Blog parentingowy dla rodziców, którzy chcą wiedzieć więcej
Dla mamy

Rozkład dnia

Kilka razy pytałyście mnie czy również nasz rozkład dnia jest oparty na pedagogice M.Montessori. Dziś chciałabym Wam napisać jak wygląda nasz zwykły dzień.

SONY DSC

Jeżeli Lila budzi się przed 7 to zazwyczaj wstaje z nią Tata (wiem, wiem dobrze mam;)

ok 7.00-  wstajemy- kilka porannych przytulasków i idziemy do łazienki. Załatwiamy toaletę poranną i idziemy do salonu. Ja nie mogę żyć bez kawy, dlatego tuż po przebudzeniu potrzebuję filiżanki tego napoju. Lila rano lubi obejrzeć bajki, włączam jej tv i zazwyczaj jest wtedy Angelina Balerina. Ja mam czas na spokojne wypicie kawy, sprawdzenie poczty, przejrzenie Instagramu. Zazwyczaj po pół godz. Lila mówi, że chce już śniadanie.

ok 7.30 robimy śniadanie w kuchni. Zazwyczaj przygotowuję owsiankę lub jaglankę, a Lilka bawi się na podłodze.

Po śniadaniu (u M.Montessori) jest czas na pracę własną. Dzieci same wybierają pomoce, z którymi będą pracować. Tak też jest i u nas. Czas po śniadaniu zawsze wykorzystujemy najlepiej jak możemy. Lilka pracuje z pomocami, układa z klocków albo pomaga  mi w moich mniej przyjemnych pracach domowych. Robię pranie, ogarniam dom, w międzyczasie czytam, bawię się z Lilką. Dużo ostatnio śpiewamy, rysujemy i lepimy z ciastoliny.

ok. 10-11 idziemy na spacer do parku, na plac zabaw. Drugie śniadanie jemy tuż przed wyjściem lub po drodze.

ok 12-13 wracamy do domu, Lilka zasypia w wózku. Przekładam ją do jej łóżka. Ja mam wtedy czas na sprawy blogowe. W czasie jej drzemki zazwyczaj nie zajmuję się niczym innym. Potrzebuję tego czasu tylko dla siebie.

ok 14-15 Lilka wstaje, idziemy do kuchni i robimy razem obiad

15-16 jemy obiad, czekamy na Tatę

17-18 W zależności od pogody planujemy drugą część dnia. Często wychodzimy razem na spacer, plac zabaw.

Około 18.30 wracamy do domu. Mamy wypracowany już pewien rytuał, w którym Lila czuje się dobrze.

18.40-Bajka na Mini Mini- Angelina później Piotruś królik. Zazwyczaj już pod koniec bajki Lila prosi żeby iść na kolację

19.10-kolacja

19.30- kąpiel (kąpiemy codziennie, chyba, że jest chora)

Po kąpieli czytamy książki, bawimy się na podłodze w salonie. Wyciszamy Lilkę, pali się lampka. Później zabieram ją do sypialni kładę się z nią w jej łóżku, przytulam i śpiewam. Lilka zasypia ok 21.

Ot i cała filozofia.

Jak widzicie podążam za Lilką. Jedzenie podaje jak mówi, że jest głodna. Jeżeli chce iść na podwórko to idziemy. Jeżeli nie chce iść na plac zabaw to prowadzimy dyskusje. Teraz jest taki czas, że Lila lubi postawić na swoim. Ja jestem w stanie na to pozwolić jeżeli to nie uderza w moje granice i o ile jestem w stanie zaakceptować łażenie po kanapach, stanie na oparciu i zapalanie lampki 100 razy to są rzeczy, na które nie pozwalam, ale zawsze tłumaczę dlaczego. Ale o tym będzie innym razem:) Miłego dnia!

Ten wpis ma 31 komentarzy

  1. Hania

    Sprawa ma się podobnie u nas, wręcz tak samo, z wyłączeniem bajek rano;-)

    • Nebule-Ania

      Wraz z blogowaniem podczas drzemki? ja tylko wtedy mogę się skupić. Wieczorem jestem nie do życia i nie mam siły na takie wysiłki intelektualne.

      • ononaono

        U nas poza bajkami jest bardzo podobnie – tyle tylko, że podczas drzemki mam czas na najpilniejsze zlecenia (korekty, redakcje), ale jest to czas wyłącznie dla mnie.

      • Nebule-Ania

        A kiedy blogujesz?

      • ononaono

        Kiedy bloguję? Ostatnimi czasy sporadycznie i tylko wtedy, gdy:
        a) mała śpi (czyli wieczór)
        b) nie mam pilnego zlecenia na jutro 😉

  2. joanna

    Duża dziewczynka! Identycznie to wygląda u nas,poza bajkami. Planuję zupełnie nie pokazywać kreskówek do 3 rż. Narazie tatuś wspomaga się animowanymi clipami i piosenką dziecięcą o długości max pięć minut..Inaczej nie radzi sobie z przewinięciem..

    • Nebule-Ania

      Ja uznałam, że najlepszy jest umiar. Lilka ma kilka ulubionych, fajnych bajek. My też razem z nią oglądamy i się śmiejemy:)

      • joanna

        i pewnie słusznie 😉 ja po prostu jakoś nie widzę celowości wprowadzania bajek u mojej niespełna półtoraroczniaczki 😉

  3. Anita

    „o ile jestem w stanie zaakceptować łażenie po kanapach, stanie na oparciu i zapalanie lampki 100 razy” – kopiuj wklej u nas 🙂

  4. Paula

    Super post ! 🙂 Czekam na kolejny z tym tłumaczeniem bo mimo że ja łumaczę a nie tylko zabraniam widzę że moja córa często ma to gdzieś 🙁 😀 Twój blog jest moim ulubionym. A mam jeszcze pytanie czy Lila bawi się Lego Duplo ? Jak tak jakie zestawy polecasz ?

    • Nebule-Ania

      Paula, ok pomyśle nad tym. Dziękuję bardzo to mi daje dalszego kopa!
      Lila bawi się Lego duplo od niedawna. Post na temat już się pisze. Dzięki:)

  5. Ana

    Jestem mamą 3 miesięcznego malucha i od kiedy trafiłam na Twojego bloga drzemki mojego synka spędzałam na jego czytaniu 😉 aż przeczytałam cały! W wielu sprawach statam się mieć podobne podejście, książki które czytacie są na mojej liście must have a polecane przez Ciebie zabawy są bardzo inspirujące. Dzisiejszy post bardzo fajny, niecierpliwie czekam na kolejny!

  6. kika1983

    no przybijam piątkę – u nas to samo. Tylko zamiast mini mini jest jim jam i zamiast Angeliny jest Świnka Chudzinka 😉 i Hugo co to znaczy (to Hugo to b.fajne jest tak btw) …. no o kąpiel jest o 21 ale reszta taka sama 🙂
    pozdr. dla Lilki od Lilki :0
    /kika1983

    • kika1983

      aaaa jeszcze jak tłumaczyć że myć zęby trzeba – wrrr normalnie jakiś kryzys ogarnął moją Lilę – wcześniej sama otwierała paszczę i wołała oooo (z piosenki hej szczoteczko) i biegła do łazienki a od tygodnia jest masakra ! mówię że idziemy myć ząbki a ona nie i koniec – chowa się wszędzie byle nie pójść do łazienki jak już ją podstępem tam zwabię to mowy nie ma nie chce buzi otworzyć – zaciska i jeszcze czasem wywala język…. ja sił nie mam no przecież dziecko nie może mieć nie mytych zębów od tygodnia 🙁 tłumaczę jej że mama myje, tata myje idt że to ważne żeby mieć zrdowe i czyste (a ona z uśmiechem pokazuje że ona ma akurat – ciusiu – czyste) wrrr
      dajcie skuteczne metody – co mówić co robić jak nagle pojawia się bunt w myciu zębów 🙁 bo oszaleję ….
      /kika1983

      • Nebule-Ania

        Lilce jakoś podpasowały tamte, ale zobaczymy. W ogóle mam jeszcze kilka hitów na komputerze. Może o tym napiszę..
        A co do mycia zębów to z doświadczenia wiem, że im bardziej się zachęca tym efekt jest odwrotny. A może z mężem niech spróbuje? Tak na luzie. Albo może pastę nową macie?
        Pozdrówki dla prawie 2-letniej Liluchny

      • joanna

        u nas zadziałało z myciem zębów kiedy pozwoliłam H. myć moje moją szczoteczką, a ja w tym czasie myję jej 🙂 wtedy może to trwać nawet i 10 minut 😉 nie wiem ile ma Twoja córeczka, moja 16 miesięcy 😉

      • kika1983

        Ania –
        pasta ta sama od czasu 6 mc życia Lilki :-/
        z tatą w ogóle nie bardzo nic chce robić – jest tylko mami na tapecie
        już próbowałyśmy że Lila myje mamie a mama myje Lili :-/
        wczoraj jej bajkę wymyśloną o myciu ząbków opowiadałam i dała sobie wymyć
        a z moją mamą to już w ogóle nie ma mowy o myciu zębów , ale i bunt jest przy zmianie pieluch czy przy jedzeniu – generalnie Lila jest na nie ;p … to się chyba nazywa bunt dwulatka ?

        ps. Dla Liluchny też buziaki jeszcze nie urodzinowe – poczekamy do 26 :0)

        Joanna-
        moja Lila ma 2 latka prawie (jest wrześniówką tak jak Lila Ani)
        niestety to już przerabiałyśmy 😉

      • kika1983

        ściągnij sobie SONG for Kids with PINKFONG – Lila moja uwielbia – 🙂 jeszcze dokupiłam jej dodatkowe piosenki, wszystkie „śpiewa” i tańczy a najlepiej lubi Hello.

  7. Listopadowa

    Plan dnia mamy bardzo podobny:) różnią sie troche nasze poranki i wieczory:) Felek spi do 8.30 a zasypia o 20 zaraz po wspólnej kolacji i kąpieli. Zasypia tez sam. Ma po prostu taka potrzebę:) jak jestesmy z nim w jego pokoju wieczorem to sie odwraca w lozeczku i nam macha mówiąc „dada” czyli jakby przetłumaczyć na nasze mamy juz spadać i dać mu święty spokój:)))))

    • Nebule-Ania

      O wow, a Felek śpi jeszcze w dzień? Do 8.30 mówisz…. Są czasem takie dni, że o 8.30 mam wrażenie, że jest 15.30:)

      • Listopadowa

        Spi, spi i cos czuje ze jeszcze bedzie długo miał ta potrzebę snu popołudniu. Jak spi za mało bo ktos np. zadzwoni dzwonkiem do drzwi to jest do wieczora strasznie marudny i w sumie taki troche biedny bo sam sobie z tym zmęczeniem nie radzi a nie jest to typ co padnie na kanapie. Z tym spaniem to ma to po mnie. Mi nie wystarcza 8 godzin snu. Minimum 9-10 musze spac nocą zeby normalnie funkcjonować. W dzien jak Felix spi a ja nie mam nic do zrobienia w domu to tez śpię z nim:))) taka potrzeba snu:)

  8. Monika

    skąd ta pościel? Genialna:D

  9. Księżniczka w kaloszach

    U nas dzionek bardzo podobny – wcześniej ciut wstaje L., brak bajek i drugie śniadanie w domu, po powrocie z podwórka -zwykle idzie z tatą i pracują „w obejściu”. Usypiam L. w dzień leżąc z nim w łóżku. Potem obiad koło 15-16.
    Czasami też gdy jestem mocno padnięta kładę się w tym czasie. Spać idzie najpóźniej do 20. Bloguję jak idzie spać. Albo rano, gdy z tatą jest na podwórku. W czasie drzemki zwykle czytam książki;] Wieczorem kąpie się albo i nie;] I zasypia sam.
    A ja wtedy pławię się w wannie;]

    • Nebule-Ania

      Wiesz, jak byłam u Mamy z Lilką to dzień wyglądał identyko jak u Ciebie. Świeże powietrze plus milion atrakcji związanych z mieszkaniem na wsi zwalał mnie z nóg o 21. Lilka zasypiała chwilkę wczęśniej. W 5 dni schudłam kilogram od biegania za Lilką po drodze i z góry na dół w domu;)

  10. justyna sobie jest

    podoba mi sie!!!!
    u nas wszytsko przesuniete o 2h bo wstajemy o 9 i J juz zazwyczaj nie ma drzemki.
    :*

  11. Kamila

    Hania też ma plan dnia, wprowadzony już dawno temu. Muszę przyznać, że ułatwia on życie każdemu z nas 🙂
    Lila cudowna! I te podkolanówki na tych małych nóżkach… <3
    Blog mistrzostwo świata- uwielbiam Was Ania!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *