazać jakie rzeczy się u nas sprawdzają i mogę je polecić.

 

kocyk bambusowy Aden+Anais. Genialny na lato również do użytkowania na spacerach. My go używamy w podróży do przykrywania Lili jak zaśnie, ale zdarzało nam się też zasłaniać okno żeby słońce nie świeciło Lilce w oczy. Kiedyś już pisałam, że bambus ma świetne właściwości. Jak jest zimno to ogrzewa, a jak jest gorąco to chłodzi. Generalnie takie kocyki są bardzo drogie, dlatego napiszę jak my wykombinowałyśmy;) Aden+Anais sprzedaje takie kocyki po 3 w jednym opakowaniu. Zamówiłam takie opakowanie i jeden sprzedałam Oldze, a drugi Ani. W ten sposób cenę podzieliłam na 3. Kosztował mnie w sumie 65 zł.
 
lunchbox Itzy Ritzy– kupiony dość dawno w Tkmaxx. Jest fajny, bo dwupoziomowy. Na dole ma kilka przegródek. W podróż zabieram raczej jedzenie nie brudzące i nie kruszące się. Najczęściej w tym pudełku mam: rodzynki, suszone morele, daktyle.
 
opakowanie na mokre chusteczki Skip Hop– z tego produktu nie jest akurat zadowolona. Kilka razy pudełko mi się otworzyło w torbie i chusteczki wyschły.
 
okulary Beaba Junior glossy girl– odkąd je mamy nie muszę już zasłaniać okna kocykiem. Lila już teraz sama o nie prosi. Mówi: „sieci, oku!”. Czyli „świeci, daj okulary”.
 
muzyka– od niedawna lubi słuchać „tani” w aucie. Do tej pory miałam tylko jedną płytę z muzyką Zwierzaki- Faceci dla dzieci. Miałam ją zgraną na telefonie i w aucie podłączałam za pomocą kabelka do radia. W tym tygodniu kupiłam z polecenia koleżanki płytę Ani Brody „A ja nie chcę spać”. Powiem Wam szczerze, że jest rewelacyjna. Ania śpiewa m.in. wiersze Wawiłow. Uwielbiamy „Szybko, szybko…” i „Lala lili”. Nawet mój mąż, który nie przepada za poezją śpiewaną tą płytą jest oczarowany. Dostępna w sklepie Lamala
 
pudełko skarbów– mam często w torbie pudełko, w którym są małe skarby. Akurat w tym są: bransoletki, stopery (ostatni hit), szklane kulki, małe figurki zwierząt, piłeczki.
 
bidon Skip Hop z małpą– wcześniej miałyśmy pszczołę, ale nie przeszła próby wygotowania w garnku. Bidonu nie muszę chyba zachwalać, uważam, że jest doskonały i nie trafiłam jeszcze na godnego zastępcę.
 
książki- zawsze na podróż mam nową malowankę z naklejkami. Lilka uwielbia podczas podróży odklejać, przyklejać, naklejać, wyklejać, a póniej zdrapywać. Zazwyczaj kupuję je hurtem i trzymam w ukryciu, a w razie podróży zabieram za sobą. Takie książeczki sprzwdziły się też doskonale podczas lotu samolotem. Malowanki zazwyczaj kupuję tu
 
Torba Beaba Stockholm corail grey– nasza nowość i już mogę powiedzieć, że jest świetna. Jest duża, mieści wszystko co trzeba mieć ze sobą podczas podróży. Najbardziej lubię w niej to, że się cała otwiera i wszystko mogę w niej znaleźć. Nasza skip hop niestety takiej opcji nie miała i często szukałam czegoś w ciemno. To pierwsze wrażenia… Jak przetestuję ją w warunkach ekstremalnych na pewno napiszę jej recenzję.
To tyle z rzeczy, które są z nami w środku.
 
W bagażniku zawsze mamy:
łóżeczko Inglesina Lodge– graphite. Mamy je już 1,5 roku i uważam, że to był zakup doskonały. Dużo podróżujemy i ciągle go używamy. Był nawet taki czas kiedy złożyłam w domu drewniane łóżeczko, a używaliśmy Inglesiny. Jeżeli będziecie zainteresowane to zrobię o nim odzielny post.

Tula Stitch– zawsze i wszędzie jest z nami, chociaż rzadko jej używamy. Wyciągamy ja tylko w sytuacjach awaryjnych
Kocyk La Millou Marine– służy nam na wyjazdach za kołderkę do łóżeczka
termometr Medisana
wózek Bugaboo cameleon
Aha i zapomniałam! Podróże stały się o wiele mniej uciążliwe odkąd zmieniliśmy fotelik na większy.

A Wy macie jakieś sprawdzone rzeczy w podróży?

Ten wpis ma 25 komentarzy

  1. smyk

    Niezly zestawik 🙂 Tez bede musiala stworzyc taki malemu na wyjazdy bo chcielibysmy podrozowac od poczatku, niestety slyszalam, ze 3 mies zalatwia sie dokumenty dla dziecka :/ Mam nadzieje, ze pojdzie sprawnie.

  2. Monika Małyniak

    Bardzo przydatny post, dziękuję !:)

  3. Anna K

    Aniu, a jaki to kocyk bambusowy? Jak szukam to widzę tylko otulacze-pieluszki muslinowe, pokazałabyś linka do tych kocyków?

  4. dookola nas H.G.K.

    To które ze mną na spółkę biorą bambusowy kocyk?:D Już dawno miałam go kupić, w czerwcu lecimy na kilka dni w ciepłe miejsce, więc przyda nam się bardzo! U nas podobne hity, sprawdzają się też te za które nie zapłacisz kartą master card 😀 Typu wkładanie i wykładanie zwykłych kamieni do pojemników no i hit hitów przy którym Mikołaj siedział ostatnio w aucie ponad godzinę: wielka encyklopedia zwierząt!

  5. malinowa

    Hania ja wezmę z Tobą na spółkę. Pisz do mnie na malinowa666@gmail.com

  6. Marta Danigier

    Zastanawiałam się już nad kupnem kocyka i coraz bardziej do tego dojrzewam, zwłaszcza na lato 🙂

    I ciesze sie ze jednak nie kupilam opakowania skip hop.
    Powstrzymało mnie tylko to że wydawało mi się strasznie duuże.

    Z gadżetów wyjazdowych też posiadamy okularki Beaba Baby Classic które są równie chętnie noszone jak i obrabiane ząbkami.

    Dla najmłodszych mogę polecić koszyk do spania dla niemowląt Summer.
    Służy do co-sleepingu z maluszkiem bez obawy o zgniecenie go.
    Choc my uzywaliśmy go na wszelkie sposoby inne niż proponowała instrukcja. Koszyk składa się w walizkę i jest doskonały jako turystyczne łóżeczko dla malenstwa a do tego posiada nakładkę ze swiatełkiem na noc i opcja dzwieków natury 🙂 U nas sprawdził się do ok 4m. Zwłaszcza jako łóżeczko salonowe.

    Do słuchania i śpiewania wspólnego Krzyś upodobał sobie piosenki z kabaretu starszych panów. I to nie żart! ‚W czasie deszczu dzieci sie nudza’ potrafi rozwiać wszystkie smutki i każdą nudę 🙂

    Mamy też bidon tommee tippee, ale nie wiem jaka siła sprawi by Krzyś zakumał picie z niego. Niestety to jest bidon niekapek(!) i nie ma opcji by go przechylic i wylac choc kropelke na stworkowy język aby zobaczył o co chodzi .

  7. Ania

    Oooo Ania Broda – uwielbiamy od urodzenia! Ulubiona piosenka do zasypiania – Czarny lew 🙂

  8. eve ko

    o pomocny post 🙂 przyda sie jak bede sie szykowac na jakis rodzinny wyjazd 🙂 tez mamy taka pojemna torbe, ale raczej nieznanej marki 😛 a picie podaje w kubku avent ze slomka taka miekka, chowana w obrotowej pokrywce, no i na wyjazdach sie sprawdza 🙂 a i polecam jeszcze takie przenosne skladane krzeselko do karmienia, fajne jest, bo nie zajmuje miejsca i mozna wszedzie ze soba zabierac 🙂

  9. Anonymous

    Aniu ciesze się bardzo,że Ania Broda przypadła do gustu 🙂 Moi chłopacy zdecydowanie najbardziej lubią tańczyć przy tej płycie. Olo zamęcza „wiatrem”..
    Nie wiem czy macie ale z wawiłowego must have polecam jeszcze to słuchowisko:
    Rozśmieszanki, Rozmyślanki, Usypianki BUKA
    http://www.buka.com.pl/index.php?s=karta&id=3
    I jeśli chodzi o muzyczne przeboje u nas w czasie drogi zdecydowanie wygrywa małe wu-wu śpiewające wiersze księdza Twardowskiego.
    Ewa

  10. Beata S.

    Swietny post! A ja mam pytanie – czy możesz polecić miejsca w których byliście z córeczką i dobrze je wspominacie? Miejsca które są przystosowane dla dzieci. W ubiegłym roku byliśmy z synkiem wtedy rocznym na Fuertaventurze i było przecudnie. Mogę polecić hotel jeśli ktoś jest zainteresowany. Teraz przybyła nam córeczka i jak już będzie siedzieć planujemy we 4 też gdzieś wyjechać. Tymczasem może w Polskę byśmy ruszyli. Mogłabyś coś polecić?

  11. Marta Danigier

    Ha! No i dzięk Tobie zmobilizowałam się i kupiłam kocyki bambusowe. Udało mi się upolować je na ebay za 120zł 😀

  12. salomea

    Fajny post. Pudełko skarbów to świetny patent. U nas wśród podróżnych niezbędników są śliniaki jednorazowe i worki na pieluchy a także składana deska kibelkowa. Myślałam także o nocniku turystycznym ale duży jest niestety

  13. Kasia D.

    poszukuję idealnych okularków, bo właśnie często w aucie tak słonko daje, że NIC nic na szybie nie pomaga, no chyba, ze koc 😛
    poza tym za kilka dni lecimy do Grecji, więc tam też pewnie od czasu do czasu na nosek trzeba będzie coś porządnego włożyć 🙂

    • An.

      Kasiu, świetne ma Beaba. Poszukaj:) Lilka ma glossy girl, sa troszkę za duże, ale oglnie jestem bardzo zadowolona.

  14. żuk

    czytam i czytam Twojego bloga i wciąż do czegoś wracam, bardzo pomocny! i podoba mi się Twój gust, zainspirowana kupiłam synowi sandały które pokazałaś 🙂 ale do brzegu, bo ja chciałam o bidonie- Sigg najlepszy!! niezniszczalny, ładny, z tradycjami i nie plastik- nie lubię plastiku.
    a jak już tu jestem to polecę Wam jeszcze krzesło, w którym się zakochałam- też używaliśmy antilopa ale W już wyrósł a mnie męczyło ciągłe go wsadzanie i wyciąganie i teraz mamy Stokke Tripp Trapp- jest boskie, ergonomiczne wygodne ładne i raz na całe życie! 😉 no i W sam wchodzi i schodzi z wielką przyjemnością

  15. Staś

    Przydatne wiadomości. Na pewno wielu rodziców z nich skorzysta.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *