fbpx

Przyjaciółka przyjaciółce

…zawsze dobrze doradzi. Szczególnie w takich kwestiach jak wyprawka.

Pamiętam jakby to było wczoraj. Sierpień 3 lata temu, ostatnia prosta, został miesiąc ciąży. Słońce grzało bardzo podobnie jak teraz. Cieszyłam się, że już tak niedużo zostało. Ostatnie 5 miesięcy spędziłam na kompletowaniu swojej wyprawki. Nikt wśród moich znajomych nie miał w tamtym czasie dziecka i nie mogłam nikogo zapytać o radę. Na rynku już wtedy gadżetów okołodziecięcych było wtedy mnóstwo.

Przyznam szczerze, że przeczytałam na ten temat chyba cały internet. Jedyne blogi parentingowe, które były wtedy na tym etapie Oczekując i Olga i okolice śledziłam w poszukiwaniu inspiracji. Jednak chciałam coś bardziej swojego, odpowiadającego naszym potrzebom. Przejrzałam mnóstwo sklepów internetowych, a później szukałam opinii na temat danych produktów.

Jak już pewnie zauważyliście jestem osobą, która lubi ułatwiać sobie życie dlatego miałam sporo różnych gadżetów, które w mniejszym lub większym stopni sprostały moim wymaganiom.

Wiele z tych rzeczy używamy do dziś, dlatego niektóre z nich uważam za świetne wybory.

Kiedy moja przyjaciółka poprosiła mnie o pomoc w kompletowaniu wyprawki dla jej córeczki od razu się zgodziłam. Ona wiedziała, że mam już wiedzę na ten temat, a do tego wiele produktów przetestowałam.

Zaufanie do mnie było w tej kwestii ogromne. Dlatego stanęłam na wysokości zadania i jej pomogłam. Wiedziałam, że nie mogę jej zawieźć i szczerze mówiłam coś sprawdziło, a co nie. Tak powstała  jej lista wyprawkowa, na  której pierwszej punktem był wózek.

Jak już się pewnie domyślacie doradziłam jej Bugaboo Cameleon.  Co prawda ja miałam 2 generację tego pojazdu, ale następna wersja była jeszcze bardziej ergonomiczna i uważałam, że w pełni sprosta wymaganiom przyjaciółki. Wybrała model z limitowanej kolekcji Navy. Przepiękna furka!

DSC_6262
DSC_6264

Po miesięcznym użytkowaniu stwierdziła, że przyda jej się letnia budka Bugaboo i organizer na wózek Bugaboo.

DSC_6272

Kolejnymi punktami były meble do pokoju. Tutaj akurat pomogła wizyta w sklepie i obejrzenie na żywo dostępnych modeli. Udało im się znaleźć bardzo ciekawe rozwiązanie. Mojej przyjaciółce zależało na tym, aby meble były bardzo funkcjonalne, a do tego żeby mogły służyć również później.

Wybrała Przewijak z wanienką Quax, bo uznała, że w pełni sprosta jej wymaganiom, a później odmontuje przewijak i wannę, a mebel wstawi do łazienki jak komodę na drobiazgi. Zgodziłam się z nią całkowicie. Używa tego zestawu już od prawie 3 miesięcy i jest bardzo zadowolona.

Wysuwane półki i inne udogodnienia pomagają jej przy codziennych czynnościach pielęgnacyjnych. My używaliśmy przewijaka nakładanego na łóżko i niezbyt nam się to sprawdziło, dlatego odradzałam jej takie rozwiązania.

DSC_6225
DSC_6229
DSC_6218

Z racji tego, że jej córeczka urodziła się w maju nie potrzebowała wielu kocyków i ciepłych śpiworków. Doradziłam jej cienkie muślinowe kocyki Lodger Swaddler i bambusowe otulacze Aden + Anais. Jak sama mówi są rewelacyjne i używa ich codziennie.

DSC_6235
DSC_6237

Dodatkowo wybrałyśmy jeden cienki śpiworek do fotelika Lodger ze specjalnymi otworami na pasy.

DSC_6242

Jednym z ważniejszych punktów wyprawki był Laktator Medela Swing. Ja używałam wersji mini i niestety nie byłam z niego zadowolona, dlatego poradziłam jej tę lepszą wersję, na którą ja niestety pożałowałam pieniędzy.

DSC_6253

Podczas przygotowywania listy wyprawkowej wspomniałam również o chuście. Pamiętam jej reakcję, że raczej nie będzie nosić córeczki. Jednak życie zweryfikowało jej przekonania i dziś jest zapaloną mamą noszącą w chuście.

DSC_5770
DSC_6258
DSC_6248

Inne rzeczy warte uwagi

IMG_7274

1/2/3/4/5/6/7/8/9

Wpis powstał we współpracy ze sklepem Muppetshop, który wg mnie ma najciekawszą ofertę wyprawkową.

Komentarze

    wow ten przewijak to normalnie mercedes – all in one 😉 mam podobne koszyczki z zara home (tylko białe) – są spoko bo jednak bez nich na takim odkrytym mebelku zrobiłby się bałagan.

    co do wózka to też myślałam intensywnie o Bugaboo, głównie dlatego, że mi go polecano. Jednak jak dla mnie ma niekorzystny stosunek ceny do jakości (jest na rynku sporo wózków równie dobrych ale o niższej cenie zdecydowanie), a wózkowe gadżeciarsto mnie ominęło. Poza tym wydaje się nie do końca wygodny dla wysokich mam i większości ojców, bo gondola jest bardzo nisko.

    Ten przewijak mnie tez zszokował, bo ma wiele funkcji. A pozniej bardzo szybko stanie sie zwykłym meblem codziennego użytku. Bugaboo- jak każdy wozek ma swoje minusy. Ta gondola jest rzeczywiscie nisko, ale! Jest najwieksza na rynku i np. dzieci urodzone jesienią spokojnie beda sie w niej mieściły rowniez wiosna.

    ile ma dlugosci? my mielismy z dadaparadisogroup.pl i byla suuuper! a moi chlopcy byli i sa zreszta duzi 🙂 jak dla nas zaprezentowany wozek jest za niski. 2 najlepsze wozki jakie mialam to wlasnie z dada i oczywiscie phil and teds sport

    Aniu chyba gondola jedo fyn jest jednak większa 😉 choć nie tak disajnerska oczywiście. Najładniejszy z całego wpisu dywanik i ta mała nóżka :-*

    A mnie właśnie przewijanie na łóżku się sprawdziło 🙂 przewijak tylko zajmował miejsce, bo i tak przewijaliśmy wszędzie, tylko nie na przewijaku. A wózek bugaboo no coż… sorry, że to napiszę, ale to najbrzydszy wózek jaki widziałam, niewarty swojej ceny. Dywanik mega 🙂 przymierzam się i przymierzam do zrobienia podobnego 🙂

    Przy wyborze wózka najważniejsze były dla mnie dwie kwestie: gondola, w której można przewozić dziecko w samochodzie i spacerówka, która rozkłada sie zupełnie na płasko. Do tego gondola musiała być wysoko a spacerówka nisko. Mam taki wózek tyle, że życie trochę zweryfikowało moje poglądy: nigdy nie wpielismy gondoli do samochodu (ale za to miała grube ścianki na tyle, ze w zimie do wózka wystarczył kombinezon i kocyk, no i była duża – staszak jeździł 10 mcy młodsza rok). Wózek niezniszczalny – w pełnym użyciu od czterech lat przez cały rok! Zastanawiałam sie nad buggaboo takim poszerzonym jak sie miała urodzić moja córcia. Ale nieprzekonala mnie jednak spacerówka… Zdecydowałam sie na easywalkera duo dla dzieci z różnica dwoch lat i sprawdził sie cudownie!
    Dla mnie cudownym gadżetem na pierwsze trzy mce życia dziecka była wanienka bebe jou na stelażu. Dlaczego? Bo jest wysoka i ma odpływ! Wspaniała rzecz :-D. Jak maluchy wyrosły z tej wanienki to sie przerzuciliśmy na taka tradycyjna. To był koszmar! Nisko, cieżko, nie raz zalana łazienka woda z wanienki… Szybko przeszliśmy do wanny…
    Jestem wielka wielbicielka chusty! Starszak pierwsze 4 mce życia nie uznawał wózka, wiec chustowalam go codziennie. Młodsza wózek lubiła, ale czasami miała gorsze dni. Wiadomo, z dwójka niełatwo. I wtedy z pomocą przychodziła mi chusta: małe na brzuchu, starszak koło nóg i można było odkurzyć, wyprasować, wstawić pranie, zrobić obiad i nawet upiec niejedno ciasto! 🙂
    Miłego dnia! 🙂

    Cameleon to moja miłość niespełniona. 😉 3-cia generacja to najlepszy wózek ever. Niestety 2-ka przegrała z Jane Riderem w temacie składania do samochodu. Po prostu Ridera złożyliśmy szybciej. Ja jestem zafiksowana na punkcie składania wózka i to razem z gondolą. I jeszcze musi się zmieścić do mojego mini-bagażnika. 3-ka już nie ma tych mankametów… 😉
    My mieliśmy zwykłą wanienkę, ale z odpływem, a przewijak na blacie w łazience (mamy duuuży) i to się u nas w 100% sprawdziło. Na stojaki po prostu nie było i nie ma u nas miejsca.
    Kocyki muślinowe uwielbiamy i używamy do dziś. Polecam i kupuję wszystkim mamom.
    Laktator i niania z monitorem oddechu to dla dla mnie must have. A teraz na pewno kupiłabym jeszcze dostawkę do łóżka rodziców.

    Tak i nie. Gondola micro składa się, ale osobno, nie na stelażu. Wystarczyło pociągnąć. Dużo wygodniejszy sposób niż to wyciąganie listewek w bugaboo starym. http://minitraper.pl/img/cms/zloz.jpg Duże koła odpinają jedną ręką. Ładny wózek, zwrotny, prowadziłam go jedną ręką. Duży kosz. Duża gondola z odpinaną całkowicie budą. Fajna amortyzacja i bardzo wygodny ręczny hamulec. Spacerówka wysoko i ustawiana pionowo, więc dziecko mogło siedzieć przy stole, dopóki się zaczepy nie rozluzowały – wtedy już był luz i zawsze była lekko odchylona. Ale to produkt hiszpański, nie podołał zimie. Projektanci chyba nie przewidzieli go na śnieg posypany solą. 😉 Trochę śniegu popadało i miałam wrażenie, że pcham krzesło, a nie wózek. 😛 Pisze o wersji 2011 w sumie, bo wózek z tego rocznika mieliśmy. Może teraz się poprawił. 😉 Taki mieliśmy: http://www.eurekakids.net/g/3535248P09/combination-3-in-1-rider-chassis-with-matrix-light-paper-moon.jpg

    Wydaje mi się, że z zakupem wózka jest jak z wyborem jaki facet nam się podoba. Każdy ma inny gust i zwraca uwagęna inne rzeczy. Osobiście mam Tako Alive. Zapłaciliśmy za niego niecałe 2 tys. Gondola ma prawie 90cm choć moja październikowa córa w niej już nie jeździ nadal by się tak mieściła. Koła pompowane, nadaje się i do miasta i po terenie(co wykorzystuję najczęściej). Ma 4 ztopniową regulację w spacerówce, zawieszenie miękkie i twarde. Nadaje się dla wysokich osób nawet ok 190cm. Łatwo się składa do małych rozmiarów i ma rączkę do przenoszenia. Jedyny minus to wpięcie gondoli czy spaceróewki. W nowszych modelach o wiele łatwiejsze w obsłudze.

    Z przewijaka korzystaliśmy do 4 miesiąca. Teraz wykorzystukemy Małego Geniusza z pianki, którego polecałaś. Spisuje sie i w domu i na wyjazdach. Nie raz uratował mi dywan.

    Nianię mamy najprostszą z BabyOno i wystatcza nawet na 110metrach a jest o wiele tańsza.

    Ręczniki mamy z Terjan i BabyOno choć osobiście wolę te pierwsze.

    Kocyki mamy różne ale nadal ukochany Zosi jest polarowy z Home&You.

    Nawilżacz mieliśmy kupić, jednak gdy kupiliśmy dom okazało się, że lepiej inwestować w nawiewniki, bo jest aż za duża wilgotność powietrza.

    Przy noworodku dopisałabym suszarkę albo szumisia, termoforek np z pestami wiśni i kosz na pieluchy. Sangenica używamy do dziś lrzez co nie wiem, co oznacza smrodek z pieluch.

    No cóż, przyjaciółka musi mieć do Ciebie mega zaufaniem skoro przystało na takie drogie zakupy ☺. Hmmm, tego wózka bym nie brała… za niski, za drogi i nieładny. Dla mnie gondola musiała być wysoko i obszerna i mieć wpinany fotelik samochodowy. Przy drugim dziecku uwielbiałam chicco (nie pamiętam modelu, to było 8 kat temu), a przy trzecim mam dadaparadisogroup i jestem bardzo zadowolona. Dla mnie – wysokiej osoby- bomba! Nie wyobrażam sobie ciągłego schylania się nad wózkiem. No i jest śliczny!

    Do gondoli mozna oczywiscie wpiac fotelik, wozek jest super, wystarczy wyprobowac go raz w sklepie i juz innego sie nie chce ?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

SMARTPARENTING - nebule.pl dla rodziców, którzy chcą wiedzieć więcej