Blog parentingowy dla rodziców, którzy chcą wiedzieć więcej
Podróże

Węgry z dzieckiem – Budapeszt

Po powrocie  z naszych wakacji dostaję od Was setki wiadomości z różnymi pytaniami o nasz wyjazd. Postanowiłam zrobić krótki, ale treściwy przewodnik: gdzie się zatrzymać, co jeść, co zwiedzać?

Zacznijmy od początku – my nasze wakacje zaczęliśmy planować ok. 2 miesiące przed wyjazdem.

Pierwszym naszym kierunkiem był Budapeszt. To miasto ma w sobie coś magicznego i uwielbiam tam być. Jeżeli zamierzacie po raz pierwszy wybrać się na Węgry warto je odwiedzić.

Właściwie od początku byliśmy przekonani, że w Budapeszcie zatrzymamy się w Aquaworld – to hotel, w którym jest  aquapark. Czy z perspektywy czasu zatrzymalibyśmy się tam? Nie wiem. Napiszę Wam o plusach i minusach, bo to zależy co kto lubi:

  • hotel położony jest za miastem i na dojazd do centrum musicie poświęcić ok 30 minut
  • hotel jest w pełni przystosowany do potrzeb dzieci, są dostępne krzesełka, podstawki na krzesła, menu dziecięce (a nawet cały kącik dla niemowląt produktów Hipp (słoiczki, śliniaki, chrupki itd.). Jest też sala zabaw gdzie można zostawić dziecko pod opieką. Dzieci w tym hotelu będą się czuły rewelacyjnie.
  • za hotelem jest bardzo duży teren zielony z dużym placem zabaw i miejscem na spacery
  • do dyspozycji gości hotelowych jest duży basen  w środku oraz na zewnątrz, jest też spa i sauny (to wszystko jest nieodpłatne i były dni, że korzystaliśmy tylko z nich i nie wykupowaliśmy biletów do Aquaparku
  • jak już wspomniałam wyżej bilet wstępu do Aquaparku jest dodatkowo płatny (10 euro osoba dorosła, dzieci do 3 lat za darmo /Lilki nam nie liczyli, a ma prawie 5/) Jest to bilet na cały dzień – jeżeli je kupicie w recepcji hotelowej (na pokój) to możecie korzystać z atrakcji z przerwą (czyli np. rano 3 h i pod wieczór 3 h)
  • sam Aquapark jest reweeeelacyjny i jeżeli Wasze dzieci uwielbiają zjeżdżalnie i różne inne atrakcje to będą wniebowzięte. Są baseny wewnątrz i na zewnątrz. Strefa dla dzieci jest ogromna – brodzik, w którym Julian miał wody do pasa. Kiedy miał już dość wody to przy samych basenach bawił się na placu zabaw. Są zjeżdżalnie dla dzieci (myślę, że od lat 3) i różne inne atrakcje (np. akwarium z rybkami). Na zewnątrz są 3 baseny i wypływa się z nich z wewnątrz. W każdym basenie są inne temperatury wody, ale generalnie jest bardzo ciepło, nawet jak dzieci chodzą w samych kostiumach. Mamy również do dyspozycji ogromne jacuzzi, basen do pływania, duże zjeżdżalnie, miejsce do nauki surfowania – każdy znajdzie coś dla siebie. Od jakiego wieku jest ten Aquapark – myślę, że nie ma ograniczeń. Roczny Junior bawił się znakomicie i przy wejściu na 3 h w pełni korzystał. W środku Aquaparku jest też stołówka, ale nie jedzcie tam. Zdecydowanie lepsze jedzenie jest w lobby lub też w restauracji hotelowej.
  • obok hotelu jest też galeria handlowa (Auchan) i warto się tam wybrać po węgierskie smakołyki, a znajdziecie ich tam mnóstwo
  • z hotelu kilka razy dziennie odjeżdżają darmowe autobusy do centrum – nie korzystaliśmy z ich, ale myślę, że to jest dobry pomysł dla kogoś kto nie zna miasta. Można również nim wrócić.

W Aquaworldzie spaliśmy 5 nocy, a w Aquaparku byliśmy tylko 2 dni. Z perspektywy czasu myślę, że lepiej znaleźć coś bliżej centrum i np. 2 razy pojechać do Aquaparku na cały dzień. Gdzie szukać noclegów? My zawsze szukamy na booking.com. Następnym razem rozważyłabym jednak wynajęcia mieszkania na kilka dni np. przez airbnb.pl Szukajcie blisko centrum. Punktem orientacyjnym może być Hősök tere (Plac Bohaterów). Przy tym placu jest mnóstwo atrakcji.

Basen darmowy dla gości hotelowych

Aquapark

Co zobaczyć w Budapeszcie?

Myślę, że każdy sam może wpisać w Tripadvisor i zobaczyć co go najbardziej interesuje. My za każdem razem jak jesteśmy w Budapeszcie jeździmy na Górę Gellerta skąd jest najpiękniejszy widok na Budapeszt. Tym razem odkryliśmy również inne atrakcje właśnie w tej lokalizacji i już Wam o nich piszę.

Widok z Góry Gellerta

Po zejściu z góry poszliśmy zjeść zupę gulaszową z widokiem na panoramę Budapesztu w Búsuló Juhász Étterem, było przepyyyszne.

Tuż obok udaliśmy się na deser na lody do Füge bolt és kávézó. Tam napijecie się przepysznej kawy i zjecie naprawdę pyszne lody (mają nawet bezglutenowe rożki). W środku kawiarni są też rewelacyjnie wyposażone delikatesy, możecie kupić tam trochę pyszności na później.

Kiedy mieliśmy juz pełne brzuchy, a dzieci były rządne wrażeń wybraliśmy się na plac zabaw.

Powiem szczerze, że takich placów zabaw to im zazdroszczę! A mają ich naprawdę sporo, ale trzeba o nich wiedzieć. Ja oczywiście niżej Wam wszystko napiszę:)

Najpierw poszliśmy na Vuk Játszótér (jest minutę pieszo od lodziarni) i niestety akurat był w remoncie. Udało mi się zrobić tylko dwie fotki przez ogrodzenie, a możecie go w pełni zobaczyć TUTAJ  Jest wooow!

Idąc  na Górę Gellerta jest inny plac zabaw: Cerka Firka i spędziliśmy tam dwie godziny! Dzieciaki były przeszczęśliwe, że mogą się bawić na kredkach i w temperówce.

Takich placów zabaw jest o wiele więcej. Niestety przez to, że mieszkaliśmy tak daleko to nie mogliśmy z nich skorzystać. Ale dam Wam link do węgierskiej blogerki z linkami i adresami, gdzie znajdziecie m.in. takie cuuuuda! Gdybym mogła to bym tylko te place zabaw zwiedzała:)

4 km od Aquaworld jest TARZAN PARK– podobno świetny

8 najlepszych placów zabaw

6 super placów zabaw

Jednego dnia padało bardzo mocno i mąż wrzucił w google hasło: co robić w Budapeszcie z dziećmi kiedy pada deszcz? Wiecie co mu wyskoczyło jako pierwsze? Aquaworld, czyli hotel, w którym spaliśmy. Uznaliśmy, że mamy dość wody i wolimy porobić coś innego. Wybraliśmy się do centrum, które bardzo przypomina Centrum Nauki Kopernik, ale jest bardziej oldchoolowe: https://www.facebook.com/csodakpalotaja/

Po zabawach pojechaliśmy do malowniczo położonej restauracji  Dunyha. Nie wiedzieliśmy, że jest to cały kompleks i można się tam zatrzymać na kilka dni. Zobaczcie sami: Petnehazy Club – baseny, zielone okoliczności przyrody, pyszne jedzenie:)

Zoo i okolice Placu Bohaterów

Z racji tego, że urodziny Juniora wypadały nam na wyjeździe, więc postanowiliśmy je świętować w tradycyjny sposób – zabraliśmy dzieci do zoo.  Warto odwiedzić budapesztańskie zoo – spędziliśmy tam naprawdę fajny czas i na koniec spotkałam moją czytelniczkę z córką Lilką:)

Okolice ZOO to od setek lat tereny rekreacyjne. Na tzw. Wystawę Millenijną w 1896 roku – czyli na 1000-lecie państwa węgierskiego powstało tam mnóstwo atrakcji na weekendowe wypady „za miasto” (piszę w cudzysłowie bo dziś to ścisłe centrum). Zamek Vajdahunyad, wspomniane ZOO, wesołe miasteczko, cyrk miejski no i naturalnie baseny termalne. Dociągnięto tam wtedy nawet linię metra, która była pierwsza „kontynencie europejskim” (Celowo zawsze piszą formułując dokładnie w ten sposób – bo de facto pierwsze metro było w Londynie – ale UK to wyspa a na kontynencie prym wiedzie Budapeszt).

Teren zoo jest ogromny. Dzieciom się bardzo podobało. Jednak jak zawsze największą furorę zrobił tematyczny plac zabaw. Atrakcje  w kształcie zwierząt zajęły je na długo.

Jest tylko jeden minus – nie wiem dlaczego przy zwierzętach i atrakcjach nie ma informacji w języku angielskim.

W zoo byliśmy ponad 3 h i od razu po wyjściu udaliśmy się coś zjeść. Na przeciwko jest świetna restauracja z widokiem na jeziorko i fontannę: Robinson

Potem poszliśmy na plac zabaw położony za jeziorkiem.

A na koniec przeszliśmy w stronę Placu Bohaterów (warto zobaczyć, jeżeli ktoś jest pierwszy raz) oraz udaliśmy się w stronę Muzeum Rolnictwa (piękne miejsce) i wypiliśmy kawę w  kawiarni przy jeziorku.

Co można jeszcze porobić w tej okolicy?

Baseny termalne SchechenyiSpa (my mieliśmy w hotelu, więc tym razem nie skorzystaliśmy, ale wg mnie warto się wybrać)

Nie udało nam się dotrzeć do ulubionej restauracji mojego męża, ale może Wam się uda? Znajdziecie tam naprawdę pyszne dania kuchni węgierskiej. Kehli

Mieliśmy również w planach odwiedzenie Szimpla Kert miejsca gdzie można zjeść w pięknych okolicznościach. W niedziele jest tam też market.

Ogólnie w Budapeszcie jest wiele ciekawych restauracji, ale tym razem nie zdążyliśmy ich odwiedzić. Podrzucę też Wam link, który miałam zapisany przed wyjazdem. Są tam właśnie takie klimatyczne miejsca: TUTAJ

W następnych postach o naszym wyjeździe pokażę Wam:

  • pomysł na jednodniową wycieczkę z Budpesztu do Szentendre
  • post o tym co robić nad Balatonem

Jeżeli macie jakieś pytania, śmiało – piszcie je w komentarzach.

Ten wpis ma 14 komentarzy

  1. makabreski

    Byliśmy na Węgrzech jak mała miała 1,5 / 2lata a ja byłam w drugiej ciąży. Idąc do ZOO byłam przekonana, że to atrakcja bardziej „dla nas” niż dla dzieciaków, ale okazało się, że byliśmy w wielkim błędzie. Zarówno córka jak i synek znajomych w podobnym wieku nie chcieli wyjść z ZOO. Byłam naprawdę pod wrażeniem 🙂

  2. Ola

    Zainspirowani wpisem o Węgrzech wyruszamy tam na początku sierpnia z córkami: rok i 5 lat. Będziemy w miejscowości Heviz – 7 km na północ od Balatonu, blisko Keszthely.
    Jeśli do tej pory udałoby się napisać kilka słów o atrakcjach nad Balatonem dla naszych dziewczyn byłabym bardzo wdzięczna 🙂

  3. maya

    Nie orientujecie sie ile kosztuje ten Aquapark przy hotelu?

  4. efcia

    Aniu czy zamieściłaś kolejne wpisy, o których wspominałaś? My w te wakacje byliśmy w Budapeszcie i Gyuli. Planujemy odwiedzić Miszkolc przed sezonem albo znowu Budapeszt i coś jeszcze.

  5. Karolina

    W jakim miesiącu byliście w Budapeszcie?

  6. Patrycja

    Aniu,

    „za Twoją namową” wybieramy się w listopadzie po raz pierwszy na Węgry. Głównie chcemy pogrzać się w basenach termalnych, ale oczywiście też pozwiedzać.
    Którą miejscówkę poleciłabyś najbardziej?

    • admin

      Budapeszt jeżeli chcecie tez skorzystać z dobrodziejstw miasta, a jeżeli chcecie odpoczac od zgiełku miasta to Eger lub Miskolc

  7. Karolina

    Właśnie planujemy majówkę z dziećmi w Budapeszcie. Jest jedno ale – wstęp na baseny termalne jest zakazany dla dzieci do 14 r.ż. Pozostaje więc ten Aquaworld 😊 I doczytałam ze jeszcze jakies kąpielisko na wyspie Małgorzaty.

  8. Sylwia

    Właśnie wróciliśmy z 4,5 letnia córka z Budapesztu.
    Twój artykuł był dla mnie w dużej mierze wyznacznikiem atrakcji dla córki, byliśmy na Górze Gellerta, tamtejszych placach zabaw,w polecanej kawiarni koło placu Vuk (jest świetny),metrem w Zoo,parku,plyneltsmy statkiem a nawet specjalnie pojechałyśmy metrem na plac zabaw Rumini
    Oczywiście było też dużo spacerów
    Ogromne dzięki za te polecenia!!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *