fbpx
Blog parentingowy dla rodziców, którzy chcą wiedzieć więcej
My

Wakacje z dzieckiem- nie mylić z odpoczynkiem

Za nami 2-tygodniowe wakacje w Turcji. Bardzo spontaniczne, bo w we wtorek zdecydowaliśmy się na urlop, a już w następnym tygodniu witało nas gorące słońce i plaża. Mało czasu na przygotowania i domknięcie bieżących spraw, ale się udało. Z ogromną ulgą zamykaliśmy w piątek nasze komputery i naprędce robiliśmy listę zakupów na wyjazd.

Te wakacje wyobrażałam sobie zupełnie inaczej. Chyba się starzeję, bo marzył mi się urlop we Włoszech najlepiej samochodem. Zwiedzanie i odpoczywanie. Jednak takie wyjazdy musimy odłożyć na dłuższy czas. Podczas naszych ostatnich wojaży ujawniła się chorobą lokomocyjna u Lilki. Podróże autem są dla niej lekko mówiąc nieprzyjemne. Zdecydowaliśmy się nawet obrócić fotelik przodem do kierunku jazdy. Liczę, że to coś pomoże.

Tak więc, w niedzielę o północy domykaliśmy już nasze walizki i o 10 rano byliśmy nad  Morzem Śródziemnym. Przywitała nas piękna pogoda i cudowne krajobrazy. Nic więcej nie trzeba było nam do szczęścia. Lilka była oczywiście wniebowzięta. Nowe miejsce i mnóstwo atrakcji tak ją pochłonęły, że tylko kilka razy skusiła się na późną drzemkę. Całe dnie byliśmy na pełnych obrotach.

Wakacje mają swoje prawa i raczej nie przestrzegamy wówczas wielu zasad, które panują w domu. Na Lilkę ta zmiana i totalna samowolka zadziałały wprost proporcjonalnie do naszego luzu. Mąż się śmiał, że w pracy ma urlop od rozwiązywania konfliktów i sporów, a na wakacjach prowadzi rozmowy  pokojowe na jeszcze wyższym szczeblu z córką. Pojawiały się dość absurdalne sytuacje, z których dziś się śmiejemy jednak wtedy chcieliśmy żeby po prostu dziecko wysłuchało naszych próśb. Pewnie również dieta wysokowęglowodanowa plus codziennie lody miały wpływ na zaostrzenie naszych stosunków. No cóż, nikt nie mówił, że będzie to sielanka:) Przynajmniej mogliśmy odpocząć od naszych problemów i spraw codziennych. Brak sprzątania, gotowania, a nawet blogowania wprawiły nas w bardzo przyjemny nastrój. Lilce dobry humor również się udzielał i mówiła „znakomicie tu jest” lub „fajnie nam jest” po czym za chwilę zmieniała zdanie i chciała iść do pokoju. Nawet ja nie mogłam czasami zrozumieć jej logiki. Nasze 14 dni wyglądały jak dzień świstaka: pobudka, śniadanie, basen, obiad, plaża, zajęcia w klubie dla dzieci, minidisco i spanie. Jeden dzień poświęciliśmy na wycieczkę łódką. Lilka była oczarowana, do tego stopnia, że nie miała gdzie dać upustu swoim emocjom i biegała po łódce przez cały rejs, a ja walczyłam z moim słabościami…

Sama już nie wiem jakie wakacje byłyby idealne dla 2,5 latka. Ale na świeżo mogę śmiało powiedzieć, że będzie to miejsce gdzie jest piach, woda, plac zabaw, budka z lodami oraz rodzice i czy to będzie 50 km od domu czy 5000 to dla dziecka nie ma żadnego znaczenia.

W moich uszach wciąż brzmi rozdzierający płacz 2-letniej dziewczynki w samolocie, która nie chciała się zapiąć pasami i rodziców, którzy straszyli ją panem Zdzisiem. Miał ją zabrać. A ona stała i wniebogłosy krzyczała 40 minut.

p.s

pomiędzy minidisco, a zabawami na placu zabaw połknęłam w całości trylogię Miłoszewskiego i naładowałam akumulatory:)

Wakacje ultra all inclusive łącznie z całodziennym noszeniem na rękach na hasło: „tato, hoplaaa”.

DSC_1437 — kopia

DSC_1445 — kopia

DSC_1466-horz

DSC_1495

DSC_1456

DSC_1499

DSC_1546

DSC_1556

DSC_1564

DSC_1570

DSC_1577

DSC_1592

DSC_1595

DSC_1612

DSC_1625

DSC_1629

DSC_1660

DSC_1665

DSC_1678-horz

DSC_1682

DSC_1725

DSC_1736

DSC_1741 DSC_1777

DSC_1783

DSC_1797

DSC_1809

DSC_1843

DSC_1868-horz

DSC_1892

DSC_1924

DSC_1928-horz

DSC_1935

DSC_2038

DSC_2073

DSC_2090

DSC_2094

DSC_2118

DSC_2142-horz

DSC_2166


DSC_2195

DSC_2199

DSC_2244

DSC_2291

DSC_2301

DSC_2304

DSC_2307


DSC_2351

DSC_2360

DSC_2364

DSC_2405

DSC_2410

DSC_2421

DSC_2456

DSC_2463

DSC_2469-horz

DSC_2484

DSC_2520

DSC_2525

DSC_2529

DSC_2539

DSC_2582

DSC_2583

DSC_2604

DSC_2612

DSC_2623

DSC_2643


DSC_2670

DSC_2679

DSC_2721

DSC_2722

DSC_2740

DSC_2751

DSC_2767


DSC_2789 DSC_2815

DSC_2817-horz

DSC_2830

DSC_2832

DSC_2849

DSC_2869

DSC_2899-horz

DSC_2913

DSC_2917-horz

Sztorm
DSC_2930

DSC_2946

DSC_2948

DSC_2968

DSC_2970

DSC_2975-horz

DSC_2984

DSC_3008

DSC_3013

DSC_3034

DSC_3042

DSC_3064

DSC_3073

DSC_3151

DSC_3184


DSC_3235

DSC_3241

DSC_3244

DSC_3246

DSC_3278

DSC_3279

DSC_3280

DSC_3290-horz

DSC_3295

DSC_3303

DSC_3389

DSC_3390

DSC_3394

DSC_3398

DSC_3415

DSC_3434

DSC_3457

Kilka słów o hotelu, który był bardzo dobrze przygotowany na najmniejszych gości. Na terenie hotelu było nawet mini zoo:)

DSC_3304

DSC_3305

DSC_3308

DSC_3311

DSC_3314

DSC_3316

DSC_3317

DSC_3480

DSC_3490

Ten wpis ma 68 komentarzy

  1. Karolina

    Bajecznie. Piękne zdjęcia! Jaki masz obiektyw? U nas też „leniwe” wakacje zastąpiły to co lubimy najbardziej czyli zwiedzanie i objazdowe atrakcje… Z dzieciakami wakacje mają swój urok…

    • Nebule-Ania

      Dziękuję bardzo. Mam dwa obiektywy: stałkę 35 mm 1.8 i kitowy 18-140 (ale on dość ciemny) i robię nim tylko na zewn.

      • joanna

        Ania, a robisz na auto czy na manualu? My właśnie jesteśmy na wakacjach i czuję co piszesz o wpływie diety węglowodanowej albo nadmiarze wrważeń i ciągłym załamaniu kiedy żadne prośby nie działają. Myślałam, że coś z nami nie tak 😉

      • Nebule-Ania

        Robię na tylko na manualu. Mój aparat ma inny sposób myślenia;))))
        Hehe, a najlepsze jest to, że na posiłkach były wszystkie warzywa i owoce świata, a L. na zmianę tylko jadła: frytki, ryż lub makaron. A w domu z jedzeniem warzyw nie ma najmniejszego problemu. A jak Wasze wojaże?

  2. Agnieszka

    Hej 🙂 Jak się sprawdza płetwa do pływania?Bo właśnie się zastanawiam nad zakupem 🙂 Byłabym wdzięczna za opinie 🙂

    • Nebule-Ania

      Będzie o niej oddzielny wpis, bo w komentarzu to trochę za krótko. Jeżeli myślisz o kupnie to chwilkę się wstrzymaj. W pon powinien byc post:)

      • Agnieszka

        Czyli raczej na nie?

      • Nebule-Ania

        To zależy:) hehe u nas płetwa za kilka miesięcy bedzie świetnym gadżetem do nauki pływania. Teraz Lilka jest przerażona, że buzia jest mokra;)

  3. kas

    Piękne.wspomnienia uwiecznione na zdjęciach! jak sobie radzicie z chorobą lokomocyjną Lili? mój dwulatek tez ma problemy z jazda 🙁

    • Nebule-Ania

      Nic jeszcze nie robiliśmy. Przełożyliśmy fotelik przodem do kierunku jazdy, może się polepszy. Znam kilka sposobów na chorobę lokomocyjną i muszę je przetestować. Sama kiedyś to miałam, niestety.

      • Kasia

        Proszę o te sposoby 😉 Moja Lilka też ma chorobę lokomocyjną i zrezygnowałam z kupna fotelika tyłem do kierunku jazdy. Na niewiele się to zdało niestety bo dalej wymiotuje.

      • Nebule-Ania

        Ja ich jesCze na Lilce nie testowałam:) ale moge Ci napisać

      • Kasia

        Napisz proszę może u nas zadziała.

  4. Hania z dookoła nas;)

    Uśmiałam się na maksa!! Pamiętam jak w zeszłym roku w Portugalii pakowaliśmy wsio na plażę z 30 minut, dochodziliśmy do niej, a po 10 minutach Mikołaj chciał do hotelu tu i teraz:D nie strasz, że za parę dni będzie powtórka z rozrywki:D znów w Krakowie weszliśmy do hotelu po czym Mikołaj rzekł „chcę do domu”, bo nie było stacjonarnego telefonu przy łóżku o którym mówił całą drogę:D czasem ta nieracjonalność mnie powala;) No, ale zdjęcia cudo, zawsze to jakaś zmiana jednak, gotować nie trzeba;p

    • Nebule-Ania

      haha, ciężko lekko żyć, co nie? No właśnie ten nadmiar wrażeń chyba tak działa. Ja już mam plan na przyszły rok! Wyjazd koniecznie z inną rodziną z dzieckiem:)

  5. Basia

    Rozmarzyłam się… Piękne zdjęcia 🙂 wypatrzyłam na zdjęciach płetwe do pływania Swimfin, jak sie u Was sprawdza? nasz 2-latek pływa w skrzydełkach ale płetwa wydaje mi sie wygodniejsza, tylko nie wiem jak z wypornością w pozycji pionowej 🙂

  6. Paulina

    Gdzie bylicie na wakacjach bo nie widze w poscie?

  7. Aduś

    Przecudowne zdjęcia Anuś 🙂 PRZECUDOWNE!

  8. lisciasta

    Piękne zdjęcia!
    Urzekł mnie też kapelusik (słomkowy) Lilki. Można wiedzieć gdzie można go upolować?

  9. Martyna

    A ja mam dwa pytania „modowe”. Skąd masz tak sliczna biala koszule?a drugie kocyk na wózku Lilki co to za firma?