fbpx

„Jano i Wito” – książka do wspierania rozwoju mowy WYNIKI

W naszym domu od dłuższego czasu panoszy się nowy język obcy. Każda rzecz, każdy przedmiot, każda czynność ma swoją skróconą nazwę. Wszystkich określeń używamy wspólnie i sami wymyślamy nowe nazwy. A wszystko po to żeby nauczyć mówić naszego najmłodszego członka rodziny.

W ostatnim live, który prowadziłam na Instagramie padło wiele pytań jak wspomagamy rozwój mowy Julka, że tak pięknie mówi. Odesłałam Was do mojego wpisu na ten temat Jak wspomagać rozwój mowy

Wszystkie wspomniane wyżej „metody” przychodzą mi bardzo naturalnie. Ale wiem, że niektórzy z Was mają z tym problemy. Pamiętam jak jedna czytelniczek napisała do mnie wiadomość, że jej synek niewiele mówi i nie bardzo wie co ma zrobić. Zapytałam ją jak np. zwraca się do synka, prosi o powtórzenie różnych rzeczy i jak zadaje pytania. Była lekko zdziwiona kiedy jej napisałam, że śmiało może trochę uprościć komunikacje z dzieckiem. Długie polecenia, czy też wyrazy trudne do wymówienia mogą wpływać na dziecko demotywująco.

Zapytałam ją: Kasia, a jak jest ulubiona zabawka Twojego syna?

Samochód – odpowiedziała.

Po chwili też dodała, że on nie wymawia tego słowa, bo jest za trudne.

Powiedziałam jej, że rzeczywiście wypowiedzenie słowa: „samochód” jest za trudne dla rocznego dziecka. Ale równie dobrze może nazywać go: brrym brrym (wibracja warg bez „r”), dudum lub zwyczajnie krócej: auto.

Pamiętam jej zdziwienie, że samochód to przecież auto, a „auto” jest zdecydowanie łatwiej powiedzieć.

Tak jak pewnie się domyślacie, że nasz nowy język opiera się na wyrażeniach dźwiękonaśladowczych i neologizmach. To właśnie na ich podstawie dzieci się uczą mówić.

Większość rzeczy, czynności ma u nas w domu swój odpowiednik, który jest o wiele łatwiej powiedzieć. 

hej ho – to pojazdy budowlane

kawa – to wszystkie napoje

koko – wszystkie ptaki

dudu – to auta

tuli tuli – to przytulać

aaaaaa- to spać

Lila zaczęła wymyślać różne śmieszne rzeczy, właśnie na tej podstawie np. że odkurzacz robi: odku odku

Junior powoli już przechodzi do wyrazów i krótkich zdań, a wszystkie wypowiedzi buduje właśnie na onomatopejach.

Duży wkład w rozwój mowy mają też książki i codzienne czytanie. Mamy dosłownie kilka książek, które są napisane z wyrażeniami dźwiękonaśladowczymi, więc kiedy Wiola Wołoszyn (również logopeda, autorka bloga matkawariatka.pl) powiedziała mi, że zamierza napisać taką książkę dla dzieci to powiedziałam jej, że w ciemno ją biorę pod patronat. I tak się stało – trzymam właśnie w rękach egzemplarz książki, która jutro trafi na półki sklepowe.

Jano i Wito to jej trzecie dziecko, spełnienie młodzieńczych marzeń.

Dwóch chłopców podczas zabawy przy pomocy magicznego kamienia wyrusza w krainę onomatopei. Chłopcy spotykają żabę „kum kum”, węża „sssss”, ptaszka „ćwir ćwir”, konika polnego „cyk cyk”, ale wciąż nie mogą wrócić do domu. W końcu im się to udaje i przenoszą się prosto w czułe ramiona rodziców.

Bardzo prosta historia, która jest naszpikowana wyrażeniami dźwiękonaśladowczymi. Na każdej stronie pojawiają się te same zwroty, aby pomóc dziecku w zapamiętaniu. Powtarzalność jest bardzo pożądanym zabiegiem przy wspieraniu rozwoju mowy.

Do tego przepiękne ilustracje, których autorem jest Przemek Liput. Bardzo podoba mi się to, że na stronach jest dużo białej przestrzeni. Pozwala ona skierować wzrok dziecka, na to co istotne. Przez to dzieci nie mają najmniejszego problemu z odnalezieniem odpowiedniego elementu. Pojawił się nawet mały element sensoryczny, który lubię w książkach. Kamień jest chropowaty, a autorka zachęca dziecko żeby go dotknęło.

Jano i Wito jest według mnie genialną książką do wspierania rozwoju mowy i nauki pierwszych słów. U nas nawet w jeden dzień zdetronizowała „Pucia”.

Mam również dla Was niespodziankę. Razem z autorką i wydawnictwem przygotowałam dla Was 5 książek. Wystarczy, że w komentarzu pod postem napiszecie jakie najśmieszniejsze wyrażenie dźwiękonaśladowcze  lub neologizm mówi bądź mówiło Wasze dziecko. Bawimy się do 27.09.17 r.

Książka do kupienia TUTAJ

WYNIKI

Dziękujemy za tak liczny udział:) Książki wędrują do:

Michasia

apsik

Myszko

Paszunia

Mamulka_anulka

Napiszcie na kontakt@nebule.pl swoje dane teleadresowe.

Pracujemy nad jeszcze piękniejszym nebule.pl dziękujemy za Waszą cierpliwość!