Blog dla rodziców, którzy chcą wiedzieć więcej
Zabawki

Spełnić dziecięce marzenia

Z wiadomych względów w tym roku nie miałam za dużo czasu żeby przygotować Wam post z inspiracjami. Na szczęście zapisywałam sobie w moim folderze na Biurku, prezenty, które wpadły mi w oko. Lila i tak miała bardzo sprecyzowane marzenia i postanowiliśmy je spełnić. 

Od dawna marzyła o tym żeby zapisać ją na balet. Na szczęście znalazłam bardzo blisko nas zajęcia z elementami tego tańca. Są prowadzone raczej w formie zabawy  i to nam odpowiada. Dziewczynki  pląsają w rytm  (lub poza nim) muzyki w swoich różowych spódniczkach. Pewnie bardziej chodzi im o całą oprawę i wyobrażenia z filmów czy książek – niż o samą chęć bycia baletnicą. Lilka marzyła o prawdziwych baletkach i stroju, więc na Dzień Dziecka postanowiliśmy to życzenie spełnić.

Wybrałam francuskie Repetto, ze względu na wygląd i jakość. Jak już wyrośnie z tego zestawu to schowam go do jej pudełka z pamiątkami z dzieciństwa.

20160524-DSC_7373

Jak już pewnie zauważyliście mniej u nas zabawek edukacyjnych, a więcej „różu” i typowo dziewczęcych zabawek. Taki mamy etap i nie staram się go hamować czy powstrzymywać. Oczywiście wciąż trwa u nas faza na litery oraz język angielski (może niedługo na ten temat napiszę). Podobają jej się wszystkie rzeczy różowe, brokatowe i mocno związane z  jej płcią. Przestała nawet bawić się kolejką. Zaczynam wątpić w gender;)

Więc do prezentu na Dzień Dziecka dołożyliśmy jeszcze taki zestaw: Janod. Jego nazwa i ilość różu zwala mnie z nóg, ale to JEJ ma się podobać. A ja się cieszę, że udało mi się znaleźć taką zabawkę w drewnie, a nie szajsowatym plastiku.

20160524-DSC_7326

20160524-DSC_7320

No i nie byłabym sobą gdybym nie dorzuciła jakiejś zabawki edukacyjnej. Jest to Tablet sensoryczny, który wypatrzyłam już dawno, ale postanowiłam go pokazać dopiero teraz.

Jest to dwustronna tablica, na której z jednej strony jest rzep, a na drugiej tablica suchościeralna.

Lepsza zabawa jest oczywiście po czarnej stronie;) Do plastikowego „długopisu” wkłada się sznurek (sznurówkę) i przeciąga się po powierzchni. Sznurek zostaje na rzepie i w ten sposób powstają kolorowe wzory. Niby takie proste, ale robi ogromne wrażenie. Na koniec można przeciągnąć  palcem po powstałym rysunku- fajne wrażenie sensoryczne i pomocne przy nauce pisania liter.

20160524-DSC_7382

20160524-DSC_7386

20160524-DSC_7384

20160525-DSC_7402

a tu możecie zobaczyć jak to działa

Znalazłam jeszcze dwie fajne rzeczy z tej firmy przeznaczone dla innych grup wiekowych:

Zestaw konstrukcyjny dla dzieci 2+

 

pol_pl_Zestaw-konstrukcyjny-Georello-Junior-Quercetti-10299_1

Magnetyczna mozaika dla dzieci 5/6+

pol_pl_Tablica-magnetyczna-Mozaika-Quercetti-10300_1

Te 3 zabawki wydają się być idealne na wyjazdy, a wakacje tuż tuż:)

A dla naszego najmłodszego członka rodziny, który potrafi patrzeć tylko na czarno- białe wzory na mojej bluzce lub czapce wybraliśmy praktyczne prezenty, z których przynajmniej skorzysta.

Muślinowe body Lodger– idealne na upały

20160525-DSC_7409

Otulacz– kocyk muślinowy, który miała też Lilka i używa do dziś

20160525-DSC_7415

oraz  cieniutki otulacz zapinany na rzepy, bo synek lubi być mocno otulony

20160525-DSC_7417

 

Ten wpis ma 2 komentarzy

  1. Ania

    Tablet już wykupiony 😉 Ja chciałabym synom kupić coś takiego wow i nieszablonowego, ale… z doświadczenia wiem już, że największa radość będzie z kolejnego samochodu. Wciąż biję się z myślami 😉

  2. markdottir

    U nas jest podobny etap: „mój ulubiony kolor to różowy, jasny różowy”. 😉 Takie życie. Na 1 czerwca czeka jasnoróżowa spódnica z toną falban i książka „co kryje las” oraz piękny tekturowy zamek Djeco do jej ukochanych plastikowych księżniczek magiclip. Dla równowagi. 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *