Wychowanie

Jak wychować dziecko ciekawe świata?

Kiedy byłam w ciąży z pierwszym dzieckiem miałam różne myśli i  mnóstwo wątpliwości. Zadawałam sobie wiele razy pytania, czy dam radę być dobrą matką, czy też jak będę je wychowywała. Martwiłam się sporo, a przez bezsenność miałam sporo czasu na rozmyślanie, o tym jaka będę po narodzinach. 

Oprócz kwestii zdrowotnych bałam się też jednego, że nie będę dla mojego dziecka autorytetem. Zastanawiałam się, co będę odpowiadać na skomplikowane pytania kierowane do mnie z prędkością światła.

Pamiętam jak kiedyś opiekowałam się dziećmi mojego wujka i jedno z nich zadało mi skomplikowane pytanie, na które nie znałam odpowiedzi.

Przyznałam się, że niestety nie wiem.

Dziecko od razu zapytało mnie: „A dlaczego nie wiesz?”

Ta sytuacja mocno mi się wryła w pamięć i właśnie teraz do niego wracam.

Dzieci zadają mnóstwo pytań, na które często nie znamy odpowiedzi. Jest to zupełnie normalne zjawisko, które przytrafia się każdemu z nas. Mamy do tego prawo żeby nie znać cyklu rozrodczego chrabąszcza majowego. Nasz mózg wypiera takie informacje na rzecz ważniejszych dla przetrwania np. „Co dziś na kolację?”

W ciągu tych 5 lat mojego macierzyństwa jestem teraz na takim etapie, że prawie nie odpowiadam na pytania mojej pięciolatki. Często nie znam odpowiedzi, albo zwyczajnie nie jestem czegoś pewna. Jestem też takiego zdania, że to co ja o czymś myślę, wcale nie musi prawdą. Dlatego pozwalam na różne interpretacje problemu. Może moje dziecko będzie inaczej uważało i zwyczajnie nie chcę narzucać jej mojej opinii.

Co zrobić jednak żeby pomóc dziecku zaspokoić tą ogromną potrzebę poznawania świata?

Nie odpowiadam na pytania

Często tłumaczę dziecku dane zjawisko w taki sposób, aby miało okazję SAMO dotrzeć do sedna. Oczywiście, łatwiej jest podać gotową odpowiedź słowną, ale szansa na zapamiętanie tego jest niewielka. Staram się tak naprowadzać żeby odpowiedź pojawiła się sama np. gdzie jest wieża Eifffla? Mogłabym powiedzieć, że w Paryżu we Francji, mieszając łyżką zupę i nawet nie podnosząc głowy znad garnka. Ale czy moje dziecko zapamięta to? Raczej nie. Staram się zadawać różne pytania tak aby sama poznała odpowiedź. Przypominam zdjęcia, książki, które czytałyśmy, czy też motywuję do szukania.

Motywuję do szukania

Pamiętajcie, że im więcej zmysłów jest zaangażowanych w proces uczenia tym więcej jesteśmy w stanie zapamiętać. Otwieramy atlas, szukamy figurek do zabawy z budowlami, drukujemy karty z fotografiami. Jest wiele metod żeby znaleźć odpowiedź. Jak sama byłam dzieckiem i nastolatką to miałam wielką encyklopedię PWN. Zawsze kiedy czegoś nie wiedziałam, moja mama przynosiła tę czarną księgę i razem szukałyśmy odpowiedzi.

Staram się być cierpliwa

– Czasami ciężko z tym jest, ale się staram. Angażuję się w ten proces i często mówię po raz setny: A co Ty o tym myślisz?

Daję dobry przykład

Dzieci to doskonali obserwatorzy i nawet często nie wiecie jak bardzo. Ja najczęściej czytam książki jak dzieci śpią, ale ostatnio staram się to zmienić. One nie wiedzą, że ja w ogóle czytam! A tym samym nie daję dobrego wzoru. Czytam często tak żeby właśnie mnie widziały. Mistrzem jest mój mąż, który tygodniowo czyta po 2 książki, najcześciej wtedy kiedy dzieci nie śpią. Pokazuję też, że sama często czegoś nie wiem i szukam wtedy odpowiedzi.

Pokazujemy dzieciom świat

– podróże są doskonałą formą nauki i bardzo efektywną. Szczególnie jeżeli chodzi o nowe kultury, nowe smaki i języki. Staramy się je zabierać w ciekawe miejsca i do tego sporo się wtedy razem uczymy.

Otwartość na innych ludzi

Kiedyś myślałam, że ktoś kto ma inne wartości w wychowaniu może zepsuć mi to, co ja budowałam tyle czasu. A teraz myślę inaczej! Każda nowa osoba może ubogacić moje dziecko w nowe cechy i przekazać ciekawą wiedzę.

Daję poznawać świat przez wszystkie zmysły

Nie zwracam za bardzo uwagi na to, że dziecko się pobrudzi, może upaść (ale w tyle asekuruję), czy też powącha coś czego ja nie lubię. Otwartość na otaczający świat pokazujemy my – rodzice

Staram się nie indukować moich lęków

Często gryzę się w język żeby nie powiedzieć „Uważaj!” albo „To brzydko pachnie” „Jakie to obrzydliwe”. Często dzieci po nas przejmują takie zachowania, dlatego jestem oszczędna w słowach kiedy czegoś nie lubię.

Próbowanie nowych rzeczy

– Zawsze zachęcamy dzieci żeby spróbowały czegoś nowego. Jest to znakomite doświadczenie, które zostawi ślad na długo w ich pamięci.

Zadawanie pytań

Sama również zadaję wiele pytań, bo jestem ciekawa jaki jest punkt widzenia mojego dziecka. Często pytam: „A Ty co o tym myślisz?”

Stymuluję do zabaw słownych

Robię to po to żeby dzieci miały otwarty umysł. Na przykład córka szła ostatnio z tatą po krawężniku i wymyśliła, że lepsza nazwa dla niego to „krawężyk niż „krawężnik”, bo idzie się po nim wężykiem.

Książki

Jak wiecie uwielbiamy książki – mamy ich całą masę! Razem z mężem nigdy na nich nie oszczędzaliśmy i wciąż uważamy, że to najlepsza inwestycja. Szukamy w nich odpowiedzi na nurtujące pytania. Pewnie napiszecie, że łatwiej jest znaleźć w Google. Ja tak nie uważam. W internecie jest mnóstwo informacji, które nie są prawdziwe. Ciężko jest znaleźć coś, co jest na 100%, bo tak naprawdę każdy może w sieci pisać. Dlatego w tej kwestii wolę książki i jak Lilka podrośnie kupimy jej porządne encyklopedie i pozwolę weryfikować informacje z internetu w książkach.

Książki pełnią u nas różne funkcje, ale te które niosą kaganek oświaty są u nas bardzo często w użyciu. Niesamowite jest to, że z książek dla dzieci, my dorośli sami możemy się dowiedzieć wielu pasjonujących rzeczy, o których nic nie wiedzieliśmy. Ostatnio w moje ręce trafiła tak genialna pozycja, że postanowiłam ją pokazać w oddzielnym wpisie.

Jej autorem jest prof. Jerzy Vetulani, który był osobistością wybitną! Ostatnio trafiłam na wykład profesora pt: ”

„Jak żyć długo, mądrze i szczęśliwie? Refleksje neurobiologa” – prof. Jerzy Vetulani

Jeżeli jeszcze go nie oglądaliście, to koniecznie nadróbcie. Wysłałam go wszystkim moim znajomym i każdy z nich był zachwycony! Staram się stosować do wszystkich porad profesora i naprawdę mam takie poczucie, że żyję szczęśliwiej.

Tak jak wspomniałam prof. Vetulani wraz z zespołem napisał jedyną książkę dla dzieci o tym jak działa mózg. „Sen Alicji” jest książką naprawdę wyjątkową. Alicja, główna bohaterka zasypia, a w jej ciele dzieją się niesamowite rzeczy. Ten sen jest bardzo ciekawy, bo w jego trakcie krok po kroku dowiadujemy się niesamowitych informacji wplecionych w opowieść (taki zabieg żeby jeszcze lepiej czytelnik zapamiętał to co czyta tzw. storytelling). Książka jest naszpikowana wiedzą, ale podana w taki sposób żebyśmy mogli jak najwięcej zapamiętać. Do tego treści są wzbogacone dialogami i interesującymi ilustracjami, aby zaangażować jak najwięcej zmysłów.

Widać, że tę książkę napisali ludzie, którzy wiedzą jak ułatwiać procesy nauki, bo moja 5- latka już operuje słownictwem z książki i na przykładzie młodszego brata tłumaczy nam, że w czasie histerii dominuje u niego mózg gadzi! Ja musiałam przeczytać całą grubą książkę Stuarta Shankera  „Self reg” aby wyciągnąć z niej takie informacje. Znajdziecie tutaj też mnóstwo porad jak się efektywniej uczyć (szkoda, że w szkole tego nie uczą na początku.)

W zupełności zaspokoi ona ciekawość dziecka na temat neurobiologii, a może nawet zainspiruje do poznawania innych dziedzin nauki.

Książkę kupicie TUTAJ, a TU możecie obejrzeć filmik promujący

Jakie to rodzicielstwo jest przewrotne! Jak nie miałam dzieci, to martwiłam się, że nie będę znała odpowiedzi na wszystkie pytania jakie zadają mi dzieci. A teraz kiedy je już mam to się cieszę, że tej odpowiedzi nie znam i możemy razem poszukać informacji na ten temat. Dzięki temu będą wiedziały gdzie znaleźć odpowiedzi na nurtujące ich pytania.

Ten wpis ma 13 komentarzy

  1. Talkables.pl

    Otwarte i mądre wychowanie to otwarty, ciekawy świata umysł… dobry i ważny temat… również wspieramy dzieci pokazując im szeroką perspektywę nauki a nie jedynie wąskotorowe rozwiązania.
    Serdecznie pozdrawiamy!

  2. Joanna

    Mądre wychowanie nie idzie prosta droga. Trzeba niestety troszkę się wysilać..
    Co do czytania książek przy dzieciach to chyba dobry Muszę to zmienić…niech córka wie że mama czyta. A prof. Vetulani był wspaniałym człowiekiem. Kochałam jego wykłady…mówił tak że poprostu człowiek słuchał z otwartymi ustami. Cieszę się że miałam okazję go poznac. A książka jest następna na liście zakupów. Pozdrawiam

  3. Dominika

    Czy dla niespełna 4 latki ta ksiazka nie bedzie za trudna?

  4. Magda

    dostaliśmy tą książkę w szkole na mikołajki – jest świetna – też polecam!
    a przy okazji spodobał mi się pomysł na encyklopedię na prezent – możesz coś polecić dla prawie ośmiolatki czy to jeszcze za wcześnie/ czy kupować już taką dorosłą?

    • Nebule-Ania

      ooo! Super, że w szkole takie prezenty dają! Jeszcze się nie orientnowałam. Ja miałam taką grubą PWN – mam ją jeszcze u mamy i z sentymentem zawsze na nią spoglądam.

  5. Dagmara

    Przeciekawy wykład! A „Sen Alicji” już mam w koszyku z prezentami świątecznymi – nie mogę się doczekać wspólnej lektury z moimi dziewczynami 🙂 Natomiast to, co najmocniej zwróciło moją uwagę, to fakt, że czytacie (w sensie Wy, dla siebie, swoje książki) przy dzieciach. W dodatku 2 pozycje tygodniowo? Jak zapytuję??? Bo ja czas na czytanie rezerwuję podczas drzemek młodszej (gdy starsza w przedszkolu) oraz wieczorami, ale tak przy dzieciach, to właściwie nie wiem, jak.. 😉

    • Nebule-Ania

      To mój mąż jest mistrzem, a ja się jedynie staram 😉 Po prostu on korzysta z każdej wolnej chwili, chociażby to miało być 10 minut. Zdziwiłabyś się ile tych „bloków” po 10 minut jest w ciągu dnia:)

  6. Wichurka

    Pani Aniu strasznie przepraszam za pytanie z innej beczki. Czy mogłaby Pani podac mi tytuł książki, który zresztą znalazłam na Pani blogu a teraz od 4 dni szukam wśród postów i nie mogę znaleźć. ..chodzi o książkę ze zwierzętami o emocjach zdaje się z ruchomymi elementami. Bardzo dziękuję za pomoc. Pozdrawiam. Magda

  7. Wichurka

    O ta ta. Dokładnie. Strasznie dziękuję. I gratuluję wspaniałego bloga. Czytam regularnie 😌i czerpię wiele inspiracji…pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *