Wow, ale łatwe ciasto. Tylko nie napisałaś, kiedy dodać szpinak. 😉 A całe przyjęcie wizualnie prezentowało się doskonale!
Rewelacyjne pomysły! 🙂 A ten leśny tort chodzi za mną od roku, muszę w końcu zrobić, zwłaszcza, że urodziny mojej córki tuż tuż 🙂
Czyżbyście też cenzurowali „Księgę dźwięków” zmieniając „Szpinak robi bleeee” w „Szpinak robi mniam”? 😀 A samo przyjęcie wygląda super, dodatki są przepiękne, jednocześnie dziecięce i kolorowe, ale jednak stonowane i subtelne 🙂 Z chęcią skorzystam z oferty polecanego przez Ciebie sklepu, o ile będzie mi dane, oczywiście, bo przyszli solenizanci są już w takim wieku, że mają preferencje co do dekoracji i prędzej czeka mnie impreza w stylu Lego / Psiego Patrolu / Strażaka Sama / dinozaurów niż gustowne pastele 😉
taaak:) cenzorujemy Wiem o czym piszesz – moja chce urodziny Kraina lodu… Ale coś tam wybiorę do września;)
Mnie też wkurzał ten szpinak. I tak Madame przyniosła to „bleee” z przedszkola i teraz wszystko, czego nie chce jeść jest „bleee”. :o/
a te ciasteczka grzybki to jakąś firmę mają czy na wagę kupowałąś? w sobotę 5. urodziny u nas i chyba odpapuguję dekoracje 🙂
Heh, też wybrałam leśny mech jako tort na pierwsze urodziny mojej córki, które obchodziła jesienią 😉 młodej smakowało, również goście byli pozytywnie zaskoczeni – idealna opcja na urodziny 😉
Tort, babeczki i grzybki z pomidorków wyszły fantastycznie. Miałaś świetny pomysł z takimi tematycznymi urodzinami 🙂
Mam pytanie odnosnie tortu….robie wg Pani przepisu i wyszedl mi bardzo blady placek w dodatku twardy…co robie nie tak? Czy Pani dodatkowo bleduje szpinak?
Zrobiłam dla mojego solenizanta Leśny mech 🙂 Jednak śmietana była rzadka, nie zesztywniała w lodówce wcale. Jakiej śmietany użyłaś? Ja coś robię nie-tak…
Dziękuję za inspirację!!! Za dwa tygodnie roczek mojej córki będzie w domu, a jednak jak w lesie!!! I mam nadzieję, że bez próby generalnej tort wyjdzie… Fingers crossed!!!
Kartonowe ozdoby są super. Bardzo ekologiczne i pasują dzięki temu do ogólnej tematyki przyjęcia. Gratuluję kreatywności ?
Zorganizować urodziny w tydzień i jeszcze stworzyć spójną, leśną bajkę z tortem „mech”, balonami ze zwierzętami i muffinkami? To już nie tylko kreatywność, to instynkt przetrwania matki w trybie turbo. Motyw przewodni to strzał w dziesiątkę – od razu łatwiej dobrać wszystko bez poczucia chaosu. I ta szpinakowa zieleń, która wygląda jak z katalogu, a w smaku zero warzywnych skojarzeń. Pomysł z popcornem na finał to już wisienka na… mechowym torcie. Pełen punkt za klimat, spójność i radość w oczach dziecka.