Blog parentingowy dla rodziców, którzy chcą wiedzieć więcej
Montessori

Prace domowe #3

Dziś pokażemy pomoc, do której wykonania potrzebujemy: pudełko, patyczki kreatywne (lub po lodach), duże nożyce. Zajęło to minutę, a Lila była zajęta przez pół godziny. Zauważyłam wczoraj, że zaczęła dopasowywać przedmioty ze względu na kolor i w następnym tygodniu zmodyfikuję poziom trudności tej pomocy. Na pudło nakleję z papieru samoprzylepnego kółka, tak aby każdy patyczek był dostosowany kolorystycznie do dziury.
 

 
*Znawcy metody pewnie zapytają gdzie jest nasz dywanik;) Jest na długie liście zakupów do Ikei. Niestety nie jest nam po drodze.
 
Inne nasze prace tu i tu
 

Ten wpis ma 16 komentarzy

  1. Anonymous

    Jestem w szoku, że Lila potrafi skoncentrować się na zadaniu aż przez pół godziny! Moja córcia ma niecałe 15 miesięcy i koncentruje się na zadaniu przez góra kilka minut. Jak wypracować u dziecka taką umiejętność długiej koncentracji?
    Monika

    • An.

      Jeżeli ma na coś okres sensytywny to rzeczywiście jest w stanie pracować tak długo. Dodam, że nigdy jeszcze nie bawiła się tak długo zwykłą, kupioną zabawką.
      Jak nad tym pracować? Ograniczam bodźce zewnętrzne do minimum. Ewentualnie w tle gra włączone cichutko radio Bajka. Nie ingeruję (nawet jak jej się coś nie udaje).
      Pozdrawiamy:)

    • Anonymous

      Bardzo zaciekawiły mnie te okresy sensytywne. Byłabym wdzięczna gdybyś mogła podać jakąś lekturę, z której można by dowiedzieć się o nich coś więcej:)
      Monika

    • Sylwia Koza

      Jestem za. Proszę podaj kilka książek wartych uwagi. W tej chwili czytam o Metodzie M. Napewno zrobimy pudełko, bo wszystkie wasze zabawy były super. Dziękujemy i czekamy na więcej.

  2. c.

    Super!!! Niebawem jak Lenka podrośnie zastosuję to u siebie:) Pozdrowienia dla Was 🙂

  3. agn_k

    Inspirująco 🙂

  4. mamaB

    Super pomysł !!szybki w wykonaniu

  5. Mama SynAlka

    Juz teraz rozumiem dlaczego „wasze patyczki” 🙂 nieźle się zgrałyśmy 🙂
    Następnym razem to Jula wykorzysta patyczki do pracy 🙂 dzięki za inspiracje!

  6. alex ka.

    O żesz, i skąd ja teraz tyle patyczków po lodach wezmę???? 🙂 U nas na pierwszym miejscu są nadal pluszaki-teletubisie, którymi Zosia potrafi się całkiem długo bawic, ale zaraz po nich uznaniem cieszą się np róznokolorowe klipsy do torebek z Ikea. Zosia sama wpadła na pomysł, ze można je nie tylko otwierac i zamykac, ale tez wrzucac do pustego baniaka po wodzie ( i potem wyjmowac;), do pełnej wanny czy nawet do sedesu ( tu tez by chetnie wyjmowała, ale starzy się nie zgadzają). Podobną rolę spłeniają nakrętki po butelkach, często, gdy idziemy na spacer, Zosia wrzuca je do pojemnika, który stoi koło naszej windy ( a matka w tym czasie zawiązuje niepostrzezenie szalik i zakłada czapkę). Kolejną zabawką są słomki ( tu tez króluje Ikea) – nie tylko to picia, ale do wrzucania, w co popadnie:)

  7. centrumwszechswiata.pl

    To co najprostsze zawsze się najlepiej przydaje do zabawy! Ja wychodzę z tego założenia, że nie potrzebne dziecku super extra najnowsze zabawki, bo po kilku chwilach i tak leżą w koncie (przynajmniej u nas), a zwykłym pudełkiem można bawić się godzinami i wymyślać przeróżne zastosowania dla niego.

  8. Million Feet

    Po przeprowadzce będę miała dużo pudełek, więc zrobię to dla Lil 😉

  9. Pingback: Po mojemu | Pearltrees

  10. Honorata

    Tak, tak, tak! Mój syn ma niespełna 13 miesięcy i potrafi baaardzo długo wrzucać patyczki kreatywne do… czegokolwiek, co mu do tego przygotuję 😉 lub pomponiki do jakichś pudełek z okrągłym otworem (ostatnio papierowy kubek po dużej kawie + nakładka- u nas połówka kuli z otworem, element jakiejś kupnej wieży). Jutro zrobię mu taki karton, dzięki! 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *